Podsumowanie roku 2019

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 11843
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 1172
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Kontakt:

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 16 gru 2019, 11:01

Przyszła pora na czas podsumowań, skoro powoli zbliża się kolejny rok. Jestem ciekawa, jak wspominacie ostatnie 12 miesięcy, a żeby nie rozdzielać tego na oddzielne wątki, proponuję zahaczenie od razu o różne obszary (oczywiście można wybrać wszystkie lub kilka):

Podsumowanie roku w obszarze osobistym
Podsumowanie roku w obszarze zawodowym
Roczne podsumowanie dokonań ulubionych drużyn/reprezentacji

I najważniejsze:
Co chcielibyście zrobić albo zmienić w roku 2020? Najlepiej bez ogólników ("być szczęśliwym", "zarabiać więcej"), bo cele łatwiej się realizuje, jeśli są mierzalne i określone w czasie. Czeka Was coś ciekawego w 2020, jeśli chodzi o życie osobiste, podróże, sport, pracę itd? Podzielcie się tym z resztą forumowiczów :)

Awatar użytkownika
19B10
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1862
Rejestracja: 12 paź 2018, 12:40
Reputacja: 358
Kibicuję: WRE

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 16 gru 2019, 11:19

Złożony temat poruszyłaś, ciężko się takie podsumowania robi, no ale spróbuję.

Mijający rok uważam za w miarę udany, wiadomo- zawsze mogło być lepiej :mrgreen:

W życiu osobistym wszystko po staremu- Żona ta sama, kredyt hipoteczny ten sam, kocica ta sama ;) Z rzeczy, które mi sprawiły frajdę to na pewno udany sezon rowerowy, polepszenie (delikatne, ale zawsze) stanu zdrowia i całkiem udany był to sezon turystyczny, udało się odwiedzić kilka miejsc w których wcześniej nie byłem.

Zawodowo? Chodzę do pracy bo muszę, pasjonatem nie byłem i nim nie zostanę. Staram się wykonywać swoje obowiązki, nie siedzieć za dużo na forum i to tyle. Wpadła nawet jakaś podwyżka, a od przyszłego roku zmieniam stanowisko, więc chyba całkiem dobrze wychodzi mi wykonywanie tych obowiązków.

Widzew? Wiosna wiadomo, wkurwienie na maksa spowodowane brakiem awansu, ale jesień wyglądała już dużo lepiej i wlała nadzieję w serce, że przyszły rok będzie lepszy.

Plany na 2020

W pracy zobaczymy jak na nowym stanowisku będzie, wielkich zmian się nie spodziewam, grunt żeby na koniec miesiąca stan konta się zgadzał. Podróże, mam nadzieję, jakieś wpadną, ale planów na razie brak, czas pokaże, ale Polska południowo-wschodnia jest moim celem już jakiś czas. Sportowo, to najważniejszy jest awans, no i fajnie by było gdzieś cztery litery na wyjazd ruszyć, też będzie to jakaś podróż ;) Ale najważniejsze to żeby zdrowie było, bo bez tego nie ma co snuć planów.

Awatar użytkownika
losiu03
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 809
Rejestracja: 05 lip 2019, 14:06
Reputacja: 116
Kibicuję: Manchester United

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: losiu03 » 16 gru 2019, 12:07

No to i ja sprobuje cos napisac na zabicie nudy :D

Podsumowanie roku w obszarze osobistym:
Sporo sie u mnie dzialo w tym roku tak naprawde, ale koniec koncow byl to mega pozytywny rok dla mnie i moich bliskich. Najwazniejsze to na pewno fakt, ze po dlugoletnim zwiazku ze swoja ukochana nareszcie zdecydowalem sie na oswiadczyny. Niespodzianki tutaj nie bylo i zgodzila sie! Tak wiec od maja naszym glownym tematem jest slub i wesele, ktory zabukowalismy na 2021 rok. Jak pewnie wielu z was wie, jest to temat rzeka, a te niecale dwa lata ktore nam zostaly to wcale nie tak duzo, aby ogarnac wszystko co by sie chcialo :)
Oprocz tego, sporo podrozowalem: udalo mi sie wybrac na tygodniowe wakacje na Krecie z mega ekipa, zaliczyc dlugi weekend w Rzymie, kilka wypadow do Walii, Szkocji i na poludnie Anglii, kilka wypadow do Trojmiasta, wypad w Bieszczady, a w marcu jeszcze weekend na wegierskich termach. Poczatkiem roku udalo sie rowniez wyskoczyc na narty do slowackiego Chopoka.
Dodatkowo powrot do regularnych treningow na silowni i zdrowej diety, co mnie bardzo cieszy, bo fizycznie czuje sie o niebo lepiej niz w ubieglym roku.

