W pandemii coś myślałem ale chciałem psa a przy moim trybie życia (wyjazdy weekendowe) to nie ma sensu bo z sobą go nie będę ciągle targał.
Myślę więc o kocie ale marzy mi się rosyjski błękitny tylko to droga przyjemność i delikatna więc na razie mam etap myślenia o tym



