Emigracja - Strona 2

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 16 lut 2008, 19:03

Pisakk pisze:A co do meczów NBA to jest to podobno niezapomniane wrażenie. I nie chodzi tutaj o sam mecz, ale o to co się dzieje na trybunach. Czyste wariactwo Wink .
Kto tak powiedział i na jakich meczach był :?:

Sam nie byłem na meczu NBA a z TV czy nawet monitora to trudno do końća ocenić ale to w większości są pikniki którzy wraz z głosem z głośników krzyczą 'defence' lub 'lec goł nasi lec goł' :roll: Choć w niektórych halach rzeczywiście jest głośno a szczególnie podczas fazy play-off ale to nie tylko w NBA. Rok temu oglądałem mecz play-off NHL (więcej meczów nie transmitowali :( ) i przed halą mecz na telebimie oglądało kilka(naście) tyś kibiców którym nie udało się wejść do środka a reagowali jakby byli na hali.
Jak już to proponowałbym pojechać na mecz np PAO vs Olympiakos do Grecji czy jakieś inne w Turcji. Dodatkowo założyć koszulkę drużyny gości i wrażenia gwarantowane :boruta:
Berik pisze:PS:jak to jest,ze Amerykanie sa tacy glupi,a wszyscy chca tam jechac?
Chyba nie wszyscy skoro liczba wyjazdów zmalała :glass: Przez kurs dolara nie opłaca się jechać do roboty podczas wakacji a jak już do roboty to na okres liczony w latach. I jak wyżej pisaliście słyszałem że trzeba sie tam nieźle najebać w robocie.

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 16 lut 2008, 19:17

Właśnie obraz Amerykanów kreowany jest na taki, że ludzie niby są głupi, rozpustni i lekkomyślni. Jest to obraz troche krzywdzący ale i ludzie pokroju Paris czy Britney nie pomagają tego zmienić :P Sam w USA nigdy nie byłem, jednak studiuję filologię angielską i sporo się uczyłem na temat Amerykańskiej historii i kultury. Opinie typu 'sex, imprezy' można włożyć między bajki ;) Amerykanie, jak już Pisak wspomniał, są zazwyczaj bardzo przyjaźnie nastawieni do przyjezdnych, nie zostawią przyjaciela czy sąsiada w potrzebie. Jest to też niezwykle patriotyczny naród. No i niesamowita mieszanka kulturowa ;)
Kolega z grupy, który był w USA na wakacjach opowiadał, że można nieźle zarobić na sprzęcie, który jest bardzo tani. Sam zakupił jakieś 2 nowiutkie laptopy (w przeliczeniu na zł za okolo 4-5tys), w Polsce dopiero wchodziły na rynek i były warte ponad 10tys. On sprzedał za 9tys każdy :P

W Ameryce jest mnóstwo pięknych miejsc do zobaczenia, jednak ja osobiście zawsze fascynowałem się Italią i to właśnie ten kraj najbardziej chciałbym zwiedzić. Na razie nie mówie tu oczywiście o pracy, ale Włochy turystycznie bardzo mnie pociągają :P Podobnie jak Hiszpania, również piękny kraj. Problem w tym, że na dłuższą metę trza się uczyć Hiszpańskiego, bo po angielsku mało kto tam rozmawia. Hiszpanie są bardzo zapatrzeni w swój język i nawet jeśli ktoś zna angielski, to nie bardzo chce w tym języku rozmawiać :P Hiszpanie są też bardzo leniwi, a ich ulubione słowo, to maniana :P

Dziwne, że nikt nie wspomniał o Belgii, gdzie liczba Polaków jest ogromna. Duża część mojej rodziny (w tym rodzice) żyje w Belgii i pracuje. Sam byłem w Brukseli 2 tygodnie, w celach turystycznych. Miasto wywarło na mnie spore wrażenie. Wiele ludzi tam mieszkających nie znosi tego miasta marudząc, że brudno i śmierdząco :P Fakt, w małych (najczęściej murzyńskich :roll: nie żebym był rasistą, tak jest po prostu) uliczkach nie jest fajnie. Nikogo nie dziwi tam sytuacja, kiedy murzyn zatrzymuje się na chodniku i odlewa się na koło jakiegoś samochodu, stojącego na pakrking. Nie raz byłem świadkiem. Jednak ogólnie zdecydowanie na plus. Piękne, ogromne parki, dużo ciekawych muzeów, stare budownictwo, klimat, kultura, którą widać na każdym kroku (pomijając niektórych Polaków :P ). Naprawdę miło wspominam pobyt w Belgii :)