Podsumowanie roku w obszarze zawodowym:
Jako, ze mieszkam w UK w regionie mocno rozwinietym pod wzgledem przemyslu motoryzacyjnego, glownie ze wzgledu na fabryki Jaguara i Land Rovera oraz calej otoczki dostawcow, zaraz po studiach magisterskich zaczalem prace wlasnie dla JLR jako graduate (czyli taki polski stazysta). Po prawie dwoch latach praca zaczela mnie po prostu wkurzac, bo obowiazkow mialem nie mniej niz wyzej postawieni inzynierzy, wyplata o jakies 100% nizsza, a sama atmosfera w pracy byla lekko mowiac toksyczna. Dodatkowo ze wzgledu na kryzys silnikow diesla, JLR mocno podupadl w ostatnich latach i nie bylo sensu czekac kolejnego roku/dwoch az zaczna na nowo otwierac inzynierskie pozycje. W innej firmie pojawila sie super oferta dla inzyniera z moim skill setem, poszedlem na rozmowe i udalo sie! Znacznie lepsze warunki finansowe, super pomocni i mili ludzie, a sama praca pozwala mi sie rozwijac i tak naprawde ciagle ucze sie czegos nowego. Nie powiem, ze to idealna praca, bo takich nie ma, ale jestem bardzo zadowolony po szesciu miesiacach, a i sam pracodawca ocenia mnie w samych superlatywach. Ostatnio nawet niespodziewanie menadzer wzial mnie na rozmowe, informujac o tym, ze planuja dla mnie podwyzke, wiec pod tym wzgledem ten rok byl dla mnie naprawde wyjatkowy.

Roczne podsumowanie dokonań ulubionych drużyn/reprezentacji:
Manchester United. Kazdy chyba wie w jakiej obecnie sytuacji znajduje sie druzyna, aczkolwiek zmiana sterow i zmiana strategii druzyny co do wzmocnien na pewno moze napawac optymizmem. Oczywiscie nie jestem zadowolony z obecnej kadry, bo brakuje tam kilku wzmocnien, ale postawa tych mlodych chlopakow, ktorzy dostaja swoje szanse robi na mnie ogromne wrazenie. Same letnie transfery, ktore doszly do skutku trzeba rowniez uznac za mega wzmocnienia. Wan-Bissaka i James sa niesamowici, Maguire rowniez jest bardzo solidny w duecie z Lindelofem. Lato w wykonaniu zarzadu United powinno byc jednak lepsze, ale z niecierpliwoscia czekam na zime. Same wyniki nie powalaja i mozna powiedziec, ze jestesmy takim pilkarskim Robin Hoodem, bo zabieramy punkty czolowym druzynom, a oddajemy je tym ze srodka i dolu tabeli. Nie mozna jednak powiedziec, ze wyniki sa slabe i zdecydowanie sa podwaliny pod to, aby stworzyc super kadre. Patrze optymistycznie w przyszlosc i wierze, ze United wroci tam, gdzie ich miejsce ;)

Plany na 2020 to na pewno kupno mieszkania w Polsce pod inwestycje. Duzo w tej sprawie jest juz ustalone i to tylko kwestia czasu. Mysle, ze do marca sprawa bedzie zamknieta. Kolejna rzecz to daleka podroz. Prawdopodobnie padnie na Tajlandie, Meksyk lub Zanzibar, ale to nadal jest ustalane. Chcialbym rowniez ogarnac wiekszosc spraw zwiazanych z weselem i zapisac sie na treningi boksu.

Podsumowujac, 2019 bardzo pozytywny dla mnie, duzo zmian i waznych wydarzen, zarowno w zyciu osobistym, zawodowym, jak i w mojej ukochanej druzynie z Manchesteru :)

Awatar użytkownika
Ilka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7478
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 1130
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
Kontakt:

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 16 gru 2019, 21:10

To może ja trochę podsumuje rok 2019.

Życie osobiste.

Tutaj w porównaniu do zeszłego roku trochę się działo. W sierpniu poznałam faceta, który gdyby istniały ideały - byłby właśnie tym ideałem. Niestety życie w sprawach sercowych zawsze wycina mi numer. Tak było i tym razem. Jest jeden problem przez który ta historia raczej nie zakończy sie happy endem ;) Pisałam kiedyś o tym więc nie będę się powtarzala. Póki co jest dobrze i cudownie. Nie rozkminiam co będzie bo to nie ma sensu. Jeśli kiedyś się skończy to przynajmniej zyskam przyjaciela ;) bo żadne z nas nie będzie chciało całkowicie tego zakończyć.

