Mnie ta końcówka trzeciej części trylogii może mniej boli ze względu na to, że w dwóch poprzednich też znacznie bardziej lubiłem pierwsze 3/4 filmu niż końcówkę.
Conrado pisze: ↑25 cze 2026, 0:40
Do tego venom jako środek przeciwbólowy
A tam w ogole ta kwestia była poruszona? Pamietam, że maska chroniła go przed bólem. Ale sam venom chyba nie był porusozny ani w ogóle kwestia dlaczego maska miałaby to robić? Nie pamiętam szczegolow. Ale w tamtym urealnianiu świata komiksowego unikanie tego tematu nie było najgorszym wyjsciem.
i przypomniała mi się wcześniejsza dyskusja:
Mr.Chris pisze: ↑30 maja 2026, 13:11
Jak jest najlepiej sprawdzić, czy film się podobał? Ankiety, które większość olewa zaznaczając byle jaką opcję? Oceny, gdzie większość potrafi ocenić tylko na 1 albo 10? Czy może to ile film miał odtworzeń?
Przychodzi taki John do zarządu z prezentacją i myślisz, że czyta im opinie użytkowników, czy informację o tym co miało największą oglądalność? Czy może podpisują kontrakt na nowe produkcje dlatego, że użytkownik z forum swiatpilki.com napisał coś pozytywnego albo negatywnego o danym filmie?
Przykładasz istniejacą miarę tam, gdzie niekoniecznie musi mieć ona odniesienie 1:1. Jak kupisz bilet to kasa trafia do producenta. Jak obejrzysz film w telewizji to jesteś już odbiorcą reklam. A w streamingu. Wyobraź sobie sytuację, gdzie nagle w UE wchodzi prawo, że od lipca każda osoba posiadająca HBO Max ma obowiazek obejrzeć codziennie trzy odcinki jakiegoś serialu. Ten serial momentalnie stałby sie jednym z najpopularniejszych w historii, ale czy przyniosłoby to jakiś zysk dla HBO? Nie*.
Oczywiście to przykład absorudalny, ale ma pokazać o co chodzi. To nie oglądalność sama w sobie daje pieniądze.
Schodząc na ziemię to już normalną praktyką jest albo skakanie pomiędzy platformami, albo trzymanie się jednej ze względu na serial czy dwa, które użytkownik ogląda. I tacy użytkownicy rezygnują z platformy zaraz po finale serialu. I jeśli w miedzyczasie obejrzeli 10 filmów - to czy z tej oglądalności jest się co cieszyć? Najwyraźniej nie były to filmy skłaniające użytkownika do zostania na platformie. Ba, jeśli były słabe - to jest ryzyko, że raczej zniecheciły.
Bo to jest najwazniejszy wskaźnik w usługach streamingowych. Retencja użytkowników. Skłonność użytkownika do pozostani na platformie albo do tego, aby wrócił. Jeśli po analizie statystycznej wyjdzie im, że może i sporo ludzi obejrzało jakiegoś gniota (brawa dla marketingu na przykład), ale jakoś w tej grupie ludzi jest trochę (za) dużo ludzi, którzy odstawiają platformę na trochę dłużej niż zazwyczaj, troche (za) duzo ludzi, którzy krótko później rezygnują z niej w ogóle - to taka oglądalność wcale korzystna dla platformy nie jest.
Więc nie. Obejrzenie jakiegoś filmu na platformie steamingowej nie przyczynia sięautomatycznie do tego, ze takich filmów będzie powstawało więcej.
* a tu ciekawostka, która może nieco ludziom wyjaśnić: netflix kiedyś zainwestował gigantyczne pieniądze we własną sieć CDN oraz serwery u dostawców internetowych. Przez lata były to pewnie miliardy dolarów. Ale dzieki czemu nie musi płacić innym firmom za przesylanie treści. To sprawia, że dla Netflixa jak masz odpalony steaming 15 godzin na dobę to żaden problem. Dla HBO max szacuje się, że przy koncie rodzinnym, gdyby każdy miał włączone oglądanie przez 15 godzin dziennie to HBO max wiecej by wydało na przesyłanie treści użytkownikom niż otrzymalo od nich w abonamencie. Albo przynajmniej zjadłoby to znaczącą część tego abonamentu.