Strona 58 z 58

Dieta

: 16 gru 2025, 14:23
autor: 1234
futbolowa pisze:
16 gru 2025, 13:37
Nie myślałam nigdy o związku tętna z efektywnością treningu, bo niespecjalnie miało to dla mnie znaczenie
Mimo wszystko ma to ogromne znaczenie, bo czym innym dla organizmu jest dajmy na to, 3 km aktywności (bieganie) na tętnie 180 a czym innym na tętnie 120.

Dieta

: 16 gru 2025, 14:23
autor: johny batonik
Nie będę szydził, ale tak jak już ktoś wcześniej napisał, chudnięcie i przybieranie na wadzę to nie jest wymyślanie prochu na nowo. Jesz więcej niż spalasz i tyle. Może masz zły limit kcal wyliczony poprzez jakąś chorobę, która spowalnia Ci metabolizm.

Musisz schodzić z dzienną ilością kcal, codziennie się ważyć i sprawdzać czy chudniesz. Jeśli nie, to znowu ucinasz w diecie.
Jeśli jesteś głodna na tak małej ilości kcal to wprowadź sobie do diety niskokaloryczne warzywa jako przekąskę (ogórek, rzodkiewka, seler)

Dieta

: 16 gru 2025, 14:33
autor: Hannibal
Mr.Chris pisze:
16 gru 2025, 11:57
Boromir pisze:
16 gru 2025, 10:59
To nie jest możliwe. Przy takiej aktywności i tak niskiej kaloryce. Gdzieś jest błąd.
W takich przypadkach bardzo szybko wychodzi, że bilans kaloryczny to nie zawsze jest główny czynnik. Najczęściej taką herezję głoszą osoby zdrowe, bardziej niż mniej wysportowane i prowadzące względnie zdrowy tryb życia. Wystarczy jednak trochę problemów zdrowotnych czy z metabolizmem i szybko się zobaczy jak duży wpływ mają takie drobnostki jak zwiększenie ilości białka nawet o te 10% względem cukrów albo zwiększenie ilości błonnika przy identycznym bilansie kalorycznym. Już nie mówię o wpływie trybu życia na zatrzymywanie się wody w organizmie, a to coś co może powodować dobowe wahania wagi o ponad kilogram i wpływać bardzo negatywnie na samopoczucie.

Mi tu najbardziej się rzuciło w oczy o spowolnieniu pracy serca. Duża część kalorii idzie na samą pracę organizmu, a każdy kto ma samochód, wie, że im wyższe obroty tym większe spalanie. Zwłaszcza, że to pewnie nie objawia się tylko w stanie spoczynku, ale tętno przy wysiłku też jest niższe niż było.
To nie są herezje, a zazwyczaj jak ktoś nie chudnie zwyczajnie przeszacowuje swoją aktywność albo źle liczy kcal przy okazji zapominając o wliczeniu oliwy do smażenia, mleka do kawy, etc. Futbolowa korzysta też z cateringow, a tam naprawdę rozbieżności potrafią być spore.

Dieta

: 16 gru 2025, 14:57
autor: Mr.Chris
Hannibal pisze:
16 gru 2025, 14:33
Mr.Chris pisze:
16 gru 2025, 11:57
Boromir pisze:
16 gru 2025, 10:59
To nie jest możliwe. Przy takiej aktywności i tak niskiej kaloryce. Gdzieś jest błąd.
W takich przypadkach bardzo szybko wychodzi, że bilans kaloryczny to nie zawsze jest główny czynnik. Najczęściej taką herezję głoszą osoby zdrowe, bardziej niż mniej wysportowane i prowadzące względnie zdrowy tryb życia. Wystarczy jednak trochę problemów zdrowotnych czy z metabolizmem i szybko się zobaczy jak duży wpływ mają takie drobnostki jak zwiększenie ilości białka nawet o te 10% względem cukrów albo zwiększenie ilości błonnika przy identycznym bilansie kalorycznym. Już nie mówię o wpływie trybu życia na zatrzymywanie się wody w organizmie, a to coś co może powodować dobowe wahania wagi o ponad kilogram i wpływać bardzo negatywnie na samopoczucie.

