Strona 1 z 3

GRECJA MISTRZEM EUROPY!

: 05 lip 2004, 8:49
autor: Mtk
Skomentujcie to.

Ja osobiście byłem:
po 1. Zawiedziony
po 2. Zły
po 3. Smutny

Re: GRECJA MISTRZEM EUROPY!

: 05 lip 2004, 9:23
autor: R@f@ł
Mtk pisze:Skomentujcie to.

Ja osobiście byłem:
po 1. Zawiedziony
po 2. Zły
po 3. Smutny


3.Smutny.

Na stadionie Da Luz w Lizbonie stała się rzecz, której przed mistrzostwami Europy nikt się nie spodziewał. Mistrzem Europy została Grecja, która w finale wygrała z Portugalią 1:0. Bramkę na wagę mistrzowskiego tytułu strzelił Angelos Charisteas. Finał Euro- 2004 to także bezprecedensowe wydarzenie z innego powodu - był powtórką meczu otwarcia tego turnieju. 12 czerwca w Porto lepsza okazała się także Grecja, która wygrała 2:1. Wówczas jednak zwycięstwo dało Grekom trzy punkty, teraz przyniosło im tytuł najlepszej drużyny w Europie.

Początek finału zaprzeczał wszystkim przewidywaniom, że piłkarze Portugalii rzucą się do frontalnych ataków, a Grecy będą się tylko bronili i przeszkadzali rywalom w konstruowaniu akcji. Defensywnie ustawieni Portugalczycy, z wysuniętym do przodu napastnikiem Pauletą, natknęli się na bardzo bojowe nastawionych Greków, którzy całkiem realnie myśleli o mistrzowskim tytule.

W pierwszych dwudziestu minutach częściej atakowali gospodarze turnieju. Greckiej bramce próbowali zagrozić m.in. Pauleta i Cristiano Ronaldo, a bramkarz Antonis Nikopolidis co najmniej dwukrotnie uchronił swój zespół od straty bramki. W największych opałach był w 14. minucie przy strzale Miguela, jednak udanie wyszedł z opresji. Po drugiej stronie boiska na brak zajęcia nie mógł także narzekać Ricardo, który musiał interweniować po groźnym strzale Angelosa Charisteasa.

Kolejne dwadzieścia minut to boiskowa przepychanka obu drużyn. Piłka gościła to na jednej połowie placu gry, to na drugiej, ale bardzo rzadko docierała w okolice pola karnego. Akcje ofensywne były skutecznie powstrzymywane przez szyki obronne obu zespołów i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym wynikiem.

Początkowe minuty drugiej części przekonały, że ten mecz nie będzie obfitował w gole. Wprawdzie inicjatywę na dobre przejęli Portugalczycy, ale wykończenie ich akcji nie mogło zrobić krzywdy Grekom. Natomiast piłkarze z Półwyspu Bałkańskiego uwierzyli, że wcale nie są skazani na porażkę i przeszli do skomasowanej obrony, która przynosiła im powodzenie.

Broniąc się Grecy nie zrezygnowali również z kontrataków. Właśnie po jednej z takich akcji w 57. minucie wywalczyli rzut rożny, który wykonywał Traianos Dellas. Górne dośrodkowanie dotarło dokładnie na środek pola karnego, gdzie czekał na piłkę Angelos Charisteas. Grek wyskoczył najwyżej i strzałem głową pokonał portugalskiego bramkarza.

Jak zwykle w takich sytuacjach bywa, po golu mecz stał się o wiele bardziej emocjonujący. Po zdobyciu bramki greccy piłkarze stali się bardziej pewni siebie i nabrali przekonania, że stać ich na sprawienie ogromnej niespodzianki. Wiedzieli, że w miarę upływu czasu mistrzowski tytuł przybliża się w ich kierunku wielkimi krokami. Niemal zupełnie opanowali sytuację na boisku, tworząc w kolejnych dziesięciu minutach dwie groźne sytuacje. Portugalia mogła mówić o sporym szczęściu, że nie straciła drugiej bramki. Natomiast najlepszą okazję do wyrównania miał Luis Figo, jednak jego strzał obronił grecki bramkarz.

