Strona 10507 z 10676

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 18:02
autor: dias
sickstick pisze:
04 lut 2026, 17:20
wolicie chów klatkowy, bo nie chce się wam sprzątać czy gotować?
Mieszkam w mieszkaniu, sprzątam codziennie, gotuję codziennie. Jak na weekend jadę do domu rodzinnego, to odpalam kosiarkę (nie automatyczną) i koszęnawet pół dnia, bo mnie to relaksuje. Nie widzę związku między jedym a drugim, raczej oderwanie i posługiwanie się jakimiś kliszami z PRL.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 18:04
autor: Mr.Chris
sickstick pisze:
04 lut 2026, 15:42
Nie znam nikogo kto mieszkał w domu i stwierdził że woli do mieszkania.
Cóż. Ja w mieszkaniu nie mieszkam, tylko pomagam doglądać jak tato jest w Norwegii. Może gdybym się przyzwyczaił, to bym miał inne podejście, ale póki co jestem solidnie zniechęcony.
sickstick pisze:
04 lut 2026, 15:42
Są takie administracje że ci ogarną klatkę, a są takie że klatkę myjesz za zmianę ze starymi babami z innych mieszkań a na oknie nie możesz sobie nawet powiesić siatki na kota bo zaraz ci przyjdzie pismo że "zaburzasz ustalony wygląd zewnętrzny elewacji".
W sprawie klatki chodziło mi bardziej o malowanie, okna, poręcze, domofon, drobne naprawy, itp. Mam co kilka lat odmalowane i spokój. Odnośnie sprzątania, to były pisma, czy klatka chce sobie samemu sprzątać lub organizować, ale u mnie na szczęście zgodzili się wrzucić to w czynsz. Jakieś drobne, gdzie wyszło dużo taniej niż jak sąsiad się orientował ile to kosztuje na własną rękę. Co do siatek, czy dekoracji, to pewnie jakieś takie przypadki się zdarzają, że jest problem, bo może zabytek, czy jakaś pojebana spółdzielnia, ale śmiem twierdzić, że to marginalne przypadki - osobiście nigdy o czymś takim nie słyszałem, a mam znajomych na różnych osiedlach. Z drugiej strony medalu, równie dobrze możesz mieć sąsiada w domku jednorodzinnym co pali mokrym drewnem czy czymś innym śmierdzącym jak miał kolega na studiach na stancji, który nie mógł w zimie otworzyć okna, bo można się było udusić.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 18:12
autor: venomik
sickstick pisze:
04 lut 2026, 17:20
No właśnie ja nie wierzę w to co czytam, ale trochę nie wiem jak to ubrać w słowa żeby nie wyjść na chama. Serio wolicie chów klatkowy, bo nie chce się wam sprzątać czy gotować?
Nie jesteś już w wieku w którym można mieć inne poglądy od drugiej osoby i nie mieć trudności z wulgaryzmami? Przecież to tylko kwestia tego gdzie ktoś lubi mieszkać ;)
Ale pytanko - ten komentarz odnośnie chowu klatkowego. Normalnie to jest używane zeby podkreślić to, że ludzie mieszkają w przepełnionych blokach albo w pracy mają swoje 'siedliska' o wymiarach 2x2. Natomiast jeśli stać Cię na dom, to stać Cię też na mieszkanie z odpowiednią ilością miejsca. Więc nie rozumiem komentarza.
No chyba, że sam fakt, że ktos mieszka nad i pod Tobą jest czymś ograniczającym. Ale w nowszym budownictwie, jeśli nie masz patologii, to sąsiadów wlasciwie nie slyszysz.

Druga sprawa, ze wydawanie dużo większej kwoty na dom zamiast na mieszkanie ma sens, jeśli będziesz tę przestrzeń w jakiś sposób wykorzystywał. Na przykład trawnik zeby się dzieci wybiegały, ogródek, jakieś drzewka/krzewy z owocami. I to już zaczyna zajmować więcej czasu.
Często jak latem rodzice wyjezdzają na wakacje to jadę do tego małego miasteczka na 2 tygodnie. I potem robię sobie rozpiskę:
- rano, po pracy i wieczorem wyprowadzic psa
- takiego dnia skosić trawnik
- zagrabić liscie regularnie
- pozrywać codziennie warzywa z ogródka
- jak ich nie zjem to zrobić jakieś prztwory z nich, żeby nie wyrzcać
- co x dni pryskać pomidory i pamiętać, żeby później przez 3 dni ich nie zrywać.
- porywywać chwasty
- po zmroku podlać ogródek
- pilnować czy kret sie nie pojawia, a jeśli tak to powbijać sprzęt odstraszajacy
- pozrywać i pozamrażać maliny czy borówki
- pamietać żeby kosze ze śmieciami wyprowadzić z posesji na chodnik - bo jak zapomnę to będzie kłopot.
Generalnie bzdury, ale z tych bzdur zaczyna się później robić spora lista.

