Leicester City
Leicester City
A założę nowy temat.
Leicester City - Swansea 2:0
brawo Lisy! Znakomity występ w wykonaniu drużyny Nigela Pearsona. Przeciwko Swansea rzadko kiedy jest łatwo i dzisiejszego popołudnia Łabędzie również były wymagającym rywalem, ale rozpaczliwie broniący się przed spadkiem zespół gospodarzy zagrał jeszcze lepiej. Beniaminek Premier League wykazał się pełnym zaangażowaniem, kibice także nie zawiedli pod względem żywego, gorącego dopingu. Na trybunach tętniło życiem, a sami piłkarze zrewanżowali się swoim fanatykom, osiągając niezwykle istotne zwycięstwo.
Początkowo gospodarze wyszli ustawieniem 3-4-3, z czasem uległo to przeobrażeniu w 4-5-1. Im bliżej końca rywalizacji, tym gospodarze coraz bardziej zaczynali myśleć o bierniejszej postawie i skupieniu na bronieniu skromnego, bezcennego 1:0. Na szczęście się to nie zemściło, aczkolwiek wyraźne cofnięcie się przyniosło kilka groźniejszych okazji dla Swansea na zdobycie gola. Najlepszą szansę miał Oliveira, ale napastnik ekipy Monka nie był w stanie pokonać Schmeichela, stając oko w oko z duńskim golkiperem. Bliskim szczęścia był również Montero, gdy piłka po jego uderzeniu głową nieznacznie minęła bramkę. Jak zwykle, przyzwoite zawody rozegrał Sigurdsson, który urozmaicał poczynania przyjezdnych i w pełni brał odpowiedzialność za rozgrywanie w środku pola.
Z ekipy gospodarzy należy wyróżnić zwłaszcza defensorów za solidną postawę w grze obronnej, a także doświadczonego Estebana Cambiasso, który jak widać na stare lata, czerpie jeszcze olbrzymią radość z gry i jest w stanie zaimponować na szczeblu Premier League. Dzisiaj Argentyńczyk po raz kolejny udowodnił, że jest trafionym transferem Lisów, a jak sobie przypomnimy, były gracz Interu trafił na King Power Stadium w zasadzie rzutem na taśmę.
Odnośnie gola na 2:0, to moim zdaniem należy obwiniać Fabiańskiego. Polak wypluł piłkę przed siebie i praktycznie wystawił ją jak na tacy Kingowi, a poza tym to on jest odpowiedzialny za ustawienie zawodników w murze, wobec tego nie usprawiedliwiałbym jego błędu faktem, że futbolówkę dostrzegł dopiero w końcowej fazie lotu.
Gratulacje dla Leicester. Ależ to będzie mecz z Burnley! Już w następnej kolejce.
Leicester City - Swansea 2:0
brawo Lisy! Znakomity występ w wykonaniu drużyny Nigela Pearsona. Przeciwko Swansea rzadko kiedy jest łatwo i dzisiejszego popołudnia Łabędzie również były wymagającym rywalem, ale rozpaczliwie broniący się przed spadkiem zespół gospodarzy zagrał jeszcze lepiej. Beniaminek Premier League wykazał się pełnym zaangażowaniem, kibice także nie zawiedli pod względem żywego, gorącego dopingu. Na trybunach tętniło życiem, a sami piłkarze zrewanżowali się swoim fanatykom, osiągając niezwykle istotne zwycięstwo.
Początkowo gospodarze wyszli ustawieniem 3-4-3, z czasem uległo to przeobrażeniu w 4-5-1. Im bliżej końca rywalizacji, tym gospodarze coraz bardziej zaczynali myśleć o bierniejszej postawie i skupieniu na bronieniu skromnego, bezcennego 1:0. Na szczęście się to nie zemściło, aczkolwiek wyraźne cofnięcie się przyniosło kilka groźniejszych okazji dla Swansea na zdobycie gola. Najlepszą szansę miał Oliveira, ale napastnik ekipy Monka nie był w stanie pokonać Schmeichela, stając oko w oko z duńskim golkiperem. Bliskim szczęścia był również Montero, gdy piłka po jego uderzeniu głową nieznacznie minęła bramkę. Jak zwykle, przyzwoite zawody rozegrał Sigurdsson, który urozmaicał poczynania przyjezdnych i w pełni brał odpowiedzialność za rozgrywanie w środku pola.
