Zakaz palenia - Strona 3

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 05 cze 2007, 22:42

BB pisze:bo mam swój rozum.
w dupie na półce

Odnośnie tematu :P Jako osoba Paląca mam rozdarte sumienie. Z jednej strony nie wyobrażam sobie trucia sie w knajpie, na przystanku, w samochodzie itd. Aczkolwiek zdaje sobie sprawe z tego że dym tytoniowy przeszkadza, jest szkodliwy i nie wszyscy chcą go wdychać.
Tak jak napisał Niggaz to palacze maja problem a nie osoby nie palące.

Powinno szukac sie jakiegoś rozwiązania zblizonego do "złotego środka" Jestem nawet za rozwiązaniami które w dłuższym okresie czasu zakazałyby palenia w ogole (poza domem). Dla dobra młodszych pokoleń

Palacze z punktu widzenia "zdrowych" sa postrzegani jako głupcy, bo po co palić jak szkodzi zdrowi, powoduje śmierdzenie, trzepie po kieszeni ?

I tu własnie pojawia sie problem, bo za zakazem palenia powinna pojść inicjatywa pomocy palaczą (palenie to choroba). Czasem silna wola nie wystarcza :/


Piszac posta spaliłem 2 fajki :D

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 cze 2007, 23:02

dzieciol pisze:zaraz pewnie powiesz ze w pubach wszyscy/ wiekszosc pali - mozliwe, ale np ja nie pale, i idac do miasta, ze znajomymi nie chce siedziec w lokalach gdzie wyjscia nie widac, i co mi zostaje?!
co ty robisz podczas przerw na polibudzie ? Wszsc wychodza na 'dymka' na schodki, a ty sie izolujesz ? Bo rozumiem, że nie stoisz, nie rozmawiasz z nimi, bo wdychać nie chcesz ? Wystarczy stanąć z wiartrem :D
dzieciol pisze:za hamburgerami?!
w Bistro na przeciwko Polibudy robią kapitalne hotdogi po 5 zeta - meksykańskie. Palą jak jasna cholera.
Yukasz pisze:najnormalniej w świecie mi akurat on przeszkadza, nie mówiąc o tym że będę miał przez Ciebie Martinho raka
dlatego nie jade na zlot :lol:

Co do zakazu. Nie bardzo go znam :D nie wiem, co chcą wprowadzić, ale jak będzie zakaz palenia we własnym samochodzie, to śmierdzi :p mi tu zamachem na demokracje :lol2: To co kierowca robi we własnym samochodzie to jego sprawa. Jak jade z kumplem niepalącym i on prowadzi, to nie pale. Gdy ja prowadzę - robie co mi się podoba - proste jak drut. Oczywiście, że niepalący nie lubią dymu, ale te przykąłdy Yukasza o przechodzeniu na druga stronę ulicy są troche śmieszne.
Idziesz za kimś kto pali i co ? Tak cię mdli, że wytrzymać nie możesz ? Nie wierze. Ile można w czasie takiej "wędrówki" się nawdychać ?

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 05 cze 2007, 23:04

Pffffff, zakazy picia alkoholu tez sa w miejscach publicznych, a przeciez i tak sie pije :P Moga sobie robic takie zakazy palenia, dopoki nie bedzie w calym miescie monitoringu - zakaz nie bedzie obowiazywac :lol:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 05 cze 2007, 23:27

cloner pisze:zakaz nie bedzie obowiazywac
Tak tylko bedziesz sie czaic jak obecnie z piwkiem czy skretem, poza tym za krzakami nie wiadomo kto sie czai i 50zl nie Twoje
fieldy pisze:To co kierowca robi we własnym samochodzie to jego sprawa.
Czyli wedle tego moglbys podczas jazdy uprawiac sex czy rozmawiac przez telefon :think: Bo przypuszczam ze ten zakaz palenia obowiazuje podczas prowadzenia - bo gdy sluchalem dzisiaj audycji argumnetowano to tym ze papieros moze spasc i neiszczescie gotowe :!:
W sumie to troche analogiczne do telefonu - moze nie absorbuje tak uwagi ale jednak zajmuje reke i moze dekoncentrowac

