Southgate robi ten sam błąd co Tite. Sterling od początku turnieju jest daremny a ten z uporem maniaka gra nim w podstawowym składzie, mając na ławce bardzo dobrą alternatywę.
Póki co nędzny mecz. Angole męczą bułę, zrobili swoje, wsadzili bramę a Szwedzi są bezzębni. Wiele się tu nie dzieje choć Sterling mógł skończyć ten mecz.
Nie widzę powodu żeby hejtować Anglików. Bo za co? Za to, że mają fajne drzewko? Nikt nie bronił Niemcom, Hiszpanom czy Argentyńczykom awansować dalej. Angole trafili na Szwedów, którzy zdystansowali Niemców i Meksyk. Obie te ekipy miały drzewko szczęścia na wyciągnięcie ręki, to, że się ośmieszyły to nie jest przecież wina Anglii. Dla nafaszerowanych technikami i piłkarskimi artystami, Hiszpanów, barierą nie do przejścia okazała się Rosja bez strzału na bramkę.
W takiej sytuacji, jeśli Anglia faktycznie wygra MŚ bijąc po drodze Szwedów, Rosjan w półfinale czy Belgów w finale, to tak, zasłuży na mistrzostwo świata, bo przejdzie wszystkie przeszkody jakie będą na jej drodze. To, że nie będą nimi Niemcy, Hiszpanie czy Brazylijczycy to wina tylko tych drużyn.



