Po co żyjesz ? - Strona 3

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Pawel18
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 162
Rejestracja: 21 paź 2004, 17:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraina Miodem Płynąca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel18 » 04 sty 2005, 22:09

Prawda jest bolesna ale zyje po to aby umrzec kiedys wraz z poczeciem moim zaczelo sie odlicznie do mojej smierci. W zyciu sa chwile dobre i zle, a takze trzeba sie nie podawac tym zlym chwila i walczyc z tym co nas smuci. Zyje sie tylko dla siebie gdyz nikt nie kocha cie tak jak ty siebie.

Gość

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gość » 04 sty 2005, 23:08

Zyje zeby Zyc

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 04 sty 2005, 23:11

Nowaczek pisze:Zyje zeby Zyc
a to strasznie odkrywcze stwierdzenie, ktore jednak nic nie wnosi, wiec po co żyjesz ?

Gość

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gość » 04 sty 2005, 23:12

Po to zeby kiedys umrzec zeby se biegac po ziemi i takie tam inne a ty po co zyjesz Baqu >>>???<<<<

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 04 sty 2005, 23:15

jak zyjesz po to zeby umrzec to moze odrazu Cie ktos dobije ?

Jak mi odpowiesz sensownie na moje pytanie ( ktore zadalem pierwwszy ) to ja odpowiem Ci na Twoje.

Milka7
Skład C
Skład C
Posty: 42
Rejestracja: 26 lip 2004, 9:26
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Milka7 » 24 lut 2005, 10:43

Zyję po to, aby zralizować moje marzenia, osiągnąć pewne cele i zostawić po sobie pamiątkę dla innych.

Uchi_UfFy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_UfFy » 24 lut 2005, 11:19

Jedyne co mnie trzyma przy życiu, to to, że wiem co bym zrobił rodzicom, bliskim i znajomym tym występkiem :( .Ostatnio tyle tego... :evil:

Awatar użytkownika
Onomatopejah
Junior
Junior
Posty: 15
Rejestracja: 25 paź 2004, 17:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Onomatopejah » 24 lut 2005, 18:18

Nie wiadomo czy dobre, acz żyje we mnei takie przekonanie, ze po mojej smierci świat będzie nadal trwał.

A ktoś powiedzial kiedyś, że ziemię i świat pozyczamy od swoich dzieci.
Rozumiecie... Jak cos pozyczamy to nie chcemy tego uszkodzić, żeby zwrocic w nienaruszonym stanie. A ja myślę, że żyje po to by mieć dzieci i wychować je na dobrych ludzi, żyję by pożyczyć od nich świat i żeby coś pozytywnego po mnie na nim zostało, bo jak już mowilam - silne zalozenie, ale uważam, ze po mnie świat jeszcze bedzie sie toczyl. Pozdrawiam, M.

Awatar użytkownika
smitu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1627
Rejestracja: 14 cze 2004, 16:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z Twojej Slabosci Moja Moc

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smitu » 04 maja 2005, 14:31

ehhh tak teraz jak poczytalem ten temat wzielo mnie na refleksje,

niektorzy zyja tak bez celu w zyciu, zyja bo zyja, z dnia na dzien zeby tylko przezyc, sniadanie, szkola czy praca, obiad, tv, spac i tak codzien, inni zyja po to by sie wyszalec, imprezy itp, jeszcze inni zyja dla innych, pomagaja jak tylko moga oddajac siebie (matka teresa 8), jeszcze inni zyja by dawac ludziom swoja madrosc i przeslanie Karol Wojtyla, jeszcze inni zyja dla marzen, pasji, milosci, szczescia, zyja dla pamieci tych ktorych kochaja, chca byc zapamietani, doceniani, darza do spelniania swoich marzen, do tego by samemu do czegos dojsc, szukaja szczescia, kogos bliskiego kochanego, przyjazni, by dla tych bliskich zyc, poswiecac sie im, zyja by odkrywac swiat, wszystko co ma wokol nich miejsce, kazde zjawisko, chwila to cos nowego cos nad czym czasem warto przystanac i sie zglebic :wink: nalerze do takich ludzi mam przyjazn, rodzine, milosc, pasje dla tych wartosci zyje ale tez zyje po to by nie zawiesc tych ktorzy mi to zycie dali ... :wink: nie wiem co stalo by sie gdyby stracil ktoras z najcenniejszych dla mnie wartosci ... :?

Awatar użytkownika
MarcinGol
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 187
Rejestracja: 22 sie 2005, 17:02
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinGol » 01 gru 2005, 16:14

ja zyje po to zeby rozdziewiczac panienki :D:D

kazdy ma swoj wyzszy cel egzystencji

dobrze ze tu moja panna nie wchodzi ;)

Awatar użytkownika
Kaka_ACM
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1520
Rejestracja: 28 wrz 2005, 18:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z małego miasta, które jest jak ***** ciasna

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kaka_ACM » 01 gru 2005, 16:18

MarcinGol pisze:ja zyje po to zeby rozdziewiczac panienki :D:D

kazdy ma swoj wyzszy cel egzystencji
Dziewicolog sie znalazł :lol:
Kto dużo mówi ten mało robi... :?: :!:

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 01 gru 2005, 16:22

kazdy ma swoj wyzszy cel egzystencji
Dla Ciebie szczytem jest chyba robienie z siebie debila na forum piłkarskim.

Awatar użytkownika
Eve`e
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 3
Rejestracja: 11 wrz 2005, 16:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czeladź k/Katowic

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eve`e » 01 gru 2005, 17:42

MarcinGol pisze:ja zyje po to zeby rozdziewiczac panienki :D:D

kazdy ma swoj wyzszy cel egzystencji

dobrze ze tu moja panna nie wchodzi ;)
to pieprzenie sie z panienkami uważasz za swój najwyższy cel egzystencji?
szkoda że twoja panna tego nie czyta.:]

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 01 gru 2005, 17:56

Snipp_ pisze:
kazdy ma swoj wyzszy cel egzystencji
Dla Ciebie szczytem jest chyba robienie z siebie debila na forum piłkarskim.
a dla Ciebie pisanie nie na temat, w którym się wypowiadasz :-)

mi na nowy krystalizują się plany, poczatkowo uwazalem, ze chyba lepiej patrzec dlugodystansowo, jednak ostatnio dochodze do wniosku, iz lepiej jest uzmyslowic o sprawach doczesnych, ktore staramy sie wykonac, a dzieki nim mozliwe ze w niedalekiej przyszlosci bedziemy w stanie osiagnac cos wiekszego, jednak jezeli nie pokonamy tego minimalnego nakladu pracy jaki musimy wlozyc bez sensowne sa dywagacje nad "wiekszymi wyzszymi" rzeczami i celami.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 03 gru 2005, 21:52

Naprawdę ciekawy temat... Nie widziałam go.

Po co żyję? Sama nie wiem. Kiedyś traktowałam życie zbyt lekko. To, że sama je sobie niszczyłam temu dowodzi. Teraz muszę za to pokutować nienajlepszą opinią w starej szkole, bezsennością, nerwicą i osłabieniem organizmu. W sumie kilkakrotne otarcie się o śmierć niczego mnie nie nauczyło. Dopiero, gdy z mojego otoczenia 'odszedł' ktoś, kto był na to stanowczo zbyt młody, poczułam, że coś ze swoim życiem zrobić trzeba. Dlatego wiem, że trzeba doceniać życie i żyć po to, by po prostu żyć...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”