Ja od kilku lat robię tak, że tłusty czwartek świętuję tydzień później, kiedy w cukierniach są normalne pączki, a nie masówka produkowana specjalnie na święto.
A poza tym w poniedziałek idę do lekarza po receptę na mj, więc w przyszły czwartek będzie mi bardziej smakowało
Od kiedy medyczna klepie żeby fajne gastro z intensyfikacją smaków weszlo?
Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 lut 2025, 18:10
autor: sickstick
Chyba mordeczko pomyliłeś medyczną z cbd
Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 lut 2025, 18:12
autor: Hersk
Paliłem kiedyś 7 lat, rzuciłem. Wtedy jakoś weszła ta medyczna na salony. Nigdy nie miałem okazji zapalić medycznej, nigdy się tym nie interesowałem.
Ja od kilku lat robię tak, że tłusty czwartek świętuję tydzień później, kiedy w cukierniach są normalne pączki, a nie masówka produkowana specjalnie na święto.
Nie wiem jak w cukierniach, ale takie kawiarnie które znam to na pewno nie robią masówek gorszej jakości na Tłusty Czwartek.
Moja koleżanka prowadzi swoją kawiarnie w Poznaniu, mocno stawia na prawdziwe wypieki. Jak do niej wczoraj zagadałem koło 13 to odpisała, że się będzie zbierała spać. Plan był aby wstać o 21 i całą noc spędzić na pieczeniu pączków.
Kilka tygodni temu namawiała mnie na przyjazd do Poznania na imprezę tangową wysyłajac właśnie zdjęcia swoich pączków, które planowała przynieść wtedy.
Niestety nie byłem w stanie dotrzeć.
Spoiler:
Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 lut 2025, 21:11
autor: sickstick
Moim zdaniem mega fajne. Ale z drugiej strony pewnie 3/4 tych portretów z poczetu Matejko sobie sam wymyślił, ewentualnie dobierał na podstawie danych historycznych danego okresu - chyba raczej nie miał prawa wiedzieć jak wyglądał Mieszko I itd.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 lut 2025, 21:55
autor: HMK
Ja tłusty czwartek zrobiłem sobie wczoraj, nie chciało mi się nic gotować to poczciwy Vitalyi przywiózł mi 20 nuggetsów i 2 czisy z maka.
A pączki tylko z nadzieniem pistacjowym, odkąd spróbowałem takiego wszystkie inne wydają się byc kilka półek niżej.
Moim zdaniem mega fajne. Ale z drugiej strony pewnie 3/4 tych portretów z poczetu Matejko sobie sam wymyślił, ewentualnie dobierał na podstawie danych historycznych danego okresu - chyba raczej nie miał prawa wiedzieć jak wyglądał Mieszko I itd.
Na pewno nie miał prawa, a opisy z tamtych czasów nie były w stanie oddać prawdziwego wyglądu.
Oglądałem ten filmik kilka dni temu i niektórzy królowie wyglądają jak dzikusy z Azji. A choćby Krzywousty nie ma krzywych ust i tym czułem się najbardziej rozczarowany.
Absolutnie sie nie zgodze. Mialem jego wystep z Opola 1995 nagrany na VHS i wielokrotnie smialem sie z tego jak parodiowal wtedy Jaruzelskiego Pawlaka czy Leppera.
Z tej dwójki zawsze śmieszył mnie pan Marcin, choć to takie z lekka specyficzne niemal infantylne poczucie humoru. Cezary jako kabareciarz, za to praktycznie wcale nie przekonywał, a przecież aktor znakomity.
Pozwolę sobie kontynuować dyskusję w domku. Ja zawsze ceniłem Kryszaka za Opole 1998
Dańca tak sobie a Pazury to z niczego nie pamiętam.
Ostatnio mi przepisał medyczną 22% THC, tak mocnego stuffu w życiu nie kupiłem u dila przez 20 lat jarania. Przyszłość jest dziś.
Tak z ciekawości to chodzisz do normalnego lekarza czy te online recepty?
W zeszłym roku korzystałem z online, ale teraz weszły z tym jakieś ograniczenia prawne (tzn teoretycznie dalej mógłbym online, bo u mnie to "kontynuacja leczenia" hehe ) i znalazłem greendoctora do którego chodzę stacjonarnie. Wchodzę, mówię że migreny dalej dokuczają, on pyta ile chcę, w zależności od ilości mówi przez ile mam się u niego nie pokazywać (tak mniej-więcej 10 co miesiąc) i wychodzę zadowolony.
Wiem brzmi to trochę żałośnie, bo to jest najzwyczajniejsza w świecie legalna dilerka (na której diler nawet nie zarabia, więc robi to 'w ramach idei' co jest fajne), no ale takie nam już nasi genialni politycy stworzyli prawo, że jak kupię 10 za 800zł z receptą to jestem legal, a jak kupię 10 za 400zł u ziomeczka to grożą mi 2 lata więzienia. Nie ja te durne prawo tworzyłem, ja w nim tylko funkcjonuję. Ale fakt że mamy legalną medyczną która jest bardzo łatwo dostępna, a jednocześnie nie mamy depenalizacji (chyba jako jedyny kraj Unii) pokazuje że ludzie którzy te przepisy tworzyli nie mieli pojęcia co robią, po prostu ugięli się pod presją posła Liroya (za co jestem mu bardzo wdzięczny, postawił krok ku normalności, szkoda że nie został żeby postawić kolejny i zrobić depenalizację).
Dla uzupełnienia depenalizacja oznacza zmianę klasyfikacji czynu z przestępstwa na wykroczenie, czyli w przypadku posiadania nielegalnej trawy nie groziłoby mi więzienia, tylko jakiś wysoki mandat. W całej Unii już tak jest, tylko w Polsce ciągle wsadza się za to do paki.