Strona 5 z 22
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 10:49
autor: coco
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 10:55
autor: RoyKeane
Dzisiaj Argentyna napisze historię.
Messi zagra co najmniej bardzo dobry mecz jak zawsze na tym Mundialu. Będzie czarował przed bramką Hiszpanów. Strzeli gola lub da genialną asystę swoją słabszą nogą. Stworzy co najmniej pięć sytuacji bramkowych. Reszta ekipy Arg będzie gryzła trawę jak dzikie psy. Hiszpanie zresztą to samo z tym że im będzie brakować tego języczka u wagi w wykończeniu.
Tak będzie.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 11:08
autor: Devourer
Biorąc pod uwagę te mistrzostwa - najciekawiej powinno być w drugiej połowie i ew. w dogrywce. Argentyna nie skończy się jak Francja po pierwszej straconej bramce, tylko zerwie się do ataku. A będzie miała przed sobą najlepsza obronę mistrzostw.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 11:10
autor: moody
final typu win-win dla mnie, ale ja wyjatkowo przeciw messiemu dzis. on juz gre przeszedl, niewiele w jego statusie zmienilby kolejny tytul. niech nowe pokolenie barceloniarzy buduje swoja spuscizne, a kto wie czy kiedykolwiek jeszcze beda mieli okazje zagrac o najwazniejsze trofeum w pilce
nie no ale z ta wanna i takim meczem teraz to pojebana akcja

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 11:59
autor: Leszek
Conrado pisze: ↑19 lip 2026, 9:11
jakoś przeżyjemy bez tego.
No może i przeżyjecie ale co to za życie? Nie może być!! Już śpieszę jako wybawca zaspokoić tą ogromną potrzebę poznania moich odczuć.
-----------------------------------------------------
A teraz pora na Yamala.
Co mnie najbardziej ucieszy jeżeli to jednak Lamine Yamal zostanie dziś mistrzem świata? Raczej mało skomplikowana odpowiedź. To że w tak młodziutkim wieku będzie mieć już wygrane zarówno Euro jak i Mundial. Ja też nigdy nie jestem zwolennikiem pisania czy mówienia czegoś w stylu "on jest młody, ma jeszcze czas". Nie wiemy co będzie w przyszłości, co za 4 lata, co za 8 czy tym bardziej później. Jeżeli jest okazja zostać tym mistrzem świata tu i teraz to trzeba korzystać. Przykładowo tak wspaniały skrzydłowy jak Thierry Henry został też mistrzem świata za młodu, no a potem co, miał jeszcze 8 lat później jedną wielką okazję gdy Francja przegrała finał na karne i tak na dobrą sprawę więcej okazji realistycznych Thierry nie miał. Nie mówię że Lamine by nie miał okazji w przyszłości. Może by miał, no ale nie wiemy nigdy co będzie kiedyś. Więc jak jest okazja trzeba korzystać. Trochę odwrotnie by zaczął karierę od Messiego czyli najpierw spełnienie totalne w piłce reprezentacyjne a potem dopiero szukanie upragnionego uszata w piłce klubowej (mam nadzieję że z Barceloną). No wspominamy Henry też zaczynał od dosyć szybkiego dubletu w reprezentacji choć w odwrotnej kolejności. Lamine jest zjawiskiem i potencjałem na wspaniałą karierę. Jakby dziś wygrał to ucieszyło by mnie to że pisze tak wspaniałą historię z przytupem od samego początku. Dodatkowo miałbym cichą nadzieję że tym bardziej w dalszym etapie kariery będzie już pełen fokus na uszata z Barcą bo Euro i Mundial już ma i teraz trzeba szukać trzeciego z najważniejszych pucharów. Oczywiście triumf Hiszpanii to nie będzie wyłącznie triumf Yamala. Ucieszy mnie naturalnie też bardzo to że mistrzem świata zostaną Pedri, Cubarsi, Olmo, Ferran czy Gavi.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 12:23
autor: Eyesmon
Mapet podobnie. 8 lat temu MS potem 2 miejsce i 4 wiec tez coraz gorzej

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 12:26
autor: Leszek
Tee. Zniknął mój pierwszy post na tej stronie. Może dlatego że w obu zacytowałem w identyczny sposób Conrado i jakiś algorytm błędnie uznał że post zdublowany i jeden skasował?
