1/16 finału
: 04 lip 2026, 13:29
Bo grają ostro i nie fairFILIPPO828 pisze: ↑04 lip 2026, 13:29Czemu od razu chamy? Męczyła się Hiszpania, Urugwaj i myślę że w tym dniu każdy by się męczył z tymi ambitnymi gosciami.
oni raczej nie sa w stanie nikogo przekonujaco rozwalic. ktos slusznie stwierdzil, ze ta argentyna to takie reprezentacyjne atletico madryt. w sumie zreszta zawodnikow tego klubu maja w kadrze najwiecej, ale bardziej chodzi o samo podejscie do meczow. nie oglada sie tego dobrze, ale trzeba im oddac, ze sa mega pragmatyczni, graja na niskim ryzyku i wyciskaja 120% ze swojego potencjalu. no bo tak na chlodno to ta ich kadra nie porywa. najbardziej mnie rozwala to dzielenie minut na skrzydle miedzy almada i nico gonzalezem, ktorzy razem wzieci nie dobili w zeszlym sezonie w atletico do 10 punktow w kanadyjce i, co za zaskoczenie, na mundialu tez padacza. no ale nikogo lepszego na tej pozycji argentynczycy najwyrazniej nie maja. szkoda ze malo gra nico paz, bo on akurat w tych epizodach co dostaje wyglada fajnie, no ale on cierpi na to, co pare lat wczesniej dybala - jest niezbyt kompatybilny z messimTennessee pisze: ↑04 lip 2026, 13:21Ja myślę, że tutaj każdy zawodnik zbija swoją wartość, oczywiście poza Messim chociaż takiego geniusz i tak nie da się przeliczyć na pieniądze. Na początku trochę śmieszkowałem, że nie ma żadnej Argentyny tylko jest Messim, ale tak to wygląda. Jeszcze miałem w głowie, że celowo grają na zaciągniętym ręcznym, bo to turniej, bo tak trzeba, bo drabinka, ale wczoraj jak trzeba było przycisnąć rywala to wcale nie wyglądało lepiej. Lautaro Martínez w tej kadrze to jakiś performans, Enzo Fernández to samo nie wiem gdzie on jest myślami, na pewno nie na mistrzostwach, Alvarez, Almada... większość słabo, może wyższej klasy przeciwnik wymusi lepszą gre, ale to dopiero w ćwierćfinale, pytanie czy dadzą radę się tak obudzić w wybranym momencie.
Powinni się spiąć na maksa i przekonująco rozwalić Egipt, dla pobudzenia jak chcą zrobić finał.
A ja kompletnie na odwrót, w erze social mediów tamten turniej byłby z grubsza scancellowany, a ogranie przegrywów z Anglii i przeciętny skład Niemiec to nie był wielki sukces, gdy po drodze sędziowie skasowali kilka topowych reprezentacji (a kilka innych odpadło już w grupie) - a tamta Brazylia robi za jeden z najlepszych zespołów w historii piłki. Dość powiedzieć, że ten turniej pamięta się z wiadomych poczynań Koreańczyków, a tam także Niemcy potrzebowali sędziowskich cudów (i cudów Kahna) żeby przejść USA:Boromir pisze: ↑04 lip 2026, 15:42Im dalej w las tym coraz bardziej doceniam złoto Brazylii w 2002 roku. Faza grupowa wszystkie mecze wygrane, w pucharowej wszystkie wygrane w regulaminowym czasie gry z zaledwie jedną bramką straconą, najwięcej strzelonych bramek na turnieju, król strzelców. Koncertowo rozegrany finał.
No ja wiem, tak tylko piszę, że równie rzadko się zdarza, że sędziowie kasują kilka top reprezentacji, w półfinale grasz z Turcją, a Twój rywal w finale był dwa mecze wcześniej gnieciony przez USA (27% posiadania piłki w drugiej połowie) i potrzebował megawałek sędziowski żeby ich wyeliminować.
Nie tylko Polska. Na tym (i nie tylko na tym) mundialu drużyny a Afryki czy średniaki z Ameryki Płd gryzą trawę, są dobrze przygotowane fizycznie, waleczne i ambitne. W meczach z faworytami czasami się im uda, częściej nie uda, ale zawsze walczą i nie mają w zwyczaju przed nimi pękać.Chlopaczek pisze: ↑04 lip 2026, 2:48Polska mysl szkoleniowa w szoku ze tak mozna grac przeciwko zdecydowanemu faworytowi.
Wielki szacunek dla Capo Verde. Szkoda ze im sie ostatecznie nie udalo dociagnac do tych karnych i wyeliminowac Argentyne bo byloby to strasznie smieszne.
Tę akcję pamiętam bardzo dobrze.
A o tej także kompletnie zapomniałem.