Strona 1 z 14

Polak kibicem zagranicznego klubu ??

: 16 maja 2005, 22:49
autor: nowok
czytalem ostatnio na tym wspanialym forum rozmowe jednego z moderatorow z jakims kolesiem na ten temat i bardzo mnie on zainteresował;P... jak polak moze kibicowac klubowi z zagranicy ?? mi sie to wydaje dziwne ... ja co najwyzej sympatyzuje z Barcą bo podoba mi sie ich gra i nienawidze realu :twisted: ale mieszkam w Polsce ... wiecej, mieszkam w WLKP i kibicuje Lechowi .... smieszą mnie teorie "po co mam kibicowac polskim klubom skoro tak słabo grają i wogole" .... narzekamy na niski poziom naszej ligi a to na kibicach opiera sie siła klubu .... czy ktos w mediolanie kibicuje np. bayernowi ?? sądze że ze swieczką by takiego szukac. Mozecie mnie krytykowac ale naprawde mysle ze jest to smieszne ... coraz wiecej dzieciakow lata za realem, bayernem, milanem .... to troche przykre, w hiszpanii nie wiedzą dobrze gdzie lezy Polska a my sie nimi podniecamy.

: 16 maja 2005, 22:57
autor: petru
"Z jakimś kolesiem"...taa...szacunek najważniejszy :?. A co do tematu, to dla mnie to nawet ciekawa kwestia, dlaczego wyłącznie zagraniczny klub? Więc jak ktoś inny uzna za stosowne, to proszę zamykać, ale dla mnie to nie jest do końca jasne :wink:.

: 16 maja 2005, 22:57
autor: RoRo
Temat ciekawy i mam nawet cos do powiedzenia.

Nie iwem czemu lae ja nigdy nie lubilem polskich druzyn grajacych w naszej rodzimej lidze. Od zawsze jednem za Interem i mam gdzies czy we Wloszech wiedza zgdzie jest Polska. Ja lubie Vieriego a co, on moze iwe kim jestem ?? :wink: moze nawet by mnie nie polubil :cry: kto wie ...

POZDRO

: 16 maja 2005, 23:02
autor: Uchi_
Ja akurat nie raz byłem we Włoszech...w Rzymie, jak i w Mediolanie, byłem na San Siro, byłem w muzeum przy stadionie, ale to dopiero później...Znam kibiców np. z Vietnamu i jestem jak najbardziej dumny, że kibicuję Milanowi...w Polsce najbliższy jest mi Śląsk i ogólnie wrocławski sport :)...W sumie to Śląsk mam wpojony od urodzenia (ojciec) a Milan to w sumie to nie wiem :) Od kiedy pamiętam (koszulka Maldini #3)...Nie wiem, może jakoś poczułem klimat będąc we Włoszech :) Ale napewno zwykłej sympatii do nich nie mam ;) Podobnie jak Zazek :D

: 16 maja 2005, 23:03
autor: BUNCH
narzekamy na niski poziom naszej ligi a to na kibicach opiera sie siła klubu
Kibic nie gra, tylko pikarze...

: 16 maja 2005, 23:05
autor: petru
Ale instytucja socios nie jest możliwa w żadnym polskim klubie. Wiec jakieś znaczenie odgrywają.

: 16 maja 2005, 23:06
autor: Tomusmc
Hmm temat może być dobry, ale w innej formie. Ta rozmowa Zawdiego z Piwusem to czysty przypadek bo się chłopaki nie zrozumieli.

Temat można interpretować w inny sposób. Dlaczego większość kibiców woli zagraniczne kluby niż z Polski? nie mieszajmy już do tego dialogu użytkowanika z modem. Pozdro.

Jeśli któryś z modów uzna, że ten temat trzeba zamknąć to nie będę miał nic przeciwko.

Re: Polak kibicem zagranicznego klubu ??

: 16 maja 2005, 23:22
autor: Handsome Boy
nowok pisze:czytalem ostatnio na tym wspanialym forum rozmowe jednego z moderatorow z jakims kolesiem na ten temat i bardzo mnie on zainteresował;P... jak polak moze kibicowac klubowi z zagranicy ?? mi sie to wydaje dziwne ... ja co najwyzej sympatyzuje z Barcą bo podoba mi sie ich gra i nienawidze realu :twisted: ale mieszkam w Polsce ... wiecej, mieszkam w WLKP i kibicuje Lechowi .... smieszą mnie teorie "po co mam kibicowac polskim klubom skoro tak słabo grają i wogole" .... narzekamy na niski poziom naszej ligi a to na kibicach opiera sie siła klubu .... czy ktos w mediolanie kibicuje np. bayernowi ?? sądze że ze swieczką by takiego szukac. Mozecie mnie krytykowac ale naprawde mysle ze jest to smieszne ... coraz wiecej dzieciakow lata za realem, bayernem, milanem .... to troche przykre, w hiszpanii nie wiedzą dobrze gdzie lezy Polska a my sie nimi podniecamy.
juz sie tłumacze.