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 cze 2007, 23:33

Widać, że nie palisz Czesiek :D
papierosa możesz sobie w ustach trzymać, jak ci ręce zajmuje. Zresztą, nawet jakbyś go trzymał w ręce - to nie przeszkadza tak bardzo, ze biegu nie mozna zmienić, czy kierownicy chwycić.
Piszesz, ze może dekoncentrować. Ja myśle, że nie bardziej niż bilboard z gołą dupą. Poza tym - jesli chodzi o dekoncentracje - jestesmy homo sapiens i każdy powinien sobie zdawać sprawę, z tego czy ten papieros za kółkiem przeszkadza, czy nie - To osoba która prowadzi powinna decydowac o tym, czy sobie zapali, czy nie - a nie ustawa.
czeher pisze:Czyli wedle tego moglbys podczas jazdy uprawiac sex czy rozmawiac
a czy logicznie myślący człowiek, będzie uprawiał seks podczas prowadzenia samochodu ? Nie przesadzajmy ...

Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 05 cze 2007, 23:52

fieldy pisze:Wystarczy stanąć z wiartrem Very Happy
to juz opanowalem :P, ale w pubie wiatru nie znajde ;)
dla mnie poroblemem nie jest papieros na swierzym powietrzu, gdzie rozchodzi sie to wszystko w powietrzu, ale zamkniete pomieszczenie, i mnostwo osob ktore doslownie dmuchaja, Ci dymem w twarz...juz przegieciem jest zachowanie kolesia/laski w klubie, kiedy przy tlocznym parkiecie, zapala papierosa...
w Bistro na przeciwko Polibudy robią kapitalne hotdogi po 5 zeta - meksykańskie. Palą jak jasna cholera.
Kumpel takie cudo zjadl na polwiejskiej, to go tak palila du...eeee nie wazne :P ...on tez nie palacy ;)
:lol:

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 06 cze 2007, 0:07

Oczywiscie (jak to mam w zwyczaju ostatnio :roll: ) nie czytalem od poczatku tego watku, wiec wyraze tylko moje zdanie, ktore byc moze bedzie powieleniem czyjegos, a byc moze calkiem wyrwane z... niewazne skad.
W kazdym razie wg mnie ten zakaz jest/bedzie swietny. Jestem calym sercem za tym zeby go wprowadzili i mam nadzieje, ze tak zrobia. Byc moze dlatego, ze nie pale, a dymu szczerze nienawidze, ale rowniez dlatego, ze jezeli nie mozna pic piwa w miejscu publicznym, to palic tez nie powinno byc wolno. Bo przeciez palenie jest bardziej szkodliwie dla osob postronnych niz picie. Do tego dochodzi jeszcze fakt, ze jak wracasz z knajpy to czujesz sie jakbys wypalil ramke fajek, dym masz wszedzie.
Ogolnie to jest to jeden z nielicznych pomyslow kaczorow pod ktorym podpisuje sie obiema rekami.

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 06 cze 2007, 0:21

fieldy pisze:jesli chodzi o dekoncentracje - jestesmy homo sapiens i każdy powinien sobie zdawać sprawę, z tego czy ten papieros za kółkiem przeszkadza, czy nie - To osoba która prowadzi powinna decydowac o tym, czy sobie zapali, czy nie - a nie ustawa.
Nie zgadzam się z tym. Nigdy nie paliłem prowadząc samochód więc nie wiem w jakim stopniu absorbuje to uwagę kierowcy. Myślę, że na pewno nie pomaga ale mówisz, że kierowca powinien decydować sam. Ok- ktoś sobie pomyśli- "ja sobie zapale, jestem zajebistym kierowcą i mi to nie przeszkadza prowadzić." idąc dalej- ktoś sobie pomyśli- "a tam, wypiję piwo, przecież się jednym piwem nie nawalę, bez różnicy. Zadzwonie sobie też do kolegi przez komórke, ja potrafię rozmawiać i prowadzić :jupi: " Nie sądzisz, że takie 'niech każdy sam sobie zdecyduje' jest złudne?? Przecież bardzo często tacy właśnie ludzie powodują wypadki. A jakby nie patrzeć, znów jest to stwarzanie zagrożenia nie tylko sobie, ale także innym uczestnikom ruchu. Nie odnoszę się tu tylko do palenia za kółkiem, bo nie wiem jak bardzo to dekoncentruje. Nie zgadzam się jednie, że kierowca powinien o takich rzeczach (jak palenie za kółkiem, rozmowa przez kom itp) decydować sam, bo ludzie bardzo często przeceniają swoje możliwości i podejmują złe, fatalne w skutkach decyzje :>