Piłkarze portugalscy zdawali sobie sprawę, że muszą bardziej zdecydowanie zaatakować, jeśli chcą jeszcze myśleć o zwycięstwie. Gdy mijała 70. minuta gry, z powrotem przejęli inicjatywę i praktycznie nie wypuszczali rywali z ich połowy. Jednak ich ataki cały czas rozbijały się o defensywę Grecji. Nawet sytuacji sam na sam z greckim bramkarzem nie potrafił wykorzystać Ronaldo.

Czas uciekał, a gospodarze turnieju nadal byli bezsilni. Złych humorów Portugalczyków nie był w stanie poprawić nawet incydent, który miał miejsce w 85. minucie. Na boisko wtargnął kibic z szalikiem klubu FC Barcelona. Goniony przez służby porządkowe intruz zdołał przebiec przez pół boiska i wbiegł do greckiej bramki. Tam pościg się zakończył.

Końcówka spotkania należała do Portugalczyków. Piłka nie chciała jednak wpaść do greckiej bramki nawet po mocnym strzale po ziemi Luisa Figo. I mimo że niemiecki arbiter Markus Merk przedłużył mecz o pięć minut, nie zmieniło to faktu, że mistrzem Europy została Grecja, drużyna pokonana przez Polskę 1:0 w meczu towarzyskim 28 maja tego roku w Szczecinie.

Portugalia – Grecja 0:1 (0:0)
Bramka: Angelos Charisteas (57 min.)

Żółte kartki: Francisco Costinha, Nuno Valente (Portugalia), Angelos Basinas, Takis Fyssas, Dimitrios Papadopoulos, Yourkas Seitaridis (Grecja).

Sędzia: Markus Merk (Niemcy)
Asystenci: Christian Schraer, Jan-Hendrik Salver (obaj Niemcy)
Techniczny: Anders Frisk (Szwecja)
Widzów: 62 865 (w tym ok. 12 000 Greków).

Portugalia (4-5-1): 1-Ricardo Pereira; 13-Miguel Monteiro (2-Paulo Ferreira, 44'), 16-Ricardo Carvalho, 4-Jorge Andrade, 14-Nuno Valente; 6-Francisco Costinha (10-Manuel Rui Costa, 61'), 18-Maniche Ribeiro, 20-Deco Souza, 7-Luis Figo, 17-Cristiano Ronaldo; 9-Pedro Pauleta (21-Nuno Gomes, 74').

Grecja (4-4-2): 1-Antonis Nikopolidis; 2-Yourkas Seitaridis, 19-Michalis Kapsis, 5-Traianos Dellas, 14-Takis Fyssas; 8-Stelios Giannakopoulos (3-Stilianos Venetidis, 76'), 7-Theodoros Zagorakis, 6-Angelos Basinas, 21-Costas Katsouranis; 15-Zisis Vryzas ( 22-Dimitrios Papadopoulos, 81'), 9-Angelos Charisteas.

Statystyki meczu:
strzały 17-4
celne 5-1
niecelne 11-3
zablokowane 1-0
faule 18-19
ż. kartki 2-4
wolne 23-24
rożne 10-1
spalone 4-3
posiadanie piłki 58%-42%


Poprostu nikt sie tego nie spodziewał

: 05 lip 2004, 9:42
autor: BUNCH
Mi było żal Portugalii!
Z meczu na mecz grałą coraz lepiej, miała świetnych zawodnikóq, nien tyle dobrych, np. Figo, ale też grającch świetnie, np. Ronaldo (piekne kiwki), czy Anderson Deco. Zasłużyli na ten puchar!
A Grecja co? Przez całe mistrzostwa grała nudno, nie pokazała nic ciekawego (co Portugalia pokazywałą za każdym razem).
W mecz z Francją, Francuzi jakoś chyba liczyli na zwycięstwo bo grali na zupełnym luzie, i nie było by tej bramki dla Greków, gdyby obrońca Francji po tym jak Charysteas porzyjął piłke z powietrza (wypuścił sobie ją na5-6 metrów) nie stał w miejscu tylko od razu ruszył na neigo to by zablokował dośrodkowanie. Ich gra mnie nie przkonywała i dalej tego nie robi, strzela bramke i się bronią.... Dla mnie mistrzem jest Portugalia! Najbardziej uderzyło mnie to jak ROnaldo płakał, mi też sie kręciło w oczach na ten widok...