mieszkam w toruniu. w toruniu jest: klub zuzlowy, nie nawidze tego sportu. to w ogole nie powinno sie sportem nazywac, a juz zwlaszcza druzynowym. poza tym w totuniu jest klub pilkarski, ktory gra teraz w 3 lidze, czyli jak wiadomo, lig 3-cich jest chyba 4. jakby ligi regionalne. sa teraz na 2 miejscu z 3 punktami straty do lechii gdansk. moze awansuja, zycze im jak najlepiej. torun nie ma zadnych tradycji pilkarskich, zadnych. chyba byli kiedys w drugiej lidzer nawet, chyba nawet niezle im szlo, ale to bylo sezonowe. w toruniu wszyscy kibicuja druzynie zuzlowej, kibicow pilkarskich jest znikoma ilosc.

jakbym mieszkal i wychowal sie w poznaniu, w krakowie, w warszawie, czy lodzi to jestem pewny, ze kibicowalbym polskiej druzynie, ale na szczescie tak sie nie stalo i jestem kibicem najlepszego klubu na ziemi.
Barca - mes que un club!!!!!!!

Re: Polak kibicem zagranicznego klubu ??

: 16 maja 2005, 23:33
autor: Mentor
zawdi pisze:
nowok pisze:czytalem ostatnio na tym wspanialym forum rozmowe jednego z moderatorow z jakims kolesiem na ten temat i bardzo mnie on zainteresował;P... jak polak moze kibicowac klubowi z zagranicy ?? mi sie to wydaje dziwne ... ja co najwyzej sympatyzuje z Barcą bo podoba mi sie ich gra i nienawidze realu :twisted: ale mieszkam w Polsce ... wiecej, mieszkam w WLKP i kibicuje Lechowi .... smieszą mnie teorie "po co mam kibicowac polskim klubom skoro tak słabo grają i wogole" .... narzekamy na niski poziom naszej ligi a to na kibicach opiera sie siła klubu .... czy ktos w mediolanie kibicuje np. bayernowi ?? sądze że ze swieczką by takiego szukac. Mozecie mnie krytykowac ale naprawde mysle ze jest to smieszne ... coraz wiecej dzieciakow lata za realem, bayernem, milanem .... to troche przykre, w hiszpanii nie wiedzą dobrze gdzie lezy Polska a my sie nimi podniecamy.
juz sie tłumacze.

mieszkam w toruniu. w toruniu jest: klub zuzlowy, nie nawidze tego sportu. to w ogole nie powinno sie sportem nazywac, a juz zwlaszcza druzynowym. poza tym w totuniu jest klub pilkarski, ktory gra teraz w 3 lidze, czyli jak wiadomo, lig 3-cich jest chyba 4. jakby ligi regionalne. sa teraz na 2 miejscu z 3 punktami straty do lechii gdansk. moze awansuja, zycze im jak najlepiej. torun nie ma zadnych tradycji pilkarskich, zadnych. chyba byli kiedys w drugiej lidzer nawet, chyba nawet niezle im szlo, ale to bylo sezonowe. w toruniu wszyscy kibicuja druzynie zuzlowej, kibicow pilkarskich jest znikoma ilosc.

jakbym mieszkal i wychowal sie w poznaniu, w krakowie, w warszawie, czy lodzi to jestem pewny, ze kibicowalbym polskiej druzynie, ale na szczescie tak sie nie stalo i jestem kibicem najlepszego klubu na ziemi.
Barca - mes que un club!!!!!!!
U mnie jest dokładnie identyczna sytuacja. Podejrzewam (ba - jestem pewny), że gdyby u mnie w Lublinie istniał jakiś liczący się piłkarski klub to pewnie jemu bym kibicował a tak to lipa. Jeśli chodzi o żużel to niby TŻ Sipma Lublin miał w tamtym roku okazję awansować do extra ligi ale nie poszło z Zieloną Górą i lipa :cry: A teraz zapowiada się, że mogą nawet spaść jeszcze niżej :cry: :evil: No ale wracając do piłki to skoro żaden klub z polskiej ligi nie jest mi specjalnie bliski to samą ligą także nie interesuje się tak bardzo. Wybrałem Barcelonę i jestem z teo dumny. Nie mogłem wybrać lepiej 8)

: 16 maja 2005, 23:38
autor: nowok
BUNCH pisze:
narzekamy na niski poziom naszej ligi a to na kibicach opiera sie siła klubu
Kibic nie gra, tylko pikarze...