Bieganie.

Wreszcie jestem zadowolona ze swojego biegania i ze startów. Wzięłam udział w czterech biegach, w tym na 10 km. Czasy może nie powalaja ale nadal jestem bardzo początkująca amatorka. Lepsze wyniki i rekordy zatem przede mną :) A teraz liczy się satysfakcja i radość, a ta jest wielka :)
Jestem pod wielkim wrażeniem pracy mojego organizmu i tego jak łatwo mi się teraz biega :)


Praca.

W tym roku zmieniłam stanowisko i przeszłam na cały etat. Niestety mam poczucie, że zdegradowalam się tak pod względem finansowym jak i pracy. To są minusy. Ale są też plusy. Kontakt z dziećmi, które są przecudowne, wolne weekendy, dużo wolnego (święta, miesiąc wakacji). Co przeważa zobaczymy po mojej decyzji, ale to już po nowym roku ;)

Podróże.

Poleciałam wreszcie do Barcelony :P Zwiedziłam CN i trochę polazilam po mieście :) Na wielki plus wycieczka :) A Barcelona jest cudowna <3 Może wkrótce tam wrócę :) :love:

Kluby.

Tutaj wszystko na minus.

Widzew - brak awansu
Lechia w siatkę - brak awansu
Barca - kompromitacja (kolejna już) w Lidze Mistrzów
Juventus - tylko Mistrzostwo
Manchester United - tutaj bez komentarza
Montreal Canadiens - zaginął gdzieś po drodze Pucharu Stanleya ;)


Plany na 2020!

Na ogół jak coś planuję to nigdy mi to nie wychodzi. Ale spróbujmy. :)

W życiu osobistym nie planuje nic bo to w moim przypadku ciężka sprawa.
Praca - tutaj mam wiele do przemyślenia. Być może dotrwam do wakacji w tej pracy, ale nie jest to takie pewne.
Bieganie - mam zamiar pobiec w dwunastu biegach i przebiec 1000 km. :) Poprawić swój wynik na 5 km, najlepiej do okolo 20 minut, jeśli oczywiście mam takie możliwości :) A 10 km przebiec poniżej godziny :) Może wreszcie uda mi się wyrzezbic trochę brzuszek i mieć jako taki zarys mięśni;)
Camp Nou zwiedziłam pora zaliczyć meczyk :) Mam nadzieję, że wreszcie się uda :) :love:

To chyba na tyle. Ogólnie rok nie najgorszy w moim życiu, ale w niektórych sprawach mógłby być lepszy i trochę łaskawszy dla mnie :) Może 2020 taki będzie?

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2916
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 1046
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 17 gru 2019, 20:12

1. Podsumowanie roku w obszarze osobistym

Udało mi się wydać moją drugą książkę (opracowanie naukowe), nad którą pracowałem przez ostatnie 5 lat, co jest dla mnie spełnieniem jednego z marzeń, tym bardziej, że w zebranie materiałów do niej włożyłem szczególnie dużo wysiłku. Mieszkam w rodzinnym mieście, które uwielbiam. Udało mi się polecieć na trzy mecze Berwick Rangers, zrealizowałem też planowaną od dawna wycieczkę na Podkarpacie. Niestety, moje życie duchowe jako katolika pogorszyło się przez ostatni rok, można tu już mówić o kryzysie w relacji z Bogiem – w 2020 roku będę tutaj musiał podjąć zdecydowane działania.

2. Podsumowanie roku w obszarze zawodowym

Od ubiegłego roku pracuję w moim zawodzie (co doceniam, zważywszy jak trudno jest dziś w nim dostać pracę), w dobrym miejscu ze znakomitymi przełożonymi. Chciałbym tutaj zostać na dłużej – póki co mam umowę na czas określony, mam nadzieję, że zostanie ona przedłużona.

3. Roczne podsumowanie dokonań ulubionych drużyn/reprezentacji

Cementarnica 55 Skopje. Piękny początek wielkiej katastrofy. Drużyna której kibicuję od 16 lat wygrała swoją grupę 4. macedońskiej ligi i awansowała do 3. Przegraliśmy co prawda baraże o awans, ale jako że Goblen Junior po spadku z 2. ligi nie przystąpił do rozgrywek trzecioligowych, to zwolniło się miejsce i jako przegrani baraży dostaliśmy miejsce w grupie północnej 3. ligi. Doszło do tego na krótko przed rozpoczęciem nowego sezonu, wobec czego nie było niestety czasu aby poczynić jakiekolwiek wzmocnienia, drużyna przystąpiła do gry z kadrą niemal identyczną jak w 4. lidze. Nie mogło się to skończyć dobrze. Po obiecującym remisie 2:2 na otwarcie przeciwko Besa-Vlazrimi zbieraliśmy już regularne baty. Najgorsze przyszło jednak w 7. kolejce – graliśmy u siebie z Ilinden, inną drużyną broniącą się przed spadkiem, i przy stanie 1:1 doszło do bijatyki i mecz przerwano (kilku piłkarzy gości trafiło do szpitala). Cementarnica została ukarana grzywną i walkowerem, a nie mając z czego zapłacić oddaliśmy walkowerami kolejne dwa mecze i zostaliśmy wykluczeni z rozgrywek :(. Tak oto awans przerodził się w katastrofę. Mam tylko nadzieję, że Cementarnica przystąpi do 4. ligi w nowym sezonie, i że nie będzie to koniec klubu :/.

