Strona 7176 z 10744

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 19:40
autor: sickstick
Parę lat temu kiedy jeszcze pracowałem na stoisku z e-papierosami zatrudniliśmy panią która wykładała historię na opolskiej uczelni, bo miała tam bardzo mało godzin i chciała dorobić. Popracowała 1 dzień, ukradła 200zł i już więcej nie przyszła.

Tydzień temu w moim CH w kwiaciarni zatrudnili panią która prowadzi na opolskiej uczelni zajęcia z WF. Po tygodniu ją wyjebali, bo reszta pracownic to Ukrainki, a cytując: "jej nie będą podludzie z Ukrainy mówić co ma robić".

Często człowiek widząc wykształconą osobę na stanowisku od razu zakłada że to człowiek na poziome. Nic bardziej mylnego, jak widać wszędzie kryją się że tak brzydko powiem - osobniki gorsze gatunkowo ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 20:22
autor: Salas11
sickstick pisze: Często człowiek widząc wykształconą osobę na stanowisku od razu zakłada że to człowiek na poziome. Nic bardziej mylnego, jak widać wszędzie kryją się że tak brzydko powiem - osobniki gorsze gatunkowo
Klasyka, ale pocieszę Cię że nie tylko w Polsce tak jest. Generalnie jestem zdania że wykształcenie nie jest żadną miarą wartości człowieka. W ciągu ostatnich lat tylko się w tym utwierdziłem.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 20:54
autor: Sergek
Same madre rzeczy od wczoraj tu byly patrze, Boromir i Salas w punkt szczegolnie. Jezeli ktos jeszcze w swoim zyciu nie zaznal sytuacji czemu nagle kobieta stracila toba zainteresowanie, to niech poczyta pare razy co chlopacy napisali.

Sam po trzech latach ostatnio spotkalem dziewczyne, ktora naprawde mi sie podobala delikatnie mowiac, wszystko przebiegalo zgodnie z planem, ale powiedzmy przyszedl troche ciezki okres dla mnie, zapomnialem sie, zrobilem sie slabszy i na pewno jej juz ze mna nie ma :mrgreen:

To boli, ale niestety tak jest.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 21:43
autor: Salas11
Tomusmc pisze: To się wszystko nada do osobnego tematu dla kolejnych pokoleń :mrgreen:
No to jest fakt. Sam byłem pod wrażeniem jak fajnie cała ta dyskusja się potoczyła. Bez pocisków i wycieczek osobistych jak to często tu bywało tylko zwykła wymiana życiowych doświadczeń :wink: W sumie czemu by nie założyć takiego tematu. Jestem pewien że to co miałaby do przekazania starsza część forum co już trochę przeżyła niejednemu "młodemu" mogłaby rozjaśnić w głowie czy uniknąć "critical error" w relacjach z kobietami na których im zależy.
Sergek pisze: Sam po trzech latach ostatnio spotkalem dziewczyne, ktora naprawde mi sie podobala delikatnie mowiac, wszystko przebiegalo zgodnie z planem, ale powiedzmy przyszedl troche ciezki okres dla mnie, zapomnialem sie, zrobilem sie slabszy i na pewno jej juz ze mna nie ma
Ja w Twoim wieku też zjebałem sprawę, ale dodam na pocieszenie że dziś po latach spotykam się z tą samą dziewczyną. Nigdy nie mów nigdy :wink:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 22:03
autor: Boromir
"Critical error" ma to do siebie, że musisz to przeżyć na własnej dupie żeby nie chcieć tego powtórzyć.

Za pierwszym razem, choćby Ci każdy z osobna tłumaczył to i tak utoniesz w oczkach głębokich jak fińskie jeziora.

Po prostu trzeba się poparzyć żeby się nie bawić zapałkami.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 22:04
autor: Sergek
Ja od kiedy skonczylem swoj jedyny do tej pory zwiazek w 2015, to duzo widzialem i duzo sie nauczylem, wiec jedyne co mnie boli, to to ze zapomnialem o pewnych prawdach i skończyło sie jak skonczylo. Raz przezylem bol, wiec jak cos mam za zle, to to ze nadzialem sie drugi raz. Po kolejnych latach przelotnych znajomości znowu wpadne na fajna i zobaczymy co tym razem :D