Z ekipy gospodarzy należy wyróżnić zwłaszcza defensorów za solidną postawę w grze obronnej, a także doświadczonego Estebana Cambiasso, który jak widać na stare lata, czerpie jeszcze olbrzymią radość z gry i jest w stanie zaimponować na szczeblu Premier League. Dzisiaj Argentyńczyk po raz kolejny udowodnił, że jest trafionym transferem Lisów, a jak sobie przypomnimy, były gracz Interu trafił na King Power Stadium w zasadzie rzutem na taśmę.
Odnośnie gola na 2:0, to moim zdaniem należy obwiniać Fabiańskiego. Polak wypluł piłkę przed siebie i praktycznie wystawił ją jak na tacy Kingowi, a poza tym to on jest odpowiedzialny za ustawienie zawodników w murze, wobec tego nie usprawiedliwiałbym jego błędu faktem, że futbolówkę dostrzegł dopiero w końcowej fazie lotu.
Gratulacje dla Leicester. Ależ to będzie mecz z Burnley! Już w następnej kolejce.
Re: Leicester City
czemu? Sympatyczna drużyna.janop pisze:Lipa. Mam nadzieję, że polecą.
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47554
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8353
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Leicester City
Może to ze złości, że Wasilewski gra za mało?
Ja tam też życzę Lisom najlepszego
Ja tam też życzę Lisom najlepszego
Re: Leicester City
Burnley - Leicester City 0:1
kolejny bardzo udany występ drużyny Nigela Pearsona. Zwycięstwo skromne i odniesione po ciężkim boju, a to gospodarze mieli lepsze okazje strzeleckie. Dość wymienić rzut karny, którego nie wykorzystał Matthew Taylor, a w końcówce rywalizacji bliski trafienia samobójczego był Marcin Wasilewski, ale na szczęście Polaka przed tragedią uratował Schmeichel, który z niesamowitym refleksem zareagował na niefortunne zagranie swojego kolegi. Świetny mecz zwłaszcza w wykonaniu Wesa Morgana, który w obliczu największej presji dał znać o swoim doświadczeniu i potwierdził, że w pełni zasługuje na opaskę kapitana. Partnerzy z zespołu niejednokrotnie dziękowali czarnoskóremu obrońcy za bardzo skuteczne interwencje. Niezły również w środku pola Cambiasso, trochę słabiej wypadł (słusznie zresztą zmieniony w drugiej połowie) Drinkwater. Inna sprawa, że jego następca na placu gry, Matthew James, nie wykazał się o wiele lepszą grą, a zdążył zmarnować znakomitą okazję na podwyższenie wyniku. Niby w stosunku do bramki znajdował się pod pewnym kątem, a samo podanie Vardy'ego nie było najdokładniejsze, niemniej jednak moim zdaniem rezerwowy Pearsona powinien wykazać się sprytem i uderzyć np. na bliższy słupek, co zapewne zaskoczyłoby Heatona bądź też zwyczajnie posłać piłkę na bramkę Burnley z większą siłą, a tak uderzył na pół gwizdka i to właściwie idealnie do nieznacznie wyciągniętej ręki golkipera gospodarzy. Zastanawiająca jest sytuacja w momencie ostatniego w spotkaniu rzutu rożnego. Wydaje się, że sędzia miał prawo do podyktowania (drugiej już w meczu) jedenastki dla ekipy Seana Dyche'a, aczkolwiek należałoby jeszcze spojrzeć na dokładniejsze powtórki rejestrujące starcie w polu karnym Leicester.
