Strona 6832 z 10744
Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:03
autor: Salas11
futbolowa pisze: Dziwię się, że tylko ona dostała z liścia, mąż też powinien zarobić. Mam nadzieję, że nie mają dzieci, skoro laska od razu wypieprza gdzieś do innego
Nie mają dzieci. Właśnie piszę z ludźmi i zbieram fakty do kupy, bo serio to dla mnie jakieś sci-fi jak można spanikować do tego stopnia by uciec z kraju. Spoko para, znam ich sporo lat i nie raz się na miasto wychodziło na piwo czy balety a tu taka historia.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:10
autor: futbolowa
maciek_88 pisze: Mam nadzieję, że piszesz o mężu koleżanki.
No raczej.
Z samą sobą się ta dupa nie całowała, jej towarzysz jest tak samo winien.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:12
autor: maciek_88
futbolowa pisze: maciek_88 pisze: Mam nadzieję, że piszesz o mężu koleżanki.
No raczej.
Z samą sobą się ta dupa nie całowała, jej towarzysz jest tak samo winien.
Zawsze istniało ryzyko, że piszesz o mężu babki, która poszła w tango

Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:16
autor: Salas11
Znajomek sprawdza teraz historię kart kredytowych w obawie że nie skończyło się tylko na bilecie do Edynburga

Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:18
autor: futbolowa
maciek_88 pisze: Zawsze istniało ryzyko, że piszesz o mężu babki, która poszła w tango
Ej no, bez przesady

Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:24
autor: gilardino11
panowie pisaliscie ostatnio o kryptowalutach... a wiecie cos wiecej o dascoinie? znacie temat?
Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:35
autor: Kluchman
futbolowa pisze: Słuchajcie,
mam taki ból głowy, jakiego jeszcze nigdy w życiu nie miałam. Po prostu kosmos. Zaczęło się wczoraj wieczorem od tego, że przed oczami zaczęłam widzieć jakąś pikselozę - w jednym miejscu pola widzenia pojawił się pasek, który jakby rozmywał rzeczywistość. Ilekroć widziałam coś jasnego - myślałam, że oślepnę. W końcu dołączył do tego taki ból głowy, jakiego nie znałam. Położyłam się spać przed 22 licząc na to, że mi przejdzie i pikseloza rzeczywiście sobie poszła, ale głowa i kark nawalają mnie dalej. Mam wrażenie, jakby mi miało łeb rozerwać.
Mam nadzieję, że to wina tego, że wczoraj straciłam sporo krwi i dzisiaj wszystko wróci do normy, bo tak się nie da funkcjonować.
Brzmi jak opis migreny z aurą wzrokową. Mam takie atrakcje od kilkunastu lat.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:41
autor: Rojiblanco
gilardino11 pisze: panowie pisaliscie ostatnio o kryptowalutach... a wiecie cos wiecej o dascoinie? znacie temat?
Nie wiem po co chcecie się pakować w to bagno. To są tylko i wyłącznie mlmy do golenia frajerów. Wokół tematu kręcą się praktycznie te same osoby. Można to w zasadzie zrównać z falą coachingu.
https://www.wykop.pl/link/4151137/dasco ... yna-tonac/
https://www.wykop.pl/wpis/22426833/zuki ... scoin-clu/
Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:50
autor: futbolowa
Kluchman pisze: opis migreny z aurą wzrokową
Poczytałam, i kurde! To jest to:
- "migocząca zygzakowata linia" - to właśnie to, myślałam, że to nakładające się na siebie trójkąty

- jasne plamy,
- niedowidzenie połowiczne jednoimienne (dlatego np. nie widziałam swojej lewej ręki, Marcina lewego ucha itd.
Jak sobie z tym radzisz?
Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 9:56
autor: cloner
Łoooo ciup, grubo macie. To ja się cieszę z moich małych minusów

Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 10:09
autor: DDK
Od wczoraj przejechałem komunikacją miejską więcej, niż w całym 2017r. Wystarczyło, że zostawiłem auto na 1 dzień do mechanika, a musiałem na mieście skoczyć do 2 sklepów i potem do dziewczyny. Jak na złość, wróciłem dzisaij rano do domu i zostawiłem u niej netbooka. O 17 muszę być w Krakowie, auto miałobyć o 10, a będzie o 12. I teraz pasuje mi jechać znowu autobusem do mieszkania dziewczyny po komputer...
Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 10:12
autor: Tomusmc
Zawsze jest taxi

Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 10:14
autor: Duch
Bardzo wcześnie rano poszedłem pobiegać i chyba nie był to najlepszy pomysł.
W powietrzy wisi taki syf, że po powrocie śmierdziałem mieszanką spalin, ogniska ze starych opon, pokoju palacza i dymu z komina. Tragedia. Czuję, że więcej na tym straciłem pod kątem zdrowotnym niż zyskałem.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 10:17
autor: futbolowa
Duch pisze:
W powietrzy wisi taki syf, że po powrocie śmierdziałem mieszanką spalin, ogniska ze starych opon, pokoju palacza i dymu z komina. Tragedia. Czuję, że więcej na tym straciłem pod kątem zdrowotnym niż zyskałem.
To prawda. Ja zawsze mówię, że wyszłam na spacer, a wracam śmierdząc wędzonką. Jak tu zabrać dziecko na powietrze?
DDK pisze: I teraz pasuje mi jechać znowu autobusem do mieszkania dziewczyny po komputer...
To straszne
cloner pisze: Łoooo ciup, grubo macie. To ja się cieszę z moich małych minusów

Domek nr 10 (temat luźny)
: 13 lut 2018, 10:20
autor: cloner
futbolowa pisze: Jak tu zabrać dziecko na powietrze?
Nie ma szans. Dosłownie 10 minut temu gadałem o tym z kolega przez telefon i też mi mówi, że chciał zabrać córkę na spacer i ni [ch**], a drugi dzień z rzędu na basen jej nie weźmie. Masakra z tym powietrzem tej zimy.