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 06 cze 2007, 0:36

fieldy pisze:te przykąłdy Yukasza o przechodzeniu na druga stronę ulicy są troche śmieszne.
Idziesz za kimś kto pali i co ? Tak cię mdli, że wytrzymać nie możesz ? Nie wierze. Ile można w czasie takiej "wędrówki" się nawdychać ?
Toć napisałem że to taki przykład bo ja na drugą stronę nie przechodzę bo i tak wszystkich wyprzedzam. Już bardziej od osoby idącej chodnikiem i palącej przeszkadza mi osoba idąca środkiem której nie można wyprzedzić. Niech nikt mi nie napisze żeby wprowadzić ustawę o nakazie prawostronnego ruchu na chodniku bo zacznę gryźć :bicz:
No ale weź sobie wyobraź jak jedziesz lasem na rowerze letnia porą, wdychasz świeże powietrze i nagle śmierdzi kupą, jedziesz kilka metrów dalej i znowu ptaszki śpiewają i ładnie pachnie. Myślisz sobie - jest fajnie a byłoby cudownie gdyby nie te kilka metrów jazdy i smrodem dobijającym się do twojego nosa.
fieldy pisze:Poza tym - jesli chodzi o dekoncentracje - jestesmy homo sapiens i każdy powinien sobie zdawać sprawę, z tego czy ten papieros za kółkiem przeszkadza, czy nie - To osoba która prowadzi powinna decydowac o tym, czy sobie zapali, czy nie - a nie ustawa.
To może niech sobie lekarz podczas operacji sobie zapali :P W sumie jak ma długie ręce to można jednocześnie operować i sobie palić. A jak go to nie zdekoncentruje i nie nabrudzi dookoła to czemu nie :smile2: Zresztą ludziom aż tak dużej wolności w decydowaniu czy coś jest dla nich dobre czy nie bym nie dawał. Ilu jest debili twierdzących że dojadą do celu po kilku kieliszkach. 'Oni właśnie powinni sobie zdawać sprawę z tego czy ten alkohol przeszkadza im za kółkiem czy nie.' Ja np jestem zdania że aż tak wielkiego wpływu na moją jazdę samochodem kilkunastosekundowa rozmowa przez telefon nie ma wpływu bo uważam że gorsza jest już długa prosta droga na której nic się nie dzieje i jedziesz już jakiś czas. Ale jednak zdaję sobie sprawę z tego ze rozmowa przez telefon w jakimś tam stopniu może dekoncentrować i może podczas jednej jazdy na milion rozmawiam prowadząc. Ale jednak może się tak zdarzyć że w tej jednej sekundzie na miliard coś się wydarzy i gdyby nie ta rozmowa wyszedłbym cało bo koncentrowałbym się się na jeździe, nie na rozmowie. Tak samo palaczowi ten jeden raz może się coś przytrafić z tym papierosem co przez miliard jazd autem się nie przytrafi. A kierowcy zawodowi już na pewno powinni mieć zakaz palenia - oni przecież jadąc autem są w pracy, a długo jadąc o najmniejszą chwilę dekoncentracji nie jest trudno.
czeher pisze:Bo przypuszczam ze ten zakaz palenia obowiazuje podczas prowadzenia
Pasażer też nie może palić jak w środku jest dziecko do któregoś roku życia.
fieldy pisze:co ty robisz podczas przerw na polibudzie ? Wszsc wychodza na 'dymka' na schodki, a ty sie izolujesz ?
U mnie akurat prędzej można powiedzieć że izolują się osoby które wychodzą na zew i palą niż te niepalące. A ma to zastosowanie szczególnie w mojej grupie gdzie palących jest naprawdę niewiele aczkolwiek są i tacy :badziewie: Mnie to najbardziej śmieszy jak w zimie wychodzi jeden z drugim bo MUSI zapalić. Pali i się trzęsie z zimna bo większość wychodzi bez kurtek :roll:


edit:

Całkowity zakaz palenia w.
samochodzie, w pracy, urzędzie, pubie i restauracji. i w jakiejś strefie od budynku.

