Awans Barcy w pełni zasłużony,Pellegrini podszedł do tego dwumeczu z nazbyt dużym respektem do rywala i skończyło się tak jak się skończyło.Fernandinho w pierwszej połowie grał praktycznie trzeciego stopera, z resztą cała druga linia chyba za bardzo głęboko co spowodowało iż Aguero praktycznie sobie dziś nie pograł.W drugiej odsłonie wyglądało to o wiele lepiej,fajna zmiana Dzeko,ale za to beznadziejna Negredo.Szkoda,że Pelle zabrakło jaj i nie było szturmu od pierwszej minuty.
Jeśli wierzyć Rudzkiemu to Aguero znowu uraz mięśniowy,bodaj trzeci czy nawet czwarty w tym sezonie.