Crakovia odrodziła sie dzieki kibicom .... na Lecha gdy grał w 2 lidze przychodzilo kilkanascie tys kibiców co z pewnoscią pomogło w awansie ..... nie twierdze ze kibice wygraja mecze za piłkazy ale napewno są bardzo wazną czescią kazdego klubu .... chodzi mi o to ze za pare lat w naszej lidze bedą grały tylko takie kluby jak groclin czy amica .... ekstraklasa bedzie na wioskach, stadiony puste, a 'kibice' przed tv bedą oglądac zagraniczne ligi ..... mam nadzieje ze taki czarny scenariusz sie nie sprawdzi ale warto o tym pomyslec, nie chce nikogo potepiac, jesli kogos urazilem to przepraszam ale troche mnie to boli i musialem to wykrzyczec :P


PS. sorry za tego "kolesia" oczywiscie chodzilo o Zawdiego. pozdro

Re: Polak kibicem zagranicznego klubu ??

: 16 maja 2005, 23:48
autor: petru
Niggaz pisze:U mnie jest dokładnie identyczna sytuacja. Podejrzewam (ba - jestem pewny), że gdyby u mnie w Lublinie istniał jakiś liczący się piłkarski klub to pewnie jemu bym kibicował a tak to lipa. Jeśli chodzi o żużel to niby TŻ Sipma Lublin miał w tamtym roku okazję awansować do extra ligi ale nie poszło z Zieloną Górą i lipa :cry: A teraz zapowiada się, że mogą nawet spaść jeszcze niżej :cry: :evil: No ale wracając do piłki to skoro żaden klub z polskiej ligi nie jest mi specjalnie bliski to samą ligą także nie interesuje się tak bardzo. Wybrałem Barcelonę i jestem z teo dumny. Nie mogłem wybrać lepiej 8)
O przepraszam. W Lublinie macie Motorek :D. Pamiętam, że jakieś 2 miesiące byli na stadionie Wawelu i grali z Wisłą II. Bardzo brzydko o nas śpiewali :cry:. Poza tym to dobra ekipa, bo było ich więcej niż emerytów, którzy zwykle chodzą na nasze rezerwy :roll:.


Żeby nie było. Ja wcale nie dziwię się tym, którzy nie mają w mieście klubu z tradycjami, więc utozsamiają się z zagranicznymi. Przynajmniej wiedzą, co robią (chociaż możnaby wziąść Wisłę; kurcze wiślacki fanclub w Lublinie, to by było coś :twisted:).
nowok pisze:Crakovia odrodziła sie dzieki kibicom
W III lidze było ich 200 :roll:. Właśnie tyle co naszej emeryckiej ekipy na rezerwach.

: 16 maja 2005, 23:51
autor: Uchi_
Z jednej strony klub jest dla kibiców, ale z drugiej...dla $, bo jednak piłka to biznes który się opłaca :)
Cracovia bez kibiców, ale bardziej bez Filipiaka dalej byłaby tylko w czołówce III ligi...Jednak naprawdę szacunek za co to tam zrobili...pozostaje porządek zrobić jednak właśnie z...kibicami, bo jak narazie są największą hańbą klubu...W Poznaniu to zawsze była atmosfera dla piłki, i pamiętam jak dziś ten sezon, gdy Lech pod wodzą Pintera ( ? ) razem z ŁKS-em pałętali się po ostatnich miejscach...Przyszedł Baniak, przyszły nadzieje, mądra polityka młodego Majchrzaka i Lech został rycerzem wiosny, a na mecze przychodziło wtedy po 20 tys. kibiców :O
Dlatego każdy w Poznaniu powinien mieć obowiązek bycia kibicem :wink: , ale teraz Lech to odpycha od siebie kibiców :) Nawet w tym sezonie co Lech spadał (99/00) to coś się działo, i mecze były dość zacięte :)
Biedota w naszym kraju powoduje, że nikt nie chce inwestować w naszą piłkę, i praktycznie Canal + utrzymuje większość klubów przy życiu...potrzeba więcej Cupiałów, czy Walterów, bo taki Kulczyk już prawie przejmował Lecha...trzeba utrzymać popularność piłki w Polsce, a nawet ja podnieść dwu, trzykrotnie...Najlepiej byłoby dostać zgodę na ME 2012, bo € napewno się znajdzie, powstaną nowe stadiony, wielka piłka będzie w Polsce, Polacy będą w wielkim turnieju, oraz zarobi na tym praktycznie każdy kto w to inwestował...

Re: Polak kibicem zagranicznego klubu ??

