Kurde, stary, zacząłem czytać twego posta i gdyby nie to, że na końcu wspomniałeś o dobrych radach w domku, to bym w ogóle nie skumał, ze to Ty pisałeś o tym rozstaniu z kobietą. Wspaniale, że Ci się wiedzie. Powodzenia.Eyesmon pisze: To ja też coś.
Milan - wiadomo. oczekiwania oczekiwania a efekt był jaki był. Ale na koniec roku przynajmniej wygraliśmy derby
Repra - jw. Mam to samo przeczucie
Z życia osobistego to w pracy nieźle. W miłości gorzej ale się trzeba było pozbierać i to się udało. Za to mogłem sprawdzić kto naprawdę jest moim przyjacielem zgodnie z zasadą że poznaje się ich w biedzie![]()
Postawiłem na podróże. W 2 półroczu udało się zwiedzić Berlin, Izrael oraz Polskę (Łódź, Poznań i Trójmiasto gdzie nie było mnie lata...). A końcem stycznia lecę do Azji na zorganizowaną przez siebie samego wycieczkę z 12 obcymi osobami z facebooka![]()
Sylwester był szalony. W sobotę byłem w Gdańsku, w niedzielę w Sopocie, wieczorem domówka na Śląsku a w Nowy Rok jeszcze Kraków.
Poznałem niesamowitych ludzi. Także tu (dzięki za wsparcie w moim wątku prywatnym i dobre rady). Mam nadzieję, że w 2018 uda nam się zorganizować jakieś spotkanie czego Wam i sobie życzę
Dużo zdrowia i szczęścia bo podobno na Titanicu wszyscy byli zdrowi