Jeśli jednak chodzi o prace, to mam już wstępne plany. Mianowicie Wlk. Brytania. USA odpada, bo nie mam tam nikogo. W Belgii też nie chciałbym pracować. Moja siostra była w Anglii ponad rok i wybiera się tam ponownie na wakacje. Ja waśnie kończę licencjat i jeśli nie dostanę się na magisterke (co bardzo prawdopodobne) to pewnie wybędę na roczek albo dwa do Anglii. Zawsze znajdzie się tam ktoś znajomy w razie problemów, a i język nie jest jakimś wielkim problemem. Zarobić też można nieźle. Słyszałem też, że wielu Polaków kończy tam studia. Nie trudno jest dostać się do jakiegoś koledżu, państwo (ze środków unijnych) sponsoruje nauke, no i pracować przy tym można :) Ja w planach mam zrobienie jakiegoś kursu z biznesu i wtedy znaleźć jakąś fajną pracę dla leniwych ;) W wakacje podobno ciężej jest o robote, bo wielu obcokrajowców się zjeżdża ale w ciągu roku spokojnie można się załapać na kontrakt. Odkąd zacząłem studia na tym kierunku, również zainteresowałem się Wlk. Brytanią w sensie turystycznym i jeśli wyjadę tam, to z pewnością troche pozwiedzam, bo jest co :)

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 17 lut 2008, 1:19

guru pisze:
Berik pisze:jak to jest,ze Amerykanie sa tacy glupi,a wszyscy chca tam jechac?

Ja bym proponował obalić takie głupie stereotypy.


Może nie aż tak głupie :lol:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 17 lut 2008, 2:35

Zico_FCI pisze:

Może nie aż tak głupie
a myślisz że jakby w Anglii tak się ludzi popytać to by wiedzieli wszystko? To wybrano najgłupsze odpowiedzi i tyle.
Sam mieszkam w USA więc wiem trochę więcej na temat mieszkanmia tam.. nie mowie ze wiem WSZYSTKO, ale WIĘCEJ. ;)

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 17 lut 2008, 2:59

Yukasz pisze:Kto tak powiedział i na jakich meczach był

Znajomy który podczas podróży do USA przypałętał się na mecz w LA mi opowiadał, ale nie pamiętam czy był to regular season czy już play-offy. Mówił że był zachwycony atmosferką - na początku ludzie byli dość ospali ale z czasem się rozkręcali tak że rzeczywiście panował świetny klimat - niektórzy krzyczeli, tańczyli i ogólnie dobrze się bawili. Mówił że był bardzo zadowolony choć z niego taki sam fan koszykówki jak i ze mnie :wink: .

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 17 lut 2008, 3:30

Mówię, w niektórych halach szczególnie podczas play-off jest naprawdę głośno co jak to Amerykanie z wszystkiego potrafią zrobić biznes i sprzedać mierzyli poziom decybeli na hali Golden State. Tam było głośno.
Z tym że ich kibicowanie ma się nijak do tego jakie widzimy w Polsce choćby w piłce gdzie są jakieś śpiewy, szaliki, race itp Ale co kto lubi. Jeden powie że atmosfera na stadionach angielskich to nie atmosfera (człowiek człowieka pożera i to się zwie atmosfera :lol: ) a drugiemu będzie to się podobało. A dla samego widowiska na pewno warto zobaczyć mecz w USA choćby dla samej oprawy której w Polsce nie ma :roll:
Koledzy dwa lata byli na meczu WNBA w Phoenix i mówili że sama hala aż takiego wrażenia nie robiła jak by się mogło wydawać. A samo miasto jak już ktoś napisał to kilka budynków i puuuustynia oraz pełno Meksyków. Byli też na baseballu i podczas meczu... zwiedzali stadion podczas gdy Amerykanie pasjonowali się wydarzeniami na boisku, tak ich ten sport porwał :lol:

Póki zarobki w Polsce nie będą takie jak w Europie na pewno warto na dłużej wyjechać za granicę. Mam trochę rodziny w Anglii i jeden wujek który jeździ tirem po Anglii mówił że za tamtejsze zarobki stać go raz w miesiącu (?) wyjechać na południe Europy na wakacje a w Polsce żyłby od wypłaty do wypłaty. Ja pewnie nie zdecyduję się wyjechać na stałe z naszego kraju bo nie mam chyba tyle odwagi. W sumie jakoś ręcami i nogami tu się nie trzymam ale to jednak zupełnie inny świat. No chyba że dostałbym jakiś bodziec aby wyjechać ale sam z siebie to raczej nie.

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 18 lut 2008, 13:28

reasumując - każdy ma swoje marzenia i swoje zdanie.
Bez doświadczenia nie da się powiedzieć jak by było w USA, bo jednemu się podoba, drugiemu mniej, a trzeci powie że to banda jełopów obżerająca się fast foodem. Ja i tak chcę pojechać jeśli nie do pracy to chociaż na wycieczkę. Z tego co się orientuję muszę dostać zaproszenie ? na jakich warunkach to działa ? bo chcę z dziewczyną wyjechać.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 19 lut 2008, 5:37

nie musisz zadnego zaproszenia.
http://polish.poland.usembassy.gov/visa ... visas.html - tam znajdziesz wszystkie informacje.