Rozumiem dlaczego ktos preferuje dom. Jasne. A ja na przykład preferuję ten komfort, że w czwartek mogę podjąć decyzję, że znikam z mieszkania na tydzień i najgorsze co może się stać to jakaś roślinka nie przetrwa bez podlewania. Koniec.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 18:35
autor: Kluchman
sickstick pisze:
04 lut 2026, 17:20
No właśnie ja nie wierzę w to co czytam, ale trochę nie wiem jak to ubrać w słowa żeby nie wyjść na chama. Serio wolicie chów klatkowy, bo nie chce się wam sprzątać czy gotować?
Z mojej perspektywy: po co mi dom? Jestem singlem, dzieci nie mam i nie będę mieć. Samochodu nie mam. Mieszkam sam w mieście na osiedlu pamiętającym PRL, pierwsze piętro, park za oknem, sąsiedzi to głównie emeryci, więc cisza i spokój. Do pełnej spłaty mieszkania dwupokojowego zostało mi jakieś 100 tysięcy złotych i zbudowałem solidną poduszkę finansową. O transporcie publicznym w Poznaniu można sporo powiedzieć (niekoniecznie miłego), ale jednak wszystko nieźle skomunikowane - jak chcę gdzieś wyjść wieczorem, a mam swoje rozrywki, to nie ma żadnego problemu. I miałbym teraz wziąć jakiś wielki kredyt i budować się za miastem? Dla mnie nie ma to żadnych zalet.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 18:54
autor: venomik
@Kluchman Nie wiedziałem, że ktoś inny na forum też z Poznania jest ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 18:57
autor: Kluchman
Myślę, że jest więcej osób, a u mnie napisane w profilu od dawna. ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 19:21
autor: Keres
Może ankieta?
Jak widać co kto woli zależy od wielu czynników i nie ma co podważać zdania innych.
Osobiście 30 lat mieszkałem w domu z rodzicami i nie powiem, że było zajebiście, bo cenię komfort prywatności, a tego nie miałem w pełni. Po kupnie mieszkania i przeprowadzce pierwsze lata byłem zachwycony, singielstwo, imprezy, wychodzenie i wracanie o której chcę i nikt nic nie mówi, zapraszanie znajomych na pokerka, FIFĘ czy inne rzeczy. No ale powiedzmy od 2 latach zaczęło mnie wkurzać mieszkanie w bloku, sąsiedzi za ścianą, wnoszenie zakupów (4. piętro bez windy [']), brak możliwości choćby odkurzenia sobie auta, mała piwnica. Chcę stąd już wypierdalać. Szukamy działki pod dom - aktualnie cel nr 1 w życiu, własny kawałek ziemi, trawka, szklarnia, garaż. No bajka. Odśnieżanie, koszenie czy pielenie? Dla niektórych problem, dla mnie relaks.
Tak więc nie dziwi mnie, że dla niektórych z Was mieszkanie to jedyna opcja, bo opcja ta ma wiele plusów, nie zaprzeczę, ale ja już dojrzałem do stawiania chaty.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 20:04
autor: Slim91
Chata lepsza, ale niestety u mnie w rejonie zbyt droga abym uciagnal to finansowo.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 20:10
autor: johny batonik
HMK pisze:
04 lut 2026, 17:41
a ja mówiąc szczerze jak mam wolne dwie godziny to wolę się uwalić na piździe i pograć w gierki niż coś grzebać przy domu.
I to jest właśnie to. Z takim podejściem to zawsze będziesz walony na pizde. Zrobić 8h w fabryce smrodu i do domu na netflix albo gta5.