Mi tu najbardziej się rzuciło w oczy o spowolnieniu pracy serca. Duża część kalorii idzie na samą pracę organizmu, a każdy kto ma samochód, wie, że im wyższe obroty tym większe spalanie. Zwłaszcza, że to pewnie nie objawia się tylko w stanie spoczynku, ale tętno przy wysiłku też jest niższe niż było.
To nie są herezje, a zazwyczaj jak ktoś nie chudnie zwyczajnie przeszacowuje swoją aktywność albo źle liczy kcal przy okazji zapominając o wliczeniu oliwy do smażenia, mleka do kawy, etc. Futbolowa korzysta też z cateringow, a tam naprawdę rozbieżności potrafią być spore.
Ok. Czyli, jeżeli zjem przez cały dzień bez podziału na posiłki cukierki o równowartości 2500 kcal i spalę 2500kcal, to tak samo wpłynie to na moją wagę jak gdybym zjadł 3 pełnowartościowe posiłki z odpowiednimi proporcjami węgli, tłuszczów i białek przy takim samym wysiłku? I nie pisz mi proszę, że to skrajny przypadek, ponieważ przecież:
Hannibal pisze:
16 gru 2025, 10:39
Wszystko nadal sprowadź się do bilansu kalorii.

Dieta

: 16 gru 2025, 14:58
autor: Boromir
Tylko to by musiała być gruba pomyłka. Futbolowa opisała swój dzień to nawet te 10000 kroków to nie jest znowu tak mało, a do tego trening i cardio. Nawet jeśli leciał catering w kulki to przy pudełkach 1500 kalorii i biorąc pod uwagę ile przytyła to tu musiałoby być z 2500 IMO. Ciężko uwierzyć w aż taką niekompetencję.

Tak jak pisałem, gdzieś jest błąd.

Dieta

: 16 gru 2025, 15:00
autor: cloner
Nie znam się kompletnie na diecie, nigdy żadnej nie stosowałem, jem sobie ile mi się podoba, piję ile mi się podoba, ale ważę się dość często, tak dla zaspokojenia własnej ciekawości i zauważam, że UDANY SEN, długi sen bardzo dobrze u mnie działa na lepszą sylwetkę i zejście z wagi. Piszcie dalej, czytam, czytam, korzystam z rad.

Dieta

: 16 gru 2025, 15:14
autor: johny batonik
No ja uważam, że te codzienne spacery po 10000-18000 kroków, cardio z rana i 2-3 razy trening siłowy + jeszcze jakaś mała ilość kcal w diecie to naciągnięte lekko. Jak z takiego trybu życia nagle można przytyć 12kg.

Dieta

: 16 gru 2025, 17:05
autor: futbolowa
johny batonik pisze:
16 gru 2025, 15:14
No ja uważam, że te codzienne spacery po 10000-18000 kroków, cardio z rana i 2-3 razy trening siłowy + jeszcze jakaś mała ilość kcal w diecie to naciągnięte lekko. Jak z takiego trybu życia nagle można przytyć 12kg.
No właśnie o to samo pytam. Ja się przez długi czas nie ważyłam, polegałam tylko na centymetrze i nawet na tej podstawie stwierdziłam jesienią, że schudłam. Ale jak w listopadzie zobaczyłam 12 więcej niż wiosną, nawet doszłam do wniosku, że to przecież niemożliwe, że po prostu sprzęt się zrypał. Bo też, kurde, nie umiem sobie zwizualizować tylu kilogramów, ale nie wydaje mi się, abym była aż tak większa (nie wiem, może tego się nie widzi na sobie?). A już na pierwszej wizycie kontrolnej 3 miesiące po starcie leków narzekałam lekarzowi na +6 kg.

