Tytoń - Strona 4

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Jesus;p
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 190
Rejestracja: 04 paź 2004, 21:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: Beznadzieja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jesus;p » 30 sty 2005, 15:42

boca pisze:ja palę od 13 lat i nie narzekam . wszyscy mówią że palenie jest złe ,że zabija .najbardziej mnie denerwuje napis na szlugach "PALENIE ZABIJA"
Dlaczego na alkoholu nie pisze "po wypiciu powyżej 4 promili grozi śmierć ",sądzę że gdyby był taki napis mniej młodych sięgało by po piwo lub inne trunki.
Moim zdaniem pisanie na fajkach tekstow w stylu "Palenie zabija" albo "palenie tytoniu powoduje raka i choroby serca" nie ostrzega przed paleniem ale rozbawia i palacych i osoby siegajace po papierosy...Sam nie pale bo mam wystarczajaco slaba kondyche od picia i wole nie myslec co bedzie jak zaczne palic...Kurde co do pisania na alkoholu takich tekstow to jakbym pil to bym chyba umarl ze smiechu czytajac cos takiego...Zreszta nie wiem jaki trza miec beret zeby dojsc do 4 promili...Przegiecie 8)

Awatar użytkownika
boca
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 28 sty 2005, 18:17
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boca » 01 lut 2005, 11:41

Chodziło mi o to ,że te napisy wyglądają jak klepsydra (palisz umierasz).
A na alkoholu mają powstać napisy (jesteś w ciąży nie pij , prowadzisz nie pij ) ale to już powinno się znależć w innym temacie.

Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 28 cze 2005, 13:16

Nie widziałem wczesniej tego tematu, no ale jak juz w nim jestem, to sprobuje go ożywic

Jakies 2-3 miechy temu wój poczestował mnie caro czerwonymi wczesniej myslałem ze to jakies dziadostwo i dlatego nawet ich nie tykałem. Ale spaliłem go i doszedlem do wniosku ze są mocne i mają fajny smaczek. Serio gdyby nie to ze mają krótki filtr i ze sie kijowo je na koniec dopala, to sa fajki pierwsza klasa. No ale do rzeczy - patrze kto robi takie extra szlugi, a tam co? Tyton - Philip Morris - czyli tych co robią Malboro i L&M-y. Od wtedy pale tylko Caro i naprawde zal mi jest ze wczesniej ich nie doceniałem...

Apropos zdrowia.

Mój ŚP dziadek palił chyba z 60 lat i dorzył 83. Zmarł na raka... jelita grubego - więc to chyba nie jest dzieło fajek. Hm? jak ja dorzyje 80 lat to moge umrzec nawet na serce. Wygląda na to że tyton wcale tak strasznie nie szkodzi... No chyba ze chodzi o kondycje to przyznaje ze bez powietrza nie wiele ponad 1 min. wytrzymuje... Ale poco mam zyc bez powietrza jak go tyle wokół :D

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4727
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 28 cze 2005, 13:22

Jak widze na ulicy ludzi co w zębach trzymaja pety to mi sie wymiotowac chce !! Jak mozna cos takiego palic?? Smrud z "gęby" ,żółte zęby ,choroby płuc ,serca, brak kondycji !! same szkody !!

PRECZ Z TYTONIEM :!: :!: :!: :!: :!: :!:

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 28 cze 2005, 13:32

player pisze:Mój ŚP dziadek palił chyba z 60 lat i dorzył 83. Zmarł na raka... jelita grubego - więc to chyba nie jest dzieło fajek. Hm? jak ja dorzyje 80 lat to moge umrzec nawet na serce. Wygląda na to że tyton wcale tak strasznie nie szkodzi... No chyba ze chodzi o kondycje to przyznaje ze bez powietrza nie wiele ponad 1 min. wytrzymuje... Ale poco mam zyc bez powietrza jak go tyle wokół :D
Tak to sobie tlumacz

Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 28 cze 2005, 13:44

Nie no jak ktos ma slabe serce to moze i szkodzi, ale jak ktos ma umrzec na cos innego to czy osłabi te serce czy nie to itak nie robi to roznicy. Mi tam wisi (moze teraz) czy dozyje 68 czy 70 lat (chociaz moge wyjsc za chwile na ulicę i umre w wieku 21). Swiadomosc zatacza coraz mniejsze kregi po 60-tce - jesli mialbym komus robic klopoty, a sam nie panowac nad sobą (to niektorzy nazywają spokojną starością) to wole umrzec wczesniej. Tak czy inaczej zapędziłem się w złym kierunku. Nie powiem ze jestem dumny z tego ze pale. Wrecz przeciwnie - bywa to uciązliwe. Staram sie nie dymic ludziom pod nosami, a co do zębow polecam pasty wybielające, albo preparaty do wybielania - na allegro kupicie gdzies za 20-30 zet a wystarczy poswiecic sie raz na pol roku i zeby sa jak kryształy. Co do oddechu - polecam rozne gumy do rzucia.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 28 cze 2005, 14:10

Ja nie palę, nie paliłam i nie zamierzam.
Palą wszyscy - 90% mojej klasy, prawie wszyscy znajomi, rodzice oraz brat.
O ile unikam szkolnych toalet [po których otworzeniu korytarz zaczyna wypełniać dym], tak w domu dymu już uniknąć nie mogę i jestem zatruwana [bezczelność :D ;) :P].
Nie palcie, albo nie wciągajcie się. U mnie w domu wydaje się ok. 900 zł miesięcznie na same papierosy :roll: To jest strasznie zgubny i kosztowny nałóg. Ktoś wpłynął na podświadomość ludzi, twierdząc, iż palenie odstresowuje i tak się przyjęło. A to jest g**no [na wszelki wypadek cenzuruję ;)] prawda... Tak działa właśnie ludzka podświadomość.
Rzucajcie to świństwo póki możecie 8)

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 28 cze 2005, 15:31

Że też ktoś wygrzebał ten temat :lol:

Ja jestem osobą palącą, ale nie uważam się za jakiegoś nałogowca. Choć palę stosunkowo niedawno (coś ze 2 lata) to na razie (na razie 8) ) nie mam żadnych oznak palacza nałogowego. Są dni kiedy nie palę nic, czasami zapalę fajkę dziennie i jakoś mnie nie ciągnie. Lubię sobie zapalić po jakimś egzaminie czy kolosie. Ktoś pisał, że palenie zabija. I to jest pewnie prawda. Ale samo życie też mnie kiedyś zabije więc co, mam je rzucić w pierwszej kolejności? :lol:

Pozdro dla palaczy! :lol:

Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 28 cze 2005, 18:04

Pisakk pisze: Ktoś pisał, że palenie zabija. I to jest pewnie prawda. Ale samo życie też mnie kiedyś zabije więc co, mam je rzucić w pierwszej kolejności? :lol:

Pozdro dla palaczy! :lol:
Widze ze wkoncu znalazl sie ktos kto mysli w podobny sposob jak ja. A co do wygrzebywania to skorzystalem z magicznej opcji "szukaj" - robie tak zanim zakladam nowy temat :P

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 28 cze 2005, 18:35

Pora pokazać swoje ubtelne i wrażliwe wnętrze.

Palę to sukinsynstwo od trzech lat i nie mając stałego zarobku nie trzeba mówić, że trzeba mocno kombinować :?.

Rok pierwszy :arrow: LM, Golden Americany
Rok drugi :arrow: Vicki, LM z przemytu (God Bless Ukraina :lol:)
Rok trzeci :arrow: Vicki, czasem domowej produkcji

Powiem, że bardziej zgubny jest alkohol, bo to w sumie przez niego. W pierwszym roku kiedy zaczynałem, było wszystko pod kontrolą. Tylko, że na każdej popijawie szła przynajmniej paczka, więc niestety zaczęło coś ciągnąć do dymka. W drugiej miałem jeszcze grubszą gotówkę, to kupowało się zapas ma giełdzie, a w przerwach podpalało się Viceroye. A teraz wegetuję i udaję, że rzucam. Tylko ciężko rzucić, jak chodzi się palić co przerwę w szkole :?.
A teraz przypomniało mi się jak z wakacji wysłałem starszemu (namiętny palacz) rozprostowaną paczkę po papierosach z przyklejonym znaczkiem i napisem "Każdy papieros zabiera ci 3 minuty życia". Trzeba sobie było to wziąść do serca :P.