Na szczęście całą treść wrzuciłem też na X-a więc teraz kopiuj wklej i odzyskane. No to na tym forum wyjdzie na odwrót. Najpierw było o Yamalu a w takim razie teraz dopiero o Messim:
Co mnie będzie cieszyło najbardziej jeżeli to jednak Leo zostanie dziś ponownie Mistrzem Świata? No zdecydowanie futbol odda mu wówczas moim zdaniem sprawiedliwie właśnie tyle ile mu się należy za całokształt jego wspaniałej kariery. Dał futbolowi bardzo wiele. Pokazywał cechy istoty ponad ludzkiej, poruszał się jak na playstation i czarował nas wszystkich czymś wspaniałym przez ponad 20 lat. Pierwsze jego lata na topce ofitowały bardziej w sukcesy klubowe niż reprezentacyjne. To dla odmiany w ostatnich latach pięknie dopina właśnie ten reprezentacyjny rozdział i przez to tworzy się cudowny całokształt jego osiągnięć. Dodatkowo zasłużył też moim zdaniem na to by w samej Argentynie zostać bezsprzecznie historycznie nr 1. No jeżeli dorzuci drugi puchar świata to już bezsprzecznie zepchnie z piedestału Maradonę. Moim zdaniem zresztą już dał swojej kadrze jeszcze więcej niż Diego. Maradona zdobył z kadrą mistrzostwo i wicemistrzostwo świata. Tyle samo ma już Messi bo przypomnijmy że Leo to także wicemistrz świata 2014, a dziś dorzuci do swojego złota i srebra albo drugie złoto albo w najgorszym razie drugie srebro więc moim zdaniem tak czy inaczej jego dokonania dla albicelestes przebiją Maradonę, no ale oczywiście zdobywając kolejne mistrzostwo usankcjonował by swoją supremację w Argentynie w sposób taki bardziej ewidentny. A dodać do tego że prowadzi się całe życie jako zwyczajnie lepszy człowiek od Maradony no to wszystko to mialo by wymiar czegoś zarówno pięknego jak i sprawiedliwego.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 13:11
autor: HMK
moody pisze: ↑18 lip 2026, 20:42
serio tak nie lubisz turniejow reprezentacyjnych?
Serio, IMO to sie sklada z kilku czynnikow
- niechec do pilki reprezentacyjnej
- tez troche natlok futbolu po intensywnym sezonie klubowym
- mozna dodac kolejny rozczarowujacy turniej Urugwaju, co za tym idzie ciezko znalezc jakas kadre, ktorej mozna autentycznie kibicowac, nawet ta Francja byla tak naciagana, bo z jednej strony Tchou i Kylian, a z drugiej to po prostu brak lepszej alternatywy
- rozbudowany format, gdzie tak na dobra sprawe pierwsze powazne mecze dostalismy w polfinalach (i zeby nie bylo, to nie wina FIFY i ich formatu, ze Niemcy przegraly z Paragwajem i pierwszy hitowy pojedynek w 1x8 nam odpadl), jesli kogos jaraja mecze 'romantycznych' druzyn jak Curacao z Ekwadorem to spoko, szanuje to, ale mnie zwyczajnie w swiecie to niezbyt przekonuje, zeby w czerwcowy wieczor odpalic taki mecz majac ciekawsze rzeczy do zrobienia (dla przykladu, gdy Real gra np. w sobotni wieczor to nawet wychodzac z domu mam gdzies te powiadomienia ustawione, zeby ten wynik sledzic, tutaj zero jakichkolwiek emocji/checi do obserwacji wyniku takich meczow)
Nie czuje po prostu tego 'pilkarskiego swieta', bo na miesiac zjezdzaja sie topowe kadry, sredniaki i jakies Holandie vol3 tego swiata natomiast rozumiem, ze jest duze grono osob, ktore sa zmeczone natlokiem pilki ligowej, lubia ten sport, a MS/ME/CA to dla nich mila odmiana i chetnie na to spogladaja. Po prostu osobiste preferencje.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 13:51
autor: WKB
Swoją drogą cudowny to był mundial. Chyba ostatni taki klimatyczny, letni. Potem bezjajeczna Rosja, dobry Katar, ale jednak zimą inaczej się to odczuwało no i tragiczny 2026, który bardziej przypomina Ligę Narodów. 2014 to dla mnie taki ostatni typowy, dobry mundial. W 2030 już 64 drużyny, 3 kontynenty, potem Araby i w końcu zrobię ten turniej co 2 lata. Popsuli ten sport strasznie.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 14:28
autor: Conrado
Mundial w Katarze był w nietypowym terminie,ale miało to swój urok.Końcòwka roku, chwilę po finale święta i jakoś to fajnie zagrało.Na początku byłem absolutnie na nie,ale wyszło całkiem całkiem nieźle.
Do tego poziom sportowy był świetny.
Oglądałem dwa mecze w pracy a następny w czasie treningu na siłce
Natomiast zgadzam się że to sztuczne powiększanie liczby uczestników jest fatalnym pomysłem.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 14:33
autor: Conrado
moody pisze: ↑19 lip 2026, 10:26
@Conrado a ty jak sie trzymasz w czasie tego mundialu, opowiadaj jak wrazenia
Tak sobie,ale oglądam wszystko oprócz meczów w środku nocy
Bez Polski i Włoch ładunek emocjonalny sporo mniejszy (jak zawsze mocno za Holandią) natomiast trzymałem kciuki za Francję ze względu na piłkarzy Milanu i sympatię do dyktatora.