: 16 maja 2005, 23:54
autor: Mentor
piwus pisze:
Niggaz pisze:U mnie jest dokładnie identyczna sytuacja. Podejrzewam (ba - jestem pewny), że gdyby u mnie w Lublinie istniał jakiś liczący się piłkarski klub to pewnie jemu bym kibicował a tak to lipa. Jeśli chodzi o żużel to niby TŻ Sipma Lublin miał w tamtym roku okazję awansować do extra ligi ale nie poszło z Zieloną Górą i lipa :cry: A teraz zapowiada się, że mogą nawet spaść jeszcze niżej :cry: :evil: No ale wracając do piłki to skoro żaden klub z polskiej ligi nie jest mi specjalnie bliski to samą ligą także nie interesuje się tak bardzo. Wybrałem Barcelonę i jestem z teo dumny. Nie mogłem wybrać lepiej 8)
O przepraszam. W Lublinie macie Motorek :D. Pamiętam, że jakieś 2 miesiące byli na stadionie Wawelu i grali z Wisłą II. Bardzo brzydko o nas śpiewali :cry:. Poza tym to dobra ekipa, bo było ich więcej niż emerytów, którzy zwykle chodzą na nasze rezerwy :roll:.


Żeby nie było. Ja wcale nie dziwię się tym, którzy nie mają w mieście klubu z tradycjami, więc utozsamiają się z zagranicznymi. Przynajmniej wiedzą, co robią (chociaż możnaby wziąść Wisłę; kurcze wiślacki fanclub w Lublinie, to by było coś :twisted:).
nowok pisze:Crakovia odrodziła sie dzieki kibicom
W III lidze było ich 200 :roll:. Właśnie tyle co naszej emeryckiej ekipy na rezerwach.
Oddałem serce za drużynę
Oddałem dusze, własną krew
I wierzę że kiedyś zasłynie
Lubelski klub Nasz RKS
To My lubelscy fani
Fani chuligani
Za Motor, za RKS
Pójdziemy aż po życia kres RKS

Toż ja wiem, że Motor mamy :D 8)
O fanclub to będzie ciężko ale żeby się podlizać modowi :lol: to powiem, że spośród polskich drużyn (oczywiście poza Motorem RKS :wink: ) najbardziej sympatyzuję Wiśle Kraków. Kibicowanie to może nie jest ale zawsze coś :wink: :lol:

: 17 maja 2005, 0:16
autor: Andreyew
Moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego. Ja uwielbiam moj Bayer co nie znaczy ze nie darze uczuciem mojej Lechii - oczywiscie ostatnio zaprzestalem chodzic, ale jest to wywolane tym ze ostatnio bardziej wole obejzec jak walczy Lotos (zuzel) lub Prokom (koszykowka)...jednak na przed ostatnim meczu Lechii bylem i staram sie bywac coraz czesciej...Lechia jest w 3 lidze i jestem z niej dumny...mimo wielu moich wczesniejszych wypowiedzi (okres przejsciowy - sprawy prywatne). Zapewne nigdy nie zobacze na oczy zadnego z zawodnikow Bayeru (Nawet Krzynowka ktory "bywa" w Polsce, chyba ze przyjedzie do Gdanska) ale znam ich nazwiska na pamiec...rownie dobrze znam caly squad Lechii.

: 17 maja 2005, 0:49
autor: Pisakk
Andreyew pisze:Zapewne nigdy nie zobacze na oczy zadnego z zawodnikow Bayeru (Nawet Krzynowka ktory "bywa" w Polsce, chyba ze przyjedzie do Gdanska)
Ha a teraz mi powiedz, w jakim polskim klubie Krzynek zaczynał swą przygodę z pierwszą ligą?? :wink: Krzynówek bardzo żadko, ale jednak czasem zawita tu do nas, do Częstochowy 8) .

Ostatnio kurcze coś coraz częściej zjeżdzają się tu byli gracze (niedawno był Bojarski i mgr Magiera 8) ). Załatwiają sobie jakąś emeryturkę czy cuś? :?

Zawdi (vel T**** :twisted: ) pisał, że nie chodzi na mecze bo klub z jego miasta nie ma większych tradycji i teraz znajduje się bodajże w III lidze. Raków Cz-wa jest teraz w lidze czwartej (za rok na 98% w III), ale to nie zmienia faktu, że ja czuję jakąś więź z tym klubem, a to że teraz gdzieś się tuła (już niedługo szturm na MP :P ) to dla mnie nic nie znaczy i w środę znów wybieram się na stadion. A w Częstochowie mamy również całkiem niezłą siatkówkę oraz żużel, ale ja na przykład nie idę tokiem myślenia Zawdiego, że gdzie jest sukces to i ja tam jestem bo bym musiał też odwiedzać AZS Częstochowa czy CKM (czy jak to się tam nazywa) ale tego nie robię, bo zwyczajnie mnie to nie kręci.

PS. To nie wyklucza oczywiście mojej miłości do Valencii (zaraz się jakaś katalońska napinka zacznie :lol: )

Pozdrawiam :wink: