Tak we Włoszech co 5 min się dźgają nożem a w Anglii to normalnie święci. Na stadionach są głównie wyselekcjonowane pikniki ale także i debile (szczególnie poza stadionami) które jak pojechały do Rzymu to się tłukły z innymi debilami.red85 pisze:Ta ponoć pikniteria zrobiła wczoraj na OT zajebistą atmosferę. Zawsze tak nie jest, ale po stokroć wolę to niż pajaców z płw. Apenińśkiego, którzy tylko czyhają aż kogoś dźgną nożem.
Widzieliście na Anfield wśród kibiców Realu jakiegoś matołka wymachującego szalikiem Evertonu? Miałem wrażenie że wydarzenia na boisku są mu zupełnie obce i nie miał pokojowych zamiarów
Poza tym na meczach MU - Roma na OT to poza tradycyjnym angielskim 'ach!', 'och!' były śpiewy kibiców Romy którzy i tak są słabsi niż kiedyś. Ale każdy lubi co innego.
i Hiszpan. Dalej gdzie nie spojrzysz także praktycznie Hiszpanie.red85 pisze:W LFC gwiazdą jest Anglik.
Śpiewy Romy na meczu MU - Inter?Totnik_ASR pisze:Jestes chyba niepowazny, ja slyszalem spiewy tylko Romy.





