Lipa_Lecz_Faza - Strona 2

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 06 lip 2005, 15:54

Jesli narzekacie na zioło to proponuje dorwać salvie divinorum :D 10 min faza po ktorej nie wiecie co sie dzialo... NIe polecam dla ludzi o słabym sercu :P

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 06 lip 2005, 16:11

player pisze:Jesli narzekacie na zioło to proponuje dorwać salvie divinorum :D 10 min faza po ktorej nie wiecie co sie dzialo... NIe polecam dla ludzi o słabym sercu :P
miales z tym stycznosc czy tylko rzucasz haslami? pewnie to drugie. moze powiesz nam cos o swoich doswiadczeniach z salvia?

Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 06 lip 2005, 16:28

hehe tak paliłem ten shit - ekstrakt x 10 i susz - nie chce tu dilowac ale to aqrat nie jest uznawane za narkotyk - mam jeszcze na hacie 10 g. suszu i 0,5 ekstraktu x 10 - jesli bylby ktos zainteresowany to pisac na priv. (taniej niz w coffeshopie)

PS.

Jesli chcialby ktos wieksza ilosc to moge z przyjemnoscia zalatwic...

co do mojego poprzednika - sam dobrze wiesz nawet ze kazdy (nawet nie majacy zielonego pojecia o szałwii) moglby skopiowac tripa z neta i zacieszac... Salvia jest jeszcze latwiej dostepna niz ziolo, chociaz przygoda jest o wiele bardziej stresująca :P Moze ja miec kazdy... Chociazby ode mnie :)
Ostatnio zmieniony 06 lip 2005, 16:59 przez player, łącznie zmieniany 4 razy.

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 06 lip 2005, 16:42

zalatwienie szalwi to nie jest wielki problem dla chcacych raczej. znajomy mojego znajomego hoduje, wiec raczej nie kupie. co do moich bardzo skromnych doswiadczen, to 2 razy palilem, ale mi nic nie weszlo. szalwie pali sie zupelnie inaczej niz np. trwawe, trzeba to umiec robic, ja widocznie nie umialem i nic nie weszlo. raz to jadlem, ale efekt nie byl powalajacy na kolana, z reszta po zjedzeniu jest slabszy niz paleniu, wiec kokosow suie nie spodziewalem. dalem sobuie z tym spokoj. palic nie umie, po jedzeniu jest bez szalu. wole chemie niz nature.

Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 06 lip 2005, 16:54

zawdi pisze:zalatwienie szalwi to nie jest wielki problem dla chcacych raczej. znajomy mojego znajomego hoduje, wiec raczej nie kupie. co do moich bardzo skromnych doswiadczen, to 2 razy palilem, ale mi nic nie weszlo. szalwie pali sie zupelnie inaczej niz np. trwawe, trzeba to umiec robic, ja widocznie nie umialem i nic nie weszlo. raz to jadlem, ale efekt nie byl powalajacy na kolana, z reszta po zjedzeniu jest slabszy niz paleniu, wiec kokosow suie nie spodziewalem. dalem sobuie z tym spokoj. palic nie umie, po jedzeniu jest bez szalu. wole chemie niz nature.
NO jo musisz sie suszem zwyklym porzadnie upalic zeby poczuc - ale ekstrakt x 10 oznacza ze jest 10x mocniejszy od suszu i 10x szybciej wejdzie Ci faza no jesli tego nie poczules to naprawde radze Ci sprobowac ekstraktu (nie zebym chcial zrobic interes)

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 06 lip 2005, 17:06

nie chodzi o moc, tylko o sposob palenia. szalwie pali sie zupelnie innaczej, czego ja nie potrafie. moze kiedys sie jeszcze za to porzadnie zabiore, bo slyszalem, ze naprawd3e warto, ale na razie nie mysle o tym. teraz bardziej przyziemne sprawy.

a ekstrakt jakbym chcial penwie tez bym zalatwil...

Awatar użytkownika
fala
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 230
Rejestracja: 06 cze 2005, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fala » 06 lip 2005, 19:50

Ja osobiście nie bufam trawy , choć zrobiłem to parę razy i efekt był taki , że miałem tylko miękkie nogi , trochę lepiej działa haszysz jest czystszy od trawy i ta kuleczka potrafi nieżle zrobić .
Widziałem też jak palono kokę i efekt jej działania , trochę się przestraszyłem widząc niekumatą bezwładną postać przez długi czas .

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 06 lip 2005, 20:13

miekkie nogi - lol
haszysz czystszy od trawy - hmmm... to sa dwie rozne sprawy. pomijam fakt, ze od dilli w polsce czystej trawy nie dostaniesz, ale nawet najczystsza trawa to zupelnie cos innego niz hasz.
nie ma co sie bac. to co widziales jest zupelnie inne od doznan po kokainie. to, ze sie tak wyglada jest malo istotne, w koncu nie o to chodzi. osobiscie nie mialem jeszcze okazji sprobowac kokainy, ale mam zamiar to zmienic w te wakacje. podobno to najwspanialszy natrkotyk... jeden raz jeszscze nikogo nie uzaleznil.
teraz pewnie wychodze na jakiegos cpuna, wiec od razu dementuje. nie biore nic regularnie. nawet trawy nie pale czesciej niz raz na 1-2 miesiace. speeda nie probowalem i nie mam zamiaru. chemie (ogolnie) policzylbym na palcach jednej reki (no moze dwoch).
wszystko jest dla ludzi, tylko z glowa!

Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 07 lip 2005, 14:04

Hmm... czy ja wiem - z moich wiadomosci (moze sie myle) bardziej niz koka uzależnia tylko kompot i brown sugar (czyli ogolnie hera i jej odmiany) Ja osobiscie nie slyszalem zeby ktos dawal d*py za spida (byc moze dlatego ze calak kosztuje 4 dychy i fazy za tyle jest ful - jak dla mnie na 3-4 razy) O koke pytałem sie w tamte wakacje, to "miękkie nogi" miałem jak usłyszałem cenę - o ile pamiętam było to 270 za calaka "śniegu" i jeszcze mowil ze jakbym chcial cracka to byłoby sporo drożej - hmm? podobno w porównaniu do spida róznica jest nieziemska, ale cenowa roznica tez jest nieziemska... ja osobiscie nie zamierzam sie zblizac do dropsow (chociaz zalezy jeszcze jakich) - np taki mitsubishi warty jest u mnie 10 zet, a w porownaniu do 1/4 spida (tez 10) roznica jest kosmiczna (na + dla spida)... Wracajac do koki, to wez sie chlopaku nie wydurniaj - czasem jak kupuje calaka spida widze ze to jest na oko jakas 1/2 - 1/3 tego co byc powinna, bo kazdy z posrednikow fukał se za moje - myslisz ze jakby jakis lepek dorwal koke to by sie nie pokusil na kreske? Inna sprawa jakbys kupowal od jakiegos hurtownika - nie wiem czy mieszkasz w duzym miescie - jak tak to masz wieksze szanse niz ja, bo w moim 35 tysiecznym miasteczku o wszystko jest ciezko...

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 07 lip 2005, 15:21

jasne, ze kokaina uzaleznia na max, bardziej juz tylko heroina, ale od jednego razu jeszcze nikt sie nie uzaleznil. w tym upatruje swoja szanse na sprobowanie. jest nieziemsko droga, to fakt, ale podobno jest teza nieziemska w aspekcie dzialalnia. jeden raz nikomu nie zaszkodzi, ani sie nie uzaleznie, ani nie zbiednieje, a bede bogatszy o doswiadczenie i swietne odczucia...
w sumie to sie nie zastanawialem nad tym, ze dam 250 a dostane za 120. bede musial pokumac... popytam i obczaje...

