Lustracja - kto chciał, a kto nie

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post autor: franz » 26 cze 2008, 14:50

Chlopaczek pisze:Jakiez to korzysci odnosi nasz kraj z lustracji?
Moze konkretnie liczbami nam to przedstawisz?Odlicz oczywiscie sume ktora rok w rok idzie z budzetu na IPN zeby mogli sie tam grzebac w papierach.

Jakie korzyści? Bardzo duże oczywiście!

Ścierwa ( nazywam rzeczy po imieniu i ch… mnie obchodzi, że kogoś to boli) które donoszą na swoich przyjaciół za kasę, nie są warte nawet splunięcia na nie. Wiem, wiem każdy przypadek jest indywidualny czytałem całą masę historycznych publikacji o przypadkach TW zastraszonych przez SB jednak większość nie musiała nawet dostać w mordę, ale w rękę i nie chodzi tu o zasadę „co do rączki to do buzi”, którą można stosować sobie w rozgrywkach z małolatkami/gimnazjalistki, ale o konkretne pieniądze. Duże pieniądze. Momi zdaniem prawda jest ważna już w roku 1989 powinno się całkowicie otworzyć archiwa. Każdy wtedy dowiedział się kto i dlaczego na niego donosił na Ubecje. Jak donosił bo nie miał wyjścia trudno żyliśmy w panstwie autorytarnym, ale jak donosił dla kasy/przywilejów itd. to dostaje Bana na wiarygodność społeczną. To powinno się zrobić już na początku III RP dlaczego tego nie zrobiono, no wiadomo Okrągły Stół, Magdalenka itd.

Teraz nie ma już co płakać nad rozlanym mlekiem. Jest za późno. Taki np. pan Lesław Maleszka całymi latami donosił na sowich przyjaciół (nie kolegów przyjaciół) pisał bardzo cenne dla SB raporty. Nawet donosił na samych ubeków z Krakowa do centrali w Warszawie, że on ma lepsze pomysły jak rozpracować opozycje i że trzeba działać aktywniej. Oczywiście TW Ketman (ale se wybrał pseudonim) brał za to dużą kasę. W III RP był gwiazdą pewnej gazety, pisał liczne polemiki, artykuły, wypowiadał się na ważne tematy dla kształtujące się Polski. I z jego zdaniem można było się liczyć przecież był czysty (nie przepowadzono lustracji) bardzo ostro krytykował też lustracje oczywiście wiadomo dlaczego. Dopiero w 2001 roku w atmosferze skandalu odszedł z tej gazety choć aż do 2008 roku pozostał jej szarą eminencją i redagował teksty, miał wpływ na linię redakcyjną pisma.

O jaką gazetę chodzi? Gazeta Wyborcza tak to było łatwe pytanie.

Pieniądze to nie wszystko. Jestem liberałem ekonomicznym a nie socjalistą, więc znam wartość pieniądz jednak są rzeczy cenniejsze od szeleszczących kawałków papieru. Np. prawda. Choćby prawda w przypadku śmierci pana Stanisława Pyjasa, dlaczego nie został wybitnym pisarzem tak jak mu to wróżono tylko gnije teraz sobie w skrzynce z drewna zasypany ziemią.

IPN jest potrzebny i przykładów jego przydatności można jeszcze przytaczać wiele, ale po co? Niektórzy i tak tego nie zrozumieją a raczej nie chcą zrozumieć.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”