Subkultury - Strona 2

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Czy identyfikowałeś/ identyfikujesz się z jakąś subkulturą?

Tak
10
37%
Nie
17
63%
Awatar użytkownika
MaWiK
malwinka
Posty: 789
Rejestracja: 27 sie 2004, 10:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Theatre of Dreams(Siedlce)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaWiK » 04 sie 2006, 23:42

A ja sie ubieram tak jak Loco, stosownie do sytuacji :).Aczkolwiek staram sie mieć coś na sobie żółto/zielono/czerwonego, czapke, smycz ewntualnie znaczek jakiś czy opaske na ręke :) z wiadomych powodów:) Let the Babylon burn :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 sie 2006, 0:38

W takim wypadku chodzi o to jak się ubieracie w normalnych wypadkach. Rozumiem, że na imprezę możecie się ubierać inaczej, ale 'domyślny' ubiór podczas zwykłego wyjścia poza dom pewnie jest w jakimś stopniu określony. Jeżeli przez dobre kilka lat ubieracie się w ten sam sposób w zwykłych sytuacjach to jest to Wasz styl jednocześnie. Styl ten nie musi, ale może pasować to pewnej subkultury.

Mimo wszystko ludzie należący do subkultur stanowią niewielką część środowiska. To dobrze moim zdaniem. Tacy ludzie kierują się tylko i wylącznie samym sobą i 'reklamują się' właśnie samym sobą. W przypadku subkultur nie zawsze tak jest.

Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 05 sie 2006, 13:07

Najlepiej wypracować swój własny styl bycia :!: Po co udawać kogoś kim się nie jest. Nie mam nic przeciwko przeróznym subkulturą ale troche drażni mnie gdy ludzie w moim wieku gdy techno było na topie latali w białych rękawiczkach i krzyczeli "Jaazdaaaaaa"... później gdy HH stał się modny zaczeli lansować się na czarnuchów ( White power Niggaz :D) Kiedyś też fascynowałem się techno do czasu pierwszej imprezy. Życie zweryfikowało moje wyobrażenie o tzn. technomaniakach przeważnie naćpanych i nażartych pigułami z oczami jak pimpongi. Do czasu myślałem że mnie to nie dotyczy dopóki nie okazało się że rzesza moich znajomych bierze to świństwo. Teraz podchodze z dystansem do ludzi bawiących się przy muzyce jeśli można nazwać muzyką te sieczke :P

tak sobie teraz myśle że gdybym byłbym z 10 lat starszy to załapałbym się na Festiwal w Jarocinie. to by było coś :!:

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6987
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 637
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 27 wrz 2006, 18:13

Przenosze swoją prośbę (nie żeby nabijać tylko że nie zauważyłem tego tematu za co przepraszam)


Mam problem; nazywa się on subkultury. Wszystko byłoby fajnie ale nie mogą być one związane z muzyką Zna ktoś jakieś (zadanie z WOK-u ) Pozdro

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”