Bylejakość

Teatr dla gojów

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 20:16
autor: venomik
Wiesz co Johny, nie psotawiłeś wysoko poprzeczki na początku obecności na forum, a teraz to już się stałeś karykaturą samego siebie.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 20:20
autor: cloner
Żydzi tacy już są.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 20:21
autor: johny batonik
Ty dałeś wysoko poprzeczkę z kolegami rzucając argumenty, że trzeba kwiaty podlewać albo gonić za kretem. Jakby kret tylko czekał aż Ci codziennie kopiec ma zrobić na podwórku.

Nikt z Was nie pofatygował się nawet o jakieś zestawienie wydatków na ogrzewanie domu, wody ze ściekami. Rzuciliście najbardziej banalne argumenty, że trzeba odśnieżać i pora na csa.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 20:31
autor: cloner
johny batonik pisze:
04 lut 2026, 20:21
Nikt z Was nie pofatygował się nawet o jakieś zestawienie wydatków na ogrzewanie domu, wody ze ściekami. Rzuciliście najbardziej banalne argumenty, że trzeba odśnieżać i pora na csa
Bo jak kogoś stać na dom to sie takimi drobnymi nie przejmuje, ale też w życiu nie o hajs chodzi, tylko o to co się robi w wolnym czasie. Jeden robi kolejny remont, drugi woli wyjechać czy odpoczać przy konsoli.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 20:39
autor: Keres
Akurat mogę dać takie zestawienie, bo szwagier brata mówił na Wigilii, że zestawił cały rok wydatków na dom 80 m2 segment w którym mieszka vs mieszkanie 50 m2, w Kielcach. Info o mieszkaniu ma od kolegi, który płaci za sam czynsz 1200 zł!!! Bardzo dużo, jest to osiedle obok mojego, a ja mam teraz 757 zł.
Szwagra (brata) utrzymanie domu ze wszystkimi opłatami to 8000 zł, ogrzewanie gazowe, mieszkają we dwoje. Nawet licząc moje mieszkanie i średni czynsz hmm 700 zł, to wychodzi ponad 8k, nie licząc Internetu i prądu u mnie. Tak że tak...
Ciekawi mnie czy tak będzie wszędzie.
Oczywiście faktem jest, że mieszka w nowym domu, więc na razie żadne remonty go nie dotyczą, a spółdzielnie jednak co miesiąc pobierają składki na fundusz remontowy czy konserwację.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 lut 2026, 20:40
autor: johny batonik
cloner pisze:
04 lut 2026, 20:31
johny batonik pisze:
04 lut 2026, 20:21
Nikt z Was nie pofatygował się nawet o jakieś zestawienie wydatków na ogrzewanie domu, wody ze ściekami. Rzuciliście najbardziej banalne argumenty, że trzeba odśnieżać i pora na csa
Bo jak kogoś stać na dom to sie takimi drobnymi nie przejmuje, ale też w życiu nie o hajs chodzi, tylko o to co się robi w wolnym czasie. Jeden robi kolejny remont, drugi woli wyjechać czy odpoczać przy konsoli.
No i dlatego nie ma co wypisywać wyższości mieszkania nad domem i odwrotnie, bo każde z nich ma swoje plusy i minusy. Nie ma tak, że coś jest lepsze. Padł argument, że ktoś nie chce zajmować się trawą, ogrodem, że maliny trzeba zebrać. I pisze to osoba, która nie doświadczyła jeszcze w życiu czegoś takiego jak swoje podwórko gdzie jak zasadzisz swoimi rękami pomidory, to potem doglądanie, patrzenie co wyrosło i zbieranie owoców swojej pracy to sama przyjemność. To jest zupełnie inny przypadek jak musisz zrobić to dla kogoś, bo to nie jest Twoje.

Ale to do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć. Teraz jakiś 25 latek napisze, że woli sobie na kanapie poleżeć, ale dam sobie rękę uciąć, że jak będzie miał 35 lat i zacznie na balkonie w bloku sadzić jakieś swoje uprawy, to pomyśli "gdybym miał dom i swój ogródek, tyle bym tam nasadził, poeksperymentował"
Keres pisze:
04 lut 2026, 20:39
Szwagra (brata) utrzymanie domu ze wszystkimi opłatami to 8000 zł, ogrzewanie gazowe, mieszkają we dwoje.
Utrzymanie domu 80m nie kosztuje miesięcznie 8000zł. To jest jakaś abstrakcja, życie ponad stan albo źle wykonany dom.