Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 5409

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 07 wrz 2016, 21:08

U mnie nastroje zwyżkujące, bo w Poniedziałek wracam do domu :D

glowas12345 pisze: to jest szpadel
:beer:

Obrazek

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7742
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 794

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 07 wrz 2016, 21:08

Dr.Football1 pisze: Ależ mi się wyć chce. Nastawiłem się na pierwszy od 6 lat wyjazd do Polski, a tu okazuje się, że bede umieral z bolu.

Mozemy sie zamienic, futbolowa :(
Umieraj z bólu w Polsce!

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6577
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1542
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 07 wrz 2016, 21:22

maciek_88 pisze:
Dr.Football1 pisze: Ależ mi się wyć chce. Nastawiłem się na pierwszy od 6 lat wyjazd do Polski, a tu okazuje się, że bede umieral z bolu.

Mozemy sie zamienic, futbolowa :(
Umieraj z bólu w Polsce!
W Polsce to się przekręci na amen. Trzymaj sie Dr!
futbolowa pisze: Ależ mi się wyć chce. Nastawiłam się na wyjazd na Comic Con do Kielc, a tu okazuje się, że wesele wtedy mamy :suicide: :pijemy:
Ja mam wesela 1.10 i 8.10, i koleżanka, którą najbardziej chciałem zabrać, leci do Londynu 28.09-9.10. :suicide: Od razu napiszę, że nie mówiłem jej jeszcze o terminach. :P Trzeba uruchomić opcje alternatywne.
janop pisze: Za tydzień wracam do Polski. Już się stęskniłem i śnią mi się głupoty.
Liczymy na relację w odpowiednim temacie :wink:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2446
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 07 wrz 2016, 21:36

futbolowa pisze: Ależ mi się wyć chce. Nastawiłam się na wyjazd na Comic Con do Kielc, a tu okazuje się, że wesele wtedy mamy
janop pisze: Mi przez wesele odpadnie pierwszy raz festiwal Kamera-Akcja w Łodzi.
Pójcie na wesele to jakaś konieczność? Jak chce się w tym czasie robić coś innego, to można nie iść i już. Zwłaszcza, gdy nie jest się bliską rodziną pary młodej.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65391
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8780
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 07 wrz 2016, 21:37

Kluchman pisze: Pójcie na wesele to jakaś konieczność? Jak chce się w tym czasie robić coś innego, to można nie iść i już
No właśnie, ja w zeszłym roku odpuściłem dwa. I żadna z tych osób urazy nie żywi.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 07 wrz 2016, 21:49

cloner pisze:
Kluchman pisze: Pójcie na wesele to jakaś konieczność? Jak chce się w tym czasie robić coś innego, to można nie iść i już
No właśnie, ja w zeszłym roku odpuściłem dwa. I żadna z tych osób urazy nie żywi.
U mnie hajtają się osoby z mojej paczki z którą się wychowywałem więc nie tylko bliska rodzina jest najważniejsza. Jeśli jednak z kimś z pary młodej ma się średnią znajomość to wiadomo, że można olać

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2446
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 07 wrz 2016, 22:01

Ja tam na wesela w ogóle nie chodzę, czyje by nie były. Nie lubię i już. :wink:

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 07 wrz 2016, 22:07

Kluchman pisze: Ja tam na wesela w ogóle nie chodzę, czyje by nie były. Nie lubię i już. :wink:
Mi by przede wszystkim znajomi nigdy nie wybaczyli :mrgreen: ale sam osobiście bardzo lubię wesela

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65391
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8780
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 07 wrz 2016, 22:21

Otóż to. Życie bez znajomych, przyjaciół, z którymi się spotykasz co kilka dni to nie życie dla mnie ;)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14498
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 07 wrz 2016, 22:26

Tomusmc pisze:
cloner pisze:
Kluchman pisze: Pójcie na wesele to jakaś konieczność? Jak chce się w tym czasie robić coś innego, to można nie iść i już
No właśnie, ja w zeszłym roku odpuściłem dwa. I żadna z tych osób urazy nie żywi.
U mnie hajtają się osoby z mojej paczki z którą się wychowywałem więc nie tylko bliska rodzina jest najważniejsza. Jeśli jednak z kimś z pary młodej ma się średnią znajomość to wiadomo, że można olać
No właśnie. Przyjaciółka od dzieciństwa wychodzi za mąż, tego przepuścić nie mogę :) Tym bardziej, że w naszej paczce zawsze coś nie halo - ja nie robiłam wesela, jedna robiła, ale się z nią ciężko pokłóciłyśmy i nie byłyśmy, a kolejna w ostatniej chwili musiała odwołać z powodu choroby dziecka. Więc to okazja niepowtarzalna i w sumie ostatnia taka w naszym gronie. Co nie zmienia faktu, że źle mi, że się te terminy pokrywają.

Rodzinę byłoby mi łatwiej olać. Mam doświadczenie, bo razem z ojcem zawsze się z komunii i chrzcin zrywaliśmy na żużel. A w dniu ślubu dziadka miałam symulować atak wyrostka, bo Polacy w siatkę grali, haha :D

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6577
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1542
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 07 wrz 2016, 22:42

futbolowa pisze: A w dniu ślubu dziadka miałam symulować atak wyrostka, bo Polacy w siatkę grali, haha :D
Widzę, że masz dziadka casanovę. W jakim wieku się żenił?

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 07 wrz 2016, 22:44

Mam poprawkę jutro, trzymajcie kciuki koledzy i koleżanki.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 07 wrz 2016, 22:48

janop pisze: Mnie definiują realacje z innymi. Życie tylko dla siebie IMO nie ma sensu.
Mam na odwrót i nie zgadzam się z drugim zdaniem do końca. 8)

Skoro tak jeździcie po festiwalach i w ogóle - jedzie ktoś na któreś ze spotkań z Gonciarzem?

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 07 wrz 2016, 22:48

Z czego poprawiasz? Będziemy trzymać kciuki, nie zawieźć forumowej rodziny!

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 07 wrz 2016, 23:01

Zaorane.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”