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 19 lut 2008, 9:00

Jak już pisałem, niektórzy z moich znajomych wyjeżdżają za granicę na stałe a co dwa tygodnie przylatują do Polski na studia. Z całą pewnością jest to męczące, ale z drugiej strony pewnie bardzo opłacalne.
Funt leci w dół, euro powoli też, ale chyba nigdy nie nadejdą czasy, że w Polsce będzie się zarabiać tyle samo ile za granicą. Będę sprzedawał mój samochód, więc troszkę kasy wpadnie. I tak się zastanawiam nad wyjazdem

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 26 lut 2008, 15:52

Właśnie w biurze u mnie był pan, który przyleciał z Toronto. Korzystając z chwili wolnego czasu między podpisywaniem umów porozmawiałem z nim na temat życia w Kanadzie. Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę coraz częściej się zastanawiam czy nie wziąć roku dziekanki i nie spróbować wyemigrować do USA lub Kanady. Śmiałem się jak opowiadał o egzaminach na prawo jazdy. W Polsce jest to nie do pomyślenia, że można uzyskać dokument bez szkolenia instruktora. Opowiadał też o meczach Toronto Raptors, o hokeju, koszu, piłce nożnej.
Jeśli chodzi o pracę to średnio zarabia się 2,5-3 tys dolarów miesięcznie.
zeby wynająć mieszkanie - około tysiąca. Reszta jest na życie.
Policja zamiast utrudniać ludziom życie, jak w Polsce, pomaga dosłownie i w przenośni. Przykład - szedł sobie ulicą. Podjechał patrol i zapytali go dlaczego idzie piechotą ( tam chyba wszyscy mają jakiś samochód, bo są tanie ). Gościu odpowiedział, że wypił sobie 2 piwka i nie chce prowadzić. Za postawę obywatelską został podwieziony do domu. W Polsce jest to nie do pomyślenia :wink:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 26 lut 2008, 16:11

Zgodze sie w Kanadzie jest spoko zycie, chociaz osobiscie tego nie sprawdzalem, ale siostra znajomego tam mieszka, on czasem tam wyjezdza i w samych superlatywach ... Ale co do USA to .... chociaz to tez tylko z opowiadan ale moj kumpel z liceum czesto jezdzi do Chicago do matki, drugi kumpel do ojca :lol: a trzeci byl przez 2 lata na Florydzie (tak na marginesie mam tam podobno ciotke) i ogolnie slabo ...
Jeden znich mial taka przygode ... jezeli mowa o policji, zostal rzucony o glebe, bo czegos nie zrozumial jak do niego mowili

Ale na sprzecie mozna sie dorobic sprowadzaajc do Polski

Kaczormistrz
Administrator
Administrator
Posty: 1653
Rejestracja: 11 cze 2004, 9:59
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kaczormistrz » 26 lut 2008, 20:39

Kanadyjska policja i lotnisko Vancouver, chyba kazdy zna sprawe Roberta Dziekańskiego...

Jak juz jestesmy przy policji... kolega byl na wakacjach we Wloszech, tam policja z ostra bronia na porzadku dziennym, przy kontroli drogowej nie mozna wychodzic z auta, mojego kolegi ojciec nie wiedzial o tym... zostal powalony na glebe jak jakis mafioza. Samochod zostal przeszukany bardzo dokladnie.

SpY
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 260
Rejestracja: 27 wrz 2004, 16:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: gdynia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SpY » 26 lut 2008, 21:21

A ja chcialbym zamieszkac kiedys w Izraelu :oops: :oops:
Pokochalem ten kraj od pierwszego wejrzenia, po prostu cos niesamowitego, Eilat, Jerozolima... naprawde cos nieprawdopodobnego :!: A jakie kobitki, jaka uroda :o :o :o Jedyna rzecz jaka mnie dobija w tym kraju to obowiazek sluzby wojskowej dla tych pieknych pan :? Idziesz srodkiem miasta a tu stado kobiet uzbrojonych po zeby, straszny widok :P :P
Mam nadziej, ze moje marzenie sie kiedys spelni, chocby na starosc :wink:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 26 lut 2008, 22:35

tam policja z ostra bronia na porzadku dziennym
Pfff, to tak jak w Polsce na kazdym meczu wyjazdowym. Patologia stoi ze swoimi shotgunami i cieszy morde.

A co do emigracji, to nigdzie nie bylem i nigdzie sie nie wybieram. POLSKA 8)

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 26 lut 2008, 23:13

czeher pisze:jezeli mowa o policji, zostal rzucony o glebe, bo czegos nie zrozumial jak do niego mowili


Ja zbiłem pustą butelkę na ulicy i ktoś puścił kabla. Było nas trzech. Ja tylko zostałem przeszukany. :?
Loczek pisze:Podjechał patrol i zapytali go dlaczego idzie piechotą ( tam chyba wszyscy mają jakiś samochód, bo są tanie ). Gościu odpowiedział, że wypił sobie 2 piwka i nie chce prowadzić. Za postawę obywatelską został podwieziony do domu. W Polsce jest to nie do pomyślenia Wink
Mój ojciec był kiedyś narżnięty w 4 dupy, aż ciężko mu było iść. Policja go zatrzymała i... podwiozła do domu. :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”