W każdym razie, ja (i pewnie nie tylko ja) uważam, że w tym sezonie rywalizacja w najwyższej niemieckiej klasie będzie bardziej pasjonująca niż rok temu. Raczej nie grozi nam (a szkoda
- nowy trener, z nowymi koncepcjami (nie do końca wiadomo, czy odpowiednimi dla Bawarczyków)
- brak zasadniczych wzmocnień, mimo, że kilka pozycji aż się o to prosi(ło) - jak DM, boczny/skrzydłowy pomocnik, napastnik
- brak przepracowania całego okresu przygotowawczego czołowych zawodników, grających na EURO (wspomnę tylko, że Bayern oddał aż 10 zawodników na rzecz reprezentacji, wliczając w to nowy nabytek Tima Borowskiego)
- kontuzje, jakie jeszcze przed sezonem dotknęły czołowych graczy, jak najlepszych trzech graczy ubiegłego sezonu (całej ligi, nie tylko Bayernu, IMHO) czyli Demichelisa, Ribery'ego i Toniego.
Mimo to, przede wszystkim jako kibic/fanatyk, ale również znawca Bundesligi, wierzę w końcowy sukces Bayernu. Owszem, inne zespoły będą nam mocno przeszkadzać (mam tu głównie na myśli Werder i Schalke - te drużyny uważam za najgroźniejszych konkurentów), inne jak Wolfsburg czy Hoffenheim będą się starały o niespodziankę. Ale na końcu królować i tak będą monachijczycy