Na słowa Messi i Hiszpania czuję mdłości

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 14:35
autor: cloner
WKB pisze: ↑19 lip 2026, 13:51
Swoją drogą cudowny to był mundial. Chyba ostatni taki klimatyczny, letni. Potem bezjajeczna Rosja, dobry Katar

Mundial w Brazylii był tragiczny, z klimatem to się kojarzy, ale przez mecze rozgrywane w Manaus.
Natomiast mundial w Rosji był bardzo fajny, dużo Polaków na trybunach, przyjemnie się ogladało.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 14:36
autor: matt_
HMK ogólnie nie lubi piłki reprezentacyjnej, jednak ma sporo racji z rozszerzeniem turnieju. Te godziny spotkań też byłyby bardziej znośne gdyby zrobić jak w Brazylii w 2014, że jeden mecz o 18/19, drugi o 21/22 i trzeci o północy (tylko jeden jedyny grali o 3). No ale tych meczów tyle, że gdzieś to trzeba było upchnąć. Myślę, że przy dalszym rozszerzaniu mistrzostw będzie dochodziło do stopniowej kanibalizacji i nie tylko 3. kolejka będzie grana równocześnie. Inaczej turniej musiałby trwać 2-3 miesiące.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 15:28
autor: Boromir
Wszystkie mundiale były do dupy.
FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)
: 19 lip 2026, 16:03
autor: Devourer
HMK pisze: ↑19 lip 2026, 13:11
moody pisze: ↑18 lip 2026, 20:42
serio tak nie lubisz turniejow reprezentacyjnych?
Serio, IMO to sie sklada z kilku czynnikow
- niechec do pilki reprezentacyjnej
- tez troche natlok futbolu po intensywnym sezonie klubowym
- mozna dodac kolejny rozczarowujacy turniej Urugwaju, co za tym idzie ciezko znalezc jakas kadre, ktorej mozna autentycznie kibicowac, nawet ta Francja byla tak naciagana, bo z jednej strony Tchou i Kylian, a z drugiej to po prostu brak lepszej alternatywy
- rozbudowany format, gdzie tak na dobra sprawe pierwsze powazne mecze dostalismy w polfinalach (i zeby nie bylo, to nie wina FIFY i ich formatu, ze Niemcy przegraly z Paragwajem i pierwszy hitowy pojedynek w 1x8 nam odpadl), jesli kogos jaraja mecze 'romantycznych' druzyn jak Curacao z Ekwadorem to spoko, szanuje to, ale mnie zwyczajnie w swiecie to niezbyt przekonuje, zeby w czerwcowy wieczor odpalic taki mecz majac ciekawsze rzeczy do zrobienia (dla przykladu, gdy Real gra np. w sobotni wieczor to nawet wychodzac z domu mam gdzies te powiadomienia ustawione, zeby ten wynik sledzic, tutaj zero jakichkolwiek emocji/checi do obserwacji wyniku takich meczow)
Nie czuje po prostu tego 'pilkarskiego swieta', bo na miesiac zjezdzaja sie topowe kadry, sredniaki i jakies Holandie vol3 tego swiata natomiast rozumiem, ze jest duze grono osob, ktore sa zmeczone natlokiem pilki ligowej, lubia ten sport, a MS/ME/CA to dla nich mila odmiana i chetnie na to spogladaja. Po prostu osobiste preferencje.
Ja mam całkowicie odwrotnie.
Piłka reprezentacyjna jest ciekawsza, bo - kadry buduje się o zawodników z danego kraju plus ew. z zawodników naturalizowanych (gdzie każdy może tylko raz wybrać kraj, który chce reprezentować). W piłce klubowej kadry montuje się dowolnie o zawodników z całego świata, jedynym ograniczeniem jest budżet. Z grubsza siła klubu zależy od ilości wpompowanej kasy na zawodników i trenera.
MŚ i ME grasz raz na 4 lata, wiec raz na 2 lata masz prestiżowy turniej dla kadr narodowych. LM grasz od września do końca maja co roku, tak jak 2 mniejsze puchary, plus ligi krajowe i puchary krajowe. Na dobra sprawę tego i tak jest za dużo, aby wszystko śledzić i w zasadzie to oglądam tylko trochę LM i polskie druzyny w pucharach, ale bez jakiegoś ciśnienia. Z grubsza w LM na koniec i tak liczą się PSG, Bayern, Barcelona, 2 kluby z Madrytu, kilka klubów z Włoch i Anglii. A dysproporcja między topowymi ligami, a resztą Europy jest dużo większa niż między reprezentacjami krajowymi 1 i 4 koszyka i w zasadzie cały czas rośnie. Bo cała wschodnia Europa walczy o kilka miejsc fazy grupowej, gdzie topowe ligi mają po 3-4 miejsca z urzędu.