Tydzień temu w moim CH w kwiaciarni zatrudnili panią która prowadzi na opolskiej uczelni zajęcia z WF. Po tygodniu ją wyjebali, bo reszta pracownic to Ukrainki, a cytując: "jej nie będą podludzie z Ukrainy mówić co ma robić".
Często człowiek widząc wykształconą osobę na stanowisku od razu zakłada że to człowiek na poziome. Nic bardziej mylnego, jak widać wszędzie kryją się że tak brzydko powiem - osobniki gorsze gatunkowo





