1/4 finału LM - Arsenal vs Liverpool - Strona 9

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto awansuje do półfinału?

Arsenal
25
56%
Liverpool
20
44%
Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 08 kwie 2008, 22:53

Arsenal w pierwszej połowie grał świetnie. Chciało się oglądać ich grę z pierwszej piłki i pomysł na atak. Ogólnie nie chce mi się rozpisywać bo szkoda Arsenalu, powinni awansować IMO.

Uderzenie z głowy Hyypi zasługuje na słowa uznania.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 08 kwie 2008, 22:54

Jak już ktoś w komentarzach napisał: jak nie będzie replay'ów, nie będzie sprawiedliwości. Jak taki człowiek może sędziować tak ważne mecze?

Awatar użytkownika
MaWiK
malwinka
Posty: 789
Rejestracja: 27 sie 2004, 10:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Theatre of Dreams(Siedlce)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaWiK » 08 kwie 2008, 22:54

Dla takich spotkań warto włączyć Sopcasta.

Chyba najlepsze spotkanie w LM w tym sezonie jakie oglądałem. Szybkie akcje, świetne kontry z obu stron- Adebayor mógł to skończyć 2 razy...

Brawo dla Walcotta za sytuacje w której przebiegł 80 metrów z piłką kiwając 4 zawodników- niezły łepek udowadnia że warto na niego stawiać.

Najbardziej to mi szkoda teraz Toure (za opieprz od Wengera) i Fabregasa- bo on zasługiwał na finał, może nie dzisiejszym meczem, ale za całokształt- ale cóż- gra cała drużyna :)

Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 08 kwie 2008, 22:55

Świetny mecz... przynajmniej dla postronnego widza. Osobiście kciuki trzymałem za Arsenal, ale awans Liverpoolu jakąś straszną rzeczą dla mnie nie jest.

Pierwsza połowa bardzo żywa, od początku Arsenal musiał się rzucić do ataków. W końcu po jednej z świetnych akcji bomba Diaby'ego i 0-1. Reiny bym nie obwiniał, bo z takiej odległości to żadna tam jego wina. Choć swoja drogą cały mecz bronił niezbyt pewnie, a jego wybicia wołały o pomste do nieba :roll: Odpowiedz Liverpoolu... Spory błąd Senderosa, któremu uciekł Hyypia. Jednak strzał Fina kapitalny. Fabregas, który stał na słupku nie miał najmniejszych szans na wybicie tej piłki.

W drugiej części gry nieco nudnawo. Obie drużyny podeszły do niej mocno zachowawczo. W końcu grę ożywiło trafienie Torresa - piękna bramka. O dziwo po tym golu The Reds nie cofnęli się i piłka w dalszym ciągu przebywała głównie na połowie Londyńczyków. Aż do fantastycznej akcji Walcotta. Minął chyba czterech czy pięciu zawodników, podał idealnie w tempo do Ade i remis. Jednak chwile później Toure, który w ofensywie poczynał sobie tego dnia świetnie i na pewno dużo lepiej niż Eboue (co zreszta dużym wyczynem nie jest - fatalna postawa tego piłkarza. Nie wiem co Wenger w nim widzi na skrzydle...) troche bezmyślnie sfaulował (bo faul raczej był) Babela, pewnie wykonana jedenastka przez Gerrarda i mamy 3-2. Na koniec jeszcze konterka, gol Babela (btw nie najlepiej ustawiony Almunia, ale w sumie co to ma znaczenie?) i... kolejny półfinał Liverpool - Chelsea. Litości.

Aha, Mascherano - nie trawie kompletnie tego kolesia.

EDIT

Hanni, nie frustruj sie tak... Najlepiej wine zwalic na sedziego, w dodatku dobrze sedziujacego :roll:
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2008, 22:56 przez Einar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 08 kwie 2008, 22:55

Moim zdaniem Babel zostal pociagniety (jesli dobrze zauwazylem) jeszcze przed polem karnym a w samym polu karnym juz nie utrzymal rownowagi i sie przewrocil.Moze nie chcial jej utrzymac czujac na plecach obronce Arsenalu.

Szkoda mi Kanonierow.Nie ukrywam ze bylem za nimi (tak jak teraz bede za Chelsea - klasyk LM Chelsea-Liverpool :P).Pierwsza czesc pierwszej polowy zdecydowanie dla nich co zaznaczyli zdobyciem bramki (blad bramkarza).Pool nie zasluzyl w tej czesci meczu na wyrownanie szkoda ze Hyypi wyszedl fenomenalny strzal glowa.
W drugiej rownie pieknie uderzyl Torres (Senderosowi zabraklo zwrotnosci) i wydawalo sie ze Arsenal nic nie zdziala.Kosmiczny rajd Walcotta i wyrownanie.
A potem wszyscy wiedza.