: 05 lip 2004, 9:45
autor: R@f@ł
BUNCH pisze:Mi było żal Portugalii!
Z meczu na mecz grałą coraz lepiej, miała świetnych zawodnikóq, nien tyle dobrych, np. Figo, ale też grającch świetnie, np. Ronaldo (piekne kiwki), czy Anderson Deco. Zasłużyli na ten puchar!
A Grecja co? Przez całe mistrzostwa grała nudno, nie pokazała nic ciekawego (co Portugalia pokazywałą za każdym razem).
W mecz z Francją, Francuzi jakoś chyba liczyli na zwycięstwo bo grali na zupełnym luzie, i nie było by tej bramki dla Greków, gdyby obrońca Francji po tym jak Charysteas porzyjął piłke z powietrza (wypuścił sobie ją na5-6 metrów) nie stał w miejscu tylko od razu ruszył na neigo to by zablokował dośrodkowanie. Ich gra mnie nie przkonywała i dalej tego nie robi, strzela bramke i się bronią.... Dla mnie mistrzem jest Portugalia! Najbardziej uderzyło mnie to jak ROnaldo płakał, mi też sie kręciło w oczach na ten widok...


Popieram.

Ja mało się nie popłakałem przy telewizorze jak płakał cały czas C.Ronaldo. :cry:

: 05 lip 2004, 10:50
autor: Tomi
Ja kibicowałem Grecji.I wygrałem 50 zeta w STS.

: 05 lip 2004, 12:15
autor: R@f@ł
Tomi pisze:Ja kibicowałem Grecji.I wygrałem 50 zeta w STS.


Moje gratulacje.Ja stawiałem na Portugalię i lipa. :D

: 05 lip 2004, 13:15
autor: ziaro
bez komentarza co do wyniku tego meczu

: 05 lip 2004, 13:16
autor: AgaD
ja nadal jestem w szoku. Kibicowałam Portugalii.........:( :cry:

: 05 lip 2004, 15:55
autor: Mazurek
Ja może nie byłem za Grecją ,ale chciałem żeby Portugalia przegrała. Niech mają za Anglików :P
Tak na serio to Grecja zasłużyła na to zwycięstwo. Mieli tylko jeden rzut rożny i potrafili go wykorzystać. Dla porównania Portugalia miała ich chyba 7 i co ??

: 05 lip 2004, 16:33
autor: BUNCH
Za Angilie?
Ja, owszem też byłem za nimy, te gwiazdy, Beckham..
Ale jak byłem mniejszy, znczy sie młodszy. Teraz umiem docenic piękno piłki, i odróżnić gwiazdę wypromowaną przez media (Beckham) od gwiazdy prawdziweej klasy (Figo). Oczywiście, każdy ma lepsze i gorsze dni. A co do wyspiarzy to grają sztywnie/schematycznie/czytelnie/nieciekawie.
Zawsze też kibicowałem Manchesterowi United.
Ale kiedy nastał mecz Ligi Mistrzów z FC Porto (zauważcie, ta sama sytuacja, zespół z Portugalii z zespołem z Anglii). Równiez, po ra zpierwszy kibicowałem Porto, bo: ManU gra sztywnie/schematycznie/czytelnie/nieciekawie,
a FC Porto gra właśnie piłkę taką jaką lubię pomysłową/ciekawą
i nie broni się jak np. taka Grecja co raz strzeli bramkę i już ZERO gry, tylko gra na czas by nie stracić wyniku, im się [Grekom] wogóle gra ofensywna nie układa! Pierwszą bramkę w pierwszym meczu z Portugalią strzelili po złym podaniu obrońcy Portugalii, a tę bramkę z Francją, ta całą sytuacja wyglądała tak: Ten typ, bodajże Katarginakis ograł jednego z Francuzów, piłka poszybowała na tzw. "świece" a kiiedy ją zgasił (o ile można to tak nazwać w tym przypadku) to futbolówka odskoczyła mu na około 5-6 metró od nogi, i gdyby obrońca Francji ruszył wtedy na nią to by mu zablokował dośrodkowanie, bądź jescze wygrał pojedynek o piłke, ale nie! On stoi w miejsu i nie wiadomo na co czeka! DOskonale to widać w powtórce! A tak a propo to Francja na ten mec zprzystała ze spokojem, jakby wiedziała "że i tak to my wygramy" - no i miała.
A więc podsumowując powiem, że nie sądze aby Grecja zasłużyła sobie na miano Mistrza Europy!