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?Tab ... leId=47350

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 06 cze 2007, 1:09

Dopoty dopoki ktos nie pali w moim najblizszym otoczeniu to moze sobie robic co chce.Inaczej wyglada sprawa gdy ktos na mnie dmucha dymem albo nawet gdy musze wejsc do pomieszczenia gdzie niedawno pare osob palilo lub ciagle pali.Nigdy nie palilem nigdy nawet nie umowilem sie z dziewczyna ktora pali bo po prostu tego nie lubie i nie polubie.Nie widze w ogole zadnego sensu w paleniu papierosow.

Rozumiem rozgoryczenie osob palacych na tyle na ile moge zrozumiec.Zostana zepchnieci albo do swoich wlasnych domostw albo pozamykani w gettach (ironia - zeby nie bylo).Lubia palic bo jak to bywa w przypadku nalogow sprawiaja one frajde a teraz kolejne miejsca w ktorych moga spelniac sie w swoim nalogu zostaja wymazywane z przestrzeni.
Nie ma latwo.

Konkludujac - popieram ten pomysl.Wybaczcie palacze.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 06 cze 2007, 7:23

maestro pisze:Nie zgadzam się z tym. Nigdy nie paliłem prowadząc samochód więc nie wiem w jakim stopniu absorbuje to uwagę kierowcy. Myślę, że na pewno nie pomaga ale mówisz, że kierowca powinien decydować sam. Ok- ktoś sobie pomyśli- "ja sobie zapale, jestem zajebistym kierowcą i mi to nie przeszkadza prowadzić." idąc dalej- ktoś sobie pomyśli- "a tam, wypiję piwo, przecież się jednym piwem nie nawalę, bez różnicy.
z całym szacunkiem, co ty za głupoty wygadujesz ?
alkohol porównujesz do papierosów ? przecież po 5 fajkach można prowadzić - po browarach, już nie. Papieros może dekoncentrować, ale nie musi - wypicie kilku browarów - na pewno dekoncentruje [mało powiedziane, ale chyba kazdy widzi tutaj różnicę :!:]

Jak ktoś w chwili obecnej, gdy ten zakaz nie obowiązuje pomyśli
"ja sobie zapale, jestem zajebistym kierowcą i mi to nie przeszkadza prowadzić." i zapali w czasie jazdy, to jego sprawa. Słyszałeś kiedys, aby za powód wypadku/kolizj/stłuczki/karambolu, było poadawane palenie papierosa przez kierowce ? Że niby ograniczyło jego .... nie wiem, świadomosć, uwagę, refleks ?
gdy pomyśli:
"a tam, wypiję piwo, przecież się jednym piwem nie nawalę, bez różnicy." to już jest nieodpowiedzialny, głupi etc. etc - bo zdaje sobie sprawę, z tego, ze po browarze/browarach będzie miał słabszy refleks, będzie gorzej reagował na bodźce zewnętrzne etc. etc. Wie, ze moze [w wypadku 1 piwa] lub będzie na pewno [po większej ilosci wypietego alkoholu] stwarzał zagrożenie, nie tylko dla siebie, ale również dla innych kierowców.


maestro pisze:Nie zgadzam się jednie, że kierowca powinien o takich rzeczach (jak palenie za kółkiem, rozmowa przez kom itp) decydować sam, bo ludzie bardzo często przeceniają swoje możliwości i podejmują złe, fatalne w skutkach decyzje
hola hola panie Cymański [czy jakoś tak :D] ja o komórce nie wspomniałem :!: Zgadzam się, ze rozmowa przez komórkę dekoncentruje i powinna być zakazana podczas prowadzenia. tutaj się zgadzam - nie zagadzam sie tylko co do papierosów za kółkiem. [i to nie dlatego, ze sam palę, a komórki nie posiadam :lol2:] palenie za kółkiem moim zdaniem nie wpływa negatywnie na kierowce, a może nawet wpływa dobrze.
Wiadomo przecież, ze palaczy "dymek" uspokaja, a nie dekoncentruje.

