Może dlatego do jasnej cholery, że tam nie było tych setek kłamstw, że tam Amerykański rząd wziął sprawy w swoje ręce i wyjaśnił wszystko jak trzeba nie pozostawiając wątpliwości, że zabezpieczono teren wokół katastrofy, że miano czarne skrzynki z samolotów, że miano nagrania z lotnisk, na których widać wsiadających do samolotu Arabów, że miał nagrania telefoniczne z porwanych samolotów, w skrócie MIAŁ w swoich rękach wszystkie najważniejsze dowody by wyciągnać wnioski?Zapewne gdyby była to normalna sytuacja to do dzisiaj tematem numer jeden w amerykańskich mediach byłby atak na WTC, nie wydaje mi się jednak, żeby tak było.
A nie jak tutaj po półtora roku śledztwa okazuje się, ze wszystko jest inaczej niż przedstawino w tym paszkwilu MAK czy raprocie Millera? Że nie było gen. Błasika w kabinie pilotów, że nie lądowali a podchodzili do lądowania, że wykonali prawidłowo odejście od podejścia i że w końcu silniki pokładowe przestały działać nad ZIEMIĄ i nad pancerną Brzozą od zderzenia z którą rzekomo odpadło skrzydło. Że tak naprawdę po półtora roku nic nadal nie jest jasne co tam się stało? Że nie mamy najważniejszych dowodów na podstawie których można by wyciągnać wnioski...? Widzisz rożnicę czy nadal nie?
Nie bardzo wiem gdzie ty widzisz, żeby to był temat numer 1. Już po miesiącu czy dwóch po katastrofie starano się w mediach całą tą katastrofę sprowdzić i umniejszyć jej rozmiar do włamania do garażu na jakimś osiedlowym blokowisku. I tak uważam, ze tak katastrofa i to co się działo przed i po powinno i mam nadzieję, ze będzie jeszcze przez wiele lat, wpływało na życie publiczne w Polsce, zresztą nawet nie mam wątpliwośći, ze się na stałe zapisze w historii. To była największa katastrofa w historii Polski po drugiej wojnie światwoej. Jakieś tam podwyżki podatków wobec tego to jest jakiś żart. Jeśli dla Ciebie to powinien być jakiś temat poboczny to tylko pogratulować. Jeśli kraj nie potrafi wyjaśnić okoliczności w jakich zginęła jego głowa, to tylko mówi samo przez siebie. 100 lat za Murzynami to zbyt małe określenie. Co może być gorszego w historii narodu niż to jak giną jego najwybitniejsi przedstawicie, głowa państwa. Jeśli do jasnej cholery państwo nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa swojemu najwyższemu przedstawicielowi to co dopiero powiedziećo szarym obywatelu?Jeśli przeczytasz też uważnie mój post, to może skumasz, że nie nazywam degrengoladą śledztwa w sprawie katastrofy, a sam fakt, że temat ten jest numerem jeden na polskiej scenie politycznej oraz w naszych mediach od ostatnich kilkunastu miesięcy. Uważasz, że to normalna sytuacja?
Tak cała ta sprawa jak i kłamstwo Smoleńskie na stałe zapisze się w historii Polski,na równi ze stanem wojennym czy innymi waznymi wydarzeniami. I głęboko wierzę w to, że haniebne zachowania piłkarzyków którzy są u władzy ich seriwlistyczna postawa wobec Rosjan, brak chęci wyjaśnienia tej katastrofy, a nawet tuszowanie prawdy, maniuplowanie dla bieżących celów z haniebnymi insynuacjami wobec nacisków Prezydenta na stałe zapiszę się w historii Polski obok takich "zacnych" postaci jak Szczesny Potocki czy Wojciech Jaruzelski.
Sorry Franz, ale dla mnie to jest zabawne, że ktoś narzeka czy wyśmiewa ludzi którzy nie wiedzą co się stało 30 lat temu, którzy nie wiedzą czym był stan wojenny, a jednocześnie uważa, że niewyjaśniona śmierć Prezydenta RP i 95 ważnych przedstawicieli narodu Polskie to temat niezbyt godny uwagi
Tylko podpisać się pod tym artykułem, który bodaj już wklejał Piwus.
http://www.rp.pl/artykul/9133,788044-Zy ... wicza.html



