Dobra to ja napisze jeszcze ostatnie od siebie:
Nikt tutaj nie WYBIELA Szymborskiej.
Jak widze przedstawiciele prawej strony na tym forum (a na pewno spora ich czesc) maja wszystko elegancko poukladane i wszystko jest dla nich oczywiste.
Niestety jesli podeprzec sie zasadami logiki, tudziez dyskusji opartej na logice, to wiekszosc z tego lezy...
Nikt nie mowi, ze Szymborka po wojnie nie pisala socrealistycznych gniotow. NIkt nie neguje tego, ze wierzyla w socjalizm. Wielu ludzi wierzylo (np. Pilsudski) i nie formowal bym tego jako zarzut. Raczej stwierdzenie faktu.
Natomiast stwierdzenie, ze podpisala sie pod kara smierci to bzdura.
Wyrazila potepienie dla zdrajcow ojczyzny. Do tego jaka kare im wymierzono nie miala nic, i takze zadnej nie sugerowala, tudziez nie popierala w tym dokumencie (ktory nota bene wkleilem ja).
Wy natomiast elegancko sobie upraszczacie i twierdzicie, ze skoro podpisala to cieszyla sie, ze ich skazano na smierc...
Ja natomiast twierdze, ze dobrze wiedziala co podpisala i w swietle dowodow (o ktorych nie mogla wiedziec, ze sa falszywe) uwazala skazanych za winnych. To tez napisala.
Boromir: mowisz o przepraszaniu kolesia, ktoremu jak sie okazalo bez powodu wybilbys zeby... wiesz co znacza przeprosiny? Moglbys sobie swoje SORKI, wsadzic w dupe. Musialbys tez w jakis sposob zadoscuczynic winie. A gdybys go przez przypadek zamordowal? A potem by sie okazalo, ze bez powodu to co? Poszedlbys przeprosic rodzicow? Czy moze pozowlilbys im zamordowac siebie w ramach zadoscuczynienia?
Szymborska w zaden sposob nie przyczynila sie do niczyjej smierci.
No i jeszcze do kamila: to co mnie zbulwersowalo, to zachowanie niektorych tutaj. Zmarla Szymborska i pierwsze co wklejaja to socrealistyczny szit. To niesprawiedliwe i krzywdzace w stosunku do niej.
Nie wiem co tutaj sie dzialo, po smierci Lecha Kaczynskiego. Czy pierwsze co bylo wrzucane na forum (o ile w ogole cos bylo) to "irasiady", "borubary" czy lista grzechow?
A nawet jesli tak to podobalo Ci sie to?
Generalnie mozna dyskutowac na temat tego co podpisala Szymborks wtedy, czy na temat tego co podpisala pozniej (mowie o liscie w ktorym protestowala przeciwko nowej konstytucji zawierajacej min. zapis "wiecznego sojuszu z radzieckim bratem"), ale TO nie jest odpowiednie miejsce!
Jesli ktos nie szanuje, czy nie ceni Szymborksiej, moglby zachowac tyle kultury czy taktu, zeby w miejscu, ktore jest stworzone zeby uczcic tych ktorzy odeszli, ktorzy dla innych mogli miec duza wartosc, i ktorych odejscia Ci inni moga zalowac, nie wypisywac tutaj tego typu opini. Juz nie powiem o tym, ze mozna tego typu dyskusje troche odlozyc w czasie.
Nie macie szacunku dla nikogo, kto mysli troche inaczej od Was (lub chociaz Wam sie wydaje, ze tak jest). Jest was tutaj wiecej wiec kazdego mozecie zakrzyczec i pokazujecie swoja sile.