Berwick Rangers. Niewiele lepiej niż Cementarnica. Berwick nie zbudowało dobrej drużyny na sezon 2018/2019 i od początku wiadomo było, że będziemy walczyć o utrzymanie w szkockiej League 2. Przez większość sezonu przysługę robili nam Albion Rovers, którzy spisywali się dramatycznie i zajmowali jedyne miejsce spadkowe (właściwie to barażowe – z League 2 nikt nie spada bezpośrednio), a my wlekliśmy się na przedostatnim (bezpiecznym) miejscu. Niestety, na koniec sezonu Rovers złapali formę i wyprzedzili nas, a w barażu w mistrzem Highland League Cove Rangers nasi zawodnicy nie mieli szans – przegraliśmy 0:4 i 0:3, spadając do Lowland League. Miałem nadzieję, że w sezonie 2019/2020 jeśli nie powalczymy o szybki powrót, to chociaż będziemy gdzieś w czołówce, ale nic z tego – mimo kilku ciekawych transferów na półmetku Berwick Rangers zajmują 12. miejsce na 16 drużyn, sezon stracony.

Najradośniejszy piłkarski moment 2019 r. – brązowy medal dla kobiecej reprezentacji Szwecji na Mundialu, wielki sukces moich ulubienic.

Najradośniejszy moment sportowy 2019 r. - chyba jednak minimalnie ponad triumfem Szwedek (choć w sumie nie jestem pewien :mrgreen: ) - moja ulubiona łyżwiarka figurowa, Kazaszka Elizabet Tursynbajewa po kilku latach wyników poniżej swojego potencjału i zmianie trenera sięgnęła po wicemistrzostwo świata i jaki pierwsza kobieta w historii wylądowała poczwórny skok w seniorskich zawodach. Przed programem dowolnym, w którym występowała jako ostatnia, denerwowałem się niewiele mniej niż przed najważniejszymi egzaminami.

4. Co chciałbym zrobić w 2020 r.

Poprawić jakość życia duchowego, podtrzymywać przyjaźnie, wydać następną książkę (manuskrypt prawie skończony), zrealizować planowaną wycieczkę na jedną z wysp szkockich Hebrydów, intensywniej aniżeli w ubiegłym sezonie pojeździć na nartach.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 8260
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 1207
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz.

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 17 gru 2019, 21:07

1) Zycie osobiste.

Dzieki tinderowi nawiazalem pare glebszych relacji ze studentkami mezatkami i mezatymi studentkami. Zainspirowany premierem Morawieckim wydymalem tez pare kobiet ktore prowadza wlasna dzialalnosc.
Empirycznie poznalem polski wymiar sprawiedliwosci. Poprzez niesprzyjajace okolicznosci i nieodpowiedzialne zachowanie osob trzecich musialem wydac srogie pieniadze zeby uniknac wiezienia. Oszczedze szczegolow moge natomiast powiedziec ze poza wszystkim bylo to dosc ciekawe doswiadczenie policja byla mila prokurator byl mily (przesluchanie w jego biurze a nie w pokoju bez okien) tylko sedzina troche naburmuszona ale z nia akurat duzo nie gadalem. Troche polecam a troche nie polecam zaleznie co macie zamiar wywinac.

2) Praca.

Wiadomo praca chamski sport ale ja akurat nie moge narzekac bo za bardzo sie na tym polu nie napoce. Pracuje ile chce i kiedy chce obiady jadam w domu i nikt mnie nie pogania.

3) Pilka klubowa.

Milan - gorzej niz [ch**]
Ajax - gdyby nie trzy ostatnie mecze to rok niemal perfekt
Arsenal - stabilnie [ch**].

4) Plany na 2020

Oby nie bylo gorzej niz w 2019. Chcialbym tez w koncu sie wybrac zobaczyc Wielka Rafe Koralowa zanim calkiem zbieleje.