A skoro ta raz zniknela, to co by sie nie stalo bym jej znowu nie "przyjal", bo pewnie po czasie byloby podobnie.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 22:30
autor: Salas11
Boromir pisze: "Critical error" ma to do siebie, że musisz to przeżyć na własnej dupie żeby nie chcieć tego powtórzyć.
Niby tak, ale szczerze mówiąc wspominając teraz przez co sam musiałem przejść to aż mi żal tych przed którymi ta bania dopiero jest. Fatalne uczucie.
Boromir pisze: Za pierwszym razem, choćby Ci każdy z osobna tłumaczył to i tak utoniesz w oczkach głębokich jak fińskie jeziora.
Obrazek
Sergek pisze: A skoro ta raz zniknela, to co by sie nie stalo bym jej znowu nie "przyjal", bo pewnie po czasie byloby podobnie.
Jeśli znów pojawi się w Twoim życiu to gwarantuję Ci że wszystko wróci. Wszystko zawsze jest fajnie gdy jest dystans, gdy nawet nie wiesz co u niej. I mówisz sobie - czas leczy rany. Po części to prawda ale jest jeden warunek - relacje muszą zostać zerwane. Jeśli tak się nie stanie i znów się do siebie odezwiecie, potem spotkacie, potem jeszcze okaże się że jest sama lub życie jej się nie układa... Sam się możesz domyślić co potem. Ale jesteś starszy, bogatszy w doświadczenia i już wiesz czego zrobić nie możesz. Oczywiście jeśli wyciągnąłeś wnioski :wink:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 23:06
autor: futbolowa
Salas11 pisze: W sumie czemu by nie założyć takiego tematu. Jestem pewien że to co miałaby do przekazania starsza część forum co już trochę przeżyła niejednemu "młodemu" mogłaby rozjaśnić w głowie czy uniknąć "critical error" w relacjach z kobietami na których im zależy.
Jest taki wątek, "Kobiety" się nazywa :)
Salas11 pisze: Jeśli znów pojawi się w Twoim życiu to gwarantuję Ci że wszystko wróci. Wszystko zawsze jest fajnie gdy jest dystans, gdy nawet nie wiesz co u niej. I mówisz sobie - czas leczy rany. Po części to prawda ale jest jeden warunek - relacje muszą zostać zerwane. Jeśli tak się nie stanie i znów się do siebie odezwiecie, potem spotkacie, potem jeszcze okaże się że jest sama lub życie jej się nie układa... Sam się możesz domyślić co potem. Ale jesteś starszy, bogatszy w doświadczenia i już wiesz czego zrobić nie możesz. Oczywiście jeśli wyciągnąłeś wnioski
To prawda. Ludzie lubią powielać scenariusze. Przez te lata dystansu zaczynają trochę idealizować to, co było, zaczyna nimi kierować ciekawość i wchodzi się kolejny raz w to samo bagno.
sickstick pisze:
Często człowiek widząc wykształconą osobę na stanowisku od razu zakłada że to człowiek na poziome. Nic bardziej mylnego, jak widać wszędzie kryją się że tak brzydko powiem - osobniki gorsze gatunkowo
Obecnie studentem może zostać byle debil, więc mam nadzieję, że ludzie szybko wyrosną z takich przekonań.

///

Przetargałam dzisiaj 1400 książek, przeniosłam regały i pomalowałam kuchnię. Ostatnia noc w starym mieszkaniu i zaczyna się zupełnie nowe życie. Strach, co z tego wyniknie :)


Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 23:09
autor: ozob
Nowe dziecko.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 23:28
autor: Ilka
A to prawda co piszecie. Ja leczyłam się kiedyś po jednym facecie dwa lata. I jak już się wyleczylam on sie odezwal. Na szczęście w moim przypadku uczucie juz minęło, ale sentyment i jakas tam chemia zostały. Chemia minęła po kilku spotkaniach.

W moim przypadku osoby na których w jakiś tam sposób mi zależało zawsze wracają po czasie ... choć moje myslenie ma duży na to wpływ.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 23:35
autor: futbolowa
ozob pisze: Nowe dziecko.
Czemu ciągle ktoś mi to powtarza?
Ilka pisze: A to prawda co piszecie. Ja leczyłam się kiedyś po jednym facecie dwa lata. I jak już się wyleczylam on sie odezwal. Na szczęście w moim przypadku uczucie juz minęło, ale sentyment i jakas tam chemia zostały. Chemia minęła po kilku spotkaniach.
Miałam podobny problem. Trochę te sentymenty w głowie siedzą, zwłaszcza, gdy okazuje się, że ma się z kimś miliony tematów do rozmów.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 23:35
autor: Salas11
futbolowa pisze: Jest taki wątek, "Kobiety" się nazywa
Z tego co tam widziałem to bardziej taki temat służący głównie do upustu frustracji przez niemożność zrozumienia mechanizmów działających w kobiecych głowach. Nawet ten wielokropek na końcu jest wymowny :wink:
futbolowa pisze: To prawda. Ludzie lubią powielać scenariusze. Przez te lata dystansu zaczynają trochę idealizować to, co było, zaczyna nimi kierować ciekawość i wchodzi się kolejny raz w to samo bagno.
To się chyba tyczy całego życia, bo ludzki umysł ma to do siebie że szybciej zapamięta coś dobrego niż złego, do tego czas robi swoje i zaciera pewne negatywne wrażenia. Po latach nawet te złe rzeczy nie wyglądają już tak źle :wink:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 23:49
autor: DDK
futbolowa pisze: Czemu ciągle ktoś mi to powtarza?
Mnie strasznie denerwuje jak znajomi pytają "kiedy wesele?"

Domek nr 10 (temat luźny)

: 25 lip 2018, 23:53
autor: cloner
DDK pisze:
futbolowa pisze: Czemu ciągle ktoś mi to powtarza?
Mnie strasznie denerwuje jak znajomi pytają "kiedy wesele?"
Zawsze możesz odpowiedzieć tym samym.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 26 lip 2018, 0:07
autor: futbolowa
DDK pisze: Mnie strasznie denerwuje jak znajomi pytają "kiedy wesele?"
Ostrzegam, to się nigdy nie skończy. Przygotowałam kiedyś grafikę na ten temat:

https://www.facebook.com/Kreatywa/photo ... permPage=1