Stal Stalowa Wola (zbiorczy)

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Stal Stalowa Wola (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 30 wrz 2007, 19:04

Rok założenia: 1938
Barwy: zielono-czarne
Adres: ul. Hutnicza 15
37-450 Stalowa Wola
Telefon: (15) 842-02-23
Fax: (15) 842-79-17
Prezes: Jerzy Lompe
Trener: Władysław Łach
Strona: www.stalstw.pl

Stadion:
-Nazwa: MOSiR
-Pojemność: 7000

Kadra Stali na sezon 2007/08

Bramkarze: data ur.
Tomasz Wietecha 1978-03-06.
Stanisław Wierzgacz 1985-07-04.
Daniel Furtak 1990-10-12.

Obrońcy:
Jaromir Wieprzęć 1974-03-13.
Jacek Maciorowski 1978-02-13.
Jakub Ławecki 1984-03-10.
Marek Drozd 1978-08-28.
Krystian Lebioda 1977-08-01.

Pomocnicy:
Janusz Iwanicki 1982-04-05.
Tadeusz Krawiec 1974-09-27.
Przemysław Pałkus 1980-08-31.
Dawid Krasoń 1989-03-20.
Krzysztof Trela 1977-07-15.
Longnus Ifeanyi Uwakwe 1987-02-12.
Abel Salami 1979-12-15.

Napastnicy:
Kamil Gęsla 1986-05-01.
Łukasz Stręciwilk 1987-06-16.
Mariusz Myszka 1989-02-08.
Piotr Gilar 1991-06-04.
Sebastian Kęska 1980-12-03.
Prejuce Nakoulma 1987-04-21.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 03 paź 2007, 1:55

Dzisiaj Stalówkę czeka wyjazd do... Lublina gdzie zmierzą się z tamtejszym Motorem [Mentorem :o]. Mecz zacznie się o godzinie 15:30.

Po ostatniej wysokiej wygranej 3:0 z Jastrzębiem, zawodnicy Stali uwierzyli w swoje umiejętności. Duży wpływ na tą wygraną miał nowy trener- Władysław Łach. Co prawda przegrał debiut z Wisłą Płock, ale za to poprowadził Stal do zwycięstwa u siebie z GKSem.

Motor w tym sezonie gra dobrze i będzie trudno, szczególnie na ich terenie. Nie ukrywam, że jestem optymistą przed tym spotkaniem i wierzę w wygraną. W sumie remis nie będzie złym rezultatem.

Bilans bezpośrednich spotkań:
2006-06-03 Motor Lublin-Stal Stalowa Wola 0:1 2005/06- 3 liga IV gr.
2005-11-05 Stal Stalowa Wola-Motor Lublin 0:0 2005/06- 3 liga IV gr.
2005-04-02 Stal Stalowa Wola-Motor Lublin 0:0 2004/05- 3 liga IV gr.
2004-08-27 Motor Lublin-Stal Stalowa Wola 3:1 2004/05- 3 liga IV gr.
2004-04-03 Stal Stalowa Wola-Motor Lublin 0:2 2003/04- 3 liga IV gr.
2003-08-27 Motor Lublin-Stal Stalowa Wola 2:3 2003/04- 3 liga IV gr.
1992-04-04 Motor Lublin-Stal Stalowa Wola 0:1 1991/92
1991-08-11 Stal Stalowa Wola-Motor Lublin 0:1 1991/92

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 paź 2007, 14:56

guru pisze:Nie ukrywam, że jestem optymistą przed tym spotkaniem i wierzę w wygraną.
8)

Pierwszy wygrany wyjazdz w tym sezonie!
MOTOR - STAL 0:1 (0:1)
[0:1] Trela (45')

MOTOR: Mierzwa - Tomczyk, Karwan, Falisiewicz (46 Syroka), Żmuda (86' Ptaszyński) - Ocholeche, Misztal, Maziarz, (67 Rodolfo), Koczon, Kołodziejski - Prędota.

STAL: Wietecha - Wieprzęć (46 Ławecki), Gheczy, Maciorowski, Lebioda - Iwanicki, Krawiec, Uwakwe (83 Pałkus), Trela-Salami, Gęśla (56 Nakoulma).
Sędziował: Włodzimeirz Bartos (Łódź).
Zółte kartki: Misztal, Koczon, Mierzwa, Zmuda - Uwakwe.
Czerwona kartka: Tomczyk (37. minuta - faul bezt piłki).
Widzów ok.700, w tym blisko 300 osobowa grupa kibiców ze Stalowej Woli.