Slim91
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7423
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 287

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 18 gru 2019, 1:55

1) Tutaj się w sumie niewiele zmieniło. Zdązyłem wrócić z Irlandii i do niej powrócić. :mrgreen:

2) Pierwsze pół roku miałem pracę we fajnych godzinach, ale niestety musiałem ją zmienić. Niestety na tym polu już nigdy nie będzie dobrze bo zroibłem trochę błędów w młodości.
w
3) Trudno tu pisać. Milanowi przepowiadam przyszłość niezmiennie od 5 lat więc nawet wyniki mnie nie martwią.

4)Zrobić grunt finansowy, aby na wiosne 2021 roku wrócić do Polski. Zwiedzić kilka miast w USA oraz znaleźć szybko inną pracę.

2019 był dużo lepszy niz 18' więc jest w miarę zadowolony. Dość dużo zwiedziłem, ale o tym napiszę w innym temacie.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 11843
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 1172
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Kontakt:

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 18 gru 2019, 9:45

Osobiste
Dużo w tym roku zwiedzaliśmy, mało chorowaliśmy, ograniczyliśmy kontakty z chamskimi ludźmi - to bardzo na plus. W sumie jedynym ciężkim wydarzeniem była konieczność operowania, a potem uśpienia psa, mimo że dobrze wiedziałam, że file nie żyją długo i psychicznie byłam na to jakoś w miarę przygotowana. Zmartwień dostarcza też życie mojej przyjaciółki, ale mam nadzieję, że niedługo wyjdzie na prostą i będzie wszystko dobrze. Ogólnie uważam, że był to dobry, spokojny, fajny rok i chciałabym takich więcej.

Zawodowe
Tutaj bardzo na plus - mam tylu klientów z umowami na pół roku lub rok, że rezygnuję z przyjmowania nowych zleceń. W 2019 inwestowałam w wiedzę i rozwój i to mi się zwraca, więc jestem z siebie bardzo zadowolona. Rok temu, właśnie w grudniu, po zapłaceniu podatków miałam małe święto - rekord, jeśli chodzi o dochody mojej firmy. Uśmiecham się na to wspomnienie, bo mamy kolejny grudzień, zarabiam 10k więcej i jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa, bo plany na 2020 mam bardzo duże.

Sportowe
Upadek AZS to mój największy ból, ale staram się wierzyć, że wyjdzie nam na dobre odstawienie pewnych osób od klubu.
Raków w ekstraklasie to z jednej strony duma i radość, a z drugiej - wkurwienie na sytuację ze stadionem i ciągły lęk o to, czy nas nie zdegradują. Myślę, że radzimy sobie przyzwoicie, ale szkoda, że często ładna gra nie przekłada się na wynik. Za to ewidentnie widać, że wzbudzamy jakąś niezdrową sympatię u komentatorów C+ - taką wręcz aż do przesady :lol2:
Włókniarz w pierwszej czwórce tabeli to bardzo miłe zaskoczenie, aczkolwiek apetyt rósł w miarę jedzenia i chociaż przed sezonem wszyscy nas zlewali, to już w trakcie było widać, że możemy powalczyć na szczycie.
Polska - tu najbardziej jestem dumna z Bartka Zmarzlika z tytułem IMŚ.
United - w sumie bez zmian, dalej mierzymy się z bolesnym zejściem o poziom niżej, jeśli chodzi o klasę drużyny i jej dokonania, ale wydaje mi się, że nie jest źle i że gorzej nie będzie. Nie są to łatwe lata dla fanów United, szczególnie w moim wieku, bo jednak od małego widziałam klub, który jest potęgą, a poza tym starzeję się i piłkarze mojego życia kończą kariery, ale nie tracę wiary w ten klub i dalej całym sercem kibicuję.

Plany na 2020
Na początek - zawsze jarają mnie parzyste lata, bo to oznacza wielką piłkarską imprezę w środku roku, a w 2020 dodatkowo także letnie IO (które lubię bardziej niż zimowe) :oops: Chciałabym, aby ten rok był co najmniej równie dobry, jak 2019, który uważam za bardzo udany. Najważniejsze - żeby młoda nie chorowała, żeby kolejny bratanek urodził się zdrowy i żeby rodzice też się dobrze trzymali.
Tyle, jeśli chodzi o życzenia, a teraz, co do planów: wybrać się w jakieś fajne miejsce na wakacje - myślę o Bieszczadach albo Mazurach, bo nigdy nie byłam, a męczy mnie już jeżdżenie nad polskie morze. Do tego powinnam: skończyć pisanie książki, ogarnąć sklep i zacząć sprzedaż. Wybieram się na kilka konferencji i szkoleń - i mam nadzieję wyciągnąć z nich dużo wiedzy, może też zacząć nawiązywać kontakty, czego zawsze unikałam. No i to ma być ten rok, w którym Marcin będzie mógł zmienić pracę, żeby być bliżej, więc najważniejszy cel to stały dochód na obecnym poziomie i budowanie oszczędności.

