Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post autor: Magnum » 29 sty 2026, 17:07

matt_ pisze:
29 sty 2026, 16:40
Mourinho albo ściemnia, albo wiedział i nie chciał nakładać presji na swoich zawodników, choć jeśli bramkarz przy 3:2 szedł w pole karne przeciwnika to raczej się domyślali.
Zacytuję z innego forum bo ktoś ładnie odpisał sekwencję wydarzeń, ale to sugeruje, ze ogarneli sie dopiero w ostatniej chwili. W to co napisałeś wyżej nie wierzę, bo przecież Mou sciagal napastnika i wprowadzal obronce w doliczonym czasie gry.

Flashscore mówi, że są poza TOP24, multiliga na C+ też mówi, że są poza, logika też na to wskazuje, a Ci grają na czas. W 93 min minucie Mou ściąga z boiska najlepszego piłkarza, napastniak Pavlidisa. Na zegarze jest 95:15 (a doliczone było 5 minut!) gdy bramkarz Benfici (ten sam który za dokładnie 2 minuty strzeli gola) gra ewidentnie na czas, przyjmuje nieudaną wrzutkę Realu na klatę i czeka ze złapaniem aż Vini do niego podbiegnie. Potem powoli zbiera się do wybicia (lekko 10-12s od złapania piłki).

I myślę, że jest tu kilka smaczków/detali wartych odnotowania:

- w 93 minucie Pavlidis po zejściu z boiska wykonuje wyraźne gesty stukania w "zegarek", sugerując sędziemy że pora kończyć mecz

- w chwili jak Trubin (bramkarz) gra na czas w 96min mecz on, piłkarze na boisku i ławka nadal ewidentnie nie wiedzą, że potrzebują golą. Za to wszystko wskazuje na to, że wiedzą kibice (sądząc po reakcji trybun) i działacze. W transmisji w tym momencie pokazują Rui Costę (prezesa klubu), który wyraźnie zdenerwowany i sfrustrowany wymachuje rękami w gestach i krzyczy w stylu "graj k***" ;)
- ławka jeszcze chyba nie wie, w momencie faulu, dosłownie minutę później już ewidetnie wiedzą.

- Benfica ten awans zawdzięcza moim zdaniem... Mbappe i Rodrygo. Bo w momencie jak bramkarz chce wykopać piłkę Mbappe mu ją trącił czubkiem buta i strzela na pustą, co oczywiście jest niezgone z przepisami, więc mamy gwizdek, tłumaczenie, potem jeszcze Rodgryga macha rękami za co dostaje drugą zółtą kartkę. Cała szopka trwa minutę. I myślę, że sędzia chciał skończyć mecz po wykopie Trubina (już było 30s po doliczonym czasie gry), ale przez tą szopkę postanowił dać jeszcze zagrać akcje i to była TA akcja. Co ciekawa cały efektywny czas gry (piłka w grze) od momentu jak Trubin złapał piłkę w 95:15 do momentu jak strzelił gola w 97:15 to... 7 sekund! Bo po złapaniu piłki, grze na czas i potem szopce Mbappe i Rodrygo piłka do gry wraca dopiero 96:33, piłkarz Benfiki jest faulowany w 96:38 i potem rzut wolny w 97:14 i piłka w bramce ląduje w 97:16. Sędzie kończy mecz po golu, więc piłka już nie wraca do gry. Tak że od momentu jak Turpin grał na czas do momenu jak strzelił kluczowego gola mieliśmy piłkę w grze przez 7s, które moim zdaniem zarobiły dla Benfiki asy z Realu.

- Mourinho powiedział potem na konferencji, że faktycznie dowiedzieli się że potrzebują gola tuż przed faulem w 97 minucie. Co jest też bardzo dziwne, bo ich z TOP24 nie wyrzucił żaden późny gol, oni wypadli z TOP24 gdzies w okolicach 78 minuty i do niej nie wrócili. I w ogóle przez cały wieczór, mimo że szybko prowadzili z Realem i to przez dobrą chwilę 2 golami, to łącznie może przez 10 minut byli w TOP24. I co więcej drużyny za nimi grały i były na dobrej drodze, żeby ich wyprzedzić. Np. Pafos miało tyle samo punktów, ten sam bilans, już prowadzili ze Slavią (grającą o nic i w 10) 4:1, wiec tam niewiele brakowało, żeby strzelili więcej. Tak że Benfica potrzebowała gola od dobrych kilkunastu minut zanim oni się zorientowali :)

Wróć do „Puchary Europejskie”