Awatar użytkownika
Miko77
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 499
Rejestracja: 17 kwie 2005, 12:06
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bronks :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Miko77 » 10 lip 2005, 14:50

U nas jest 30 za caly :wink: , widzialem tansze 8) | u nas jest bardzo duzo nalogowych palaczy ktorzy pala bo lubia , a nie biora nic innego (choc sprobowali) i jest im z tym dobrze, marzeniem wiekszosci jest bycie ambasadorem jamajki :lol: lub kupno nowej "lajtowej" fifki (czyt. berła) :wink: , cale moje towarzycho pali sobie trawke ,ale kiedy mnie moja dziewczyna poprosila to z tym skonczylem i jakos wcale mnie nie ciagnie :twisted: , mialem moze ze 4 lub 5 faz ktore naprawde byly nie do opisania :lol: , moi kuple jusz powoli traca czarodziejska moc Ganjii bo po prostu pala za duzo , porobowali sie spidowac i nawet lubia ta ale na szczescie to dla nich za droga impreza 8) , ja osobiscie za spida nie mam zamiaru nigdy sie brac, po 1 bo to sama chemia, po 2 za co kupie dziewczynie kwiatka :wink: , chos suma sumarum uwazam trawke za fajny dodatek do zycia codziennego i jestem za jej legalizaja :!: jak ktos chce niech pali z tego co mi wiadomo trawa nie zabija, a jesli ktos twierdzi za tak to dlaczego moi kumple wciaz zyja :twisted: |

POZDRO

Awatar użytkownika
t_JB
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 575
Rejestracja: 23 sty 2005, 12:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: t_JB » 13 lip 2005, 16:32

Od czas do czasu dżointa można spalić. :wink:
pozdro dla palaczy

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 13 lip 2005, 16:52

Gandzia nigdy nie będzie zalegalizowana, lub nie stanie sie to szybko.Poprostu za dużo osób ma interes w jej nielegalności 8).

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 31 lip 2005, 2:22

Bogi pisze:Gandzia nigdy nie będzie zalegalizowana, lub nie stanie sie to szybko.Poprostu za dużo osób ma interes w jej nielegalności 8).
Wiesz jak się nie dawno okazało że mafia pisała ustawy paliwowe to nic już mnie nie zdziwi. Teraz wybory i może któraś "mądra" partia rzuci hasło "Z jaraniem do Europy" czy jak śp. mojego przyjaciela "Jaranie to szansa dla Polski" :twisted: ale najlepsze zioło i tak bedzie na"ulicy" Porównują ganje ta co teraz jest na topie i ta co była kilka lat temu to może wnioskować że albo jest teraz smakowita trawka albo poprostu tyle sie już spaliło że ważne by pokała a sam już jest jak za pierwszym razem :roll:

Ostatnio wzieło mnie na jaranie w dziwnych klimatach. Za ciepło na fazy w chacie przy footballu bo idzie ocipi... czy też nawet jakieś grille. Ostatnio jeżdziłem na fazie szukając nowych klimatów do jaranie w terenie. :lol: Chłopaki wymiekali bo najlepsze było to że zanim znalazłem to już trzeba było wracać lub znów dzwonić :roll: Ale kilmat cool. Były parkingi i stacje, zamki na których jaranie odchodził teraz jest fajny most. Faza wchodzy tylko w samochodzi bo nie widać wtedy nic oprócz tego co wokoło. :lol: U mnie "ludzie" maja teraz pasztet jak sie patrzy. Nie lubie sie tym kurest.. bawić ale jak "mus to muss" tylko taki dziwny awgan że na raz sa problemy z jarna rurka :shock: co mi zazwyczaj nie sprawia problemów 8) także nich moc bedzie z Wami :twisted:

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 13 sie 2006, 1:08

Ciekawy temat. A nawet bardzo ciekawy :P Nie powiem, bo czasem sobie przypalę, ale nie codziennie. Takie coś już normalne nie jest. Rozumiem raz w tygodniu, nawet dwa, ale bez przesady. Dobra faza nie jest zła, ale trzeba wiedzieć jak to robić :wink: Ja podobnie jak Zaza- mały joincik w dobrym towarzystwie tudzież 'szklana pułapka' w razie ostrzejszej imprezki. A później... oooo. To jest dopiero jazda :lol: Gadanie, że to zabija, że od razu uzależni, że wypala mózg, itd., itp. jest po prostu jednym wilkiem bullshit. Przynajmniej ja nie wyobrażam sobie jak można "palić bo muszę" :roll: Ale mniejsza z tym, ja takich problemów na szczęście nie mam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”