Awatar użytkownika
DDK
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9501
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 1681
Kibicuję: Tylko WISŁA

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 22 gru 2019, 12:36

Może i ja coś wrzucę?


OSOBISTE

Tyle zmian ile jeszcze nigdy. Na początku pierwszy przelotny romans, potem kilkumiesięczny spokojny związek bez większych emocji, a potem poznałem kobietę, którą zaprosiłem na stałe do Krakowa. Było blisko przeprowadzki, ale w końcu parę spraw się popieprzyło, jej brakło trochę odwagi i prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Z jednej strony serce podpowiada, żeby iśc w to dalej, bo bolało, a z drugiej rozum od poczatku podpowiadał, zeby odpuścić, bo taki ciężar jaki bym musiał z nią udźwignąć mógłby być jednak zabójczy.

Oprócz tego masa wyjazdów na weekendy. Chyba 3-4 weekendy w Warszawie i okolicach, 1 w Poznaniu, 1 w Piotrkowie, 1 w Łodzi, 1 nad morzem. Z dalszych to w maju 4-5 dni Barcelona i Liverpool, potem lipiec czy sierpień 4 dni Bratysława i Wiedeń, w październiku 4 dni Ryga i Wilno i teraz 6 dni znowu Barcelona. Jak do tego doda się wyjazdy na Wisłę to trochę tego będzie.
Z tych osobistych to jeszcze tatuaże i kupno kawalerki. Zdrowie w miarę dopisuje.

ZAWODOWO

W pracy bajka. Zarobki wzrosły do bardzo fajnych, do tego pierwsze miejsce sprzedażowe w konkursie mBankowym w całej Polsce, praca raczej bez stresu. Największy minus, to że miesiąc temu sprzedali nam firmę i nie wiadomo co będzie dalej.

SPORTOWE

Tutaj ciężko w ogóle skomentować to co się dzieje w Wiśle.

Plany na 2020

Z osobistych to chyba pora myśleć o wyprowadzce. Chciałbym również ogarnąć coś z mieszkaniem, albo sprzedaż kawalerki i kupno większego, albo jak najszybsza sprzedaż tej i zamieszkanie tam. No i fajnie byłoby ogarnać sprawy "miłosne". W pracy - myślę, że w marcu trzeba będzie szukać czegoś nowego, więc żeby znalazło się coś na poziomie. Z wyjazdów to żeby można było na Wisłę jeździć częściej, a pozostałych żeby nie było mniej niż w 2019. Sportowo wiadomo - celem jest utrzymanie, ale co będzie to i tak się będzie smigało.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 28831
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 2777
Lokalizacja: Gdańsk

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 24 gru 2019, 14:04

Osobiste

Ten rok wiele u mnie w życiu zmienił. Wróciłem do związku na którym mi zależało, nie mieszkam już sam w wynajmowanym mieszkaniu. Wyprowadzka była trudną decyzją, ale czas pokazuje, że bardzo trafną. Przed nami pierwsze wspólne święta :)

Jedynym minusem tego roku była ta nieszczęsna rwa kulszowa, która kosztowała mnie sporo nerwów i pieniędzy. Musiałem porzucić przez to siłownię i grę w piłkę,na szczęście już jest zdecydowanie lepiej, bardziej dbam o siebie więc patrzę z nadzieją, że uda się to totalnie zminimalizować

Zawodowe

W pracy awans i lepsze zarobki, jest dużo lepiej dzięki czemu więcej rzeczy można planować. W końcu mam stałą wypłatę, a nie uzależnioną od premii

Sportowe

Juventus został mistrzem więc pod tym względem wiadomo, że na plus (ewentualnie można patrzeć, że rok w rok to samo, ale nadal dobrze smakuje). LM zapowiadała się dobrze bo Ajax wydawał się drużyną do ogrania, szczególnie po pierwszym wyniku w Amsterdamie. Niestety przygoda skończyła się na 1/4 po fatalnej porażce w Turynie, niesmak pozostał. W tej edycji wygląda to póki co dobrze, grupa wygrana bez większych problemów i przeciwnik w 1/8, którego po prostu trzeba przejść. Najważniejsza kwestia to jednak zmiana trenera, miałem dosyć Maxa i chciałem świeżości. Niestety dostaliśmy Sarriego i póki co zmiany nie widać więc w tym względzie niewiele się zmieniło z czego nie jestem zadowolony

