Sylwester bez Andrzeja Dudy - Strona 5

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Tobik33
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 889
Rejestracja: 19 sie 2005, 22:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ślesin City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tobik33 » 01 sty 2006, 12:13

I po zabawie......

Normalnie takiego ubawu dawno nie miałem...
Zaczelimy zabawe o 20.00...w 15 minut obrócilimy litra w 6...musialo to czym grozić... Kumpela się na wszystkich obrażała...wyzywała, biła, alkoholu już nie dostała...potem gospodarz domu po kolejnej flaszce jak by to powiedzieć "odpadł" i musiał oddać to co zjadł...potem zasnąl i obudził się po 24 :). Następnie kumpel o rok młodszy, chciał dowieść że on ma lepszą głowę od nas i pił najwięcej... skończyło się na tym że około godziny 1 w nocu odpadł i spał z 2 godziny...jednak najlepsze jest to że my mu zamiast wódki, wode laliśmy jakoś się nie skapnął :P Zabawa się skończyła o 5, jednak i tak wyszła lipa "złapałem doła" i pół zabawy przesiedziałem i myślałem...

cloner pisze: jak tam Wasze zdrowie :?:
nie macie kaca :?: łeb Was nie boli :?:
Kaca mam malego, głowa boli ale to może tylko oznaczać że impreza była udana, o dziwo wszystko zapamiętałem...
Ostatnio zmieniony 01 sty 2006, 12:38 przez Tobik33, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 01 sty 2006, 12:17

O mada faka ale mnie łeb jeszcze boli :lol: zgona zaliczyłem coś koło 12.30 , ale dziś będzie ciężko. W zasadzie powinienem jeszcze spać , ale co tam :)
Pisakk pisze:Ja sobie postanowiłem rok temu, że nie będę sobie nic postanawiał i jak na razie konsekwentnie to realizuję

U mnie jest taki obyczaj , że nigdy nie myślałem o postanowieniach

cloner pisze:fieldy napisał:
to ty mi w okno pukałes w nocy ?

hmm, raczej nie

Nie zdziw się Fieldy jeśli to ja :P

EDIT

OLE

Awatar użytkownika
Marq
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 921
Rejestracja: 25 kwie 2005, 8:13
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marq » 01 sty 2006, 12:45

Właśnie wstałem to coś napisze. :P A więc boli mnie głowa po imprezie, ogólnie było super. Szczególnie jakoś nie ucierpiałem oprócz tego że mam rozciętą ręke i nie wiem o co. :lol: I wogle prawa ręka strasznie mnie boli i jest cała czerwona.

Awatar użytkownika
Gomez
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 825
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gomez » 01 sty 2006, 12:50

Fajnie bylo ale niestety sie skonczylo...zero kaca...w sumie zadko bo wodzie lep mnie boli. Gorzej z browcami.

Dla tych cierpiacych- soda oczyszczona-ukoi wasze meki, albo moze tez byc mocny zur.

Awatar użytkownika
unojedrzej
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 363
Rejestracja: 09 mar 2005, 19:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: unojedrzej » 01 sty 2006, 13:05

Marq pisze:I wogle prawa ręka strasznie mnie boli i jest cała czerwona.

Mama baty spuściła po łapkach za petardy.. 8)

Chciałbym Życzć Wam Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku 2006 , aby wasze posty były tak ciekawe , mądre i piekne jak moje i abyśmy wspólnie mogli cieszyć sie wyjściem z grupy naszej rep.Polski w nadchodzących Mistrzostwach Świata 8)

Chciałbym również Życzyć Sobie z okazji 19 Urodzin Wszystkiego Naj , dużo kasy , dalszych sukcesów w piłce , super laseczki , samych czwórek w szkole , by pod moją ksywką na tym forum pojawił sie napis "Królewska Krew" , bym częściej doświadczał zjawiska Deja Vu i zagościł wreszcie w Madrycie na meczu Królewskich.. - Dziękuje 8)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 01 sty 2006, 13:40

To Wy już nie śpicie :shock: Patrzę i oczom nie wierzę (głowie też zresztą bo nie warto jej wierzyć dziś). Od rana piszą ludzie i udają, że dobrze żyją :lol: :wink:

Wstałem sobie na legalu o 13:00. Póki co zostawiłem posłanie w gotowoście bo nie wierzę, że wytrzymam cały dzień z taką ciężką głową na nogach. Mission impossible po prostu.

