Kazirodztwo - Strona 5

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

?

Kapitanie państwo wtrącaj dorosłych ludzi, ktorzy nikogo nie krzywdzą do więzienia, hurrr durrr!!
4
31%
Dopóki dwójka doroslych ludzi za obupólną zgodą decyduje się na wspólżycie, to nam nic do tego
9
69%
Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 30 maja 2016, 17:58

Chlopaczek pisze:
Jak dla mnie to nie ma tam argumentow tylko zabawy myslowe. Przyjmowanie pewnych zalozen i wyprowadzanie z nich "prawd". Byloby to dobre gdyby dalo sie to jakos podeprzec empirycznie. No ale sie nie da. Zwykle lanie wody.
Ty patrz, to zupełnie tak samo jak w Ogólnej Teorii Ewolucji.... :wink:

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 30 maja 2016, 18:03

ycu pisze: Z w/w powodów ateista i wierzący nigdy się nie dogadają.
Podstawą jest tolerancja i właśnie ta świadomość, że żadna ze stron niczego nie udowodni. Ja wierzę w Stwórcę tego świata (możemy go nazwać Bogiem), ale nie praktykuję wiary, ponieważ nie wyznaję tego, co proponuje kościół. Mam wewnętrzne poczucie, że "coś" istnieje, a patrzę na to, jak zbudowany jest człowiek, który pomijając niedoskonałości, z którymi może się urodzić, jest kompletny i przystosowany do życia. Ma pięć zmysłów, może się ruszać, mówić, myśleć... Ktoś go tak zaprogramował i za kogoś takiego uznaję Stwórcę, i wobec tego Stwórcy jestem pokorny i czuję jego obecność. Nie będę się jednak uczyć jakichś modlitw, bo jak widzę w kościele, że stoi 80-letnia kobieta, a obok pięcioletnie dziecko i oboje śpiewają "i odpuść nam nasze winy" albo "i nie wódź nas na pokuszenie" to trochę mnie to bawi, bo o jakiej winie mówi to małe dziecko, a o jakim kuszeniu mająca za chwilę umrzeć kobieta? Tak samo spowiedź... Już dawno z niej zrezygnowałem. Raz w życiu byłem u spowiedzi. Po pierwsze, zabawne jest klepanie jakiejś formułki. Jak chcę coś powiedzieć Bogu, to mówię to własnymi słowami. Jest inteligentny, to zrozumie moją postawę. Po drugie, niepotrzebny mi do tego ksiądz. Mam to mówić Bogu, a nie człowiekowi. Jeśli Bóg chce, to mnie wysłucha bez pośrednika. Tak samo staram się być sceptyczny wobec symboli chrześcijańskich. Tj. traktuję je jako symbole dla swojego kręgu, nie negując tym samym innych. Z prostego powodu: urodziłbym się 2000 km dalej i już miałbym o Bogu inne myślenie. Nie dlatego, że jest tak, jak mi mówią, lecz dlatego, że się tam urodziłem. Religia chrześcijańska wydaje się być bliższa prawdy, bo tutaj się urodziliśmy. Dlatego nie sprzeciwiam się wyznawcom innej wiary, wszak mają do swoich teorii takie samo prawo, jak chrześcijanie. Stwórca świata jest jeden i dla mnie jawi się w umysłach ludzi pod różnymi formami (czyli w jednej religii jest taki, w drugiej inny, a w mitologii przypadków sił nadprzyrodzonych znajdziemy jeszcze więcej).

Szczerze mówiąc, zamiast dawać na tacę albo klepać modlitwy, wolę się skupić na tym, aby dbać o moją dziewczynę, doceniać to, co robią dla mnie moi rodzice i odwdzięczać im się tym samym, być lojalny wobec koleżanek i kolegów, uczyć się, pomagać starszym ludziom na ulicy itd.
Jeśli Bóg jest taki, jak go opisują - to doceni moją postawę i nie wypomni mi, że nie bywałem w niedziele w kościele.

I tak samo akceptuję zdanie niewierzących. Skoro sam nie mam dowodów na istnienie Boga, to dlaczego mam mieć pretensje, że ktoś nie wierzy?
Najpierw patrzę na siebie, później na innych.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 30 maja 2016, 18:07