Jeszcze co do palenia, to nowa armia palaczy jest coraz młodsza. Podstawówka pali :shock:. To nie powinien być szok, ale jednak trochę dziwne...


PS. Karo jest chyba przez "K".
PS2. Unia i akcyzy nas zniszczą
PS3. Raz dwa trzy. http://rapidshare.de/files/2660786/06-A ... 6.mp3.html Cała prawda o nas 8).

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 28 cze 2005, 18:43

Ja nie palę 8) Nie zamierzam 8) Nie chcę 8)
Nie palę nie dlatego, że nauczycielka od biologii pokazywała mi zniszczone od fajek płuca, albo bo mi tata zabrania (bo nie zabrania), albo bo wszyscy mówią, że to nie zdrowe tylko po prostu mnie to ciągnie. 8)

Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 28 cze 2005, 19:18

Ej ej Piwus - Caro przez C - te przez K (o ile takie istnieją) to juz nie będą Philip Morris {chyba że FILIP MORIS :wink: } Wiem co mowie 8)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 28 cze 2005, 19:24

Ja nie pale fajek choć w stanie nietrzeźwym koledzy mowią ze nie odmawiam.Wole co innego...

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 28 cze 2005, 22:04

Corinthians pisze:Ja nie palę 8) Nie zamierzam 8) Nie chcę 8)
Nie palę nie dlatego, że nauczycielka od biologii pokazywała mi zniszczone od fajek płuca, albo bo mi tata zabrania (bo nie zabrania), albo bo wszyscy mówią, że to nie zdrowe tylko po prostu mnie to ciągnie. 8)
Ze mną jest dokładnie tak samo :)
Na stresy wolę coś innego. Pewnie też jest niebezpieczne, ale szczerze - olewam to ;)

Awatar użytkownika
Bonso
Kapitan
Kapitan
Posty: 2918
Rejestracja: 09 kwie 2005, 10:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Raszyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bonso » 28 cze 2005, 22:41

No więc:

Gdzieś tak z 3 lata temu, miałem lat 12, ktoś zaproponował mi papierosa. Ja się zgodziłem, ale jakoś mi nie smakował i nie paliłem wogóle.
W poprzednie wakacje, kumple palili, częstowali mnie i czasami coś podpalałem. Nie paliłem często, może jeden szlug na dzień, napewno w nałóg nie wpadłem. Głównie paliło się L&M lighty, alboro Malboro. Przez cały rok szkolny, nie paliłem prawie wogóle, chybam ze spotykałem kumpla, czy była jakaś impreza. No, ale ceny papierosów, rosną w górę, wiec obecnie pali sie Spike'i, Bondy czy Route66, L&M juz bardzo rzadko, a Mallboro to praktycznie marzenie.
Ja pale czasami, dla towarzystwa, ale ostatnio robie to juz bardzo rzadko. Mimo, ze coraz więcej osób w moim towarzystwie pali, ja staram się odrzucać propozycje wspólnego jarania. Głównie z 3 powodów. Po pierwsze, ja poprostu nie chce palić, po drugie, panna mi nie pozwala. I po trzecie....ludzie coraz częściej palą Red White, czyli papierosy gówno, najtańsze i najgorsze.

Odradzam wszystkim palenie, bo naprawde można na tym wyjść okropnie. Mój kumpel cały czas narzeka na brak kasy, że na nic go nie stać...ale jak już cos zaoszczędzi to w pierwszej kolejności wydaje na szlugi....żal mi takich ludzi. :?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”