Lisy opuściły strefę spadkową, trzy punkty również dla Hull, a zapewne jeszcze Sunderland nie złożył broni. Robi się coraz ciekawiej.
kolejny bardzo udany występ drużyny Nigela Pearsona. Zwycięstwo skromne i odniesione po ciężkim boju, a to gospodarze mieli lepsze okazje strzeleckie. Dość wymienić rzut karny, którego nie wykorzystał Matthew Taylor, a w końcówce rywalizacji bliski trafienia samobójczego był Marcin Wasilewski, ale na szczęście Polaka przed tragedią uratował Schmeichel, który z niesamowitym refleksem zareagował na niefortunne zagranie swojego kolegi. Świetny mecz zwłaszcza w wykonaniu Wesa Morgana, który w obliczu największej presji dał znać o swoim doświadczeniu i potwierdził, że w pełni zasługuje na opaskę kapitana. Partnerzy z zespołu niejednokrotnie dziękowali czarnoskóremu obrońcy za bardzo skuteczne interwencje. Niezły również w środku pola Cambiasso, trochę słabiej wypadł (słusznie zresztą zmieniony w drugiej połowie) Drinkwater. Inna sprawa, że jego następca na placu gry, Matthew James, nie wykazał się o wiele lepszą grą, a zdążył zmarnować znakomitą okazję na podwyższenie wyniku. Niby w stosunku do bramki znajdował się pod pewnym kątem, a samo podanie Vardy'ego nie było najdokładniejsze, niemniej jednak moim zdaniem rezerwowy Pearsona powinien wykazać się sprytem i uderzyć np. na bliższy słupek, co zapewne zaskoczyłoby Heatona bądź też zwyczajnie posłać piłkę na bramkę Burnley z większą siłą, a tak uderzył na pół gwizdka i to właściwie idealnie do nieznacznie wyciągniętej ręki golkipera gospodarzy. Zastanawiająca jest sytuacja w momencie ostatniego w spotkaniu rzutu rożnego. Wydaje się, że sędzia miał prawo do podyktowania (drugiej już w meczu) jedenastki dla ekipy Seana Dyche'a, aczkolwiek należałoby jeszcze spojrzeć na dokładniejsze powtórki rejestrujące starcie w polu karnym Leicester.
Lisy opuściły strefę spadkową, trzy punkty również dla Hull, a zapewne jeszcze Sunderland nie złożył broni. Robi się coraz ciekawiej.
- Bassu
- Gwiazda

- Posty: 7156
- Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
- Reputacja: 677
- Kibicuję: Manchester United
- Lokalizacja: Mexico
Re: Leicester City
Na pewno z chęcią zobaczę Leicester w kolejnych rozgrywkach PL. To najciekawiej rozwijający się IMO beniaminek sezonu.

Take me home, United Road,
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United Road.
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23163
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6213
- Kibicuję: 4rsenal
Re: Leicester City
Lisy maja 8 wygranych meczów - 4 w pierwszych 29 kolejkach, kolejne 4 w ostatnich 4 
Re: Leicester City
Leicester City - Newcastle United 3:0
kapitalny występ Lisów. Szybko strzelony gol przez Ulloę w pewnej mierze musiał się odbić na postawie mentalnej Srok, ale nie zmienia to faktu, że podopieczni Nigela Pearsona w żadnym stopniu nie przejęli się porażką z Chelsea i dalej grają swoje. Wynik powinien być znacznie wyższy, okazji strzeleckich dla gospodarzy było mnóstwo, ale szwankowała skuteczność i piłka mijała bramkę Srok bądź też wybitnie bronił Tim Krul (m.in. znakomita parada po strzale głową Ulloi z dość bliskiej odległości). Znakomite zawody Wasilewskiego, zaliczył tylko jeden przegrany pojedynek (bodajże z Sissoko), ale w pozostałych bezpośrednich starciach z zawodnikami drużyny przeciwnej wychodził zwycięsko i słusznie w momencie opuszczania placu gry został nagrodzony przez kibiców burzą braw. Poza tym Polak wywalczył rzut karny, po którym Ulloa podwyższył rezultat na 3:0.
