Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post autor: Morrow » 26 cze 2012, 22:49

Tak się dzisiaj zastanawiałem co jeszcze musi się wydarzyć aby w Anglii coś wreszcie drgnęło i zrozumiano, że ta drużyna nigdy nic nie wygra forsując cały czas ten sam ani zbyt efektowny ani efektywny styl gry. To naprawdę niepojęte jak reprezentacja, która miała w swoich szeregach graczy takich jak Shearer, Beckham, Rooney, Owen, Gerrard, Lampard, Terry, Ferdinand, Adams, Scholes, Mcmanaman od 16 lat ANI RAZU nie była w stanie zakwalifikować się do strefy medalowej żadnego wielkiego turnieju. Ani razu. Nie wygrać, nie zdobyć medal, po prostu zakwalifikować się do najlepszej czwórki Euro albo Mundialu. Udawało się to w tym czasie m.in. Chorwacji, Turcji, Czechom, Grecji, Urugwajowi czy Korei Południowej ale ani razu Anglikom. I to w latach kiedy drużyny z tego kraju potrafiły totalnie dominować w Lidze Mistrzów mając 3 z 4 półfinalistów a piłkarze jak nie zdobywali Złotej Piłki dla najlepszego piłkarza świata(Owen) to niewiele im brakowało do jej zdobycia (Beckham, Lampard). Naprawdę jest sztuką żeby z pokolenia tak utalentowanych i walecznych graczy i tak obfitej w sukcesy dla angielskiej piłki klubowej ostatniej dekady nie potrafić przez 16 lat złożyć drużyny zdolnej do walki o medale.

Minęło już pokolenie Scholesa, Beckhama i Owena, teraz mija czas Gerrarda, Lamparda, Terry'ego i Ferdinanda dla których był to( z tych co pojechali) jeden z ostatnich jeśli nie ostatni wielki turniej, ani się nie obejrzymy a minie też czas Rooneya, który młodszy się przecież nie staje. Pytanie ile jeszcze pokoleń utalentowanych graczy muszą zmarnować Anglicy żeby coś zatrybiło i żeby ktoś poszedł po rozum do głowy próbując wdrożyć tym graczom inną filozofię gry. Co z tego, że jest świetnie rokujący Wilshere, jeśli obstawi się go Parkerem i Milnerem to i tak nic się nie zmieni a Anglia w chwilach zwątpienia będzie przez 30 minut grać długie piłki na Carrolla. Według jakichś statystyk mniejsze posiadanie piłki od Anglików mieli tylko Irlandczycy i Grecy. Nawet jeśli drużyna Hodgsona sprawiła niespodziankę wygrywając grupę to podczas meczu z Włochami bańka pękła bo aż uwłaczające było to co Włosi robili z graczami Anglii. Lata mijają, drużyny czy to klubowe czy reprezentacyjne ewoluują, piłka się zmienia a czasem wręcz staje na głowie bo jeszcze kilka(naście) lat temu ktoś puknąłby się w głowę gdyby mu powiedziano, że najefektowniej podczas Euro będą grali Niemcy i Włosi tylko piłkarska reprezentacja Anglii stoi w miejscu grając ten sam surowy i siermiężny futbol.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”