Rzadko miewam kaca, ale dzisiaj jest ten gorszy dzień niestety :? Z doświadczenia wiedziałem, że mieszanie wszystkiego co się da nie wpływa na mnie dobrze. W sumie wódka by mi wystarczyła, ale jak ludzie sami podsuwają to nie wypada odmawiać :wink:
Wódka + browary + cygara = :pogrzeb:

Na dodatek wiatr tak głośno wieje dzisiaj, że się wytrzymać nie da :lol: :wink:
piwus pisze:I jak co roku w pokoju śmierdzi (pachnie Shocked?), jak w gorzelni (nie wiem jak śmierdzi w gorzelni, ale pewnie nie lepiej). Ejże już spać nie mogę.
Musiałbyś wpaść do qmpla mojego i zobaczyć co tam się działo. Nie wliczając smrodu (zapachu) było jeszcze tyle dymu z cygar, że dało się poruszać chyba tylko na autopilocie (albo na czworakach po podłodze).
Szacunek dla Ciebie, że nie śpisz o tej porze
:stop:

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 01 sty 2006, 16:40

Właśnie Wstałem :shock: :shock: :shock:

Cieszę się ze nie skończyłem tak: http://www.dzienpoimprezie.prv.pl/


Ide dalej spać :D

Witajcie w 2006 roku!!!

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 01 sty 2006, 17:10

U mnie sylwester udany, kaca oczywiście nie mam, bo wiem co trza robić.Zapewne Fieldy tyż nie :).Mam trochę dziwne uczucie, bo czuje się jak po zwykłej bibie, nie czuje, że 'to było tak ważne wydarzenie' :lol:.To wina tych częstych w poprzednim roku 8) .To chyba będzie jedno z postanowień - trochę mniej kasy na to zurzywać, a będzie dobrze.Zabawa była przednia, a na sam jej koniec , po raz setny seans z "Jackassem".Ogólnie spaleni rozłożyliśmy się na kanapach i nic więcej nie trzeba było.W domu byłem gdzieś po 5, bo z ręką na sercu, widząc kilku trupów, z którymi miałem pić, naprawdę odechciało mi się siedzenia, bo już nie było z kim pić :(.Szkoda, że znalazły się osoby, które może i mialy powód do płakania (śmierć wujka w nowy rok), ale no robiły nastrój zaduchy.Dochodzi moja koleżanka, która uprawiała seks oralny przy kilku osobach, nie przeszkadzając sobie nimi.Ogólnie sylwester spędziłem zajebiście miło, ale muszę przyznać, że zdołowało mnie hasło wygłoszone o godz. 0:30 - "Ej, mam nadzieję, że pamiętacie, iż jutro do szkoły" :lol: .Pozdrawiam kacowników :zwała: .
Ostatnio zmieniony 01 sty 2006, 17:13 przez Uchi_, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
meecik_mks
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 976
Rejestracja: 05 lip 2005, 14:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: uj wi, gdzie ta wyspa leży... :/

Post Wyświetl pojedynczy post autor: meecik_mks » 01 sty 2006, 17:11

ja też sobie na legalu wstałem o 13:30 bodajże... powrót był o 5-ej... dobrze, że w tym roku impra była u kumpla, bo był nie mały rozpizdziel... :D Miało być tylko piwko... ale kolega uraczył nas Balsamikiem :D nawet 2-ma :) do tego jakas cytrynówka, drinki, uboty... i z tego wszystkiego poleglem o 4-ej... :D

P.S było cooool :) pozdro dla wszystkich !

Awatar użytkownika
meecik_mks
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 976
Rejestracja: 05 lip 2005, 14:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: uj wi, gdzie ta wyspa leży... :/

Post Wyświetl pojedynczy post autor: meecik_mks » 01 sty 2006, 17:12

ja też sobie na legalu wstałem o 13:30 bodajże... powrót był o 5-ej... dobrze, że w tym roku impra była u kumpla, bo był nie mały rozpizdziel... :D Miało być tylko piwko... ale kolega uraczył nas Balsamikiem :D nawet 2-ma :) do tego jakas cytrynówka, drinki, uboty... i z tego wszystkiego poleglem o 4-ej... :D

P.S było cooool :) pozdro dla wszystkich !