Newcastle było groźne tylko przez kilka minut i to w pierwszej połowie, gdy świetną szansę miał najpierw Rivière, a niewiele później Taylor. Kasper Schmeichel zachował jednak czyste konto. Nigel Pearson był dzisiaj pewny swego. Nie okazywał specjalnie radości po strzelonych golach. Miał świadomość, że jego gracze są w formie i ich obowiązkiem jest wygranie z będącymi w żenującej formie zawodnikami z St James' Park.
Miło się oglądało Leicester będące w tak skutecznej dyspozycji. Natomiast Newcastle zostało zdegradowane do pozycji zespołu broniącego się przed spadkiem.
kapitalny występ Lisów. Szybko strzelony gol przez Ulloę w pewnej mierze musiał się odbić na postawie mentalnej Srok, ale nie zmienia to faktu, że podopieczni Nigela Pearsona w żadnym stopniu nie przejęli się porażką z Chelsea i dalej grają swoje. Wynik powinien być znacznie wyższy, okazji strzeleckich dla gospodarzy było mnóstwo, ale szwankowała skuteczność i piłka mijała bramkę Srok bądź też wybitnie bronił Tim Krul (m.in. znakomita parada po strzale głową Ulloi z dość bliskiej odległości). Znakomite zawody Wasilewskiego, zaliczył tylko jeden przegrany pojedynek (bodajże z Sissoko), ale w pozostałych bezpośrednich starciach z zawodnikami drużyny przeciwnej wychodził zwycięsko i słusznie w momencie opuszczania placu gry został nagrodzony przez kibiców burzą braw. Poza tym Polak wywalczył rzut karny, po którym Ulloa podwyższył rezultat na 3:0.
Newcastle było groźne tylko przez kilka minut i to w pierwszej połowie, gdy świetną szansę miał najpierw Rivière, a niewiele później Taylor. Kasper Schmeichel zachował jednak czyste konto. Nigel Pearson był dzisiaj pewny swego. Nie okazywał specjalnie radości po strzelonych golach. Miał świadomość, że jego gracze są w formie i ich obowiązkiem jest wygranie z będącymi w żenującej formie zawodnikami z St James' Park.
Miło się oglądało Leicester będące w tak skutecznej dyspozycji. Natomiast Newcastle zostało zdegradowane do pozycji zespołu broniącego się przed spadkiem.
- HMK
- Toni Kroos
- Posty: 12402
- Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
- Reputacja: 2461
- Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
- Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
- Kontakt:
Re: Leicester City
Podobno Hiddink ma zostać nowym trenerem Lisów.
Diamen o Premier League pisze:Zaorać te ligę w pizdu xd

Re: Leicester City
Peter Schmeichel managerem Lisów. Zaskakująca decyzja, Chemik pisał powyżej o spekulacji dotyczącej Hiddinka, a tu w miejsce Pearsona wskakuje zupełny debiutant. Cóż, zobaczymy jak pójdzie Duńczykowi. Jedno jest pewne - Kasper nie powinien się bać o miejsce w bramce.
- Duch
- Entuzjasta Kraftu

- Posty: 9212
- Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
- Reputacja: 196
- Lokalizacja: z Tych najlepszych
Re: Leicester City
Skąd to info? Na oficjalnej i społecznościowych nic nie widzę.
Podobno wczoraj PS złożył aplikację na stanowisko, ale że już jest menedżerem?
Podobno wczoraj PS złożył aplikację na stanowisko, ale że już jest menedżerem?
Re: Leicester City
ja przed chwilą czytałem, że Bielsa jest kandydatem. Byłoby pięknie 
- Enjo
- Legenda Futbolu

- Posty: 18580
- Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
- Reputacja: 2240
- Kibicuję: AC Milan
Re: Leicester City
A i tak zostal Ranieri.
Re: Leicester City
blackmore pisze:Peter Schmeichel managerem Lisów. Zaskakująca decyzja, Chemik pisał powyżej o spekulacji dotyczącej Hiddinka, a tu w miejsce Pearsona wskakuje zupełny debiutant. Cóż, zobaczymy jak pójdzie Duńczykowi. Jedno jest pewne - Kasper nie powinien się bać o miejsce w bramce.
No chyba nie

Re: Leicester City
Ranieri? Gorzej się nie dało.