Cement pisze:Chyba niezbyt dokładnie przeczytałeś moje posty, bo nic takiego nie twierdziłem - ba, podkreślałem, że także w mojej własnej ocenie czyny Boga są sprawiedliwe.
Mogles miec racje dlatego przeczytalem wszystkie posty jakie napisales w tym temacie jeszcze raz. I niestety wciaz to co napisales odczytuje jako stawianie boga poza zasadami jakie obowiazuja w dyskusjach na pozostale tematy (polityczne sportowe itd. itp.).
Moze zle Ciebie rozumiem a moze Ty niezbyt klarownie to wylozyles.
Cement pisze:No cóż, przy takim podejściu wyrzucasz całą filozofię wraz z Arystotelesem, Platonem, Descartes'em i innymi przez okno.
Mylisz sie. Filozofia to sa wlasnie zabawy myslowe. Tego nie odrzucam bo kazdy lubi sie pobawic (: Zartobliwie mozna powiedziec ze filozof to czlowiek ktory mysli ze mysli. Lecz empiryczne udowodnienie tego o czym sie mysli ze tak w istocie jest albo byc powinno czyli w tym przypadku istnienia boga to zupelnie inna para kaloszy. Nie mowiac juz o przekuciu jakiejs mysli pomyslu w cos namacalnego.
Gdyby taki Darwin lezal sobie pod grusza niczym Kochanowski i rozkoszowal sie jaka to mu fajna mysl przyszla do glowy z ta ewolucja i upojony tym faktem nie ruszylby tylka zeby zaczac szukac a co najistotniejsze znajdowac na nia dowody to tytul ksiazka Dawkinsa moglby rownie dobrze brzmiec "Ewolucja urojona".

A mascara juz jatrzy (: Gdzie teologiczne ecie-pecie a gdzie ewolucja? No naprawde nie ma jednego namacalnego dowodu na istnienie boga nieba i boskiego planu. Bo dramatycznie egocentryczne przekonanie jakie najwyrazniej zywisz ze istota wszechmocna akurat wobec ludzi ma specjalne plany i cieszymy sie u niej specjalna atencja jest mysleniem magiczno-zyczeniowym.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 30 maja 2016, 18:11

Chlopaczek pisze: Gdzie teologiczne ecie-pecie a gdzie ewolucja?
No gdzie?
Omineło mnie coś czy od ostatniej dyskusji znaleźliście empiryczny dowód na Ogólna Teorie Ewolucji? Nie? O jak szkoda... w takim razie
Chlopaczek pisze: nie ma tam argumentow tylko zabawy myslowe. Przyjmowanie pewnych zalozen i wyprowadzanie z nich "prawd". Byloby to dobre gdyby dalo sie to jakos podeprzec empirycznie. No ale sie nie da. Zwykle lanie wody.
Pozdrawiam :wink:

Cement, propsy, że Ci sie chce :rydzyk:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 30 maja 2016, 18:13

masacra pisze: Omineło mnie coś
Moze edukacja?

Rowniez pozdrawiam.

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 30 maja 2016, 18:22

ja nie do końca rozumiem jak można byc ateistą i być na 100% przekonanym, że nie ma żadnej sily wyższej
agnostycyzm wydaje mi się słuszną drogą

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 30 maja 2016, 18:30

:rotfl:
punkt dla ciebie, :lol2:
Moze mnie ominęła edukacja, a maoze empirycznego dowodu na Ogólną Teorie Ewulucji niema? Bo jesli jest to chyba podac go wielkim problemem nie jest, dla kogoś kto uznaje ją za fakt i to naukowy.
Moje teologiczne ecie pecie uznaje za fakt ale że brak empirycznego dowodu to przyjmuje na wiare ten fakt i dlatego własnie nazywam to religią. Ty swoje ewolucyjne ecie pecie uznajesz za fakt, pomimo braku empircznego dowodu i nazywasz to nauką. Logika rządzi naszymi umysłami

Wracając do tematu kazirodztwa, to bliski jest mi pogląd, że jesli dwoje ludzi chce i robią to w zaciszu domowym itd... ale bogatszy o doswiadczenia homosiow, którzy ze swoim chceniem wyszli na ulice boje sie, że za chwile ci drudzy zboczency tez wyjda z tymi swoimi fanaberiami na ulice dlatego lepiej niech im lewiatan zabroni. Tak na wszelki wypadek. Homoseksualizmu tez bym zabronił.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 30 maja 2016, 18:59

masacra pisze: :rotfl:
punkt dla ciebie, :lol2:
Moze mnie ominęła edukacja, a maoze empirycznego dowodu na Ogólną Teorie Ewulucji niema? Bo jesli jest to chyba podac go wielkim problemem nie jest, dla kogoś kto uznaje ją za fakt i to naukowy.
Sprawdz priv tam wyslalem Ci od czego mozesz zaczac.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 30 maja 2016, 19:03

janop pisze: Albo inaczej (pytanie do wszystkich stron dyskusji) czy możliwe jest osiągnięcie stanu idealnego jeśli chodzi o przepisy, a jeśli tak to co byłoby takim zbliżonym do ideału systemem?
Gdyby taki system istniał, prawdopodobnie stosowano by go obecnie na całym świecie. Niestety każdy system ma zarówno jakieś zalety, jak i poważne wady. Możemy dyskutować nad wyższością jednego systemu nad drugim i za większością z nich znalazłyby się jakieś argumenty. Jednak wybór to kwestia kompromisu i preferencji, które mogą się różnić w zależności od specyfiki grupy społecznej, której ma dotyczyć. Identycznie jest z wieloma pojedynczymi przepisami prawa. Czy mając taką władzę zmieniłbym ustrój panujący w Polsce? Tak, bo demokrację przedstawicielską uznaję za jeden z najgorszych znanych nam ustrojów. Czy to znaczy, że nowy wybór byłby idealny? Z całą pewnością nie.
rekinho pisze: ja nie do końca rozumiem jak można byc ateistą i być na 100% przekonanym, że nie ma żadnej sily wyższej
Dlaczego? Wiesz, na 100% czyli ponad wszelką wątpliwość to trochę za dużo powiedziane w przypadku czegoś, czego nawet nie można jednoznacznie zdefiniować. Wolę raczej mówić o ekstremalnie niskim prawdopodobieństwie istnienia takiego bytu. Na tyle niskim, by było właściwie pomijalnym.