Lechia na plus jak najbardziej. Najlepszy sezon w historii mówi sam za siebie. Trzecie miejsce w lidze, puchar i superpuchar Polski. W tym niestety jest już gorzej, znowu problemy finansowe, piłkarze nie dostają wypłat i poziom zdecydowanie się obniżył. Mam nadzieję, że wyjdą na prostą i ogarną to na początku przyszłego roku. Na nic większego nie liczę w tym sezonie, niech znajdą się w górnej ósemce i to będzie sukces

Plany na 2020

Powrót do piłki w styczniu, na początek delikatnie i zobaczymy jak wyjdzie. Chciałbym zmienić auto i to jest moje główne założenie, na siłę jednak nie chcę tego robić. Jeśli coś ciekawego się trafi to się przyglądnę. Do tego marzy nam się wspólna wycieczka za granicę więc trochę wydatków na przyszły rok się szykuje. Do tego jeszcze mamy imprezę rodzinną i dwie komunie ;)

Awatar użytkownika
NoName1989
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6018
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 542
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 25 gru 2019, 20:15

Osobiste
Rok zaczął się tragedia, bo śmiercią ojca, która mocno odbiła się na mojej mamie i w takie dni jak chociażby dzisiaj mocno to widać. W domu ogólnie ok, u młodego widać postępy i w przedszkolu, i w terapii co na pewno daje nadzieję na przyszłość. Mała rozwija się bardzo fajnie, super dziecko chociaż czasem mam jej dość. :lol2: w tym roku minęła nam pierwsza rocznica ślubu, która spędziliśmy fajnym wypadek tylko we dwoje do Krakowa na kilka dni.

Zawodowo
Bez zmian, była fajna podwyżka i to tyle. Praca jak praca.

Sportowo
Wiosna zakończona tragedią ale patrząc z perspektywy czasu to moze Widzewowi wyjdzie to na dobre. Doszło do dużych zmian w klubie, ciekawych transferów i jesień, chociaż na początku w bólach, wygląda już bardzo dobrze.

Planów i celi na nowy rok nie zakładam, chce żeby choroby nas omijaly, bo w tym roku trochę męczyły.

Awatar użytkownika
19B10
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1862
Rejestracja: 12 paź 2018, 12:40
Reputacja: 358
Kibicuję: WRE

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 25 gru 2019, 20:53

NoName1989 pisze:
25 gru 2019, 20:15
w tym roku minęła nam pierwsza rocznica ślubu, która spędziliśmy fajnym wypadek

Warto przeczytać przed wysłaniem ;)

Awatar użytkownika
NoName1989
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6018
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 542
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 25 gru 2019, 21:20

19B10 pisze:
25 gru 2019, 20:53
NoName1989 pisze:
25 gru 2019, 20:15
w tym roku minęła nam pierwsza rocznica ślubu, która spędziliśmy fajnym wypadek

Warto przeczytać przed wysłaniem ;)
Dziwne, bo edytowalem to :oops:

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8361
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 441
Lokalizacja: Suwałki

Podsumowanie roku 2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 27 gru 2019, 23:02

Mialem to i tak dla siebie zrobic, wiec uzewnetrznie sie tez tutaj.

Ogolnie chyba w tym roku chyba sie wydarzylo najwiecej (choc pewnie za rok powiem to samo) - byly jakies zle rzeczy (w sumie dobrze, ze sie wydarzyly, bo jak raz jebniesz z impetem to pozniej nie chcesz tego powtorzyc) i byly rzeczy swietne.

Zaczne od najprostszych.

Sportowo

Tu za duzo chyba pisac nie musze. Sledze duzo dyscyplin, ale koniec koncow jest tylko Liverpool. Swietny sezon ligowy, jeszcze lepszy wystep w LM. Te pare dni 0-3 na CN, bramka Kompanyego z Leicester i 4-0 na Anfield to jeden z bardziej przygnebiajacych okresow przez ostatnie lata, ale co nastapilo pozniej w pelni to wynagrodzilo. Teraz jest jeszcze lepiej, nie napalam sie, ale lecac frazesem, to jak nie teraz to nigdy.

Dalej juz z gorki bedzie. Czesc osobista i zawodowa na siebie wchodzi. Ta druga chyba powinna byc krotsza.

Zawodowo

Tu sie nauczylem, ze raczej nigdy nie wyjde poza chodzenie do pracy z przymusu i chyba nie dojde do etapu, w ktorym czerpie z niej wieksza przyjemnosc. Wypadaloby w takim razie dac sobie wieksza mozliwosc na robienie wiekszego hajsu, ale tu tez zrozumialem, ze ze swoim profilem na chwile obecna nie ma na to wiekszych perspektyw i na nic mi to, ze pracuje w zawodzie od 2 roku studiow, skoro po przeprowadzce i tak jest jakbym zaczynal od zera.

