bo brali średnią z kilku poprzednich lat z Europy, a Arsenal swego czasu dochodził do finału, 1/2, czy 1/4 to i miał 1 koszyk, a nie ze względu na to, ze jest Arsenalem. Valencia to samo. Przegrali 2 finały, ale w nich byli.blackmore pisze: Nowy podział na koszyki jest o tyle sprawiedliwy, że faktycznie mówimy o krajowych mistrzach, a nie o tym, kto ma jaki budżet, tradycję, liczbę pucharów w gablocie itd. Kiedyś były po trzy kluby z Anglii i Hiszpanii w pierwszym koszyku... I np. mieliśmy Arsenal, czy Valencię. Tylko z jakiej racji one miały być wyżej rozstawione od np. Lyonu, czy Porto? Bo są z Anglii/Hiszpanii? Bo były w finałach Ligi Mistrzów? Nie wygrało się ligi, to niższy koszyk w LM, a nie takie jechanie na marce. Później taka Valencia dostaje po dupie w grupie od Genk i Zenitu, a Arsenal obrywa u siebie z Olympiakosem i Monaco. I za co znowu miałyby być te wyższe koszyki? Mistrz kraju ok, reszta niech się martwi w trakcie sezonu, co daje np. 3. miejsce w lidze.
Można pisać, ze Atletico, czy Real się slizgały, ze miały łatwe mecze, czy że sędzia nie zobaczył minimalnego spalonego, ale... ktoś bronił np. Barcelonie pokonać Atletico? Mieli gracza przewagi i nic z tym nie zrobili. Ktoś bronił Wolfsburgowi obronić zaliczkę z 1 meczu? No nikt. Czy ktoś bronił Arsenalowi wyeliminować Barce? No nie. Ktoś bronił Man City zagrać odważniej u siebie z Realem? No Nie. Czy ktoś zabronił Mullerowi wykorzystać karnego w rewanżu z Atletico? No nie wydaje mi się.