Z tego co czytalem, to do zdobycia bramki Stal atakowala. W drugiej polowie ograniczyli sie do kontratakow. Po jednym z nich mogla pasc bramka i to za sprawa strzelca pierwszego gola. Na pewno czerwona kartka w 37' miala duzy wplyw na przebieg spotkania, ale co mnie to obchodzi. Stal wywozi 3 pkt. z wrogiego terenu. :twisted:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 07 paź 2007, 16:18

W sobotnim meczu II ligi Polonia Warszawa pokonała Stal Stalowa Wola 2:1. Wynik nie odzwierciedla przewagi, jaką mieli Warszawianie, zwłaszcza w pierwszej połowie spotkania, kiedy długimi minutami nie opuszczali polowy drużyny gości. Co ważne poziom gry gości pozostawiał bardzo wiele do życzenia. Dzięki temu zwycięstwu Czarne Koszule awansowały na 5. miejsce w tabeli.

Początkowe minuty należały zdecydowanie do Czarnych Koszul. Poloniści z rozmachem zaatakowali bramkę strzeżoną przez Wietechę. Ich napór przyniósł efekt już w 5. minucie, kiedy dobrą akcję z prawej strony Bąka strzałem głową wykończył Jacek Kosmalski. Stal w pierwszej połowie grała bardzo bojaźliwie pozwalając gospodarzom niemal na wszystko. Dość powiedzieć, że przyjezdni pierwszy strzał na bramkę oddali dopiero w 38 minucie meczu.. W między czasie Polonia miała kilka niezłych okazji do zdobycia gola, ale marnowali je zarówno Kosmalski, jak i Grzegorz Wędzyński. Po upływie kwadransa nad stadionem przeszła ulewa przez co siadło tempo spotkania i ataki Polonistów bardzo osłabły, na szczęście gospodarze dosyć szybko się otrząsnęli i już w 34 minucie podwyższyli prowadzenie. Rzut wolny z prawej strony wykonywał Bąk, jego dośrodkowanie wybili obrońcy, ale zbyt krótko na 20 metrze dopadł do niej Wędzyski i ponownie zagrał w pole karne. W zamieszaniu najprzytomniej zachował się Daniel Mąka który dobrym, technicznym strzałem pokonał bezradnego Wietechę. Ciekawie zrobiło się tuż przed przerwą, ponieważ drużyny zdecydowały się na wymianę ciosów. Na strzał Pałusa odpowiedział po chwili Piątek trafiając po indywidualnej akcji w boczną siatkę.

W drugiej połowie trener Stalówki zdecydował się na odważniejszą grę. Goście narażali się przez to na szybkie kontry gospodarzy, wśród których aktywny był szczególnie Kosmalski, ale jego strzały były niecelne. Bardzo dobre zawody rozegrał także Bąk, który również niepokoił Wietechę. Na osobną uwagę zasługuje także piłkarz gości Tadeusz Krawiec. Zawodnik ten bardzo sumiennie starał się zapobiegać akcjom Czarnych Koszul już w ich zalążku. Walczył dzielnie, ale był ułamki sekund za wolny, przez co większość jego interwencji powodowała faule. Arbiter w pierwszej połowie był dla niego wyrozumiały, w drugiej już zdecydowanie nie. Najpierw upomniał gracza Stali żółtą kartką w 54 minucie oraz słowie po kolejnym przewinieniu, jednak Krawiec nie zwracał na to uwagi. W 75 minucie po zupełnie niepotrzebnym faulu w środkowej strefie boiska ujrzał kolejną żółta kartkę jasne stało się, że dla niego mecz już się skończył. Paradoksalnie od tego momentu goście poczynali sobie lepiej. Częściej wychodzili z kontratakiem, który kończyli strzałem na bramkę lub ostrym dośrodkowaniem w pole karne. Po jednym z nich, w 85 minucie rezerwowy Aldin Hadzić zagrał w pole karne do Abela Salamiego, a ten głową zdobył bramkę. Głównym winowajcą w tej sytuacji był jednak Majdan, który przepuścił bardzo łatwą i lekką piłkę, która dosłownie wtoczyła się do jego bramki. Do końca spotkania Polonia starał się podwyższyć prowadzenie, a Stal starała się szukać wyrównującej bramki w kontratakach, jednak końcowego gwizdka wynik nie uległ zmianie.

Polonia Warszawa - Stal Stalowa Wola 2:1 (2:0)
1:0 - Kosmalski 5'
2:0 - Mąka 34'
2:1 - Salami 85'

Składy:

Polonia Warszawa: Majdan - Kulapka, Pawlak, Wędzyński, Piątek (82' Kosiorowski), Bąk, Michalski, Moryc, Sedlacek, Mąka (64' Gilewicz), Kosmalski (84' Olszar).

Stal Stalowa Wola: Wietecha - Wieprzęć, Gheczy, Maciorowski, Lebioda, Iwanicki, Krawiec, Nakoulma (46' Ławecki), Trela (78' Hadzić), Salami, Pałkus (46' Gęśla).

Żółte kartki: Pawlak (Polonia) oraz Krawiec (Stal).