Na ewolucję nie ma jednego dowodu, który można pokazać i już. Opiera się na bardzo wielu uzupełniających się przesłankach i obserwacjach w skali mikro oraz makro, co zarazem jest siłą tej teorii. Jak ktoś mówi: "udowodnij mi ewolucję biologiczną", to tak jakby mówił "napisz dla mnie grubą książkę".

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 30 maja 2016, 19:22

nie wiedziałem, że mamy aż tylu zaściankowych katofaszystów na forum ;(

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 30 maja 2016, 19:54

Trochę mnie zaskoczyłeś janop, bo myślałem, że to dość oczywiste.

Żeby się za bardzo nie rozpisywać, to może takie coś jest przekonywujące co do tego wzrostu poziomu życia?

http://polimaty.pl/wp-content/uploads/2 ... BHNtcj.jpg

http://iv.pl/images/91359896615553017130.png

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 30 maja 2016, 20:14

Co dokładnie masz na myśli? Wraz ze wzrostem liczby ludności wzrosły nasze możliwości produkcji żywności, powstała medycyna, która jeszcze sto lat temu była bardzo słabo rozwiniętą dziedziną, drastycznie poprawiły się warunki sanitarne itd. Ogólny poziom życia współczesnej osoby zarabiającej pensję minimalną w Polsce jest dużo wyższy niż poziom życia bogatego szlachcica w średniowieczu. Jaka jest twoja perspektywa tj. do jakich konkretnie czasów porównujemy i co porównujemy?

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 30 maja 2016, 20:58

Trudno mi dokładnie powiedzieć jak oszacowano przewidywaną długość życia w poszczególnych krajach około 200 lat temu. Dane te brałem stąd: https://ourworldindata.org/ Podpisuje się pod tym University of Oxford, więc zakładam, że nie ma tam niczego wyssanego z palca.

Co do czasu podróży, mapka z 1914 roku to podobno zasługa tego pana: https://en.wikipedia.org/wiki/John_George_Bartholomew Autor tej z 2016 nie jest nikim należącym do świata nauki i nie podaje źródeł, z których korzystał. Wydaje się jednak dość prawdopodobna.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 30 maja 2016, 23:02

Nie wiem, co tak ci się nie podoba w tym, co pogrubiłeś. To kwestia wiarygodności. Jak ci podam dane z innego źródła (np. WHO) to będzie ok, czy też nie? Czy może zaczniemy dochodzić do wniosku, że jednak ludzie kiedyś wcale nie żyli znacznie krócej niż obecnie i wcale nie mamy pod tym względem postępu, bo nie podzielili się metodologią zastosowaną do oszacowania wartości historycznych (choć pewnie gdzieś się podzielili jakby lepiej poszukać)?

Na stronie British Airways można znaleźć loty z Londynu do Sydney z czasem podróży od 23 godzin i 15 minut do 32 godzin i 30 minut. Dane na mapce mogą być przybliżone, ale nawet na chłopski rozum widać, że jest ok.

Wysunąłeś dziwną tezę:
janop pisze: Podstawowa jest taka, że nie jestem przekonany, że zmiany sprawią, że ogólny poziom i komfort życia wzrosną (w skali globalnej). Prawo cały czas się zmienia (boje się określenia ewoluuje), podobnie z technologią, ale czy dzięki temu żyje się lepiej? A może dopiero ma być lepiej? Jeśli tak to co za tym przemawia?
Jednak na jej poparcie nie przedstawiłeś absolutnie niczego. Nie wiem co może bardziej dobitnie potwierdzać, że jednak żyje się lepiej na skutek postępu technologicznego niż kilkudziesięciokrotne skrócenie czasu podróży po świecie w ciągu stu lat i dwukrotne wydłużenie oczekiwanej długości życia w ciągu dwustu lat, choć oczywiście można brać też pod uwagę krótszy okres - dane tez będą imponujące. A to są tylko dwa z brzegu przykłady, bo mogłoby ich być dużo więcej.

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Kazirodztwo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 31 maja 2016, 8:33

janop pisze: Wnioskujesz z ankiety czy z dyskusji?
z dyskusji, można byc przeciwko depenalizacji kazirodztwa i nie być katofaszystą, zabranianie homoseksualizmu czy propagowania innej religii niz jedyna sluszna katolicka to już wyższy poziom zamordyzmu i ograniczenia umysłowego

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”