I w ogóle to jest dla mnie „najlepsze” – w ogóle nie zmieniała mi się waga, kiedy miałam marny tryb życia (praca przy kompie, niepilnowanie diety i jedynie dużo spacerów), a w tym roku takie coś.
Hannibal pisze:
16 gru 2025, 14:33
To nie są herezje, a zazwyczaj jak ktoś nie chudnie zwyczajnie przeszacowuje swoją aktywność albo źle liczy kcal przy okazji zapominając o wliczeniu oliwy do smażenia, mleka do kawy, etc. Futbolowa korzysta też z cateringow, a tam naprawdę rozbieżności potrafią być spore.
Nie, nie, ja nie wiem czy umiałabym zjeść coś z cateringu, trochę mnie forma pakowana odrzuca :D Ważę wszystko sama z rozpiską od dietetyka. Z takimi drobiazgami jak kawałek masła pod jajkiem włącznie. Ale nawet gdybym nie była drobiazgowa to i tak nie wydaje mi się możliwe, żebym przy wyliczeniach mogła walnąć się o, nie wiem, 1000 czy 500 kcal, żeby to mogło zrobić aż taką różnicę.
cloner pisze:
16 gru 2025, 15:00
Nie znam się kompletnie na diecie, nigdy żadnej nie stosowałem, jem sobie ile mi się podoba, piję ile mi się podoba, ale ważę się dość często, tak dla zaspokojenia własnej ciekawości i zauważam, że UDANY SEN, długi sen bardzo dobrze u mnie działa na lepszą sylwetkę i zejście z wagi.
Ciekawe, bo ja akurat w zakresie snu mam największe deficyty.
1234 pisze:
16 gru 2025, 14:23
Mimo wszystko ma to ogromne znaczenie, bo czym innym dla organizmu jest dajmy na to, 3 km aktywności (bieganie) na tętnie 180 a czym innym na tętnie 120.
Akurat nigdy się w to nie zagłębiałam. Rozumiem, że im wyższe tętno tym więcej się spala? To już nie wiem, co wolę, kurde, nie fair to jest, bo mnie lekarze straszą, że serce, które non-stop pracuje tak szybko jak moje, zużyje się 3x szybciej niż u innych ludzi.
DDK pisze:
16 gru 2025, 14:03
W jaki sposób mierzysz tętno?
Tak na co dzień to smartwatchem, ale na bieżni u rodziców zakładam sobie jakiś taki pas na klatkę piersiową i on wskazuje podobnie.
Eyesmon pisze:
16 gru 2025, 14:11
Tak. U mnie ok. Od 8 do 12 zyje na kawach i wodzie;)
Kurde, żołądek Cię nie męczy? :D

Dieta

: 16 gru 2025, 17:18
autor: Mr.Chris
futbolowa pisze:
16 gru 2025, 17:05
No właśnie o to samo pytam. Ja się przez długi czas nie ważyłam, polegałam tylko na centymetrze i nawet na tej podstawie stwierdziłam jesienią, że schudłam. Ale jak w listopadzie zobaczyłam 12 więcej niż wiosną, nawet doszłam do wniosku, że to przecież niemożliwe, że po prostu sprzęt się zrypał. Bo też, kurde, nie umiem sobie zwizualizować tylu kilogramów, ale nie wydaje mi się, abym była aż tak większa (nie wiem, może tego się nie widzi na sobie?). A już na pierwszej wizycie kontrolnej 3 miesiące po starcie leków narzekałam lekarzowi na +6 kg.
Tu mi przychodzi na myśl jeszcze jedna rzecz, która równoważy CZĘŚĆ wzrostu masy. Mięśnie "ważą więcej" niż tłuszcz i jak miałaś więcej ruchu to po prostu szłaś w rzeźbę :D jak zacząłem więcej ćwiczyć, to stałem z masą, ale zaczepy(?) w pasku zaczęły mi się kończyć. Oczywiście nie tłumaczy to aż 12kg, ale zmienia nieco obraz.