Yukasz pisze:Toć napisałem że to taki przykład bo ja na drugą stronę nie przechodzę bo i tak wszystkich wyprzedzam. Już bardziej od osoby idącej chodnikiem i palącej przeszkadza mi osoba idąca środkiem której nie można wyprzedzić. Niech nikt mi nie napisze żeby wprowadzić ustawę o nakazie prawostronnego ruchu na chodniku bo zacznę gryźć Bicz
No ale weź sobie wyobraź jak jedziesz lasem na rowerze letnia porą, wdychasz świeże powietrze i nagle śmierdzi kupą, jedziesz kilka metrów dalej i znowu ptaszki śpiewają i ładnie pachnie. Myślisz sobie - jest fajnie a byłoby cudownie gdyby nie te kilka metrów jazdy i smrodem dobijającym się do twojego nosa.
Hmmm ... wyobraźnia godna podziwu :D zarówno w pierwszym przypadku, gdy wyprzedzasz delikwenta, jak i w drugim - gdy jdziesz rowerem [też przecież szybko] w obu przypadkach szybko mijasz nieprzyjemny "zapach", "smród", "odór" czy jak to nazwiesz - i później wracasz do domu i do ukochanej mówiesz - "wiesz, jak wracałem do domu, jakiś debil mnie mijał na chodniku - palił papierosa, myślałem, ze sie porzygam ... " ty myślisz o tym po powrocie do domu ?Ten 10-12 sekund przebywania w pobliżu osoby palącej, psuje ci cały dzień ? Nie bardzo mogę w to uwierzyć.
Co innego, jak wracasz z knajpy po 8 godzinkach i ubranie nadaje się całe do prania - wtedy rozumiem. Ale nie po kilkunastu sekundach na ulicy. [czy tez minucie, bo zgaduje, że takich "śmierdzieli" spotykasz wiecej niż 1 dziennie]
Yukasz pisze:Pasażer też nie może palić jak w środku jest dziecko do któregoś roku życia.
to już jest sprawa rodzica - zakładamy, ze opiekun dzicka jedzie w samochodzi z dzieckiem ? to czy on pali przy dzieciaku w domu, czy w samochodzie - żadna róznica. Tu juz ustawa nie pomoże

Wywód o kilku kieliszkach - przemilcze już.

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 06 cze 2007, 9:25

Jak to powiedziala jedna poslanka (bodajze z PO) bedzie ona chciala wprowadzic do tej ustawy mase poprawek, ktore jezeli nie zostana uwzgledniobne to ustawa nie przejdzie dalej. A te poprawki sa dosc negatywnie nastawione do tego co chca wprowadzic. Wiec jak mowie nawet mimo tego ustawa nie zostanie wprowadzona. Mowicie ze tak jest w wielu zachodnich krajach? OK moga sobie wprowadzac taka ustawe o ile bedzie nam sie zylo tak jak na zachodzie, nie bedzie wszechobecnej korupcji, biurokracji czy zlodziejstwa. Niech nasi rzadzacy najpierw za to sie wezma, jak juz mam,y sie porownywac do krajow Europy Zachodniej.