Czerwona kartka: Krawiec /75' - za drugą żółtą/.

Sędzia: Michał Mularczyk (Skierniewice).

Źródło: Sportowe Fakty.


Liczyłem na jakąś niespodziankę typu remis. Patrząc na wynik, to niewiele brakowało, jednak z przebiegu meczu remis byłby niesprawiedliwym wynikiem. Aż dziwne, że Stal zaczęła dobrze grać dopiero po czerwonej kartce Krawca. Co więcej, zdołali strzelić bramkę. :shock:

następny mecz z Odrą Opole. Stal gra u siebie i w chwili obecnej w grę wchodzą tylko 3 oczka.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 15 paź 2007, 1:34

następny mecz z Odrą Opole. Stal gra u siebie i w chwili obecnej w grę wchodzą tylko 3 oczka.
Słowo stało się ciałem. 8) Stal pokonała Odrę 1:0. Gola na wagę trzech punktów strzelił Salami w drugiej minucie meczu.

Warto dodać, że to było 3 zwycięstwo w 5 meczach pod wodzą Władysława Łacha. Za to Albin Mikulski zdołał wygrać ze Stalówka w tej rundzie tylko jeden mecz.

A teraz trochę więcej na temat spotkania:

Już w pierwszej akcji na listę strzelców mógł się wpiasć Abel Salami, ale huknął z kilku metrów z ostrego kąta obok bramki. Chwilę później Nigeryjczyk już się nie pomylił. Po błędzie Ganowicza, który tak niefortunnie wybijał piłkę, że padła ona łupem Treli, a ten podał do Salamiego. Napastnik Stali wpadł mędzy Janickiego i Zalewskiego i z 7. metrów uderzył na bramkę. Piłka odbiła się od słupka i poturlała wzdłuż linii bramkowej - Feć zdążył ją wybić, ale w momencie, gdy wyraźnie już ją przekroczyła. Asystent pana Giejsztorowicza podniósł chorągiewkę i sędzia główny wskazał na środek boiska. Bramkraz Odry próbował wymusić na arbitrze zmianę decyzji, ale nadaremnie.
Salami mógł raz jeszcze pokonać Fecia kilkanaście minut później, gdy z lewej strony pola karnego dogrywał mu Trela. Lewy pomocnik Stali wrzucił piłkę wzdłuż bramki i gdyby Salami pospieszył się o ułamek sekundy byłby gol. W 33. minucie dobrej okazji nie wykorzystał Krzysztof Trela, nie trafiając czysto w piłkę na 10. metrze.
W 43. minucie zderzyli się w polu karnym Salami i Ganowicz. Piłkarz Odry nadepnął naszego napastnika po tym upadku, a ten zrewanżował mu się uderzeniem w twarz. Sędzia pokazał opolaninowi żółtą, a piłkarzowi Stali czerwoną kartkę.
– Nie mogłem postąpić inaczej - mówił pan Giejsztorowicz przed rozpoczęciem drugiej połowy. – Przepisy jasno precyzują takie zachowanie. Za uderzenie w twarz rywala piłkarz musi być ukarany czerwoną kartką.
Po przerwei stalowcy nie dość, że grali w „10” to jeszcze pod wiatr. Piłka wyczyniała w powietrzu cuda i naprawdę nasza drużyna musiała cały czas mieć się na baczności. Odra atakowała non stop, ale defensywa „Stalówki” na czele z Gergelym Gheczym i Jackiem Maciorowskim nie popełniła błędu do ostatniego gwizdka arbitra.

Następny mecz z Lechią... :)

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 29 paź 2007, 2:24

Lechia zatrzymana! 8)

Po pierwszej połowie prowadziła Lechia 2:0. Bramki dla gości strzelali Rogalski i Cetarowicz. Po przerwie długo utrzymywał się taki wynik. Dopiero w 74 minucie spotkania, kontaktowego gola strzelił Gęśla. W 81' po centrze z rzutu rożnego z kilku metrów gola strzelił Krawiec. Od tej pory Stal atakowała, jednak nie potrafili pokonać bramkarza Lechii.

Warto dodać, że w tym meczu nie zagrał Salami, który jest najskuteczniejszym zawodnikiem Stali.

Po meczu Władysław Łach (trener Stalówki): W pierwszej połowie straciliśmy dwie bramki. Do 20. minuty gra była wyrównana, a nawet z lekkim wskazaniem na nas. Parę razy próbował szczęścia Iwanicki, ale mu się nie udało. Żeby zremisować z czołową drużyną musiałem w przerwie pobudzić trochę chłopaków, musiałem zmienić ustawienie. Myślę, że pomogła wiara, że można pokusić się o dobry wynik sprawiła, że udało się go osiągnąć. Murawa jaka jest taka jest. Jak wszyscy na niej trenują to jak ma ona wyglądać.

