Komentarz i analiza wyników ligi polskiej 2007/2008

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 11 maja 2008, 18:27

Tytułem krótkiego podsumowania sezonu 2007/2008. Mistrzostwa komentować za bardzo nie da się, mogę powiedzieć tylko, ze w końcu piłkarze, którzy zawodzili zaczęli grać jak się od nich oczekuje. Dwóch zawodników zdobyło ponad 50% goli ze wszystkich trafień Wisły i to im należą się główne uznanie. jestem ciekaw, czy Paweł zdoła w przyszłym sezonie utrzymać taką formę, bo brakło mu dwóch bramek do najlepszego wyniku w sezonie Frankowskiego - a to jest coś.

Legia Warszawa wykręciła niesamowity wynik, jak na atmosferę wobec klubu i politykę personalną. Grała na stałym, dobrym poziomie. A te parę kompromitujących wpadek typu przegrane z Odrą czy Zagłębiem Sosnowiec, cóż, oby każdy klub grał tak dobrze będą właściwie cały sezon w kryzysie. Myślę, że Legia wzmocniona paroma doświadczonymi zawodnikami (typu Mięciel) mogłaby się dobrze pokazać w Europie, ale wątpię, by w klubie ktokolwiek myślał o innych wydatkach niż wykupienie wypożyczonych zawodników i zamiecenie pod dywan zysków z Rogera.

Trzecie miejsce Groclinu to dla mnie pokłosie wyjątkowo słabej postawy Lecha i Korony. O pierwszym pisałem w innym temacie, drugi nie dość, ze miał bardzo słabą wizję zmian po gorszym sezonie, to jeszcze afera korupcyjna. Szkoda, bo odpadł jeden klub z czołówki i co sie poziom pozostałych zespołów trochę podniesie, to zaraz opada. Jasne, na wiosnę Groclin grał znakomicie, ale początkiem rundy jesiennej w normalnych warunkach powinien sobie pogrzebać jakiekolwiek szanse na podium. tradycyjnie, bardzo solidna drużyna, bez szaleństw i większych aspiracji. Plus za to, że zawsze wynajdą jakiegoś Milę, Niedzielana czy Majewskiego. Żal tego miejsca pucharowego, które wywalczyli, bo nie wierzę, by teraz Drzymała nie przeniósł licencji do Śląska.

Mistrz i wicemistrz? To jak z mistrzem Legii dwa lata temu. Przyszło niespodziewanie i nikt nie wiedział, co z tym problemem zrobić. O ile Legia grała później poniżej oczekiwań (ale i tak 3 miejsce było), to te dwie drużyny do reszty się dobiły. Nie mając umiejętności, by sprostać oczekiwaniom, odnoszę wrażenie, ze kompletnie odpuścili. trenerzy stracili kontrolę, a niektórzy wybrali łatwy zarobek jak Kowalczyk. Ale trzeba przyznać, że wcześniej oba kluby jechały na niesamowitej formie kliku zawodników, a na tym nie da się wygrywać bez przerwy. Iwański ponad 20 asyst, punktacja kanadyjska ponad 30 jeśli dobrze pamiętam, Ujek runda konia. Matusiak najlepsze pół roku w życiu, Garguła nie do zatrzymania nawet przy indywidualnym kryciu. Z tych wszystkich obecnie na poziomie gra tylko Iwański.

Specjalne wyróżnienie dla Jagiellonii, Cracovii i Polonii Bytom. Ostatni zespół słynny z tego, ze jako jeden z ok. trzech klubów w Polsce nie kupował meczów, bo go nie było stać :lol:, z budżetem chyba 2 miliony złotych, czyli właściwie utrzymywany w tym sezonie przez Canal+, co drugi mecz to niespodzianka. Plus widzów na stadionie od 6-9 tys. :|. Jagiellonia grała bardzo ładnie na wiosnę, zabrakło jednego Rodneia i na wiosnę zupełnie inna drużyna. Wydawało się, ze nie prostszego zadania niż zdobycie 7 punktów w rundzie, ale im się udało nie zaliczyć. Strasznie szkoda. A Cracovia od walki o puchary przeszła do walki o utrzymanie do walki o nic plus frekwencja 2 tys. - 4 tys. widzów - najbardziej barwny klub ekstraklasy.

Wróć do „Polska”