Lece na fajke idzie ktos ze mna? :D

mowa :faja: // fieldy

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 06 cze 2007, 12:16

fieldy pisze:z całym szacunkiem, co ty za głupoty wygadujesz ?
alkohol porównujesz do papierosów ? przecież po 5 fajkach można prowadzić - po browarach, już nie. Papieros może dekoncentrować, ale nie musi - wypicie kilku browarów - na pewno dekoncentruje [mało powiedziane, ale chyba kazdy widzi tutaj różnicę Exclamation]
No to sie nie zrozumieli :P Wypaliło Ci już mózg :lol: ;)
Źle odczytałeś mojego posta. Nie porównuję wpływu alkoholu do wpływu papierosów na kierowce, bo wiadomo, że fajki mają 1000x mniejszy wpływ. Spróbuję inaczej...
fieldy pisze:Papieros może dekoncentrować, ale nie musi
A więc jednak może dekoncentrować... A kto ma o tym decydować kogo dekoncentruje, a kogo nie?? Kierowca?? :lol: Daję głowe, że 99,9999% palących kierowców powie, że ich to nie dekoncentruje :roll: Alkoholik też nie powie, że jest alkoholikiem. Narkoman nie powie, że jest narkomanem i palący kierowca nie powie, że mu palenie przeszkadza! (od razu mowie, ze nie porównuję wpływu narkotyków do wpływu fajek :P Jedynie fakt, że ktoś taki się nie przyzna). Przecież nie możemy wprowadzić przepisu o treści: 'zabrania się palenia papierosów podczas jazdy ale tylko tym, których to nie dekoncentruje'. Popieram w tym przypadku Yuksza jak najbardziej, co z resztą napisałem. Sam kierowca nie powinien decydować o tym, bo wymuszając pierwszeństwo też jesteś pewien, że zdążysz :roll: Ludzie często przeceniają swoje umiejętności. Oczywiście papieros, to mniejsze zło, niż alkohol ale czy to oznacza, że można je lekceważyć?? Nie wiem jak często zdarzają się wypadki spowodowane paleniem ale jeśli taki zakaz zapobiegłby choć jednemu wypadkowi, to warto go wprowadzić. Samo trzymanie w ręku to jedno, ale fajka trzeba podpalić, czasem trzeba sięgnąć do kieszeni po zapalniczke lub obrócić się po nią. Niby prosta czynność, a jednak przy kilkudziesięciu km/h... jadąc np autokarem z dziećmi, tirem lub nawet własnym samochodem (różni się tylko skalą ewentualnych konsekwencji). A jak wjedziesz na dziurę i papieros wypadnie z ręki?? Jednemu na tysiąc kierowców może się zdarzyć- sam oceń. Szczegół, że i pecika najczęściej wyrzuca się przez okno, a to swoją drogą inne zagrożenie. Każdy powinien myśleć, ale to nie znaczy, że każdy to robi.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 06 cze 2007, 12:26

maestro pisze:A więc jednak może dekoncentrować... A kto ma o tym decydować kogo dekoncentruje, a kogo nie?? Kierowca?? Laughing Daję głowe, że 99,9999% palących kierowców powie, że ich to nie dekoncentruje Rolling Eyes Alkoholik też nie powie, że jest alkoholikiem. Narkoman nie powie, że jest narkomanem i palący kierowca nie powie, że mu palenie przeszkadza! (od razu mowie, ze nie porównuję wpływu narkotyków do wpływu fajek Razz Jedynie fakt, że ktoś taki się nie przyzna).
on nie ma się przyznawac, przed kimś, tylko przed sobą, że się tak wyrażę - gdyby mi palenie w samochodzie przeszkadzało, to bym tego nie robił - logiczne. Rozmowa przez komórke przeszkadza i nie rozmawiam. Palenie nie przeszkadza - wiec pale. Proste.
maestro pisze:Każdy powinien myśleć, ale to nie znaczy, że każdy to robi.
To nie znaczy też, ze przez tych co nie myślą, inni mają cierpieć.
Niech zaostrza kary/mandaty za palenie na przystankach. Ci palacze, co licza się z niepalącymi - nie odczują róznicy, a ci drudzy - tak. Będzie dobrze - a ci co się nie liczą, zaczna sie liczyć. Tylko niech nie wprowadzają zakazu palenia we własnym wozie - bo to juz przesada.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 06 cze 2007, 12:29

Chociaż rozumiem niepalących, bo podejżewam, że gdybym nie palił papierosów to denerwowałaby mnie osoba buchająca mi dymem prosto w oczy, to jednak czemu nie zakażą poruszania się samochodami w miejscach publicznych, a pozwolą tylko w swoich mieszkaniach (no chyba że jeszcze poruszanie się samochodem we własnym samochodzie... :think: )? Przecież efekt poruszania się samochodów i palenia papierosów jest podobny - smrodzenie powietrza i zatruwanie innych.

Na przystankach to rozumiem - jest spora grupa ludzi, większość zapewne nie paląca więc zakaz jak najbardziej zrozumiały. Ale co komu przeszkadza, jak zapalę sobie papierosa np. pod laskiem, o ile później oczywiście nie zostawię niedopałka i ten lasek zjaram? Chcę się truć - moja sprawa! Pańswo opiekuńcze może mi naskoczyć.

Po podwyżce cen papierosów nosiłem się z zamiarem rzucenia, ale nie wyobrażam sobie tego. Przynajmniej w najbliższym czasie nie rzucę, więc jestem przeciwny tej ustawie. Jaka by ona nie była.

W czasie pisania posta nie zapaliłem ani jednej fajki.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”