Jestem niezmiernie zadowolony, a zarazem smutny, że runda jesienna już się skończyła. Pod wodzą Łacha Stal zaczęła wygrywać mecze. Remis u siebie z wiceliderem też nie jest zły. Stal ma duże szansę na utrzymanie się i to wszystko dzięki nowemu trenerowi.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 05 lis 2007, 0:32

W Pucharze Polski, Stal przegrała u siebie s Groclinem 3:1. Trudno było oczekiwać zwycięstwa, ale nie takie cuda się zdarzały.

Teraz przenieśmy się na ligowe boiska.

Stal Stalowa Wola pokonała Wartę Poznań 2:0. Dwie bramki w tym meczu zdobył Przemysław Pałkus. Było to niezwykle ważne spotkanie dla obu drużyn. Stal i Warta to bezpośredni rywale w tabeli. Dzięki trzem punktom zdobytym w dzisiejszym meczu Stal Stalowa Wola oddaliła się od Warty Poznań i wyszła ze strefy zagrożonej spadkiem do niższej klasy rozgrywkowej.

Wyszła ze strefy spadkowej, ale nie na długo. Motor wygrał swoje spotkanie i przeskoczył Stal. Jestem optymistą. Z taką formą Stalowa Wola się utrzyma w lidze. Między Stalą a drużynami do 10 miejsca jest niewielka różnica punktowa.

Teraz szykuję się ciężki wyjazd z Podbeskidziem.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 12 lis 2007, 19:38

PODBESKIDZIE - STAL 0:1 (0:1)
0-1 Pałkus (4)
Podbeskidzie: Merda - Cienciała, Mouzie, Szmatiuk, Górkiewicz - Sacha (66 Pater), Jarosz, Kołodziej, Żmudziński - Matus (79 Gorszkow), Chrapek (79 Konieczny).
Stalowa Wola: Wietecha - Ławecki, Drozd, Lebioda, Maciorowski - Iwanicki, Uwakwe, Stręciwilk, Pałkus (92 Hadzić), Trela - Gęśla.
Sędziował: Piotr Wasielewski (Kalisz). Zółte kartki: Lebioda, Pałkus, Maciorowski (Stal). Czerwona kartka: Cienciała (Podbeskidzie) (6. min. - za faul). Widzów: 1000 (w tym ze Stalowej Woli grupa około 100 osób).

Stal zwycięska!!! W ostatnim meczu ligowym w roku 2007 Stal wygrała w Bielsku-Białej, po bramce Przemysła Pałkusa. Podobnie jak tydzień wcześniej w meczu z Wartą, Pałkus uderzył celnie z dystansu. Tym razem z okolic 16 metrów. Dwie minuty później po faulu na Iwanickim, sędzia podyktował rzut karny, a Cienciałę ukarał czerwoną kartką. „Jedenastki” nie wykorzystał jednak Trela.
Mecz odbywał się na płycie pokrytej śniegiem i Stal radziła sobie w tych trudnych warunkach zdecydowanie lepiej niż gospodarze, wywożąc z Bielska-Białej cenne trzy punkty.


Byłem w szoku po tym meczu. Nie spodziewałem się zwycięstwa. Co więcej nie było to takie przypadkowe zwycięstwo. Wynik mógłby być wyższy, a nawet powinien być.

Łach odwalił kawał dobrej roboty przed rundą rewanżową. Wyciągnął Stal ze strefy spadkowej. Z niecierpliwości czekam na rundę wiosenną. :wink:

Awatar użytkownika
Mazi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1184
Rejestracja: 07 sie 2004, 17:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazi » 16 lis 2007, 17:39

byłem na Groclinie :) to bło chyba we wtorek a w niedziele 2 dni wczensiej bylem w Krakowie na meczu Wisła Legia i myslałem ze w Stalowej bede jakby... zniesmaczony dopingiem czy nie wiem jak to nazwać, poprstu sądziłem ze nasi wypadną blado w porównaniu z tym co było na R22 ale przyznam żeby było całkiem okej :) i brawa dla Młyna :) nie wiem jak na reszcie meczów ale mam nadzieje z epodobnie było, chyba czesciej na wiosne zawitam na staidonie w Stalowej :) kilka rayz była fala, cały stadion spiewa(troche nieporozumienia było bo Młyn swoje a jakieś ziomki na D bodajze swoje :D) ale fajnie było, wiadomo ze nie to co na Wiśle ale nie żałuje wogóle że poszedłem na ten mecz :) oby tak dalej grali to sie spokojnie utrzymają i pod koniec ligi beda mogli troche kaski zarobić na ustawianiu :D

warta wzmianki tez sytuacja z Piechniakiem ktory dostał jakies tam nagrody od miasta i Klubu :) Miło go przyjęto ale troche sie ostudziły nastroje jak nas rozklepywał ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”