ANGLIA - ROSJA (11.06.2016 - 21.00)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

ANGLIA - ROSJA (11.06.2016 - 21.00)

Post autor: blackmore » 11 cze 2016, 23:01

Anglia - Rosja 1:1

pierwsza połowa pod dyktando Synów Albionu. W swojej pierwszej sytuacji strzeleckiej Lallana mógł posłać piłkę pod innym kątem, ponieważ bardziej na wysokość rąk Akinfiejewa już się nie dało. Druga próba już lepsza, ładnie mierzył na dalszy słupek, ale piłka była na tyle odchodząca, iż nie wpadło. Świetny ten półwolej Rooney'a, ale znowu futbolówka została posłana zbyt blisko bramkarza. Niemniej jednak Anglicy grali ładnie dla oka, kombinacyjnie i brakowało jedynie kropki nad "i". Swojemu przeciwnikowi nie pozwolili na wiele, można wspomnieć jedynie główkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Po przerwie, niestety, wyglądało to już dużo słabiej. Rosjanie, począwszy od strzału Smołowa, zaczęli przyciskać Anglików i można było odnieść wrażenie, że na drugą połowę wyszedł diametralnie inny zespół. Od tamtego momentu to Anglicy sporadycznie zagrażali bramce Akinfiejewa i jeszcze zanim trafił Dier, znakomicie uderzył Rooney, ale bramkarza Rosji uratowała nie tylko jego własna interwencja, lecz również poprzeczka. Tragicznie wypadł dzisiaj Sterling, który miał jeden udany zwód, po którym podał prosto w (złączone) nogi przeciwnika. Skrzydłowy City zaczął mnie irytować już na początku spotkania, gdy w obiecująco zapowiadającej się kontrze Anglików, zagrał niedbale i na odwal piłkę górą... Jak się okazało, za lekko, bez precyzji i Rosjanie bez problemu przejęli futbolówkę. Jego wyprowadzenie kontry w drugiej połowie również zasługuje na gromkie brawa... Trochę zbyt bierny w swoich poczynaniach Walker, który rzadko kiedy podłączał się do ofensywy i dalej będą zdania, iż powinien grać Clyne. Nie rozumiem też Hodgsona względem zmian. Kane ledwo oddycha (+ nie powinien wykonywać rzutów rożnych, za mocno i za wysoko bije te piłki), Alli zniknął zupełnie, Sterling gra kichę, a manager Anglików nic sobie z tego nie robi i zwleka ze zmianami... Zamiast starać się podwyższyć wynik i mieć spokój w końcówce, to ten dalej opierał się na zmęczonych graczach. Jeszcze zdjął świetnego Rooney'a... Dziwne. Gol na 1:1... parodia. Smalling patrzący na lecącą piłkę, ale generalnie już wcześniej Anglicy zbyt pasywnie poruszali się względem Rosjan. Ech, k*rwa, szkoda...

Tak sobie teraz myślę... 1:2 z Włochami, 1:1 z Francją, 1:1 z USA... ostatnio samobój Gamarry pozwolił Anglikom na wygranie pierwszego meczu na dużej imprezie : O

Wróć do „GRUPA B: Anglia, Rosja, Walia, Słowacja (EURO 2016)”