: 05 lip 2004, 16:45
autor: Mazurek
Co ty mi tu Anglię dajesz jako Beckhama.
Oni mają mnóstwo innych wspaniałych zawodników. Ale Beckhamowi przecież też klasy nie można odmówić - te jego dośrodkowania....
Ip rzecież fenomenalny styl gry Anglików. Pięknie obstawione pole karne przy rzutach rożnych itp. Można tak długo wymieniać ...

powinna wygrac PORTUGALIA!

: 05 lip 2004, 20:43
autor: Fanka-CRISTIANO-RONALDO
Placz, smutek, rozgoryczenie...
te emocje towazyszyly wczoraj KIBICA PORTUGALI po przegranej z Grecja, a ten mecz mial byc tylko formalnoscia towazyszaca wygranej i zyskaniu pucharu EURO2004. NIESTETY ten mecz NIE zakonczyl sie pozytywnie. Moj uuuUUUkoffany idol CRISTIANO RONALDO plakal jak dziecko, mialam wrazenie jakby obwinial siebie za te przegrana. Kiedy patrzylam sie na niego lzy same cisnely mi sie do oczu. :cry: biedactwo ten RONALDO...
Do teraz nie moge uwierzyc w to, ze PORTUGALIA przegrala :shock: nie moge do teraz opanowac lez i smutku :( ...
:evil: JESTEM ZLA NA GRECJE, BO GRALI BEZNADZIEJNIE MIELI FUKSA Z TA BRAMKA, nie przewazali w grze, to doskonale widac bylo w dzisiejszej powtorce w tv. TYLKO JEDEN RZUT ROZNY... dobrze wykozystany... powiem jedno na koniec. Z GRECKIEJ drózyny najlepszy byl bramkarz.


[ nie używamy języka IRC'owego / kstk ]

: 05 lip 2004, 21:04
autor: Pisakk
Wow...to sie dopiero nazywa manifestacja :P :!:

A teraz do tematu powracając:
No rzeczywiscie gdy się zobaczyło płaczacego Ronaldo to łzy aż same cisnęły się do oczu. Smutne to troche było, że Grecy wygrali, ale może tak trochę na ich obronę: tak się bronić to też trzeba umieć :!: I to tyle. Adwokat nie ma nic więcej do dodania.....Prosi się sąd o wydanie wyroku....Wszyscy wstać :!: .....

: 05 lip 2004, 21:18
autor: BUNCH
Ja miałem już łezki w oczach jak zobaczyłem smutek Ronaldo, ech... facet a płacze (mowa o mnie), widocznie kocham futbol...
Obrazek

: 05 lip 2004, 21:43
autor: Pisakk
BUNCH pisze:Ja miałem już łezki w oczach jak zobaczyłem smutek Ronaldo, ech... facet a płacze (mowa o mnie), widocznie kocham futbol...
Nie ma się czego wstydzić :wink: . To był bardzo wzruszający moment i na pewno niejeden użytkownik tego forum miał łzy w oczach (ja miałem). Piękna chwila. A jeśli kochasz futbol to.....nie mogłeś lepiej trafić :wink: .