Świetna rywalizacja obu ekip zakończona konkursem rzutów karnych. Taki sól niższych lig angielskich, trochę kopaniny, widoczne braki w umiejętnościach, waleczność, dużo chęci, kilka ciekawych akcji. Ogólnie nie było nudy, sporo emocji, dobry dwumecz.
Nie zabrakło oczywiście kwestii spornych, w pierwszym spotkaniu Leyton Orient zdobywa bramkę z metrowego spalonego, a wczoraj zawodnik Stockport za mocny atak powyżej kostki nie dostaje czerwonej kartki, baa nawet żółtej.
Dzisiaj, jak i w całych play-offach liczę na Charlton Athletic. Derby Londynu na Wembley o awans do Championship to też będzie dodatkowy smaczek.






