Holendrzy są w tym nieźli. Na Euro 2008 w grupie ograli mistrzów i wicemistrzów, żeby potem odpaść z Rosją. Ale teraz pewnie nie będą się pierdolić i awansują. Urugwaj bez Suareza, Holandia z rozpędzającym się Sneijderem i Robbenem - nawet te dwie indywidualności moga przesądzić o wyniku jeśli będzie im szło pod górkę.Mentor pisze:Raczej nie. Holendrzy chcą wreszcie zgarnąć pełną pulę i po wyeliminowaniu Brazylii na pewno nie darowaliby sobie odpadnięcia w meczu z Urugwajem.VADER pisze:.Zapewne myślą podobnie Holendrzy opromienieni pokonaniem Brazylii.
Co do meczu Niemcami z Hiszpanami teoretycznie Hiszpania nie ma szans. Niemcy idą jak burza, strzelili już 13 bramek, stracili tylko 2. Hiszpania z kolei człapie się z rundy na rundę dzięki słabym rywalom i tylko jeden mecz (z Hondursaem) wygrali różnicą więcej niż jednej bramki. Mają także masę szcześcią. Niemniej mecz meczowi nierówny, będzie inna mobilizacja, inne przygotowanie, Niemcy bez Muellera - może być różnie.
Drużyna Loewa w każdym meczu zaskakuje. Mimo, że spotkanie z Argentyną było ich piątym na tym turnieju to i tak zaskoczyli Albicelestes nowinkami taktycznymi i rozgrywaniem piłki. Wszystkie gole jakie strzelają to solidnie wypracowane sytuacje - nie ma tam przypadku, bramek po rykoszetach itp. Będzie dobre widowisko. Postawiłbym na Niemców, ale Hiszpania to nie ogórki i stoją przed życiową szansą.