Rok zaczalem tym, ze poprzednie biuro mi postanowili w wiekszosci wywalic do Indii. Skonczylo sie dobrze: kasa, podroze (raczej wiecej I klasa nie polece nigdzie xD), a i tak chcialem sie pozniej przeprowadzic, to byloby mi jeszcze latwiej. Liczylem, ze jak zmienie otoczenie (choc bardziej po prostu prace na cos innego), to zmieni mi sie troche podejscie albo chociaz znowu bedzie chcialo mi sie pracowac, ale na razie jest jeszcze gorzej i juz po paru miesiacach szukam jakies opcji B. Na razie robie to spokojnie, by sie znowu na jakas mine nie wsadzic.

Niestety tu tez wyszlo, ze zeby robic jakies ciekawsze rzeczy i za wieksze pieniadze, to przydaloby sie miec jakas lepsza edukacje w CV. A najlepiej zagraniczna. Tu jest wlasnie pierwszy z moich planow na przyszly rok-dwa, ze moze oplacaloby sie na troche wstrzymac i cos gdzies lepszego sprobowac zlapac. Na chwile obecna jednak musze dociagnac zaoczne (tu tez jeden z tych moich glupszych pomyslow) w Polsce, wiec jestem jeszcze chwile uwiazany. Ogolnie jestem na tym etapie, ze lubie sie uczyc, ale codzienna perspektywa siedzenia caly dzien przed komputerem i robienia jakiejs czesci tego o czym sie kiedys moze uczylem jest dla mnie gorsza niz wlozenie sobie w tylek kaktusa. Nie probowalem, ale tak strzelam.

Osobiste

No i tu jezeli wylaczymy aspekt zawodowy jest dobrze.

Przez to, ze mialem okazje polatac do tych Indii zwiedzilem duzo fajnych miejsc. Oprocz tego skorzystalem i dzieki temu m.in. wpadlo mi zainteresowanie surfowaniem. Najlepiej byloby to robic regularnie, ale na chwile obecna musze pogodzic sie z wyjazdami co jakis czas. Zlapanie pierwszej fali samemu i przejechanie sie kawalek to chyba najlepsze uczucie jakiego doznalem na razie. Oprocz tego zaczalem trenowac muay thai. Bokserem profesjonalnym nigdy nie zostane, ale to tez jest bardzo fajny dodatek i robi cuda dla kondycji. Co prawda wygladam jakby mnie ktos regularnie masakrowal, ale z czasem te since troche ciezej sie robia. Konczac element sportowy, to jestem tez w trakcie robienia formy na lato i na razie idzie bardzo dobrze. Najlepsza dyspozycja od bardzo dawna.

W sprawach milosnych, to od kiedy przypadkowo sie dalem zrobic i nagle zniknela jakies 1.5 roku temu (Karoliny sa najgorsze), to sie w nic wiekszego nie angazowalem az do teraz. W miedzyczasie zakochalem sie bedac w Indiach, bedac w Portugalii i tez bedac w Indiach, ale w Chince :mrgreen: Teraz sie tworzy cos na miejscu, ale raczej tez cos na dluzej - choc tez traktuje takie rzeczy jak mily dodatek.

Oprocz tego, to sie przeprowadzilem z Trojmiasta do Warszawy i sobie bardzo chwale. Co prawda dalej walcze z praca jak juz pisalem, ale wszystko inne zmiana na plus. Nie wiem ile tu zostane, bo kusi mnie wyjazd z Polski gdzies (czy to studia czy praca), ale raczej w Polsce w najblizszym czasie przeprowadzek nie planuje.

Nie wiem czy jest cos jeszcze, ale jak jest i o tym zapomnialem, to jest dobrze.

2020

Nie lubie jakiegos dalekosieznego planowania, bo z doswiadczenia wiem, ze duzo rzeczy dzieje sie u mnie w przypadku. Na czym na pewno na biezaco chce sie skupiac i zobaczyc co sie stanie:
- dalej sport, tj. silownia, boks, jakies okazjonalne wyjazdy posurfowac,
- dociagniecie jakims cudem tych zaocznych + wyklarowanie co dalej, zeby pozniej nie zalowac, ze nic nie zrobilem + jak nie to chociaz znalezienie jakiegos rozwiazania zeby nie meczyc sie 5 razy w tygodniu,
- sportowo to oczywiscie zachlac sie na fecie w maju (albo szybciej) :smoke:.

Chyba tyle.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”