Pokusiłbym się o stwierdzenie, że taki zespół nie jest w stanie stworzyć kolektywu, który pozwoli na lepsze punktowanie w lidze od rywali, ale posiada jednostki mogące zdecydować o wyniku konkretnego meczu. Natomiast nie można mówić, że olewali ligę. Takie kluby "powinny" wygrywać ją co roku.
Zresztą, aż z ciekawości sprawdziłem korelację zwycięzca LM - zwycięzca ligi krajowej:
2021/22 - Real wygrywa LM i ligę
2020/21 - Chelsea wygrywa LM i zajmuje 4. miejsce w lidze - przejęcie drużyny w środku sezonu i przeskok z 9. na 4. miejsce w tabeli
2019/20 - Bayern wygrywa LM i ligę
2018/19 - Liverpool wygrywa LM i robi 97 punktów w lidze, przegrywając ją jednym punktem (!)
2017/18 - Real wygrywa LM i zajmuje 3. miejsce w lidze
2016/17 - Real wygrywa LM i wygrywa ligę
2015/16 - Real wygrywa LM i robi 90 punktów w lidze, przegrywając ją jednym punktem (!)
2014/15 - Barcelona wygrywa LM i ligę
2013/14 - Real wygrywa LM i zajmuje 3. miejsce w lidze, mając 87 punktów, gorszy bilans bramkowy od drugiej Barcelony, 3 punkty mniej od pierwszego Atlético
2012/13 - Bayern wygrywa LM i ligę
2011/12 - Chelsea wygrywa LM i zajmuje 6. miejsce w lidze - przejęcie drużyny w środku sezonu i spadek z 5. na 6. miejsce w tabeli
2010/11 - Barcelona wygrywa LM i ligę
Wygląda na to, że zwycięzcy LM z ostatnich lat i poprzedniej dekady wygrywali również ligę lub mieli dobrą formę ligową po przejęciu drużyny w trakcie sezonu lub przegrywali ją pojedynczymi punktami po bardzo dobrych zawodach. Ergo zwycięstwo w LM raczej koreluje z dobrą formą w lidze. Tylko dwa razy tak nie było - Real 17/18 i Chelsea 11/12.








