Strona 5409 z 10744

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 21:08
autor: kaczy
U mnie nastroje zwyżkujące, bo w Poniedziałek wracam do domu :D

glowas12345 pisze: to jest szpadel
:beer:

Obrazek

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 21:08
autor: maciek_88
Dr.Football1 pisze: Ależ mi się wyć chce. Nastawiłem się na pierwszy od 6 lat wyjazd do Polski, a tu okazuje się, że bede umieral z bolu.

Mozemy sie zamienic, futbolowa :(
Umieraj z bólu w Polsce!

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 21:22
autor: Keres
maciek_88 pisze:
Dr.Football1 pisze: Ależ mi się wyć chce. Nastawiłem się na pierwszy od 6 lat wyjazd do Polski, a tu okazuje się, że bede umieral z bolu.

Mozemy sie zamienic, futbolowa :(
Umieraj z bólu w Polsce!
W Polsce to się przekręci na amen. Trzymaj sie Dr!
futbolowa pisze: Ależ mi się wyć chce. Nastawiłam się na wyjazd na Comic Con do Kielc, a tu okazuje się, że wesele wtedy mamy :suicide: :pijemy:
Ja mam wesela 1.10 i 8.10, i koleżanka, którą najbardziej chciałem zabrać, leci do Londynu 28.09-9.10. :suicide: Od razu napiszę, że nie mówiłem jej jeszcze o terminach. :P Trzeba uruchomić opcje alternatywne.
janop pisze: Za tydzień wracam do Polski. Już się stęskniłem i śnią mi się głupoty.
Liczymy na relację w odpowiednim temacie :wink:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 21:36
autor: Kluchman
futbolowa pisze: Ależ mi się wyć chce. Nastawiłam się na wyjazd na Comic Con do Kielc, a tu okazuje się, że wesele wtedy mamy
janop pisze: Mi przez wesele odpadnie pierwszy raz festiwal Kamera-Akcja w Łodzi.
Pójcie na wesele to jakaś konieczność? Jak chce się w tym czasie robić coś innego, to można nie iść i już. Zwłaszcza, gdy nie jest się bliską rodziną pary młodej.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 21:37
autor: cloner
Kluchman pisze: Pójcie na wesele to jakaś konieczność? Jak chce się w tym czasie robić coś innego, to można nie iść i już
No właśnie, ja w zeszłym roku odpuściłem dwa. I żadna z tych osób urazy nie żywi.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 21:49
autor: Tomusmc
cloner pisze:
Kluchman pisze: Pójcie na wesele to jakaś konieczność? Jak chce się w tym czasie robić coś innego, to można nie iść i już
No właśnie, ja w zeszłym roku odpuściłem dwa. I żadna z tych osób urazy nie żywi.
U mnie hajtają się osoby z mojej paczki z którą się wychowywałem więc nie tylko bliska rodzina jest najważniejsza. Jeśli jednak z kimś z pary młodej ma się średnią znajomość to wiadomo, że można olać

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 22:01
autor: Kluchman
Ja tam na wesela w ogóle nie chodzę, czyje by nie były. Nie lubię i już. :wink:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 22:07
autor: Tomusmc
Kluchman pisze: Ja tam na wesela w ogóle nie chodzę, czyje by nie były. Nie lubię i już. :wink:
Mi by przede wszystkim znajomi nigdy nie wybaczyli :mrgreen: ale sam osobiście bardzo lubię wesela

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 22:21
autor: cloner
Otóż to. Życie bez znajomych, przyjaciół, z którymi się spotykasz co kilka dni to nie życie dla mnie ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 22:26
autor: futbolowa
Tomusmc pisze:
cloner pisze:
Kluchman pisze: Pójcie na wesele to jakaś konieczność? Jak chce się w tym czasie robić coś innego, to można nie iść i już
No właśnie, ja w zeszłym roku odpuściłem dwa. I żadna z tych osób urazy nie żywi.
U mnie hajtają się osoby z mojej paczki z którą się wychowywałem więc nie tylko bliska rodzina jest najważniejsza. Jeśli jednak z kimś z pary młodej ma się średnią znajomość to wiadomo, że można olać
No właśnie. Przyjaciółka od dzieciństwa wychodzi za mąż, tego przepuścić nie mogę :) Tym bardziej, że w naszej paczce zawsze coś nie halo - ja nie robiłam wesela, jedna robiła, ale się z nią ciężko pokłóciłyśmy i nie byłyśmy, a kolejna w ostatniej chwili musiała odwołać z powodu choroby dziecka. Więc to okazja niepowtarzalna i w sumie ostatnia taka w naszym gronie. Co nie zmienia faktu, że źle mi, że się te terminy pokrywają.

Rodzinę byłoby mi łatwiej olać. Mam doświadczenie, bo razem z ojcem zawsze się z komunii i chrzcin zrywaliśmy na żużel. A w dniu ślubu dziadka miałam symulować atak wyrostka, bo Polacy w siatkę grali, haha :D

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 22:42
autor: Keres
futbolowa pisze: A w dniu ślubu dziadka miałam symulować atak wyrostka, bo Polacy w siatkę grali, haha :D
Widzę, że masz dziadka casanovę. W jakim wieku się żenił?

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 22:44
autor: Sergek
Mam poprawkę jutro, trzymajcie kciuki koledzy i koleżanki.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 22:48
autor: Carbon
janop pisze: Mnie definiują realacje z innymi. Życie tylko dla siebie IMO nie ma sensu.
Mam na odwrót i nie zgadzam się z drugim zdaniem do końca. 8)

Skoro tak jeździcie po festiwalach i w ogóle - jedzie ktoś na któreś ze spotkań z Gonciarzem?

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 22:48
autor: Tomusmc
Z czego poprawiasz? Będziemy trzymać kciuki, nie zawieźć forumowej rodziny!

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 wrz 2016, 23:01
autor: Rojiblanco
Zaorane.