Gratulacje dla Poolu atoli mam nadzieje ze do finalu nie dojda.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 08 kwie 2008, 22:57

Mascherano-co on w ogóle robił 90 minut na boisku? Ja dopatrzyłem się w jego interwencjach conajmniej żółtej kartki, a o ile się nie mylę to ani jednej nie dostał...
Hanni, nie frustruj sie tak... Najlepiej wine zwalic na sedziego, w dodatku dobrze sedziujacego
No pewnie. Super sędziował. Życzę aby Romie sędziował w nastepnym sezonie. Zobaczymy co powiesz. I to w meczu z The Reds.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 08 kwie 2008, 22:59

Chlopaczek pisze:(Senderosowi zabraklo zwrotnosci)

Żeby czegoś zabrakło, najpierw trzeba to mieć. :wink:

Pomysł z Sendim w środku i Toure poroniony. Jak na Manchester wyjdziemy z takim samym zestawieniem obrony, to mistrzostwo R.I.P. Bo szansa wciąż jest, tym bardziej, że i Chelsea i Manchester (nie daje szans Romie) grają dalej w LM.

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 08 kwie 2008, 23:01

Nie. Okradł nas w Londynie, na Anfield podjął właściwą decyzję.

W Londynie nas nie okradł, to tylko Hleb ostatnio bawi sie w symulanta, dzis tez mial taką zachcianke ale sedzia nie dal sie nabrac. Co do karnego na Anfield musze zobaczyc powtorke. Ogólnie gralismy swietnie ale w 2 polowie zupelnie bez jaj nie liczac bramki Adebayora. Po druzynie Beniteza widac ze wiedza czego chcą, a my? Senderos olewa krycie Hypii nie wiem z jakich pwoodow jopi sie na Niego non stop zamiast chociaz probowac go przepchnąć. Co to ma być? Drużyna czy wciaz tylko garść talentow.
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2008, 23:03 przez Piotr, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 08 kwie 2008, 23:02

Hleb bawi sie w symulanta? :lol: Troche teatralnie upadł, ale co z tego skoro był faulowany?

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 08 kwie 2008, 23:05

Piotr pisze:Po druzynie Beniteza widac ze wiedza czego chcą, a my?
Pewnie. Teraz ukraść Chelsea finał.

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 08 kwie 2008, 23:05

Troche? Po takim czyms nie da sie wywrocic! Mogl strzelic bramke, a wyszlo jak zwykle

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 08 kwie 2008, 23:10

Piotr pisze:Po takim czyms nie da sie wywrocic! Mogl strzelic bramke, a wyszlo jak zwykle

Babel jednak potrafi. Przecież kawał chłopa z Niego.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 08 kwie 2008, 23:15

:rotfl4: co za mecz :o Ja kochać angielska piłka i antyfutbol Liverpoolu :lol: Początek zdecydowany dla Arsenalu i wydawało się że rozjebią ich ze 3:0 w czym swoje pięć gorszy za ustawienie miałby Benitez, ale niee :smile2: Sam początek zdecydowanie dla gości ale po stracie bramki już Liverpool doszedł do głosu. I właśnie za szybko strzelona bramka i mecz przeważnie w plecy :P Trochę błędów przy bramkach a to Reiny, a to Senderosa co nie pokrył Hyypi, później jakie krycie Torresa :shock: - nie mógł tego zmarnować :smile2: Mecz oglądałem z jakimś arabskim komentarzem i komentator przy kilku powtórkach akcję Walcotta porównywał do Maradony ale jak można go nie sfaulować i dopuścić aby była taka liczebna przewaga Arsenalu :angry2: Karny nie wiem czy był, imo kontakt zaczął się już przed polem karnym ale być może dzieło zniszczenia nastąpiło w polu, choć bardziej przychylam sie do wersji Chłopaczka że później już stracił równowagę. Zaraz Stec nam wyjaśni :P
Hanni pisze:No pewnie. Super sędziował.
Sędziował jak sędziował, gdybyście grali cały mecz jak na początku spokojnie byście wygrali nawet gdyby Fryzjer był przeciwko wam :wink:

:mike:
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2008, 23:17 przez Yukasz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 08 kwie 2008, 23:15

ma ktos linka z powt. tej sytuacji?

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 08 kwie 2008, 23:17


ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”