Strona 1 z 16
Vancouver2010 - IO
: 14 lut 2010, 20:50
autor: czeher
Re: Vancouver2010 - IO
: 14 lut 2010, 20:54
autor: emdżej
Istne jaja to są z pogodą. Startujący na początku mieli ładną pogodę, później oberwanie chmury i gęsty śnieg, a teraz znowu spokojnie. Trochę zakłóca to miarodajność wyników, ale taki jest sport.
Re: Vancouver2010 - IO
: 14 lut 2010, 21:00
autor: czeher
Nie wiem czy to byl gesty snieg... moze nawet rzesisty deszcz

co nie zmienia sprawy ze Ole pierwsze strzelanie mial w normalnej jeszcze pogodzie, wiec i tak bylyby jaja, Sikora i tak jakos slabo pobiegl
Re: Vancouver2010 - IO
: 14 lut 2010, 21:17
autor: Bardes
Już nic się nie zmieni. Złoto, sensacyjnie dla Vincenta Jaya. Drugi Emil Hagle Svendsen, a trzeci rewelacyjny Chorwat, Jakov Fak. Ten ostatni znany jest z tego, że potrafi sprawić niespodzianki. W Pucharze Świata mu nie idzie, ale niekiedy notuje kapitalne występy - jak podczas mistrzostw świata w Pyeongchang, kiedy stanął na podium.
Tomasz Sikora - słabo. Na razie 27. miejsce, ale trzeba pamiętać, że był przed zawodami badany i przepadł mu trening - "Tego jeszcze nie było. Wczoraj o 7.30 wzięto mnie na kontrolę dopingową i nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie to, że z tego powodu nie zdążyłem na trening oficjalny przed dzisiejszym biegiem. Więc odebrano mi szansę przestrzelania broni, sprawdzenia tras i zrealizowania typowego treningu przedstartowego, a co najważniejsze, nie miałem okazji przetestować nart na których miałbym jutro biec. Nawet przedstawiciele IBU byli zaskoczeni taką sytuacją".
Drugą rzeczą, która może usprawiedliwić 36-latka jest fakt, że podczas jego drugiej wizyty na strzelnicy zaczął padać rzęsisty deszcz ze śniegiem i Polak miał utrudnione zadanie. A szkoda, bo gdyby zestrzelił wszystkie krążki, byłoby prawdopodobnie podium.
Drugi z Polaków, Łukasz Szczurek zakończy rywalizację na ok. 70 miejscu.
Na pewno w tych zawodach zawiedli faworyci. Greis, Bjoerndalen, Ustiugow czy Burke - wszyscy strzelali słabo i zajęli dalsze miejsca.
Re: Vancouver2010 - IO
: 14 lut 2010, 23:11
autor: Boromir
Drugą rzeczą, która może usprawiedliwić 36-latka jest fakt, że podczas jego drugiej wizyty na strzelnicy zaczął padać rzęsisty deszcz ze śniegiem i Polak miał utrudnione zadanie. A szkoda, bo gdyby zestrzelił wszystkie krążki, byłoby prawdopodobnie podium.
Bez przesady, Polak miał 24 czas w biegu więc zaprezentował się po prostu słabo. Inna sprawa, że warunki tu zdecydowanie zaważyły, bo w pierwszej 10 aż 9 zawodników startowało w pierwszej 15. Klęska Bjoerndalena. Dla ciekawostki, Szczurek wygrał tylko z Australijczykiem i Grenlandczykiem. Wygrałby jeszcze z Grekiem, ale ten nie dobiegł. Od obu biegł słabiej, ale lepiej strzelał.
Ale co tam Sikora to nigdy nie był jego ulubiony dystans, za to jutro będzie medal !
P.S. Hokej kobiet, USA - Chiny 11-0, ale jakąż Chinki miały okazję... I poprawcie mnie ale nie pamiętam, w Turynie i wcześniej też zegar leciał do tyłu?
Edit: 11-1 w 58 min. Historyczne trafienie.
Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 0:07
autor: Magnum
I poprawcie mnie ale nie pamiętam, w Turynie i wcześniej też zegar leciał do tyłu?
nie wiem ale w NHL zawsze tak jest i zegar zatrzymuje sie na gwizdek sedziego wiec myslalem ze to normalne w hokeju. tak jak w koszykowce.
Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 0:11
autor: cloner
Martina Sablikova

ona jakiś motorek miała i włączyła go od połowy wyścigu chyba. Początek dość spokojny, ale z każdym okrążeniem się rozpędzała i jak się później okazało, zasłużenie wygrała bieg na 3km

Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 0:22
autor: fieldy
cloner pisze:Martina Sablikova

ona jakiś motorek miała i włączyła go od połowy wyścigu chyba. Początek dość spokojny, ale z każdym okrążeniem się rozpędzała i jak się później okazało, zasłużenie wygrała bieg na 3km

mnie się najbardziej spodobało to, że wyszła szczupła dziewczyna i tak odjechala tym wszystkich przerośniętym
ale też na ogólne [dobre] wrażenie miał wpływ fakt, ze jechała jako jedna z pierwszych [wśród tych najlepszych] i dlatego miała chyba ponad 8 sekund przewagi, kolejne do niej traciły już mniej.
radość jej trenera - bezcenna
ależ mnie irytuje TVP.
O 22:00 transmisja, 5 minut w studiu + 5 minut reklam - sport własciwy, czyli 4 minuty odtworzonego wyścigu Polki, znów reklamy + znów studio ...i tak w kółko, podczas gdy cały czas coś się dzieje w Kanadzie. Dobrze, ze mam Eurosport, choć nie wiem co gorsze - Jóźwik, czy Chruścicki

Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 0:24
autor: emdżej
Z Pekinu było to samo w TVP. Człowiek chce sobie sport pooglądać, a tu gadają i gadają. Biathlon trwał pół godziny, a drugie tyle go omawiali w studiu

Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 0:29
autor: cloner
fieldy pisze:Dobrze, ze mam Eurosport, choć nie wiem co gorsze - Jóźwik, czy Chruścicki

Ja mam eurosport tylko po niemiecku. Nic nie rozumiem, za to ogląda się znakomicie

Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 0:33
autor: fieldy
jakbym chciał, to też mogłem na ZDF przełączyć, ale ja się specjalnie na tym szybkim łyżwiarstwie nie znam, [czy też innych dyscyplinach, które oglądam od święta, czyt. ZIO

] więc wole już posłuchać, zeby chociaż wiedzieć kto jest faworytem
choć jak tak teraz myślę

trza było na angielski komentarz przełączyć. Jutro wypróbuje

Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 9:55
autor: Aker
kiedy są skoki na dużej skoczni?
Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 9:57
autor: emdżej
W sobotę o 20:30.
P.S. Co za avatar.
Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 17:04
autor: Marco Van Basten
Długo nie mogłem się przełamać, ale w końcu zdecydowałem napisać najbardziej niedorzecznego i dziwnego posta w mojej historii na tym forum. Start biegu na 10 km jest o 19.00. W domu będę ok. 20.10. Zdążę obejrzeć chociaż kawałek biegu ?
Re: Vancouver2010 - IO
: 15 lut 2010, 17:07
autor: Babel
A to nie jest tak, ze kazdy biegnie indywidualnie i puszczaja zaowdnika/zawodniczke co minute? W biathlonie tak wyglada bieg indywidualny.