Umówmy się, Asamoah, Martinez czy pijak Naingollan to na tę chwilę zwykłe kasztany. Przypominam ekscytację, że ściągamy nowego Neymara rok temu, czy wcześniej Kondo, który miał być lepszy od Pogby albo Coutinho, który u nas byl niewypałem. Ale spoko, Juventus też na razie ściąga szrot, Caldara, Can ...