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 01 sty 2006, 17:25

Tomachos pisze:Ide dalej spać
już wstałem 8)

Dochodzi moja koleżanka, która uprawiała seks oralny przy kilku osobach
Musiała z kimś go uprawiać :roll: wiec chyba ten z kim sie zabawiała też nie miał kompleksów przed znajomymi :shock:

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 01 sty 2006, 17:32

Musiała z kimś go uprawiać Rolling Eyes wiec chyba ten z kim sie zabawiała też nie miał kompleksów przed znajomymi Shocked

Hmm, ona nie należy do osób, że tak powiem ze spokojną głową ( :lol: ), a to, że oboje byli najebani, to mogło do tego dojść.Chociaż patrząc na to, nie czułem się podniecony :lol: .

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 sty 2006, 17:59

Uchi_ pisze:U mnie sylwester udany, kaca oczywiście nie mam, bo wiem co trza robić.Zapewne Fieldy tyż nie
jakbyś zgadł, nie zdradzałem znanych mi sposobów, bo nikt nie pytał, a teraz taki Niggaz cierpi :lol:
Na pewno pomógł trening który od kilkunastu dni codziennie mi towarzyszył, aby forma przyszła w ten akurat ostatni dzień roku :lol:
Uchi_ pisze:Dochodzi moja koleżanka, która uprawiała seks oralny przy kilku osobach, nie przeszkadzając sobie nimi.Ogólnie sylwester spędziłem zajebiście miło,
no nie dziwię się :lol:
meecik_mks pisze:Miało być tylko piwko... ale kolega uraczył nas Balsamikiem nawet 2-ma do tego jakas cytrynówka, drinki, uboty... i z tego wszystkiego poleglem o 4-ej...
uboty, dobra rzecz, ale ja mniej skomplikowanie się bawiłem Balsam był, żubróweczki były, vóda - wiadomo, o browarach nie wspomne nawet, bo nie wypada :lol: żołądkowe, likiery [Tomachos wiesz w jakich proporcjach :D] winka nie winka, szampany. Reszty grzechów nie pamietam, ale coś jeszcze było.
Tomachos pisze:wiec chyba ten z kim sie zabawiała też nie miał kompleksów przed znajomymi
podejrzewam, że nie zwrócił na nich nawet uwagi
Uchi_ pisze:Chociaż patrząc na to, nie czułem się podniecony
a moze to ty byłes tym szczęśliwcem ? :roftl3:
W sumie zacąłem wczesnie bo około 15-16 i tak o 21 przyszedł mały kryzys, ale jak to zwykle bywa, 30 minut później już byłem zwarty i gotowy na zabawę. Nie wiem o której zlądowałem w łóżku, ani jakim cudem ale obudziłem się o 11 :shock: tak, tak jak nigdy :lol: i to we własnym łóżku. Na szczęście nie wyglądaęłm jak żaden z postaci przedstawionych przez Tomachosa :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 sty 2006, 18:02

Uchi_ pisze:U mnie sylwester udany, kaca oczywiście nie mam, bo wiem co trza robić.Zapewne Fieldy tyż nie
jakbyś zgadł, nie zdradzałem znanych mi sposobów, bo nikt nie pytał, a teraz taki Niggaz cierpi :lol:
Na pewno pomógł trening który od kilkunastu dni codziennie mi towarzyszył, aby forma przyszła w ten akurat ostatni dzień roku :lol:
Uchi_ pisze:Dochodzi moja koleżanka, która uprawiała seks oralny przy kilku osobach, nie przeszkadzając sobie nimi.Ogólnie sylwester spędziłem zajebiście miło,
no nie dziwię się :lol:
meecik_mks pisze:Miało być tylko piwko... ale kolega uraczył nas Balsamikiem nawet 2-ma do tego jakas cytrynówka, drinki, uboty... i z tego wszystkiego poleglem o 4-ej...
uboty, dobra rzecz, ale ja mniej skomplikowanie się bawiłem Balsam był, żubróweczki były, vóda - wiadomo, o browarach nie wspomne nawet, bo nie wypada :lol: żołądkowe, likiery [Tomachos wiesz w jakich proporcjach :D] winka nie winka, szampany. Reszty grzechów nie pamietam, ale coś jeszcze było.
Tomachos pisze:wiec chyba ten z kim sie zabawiała też nie miał kompleksów przed znajomymi
podejrzewam, że nie zwrócił na nich nawet uwagi
Uchi_ pisze:Chociaż patrząc na to, nie czułem się podniecony
a moze to ty byłes tym szczęśliwcem ? :roftl3:
W sumie zacąłem wczesnie bo około 15-16 i tak o 21 przyszedł mały kryzys, ale jak to zwykle bywa, 30 minut później już byłem zwarty i gotowy na zabawę. Nie wiem o której zlądowałem w łóżku, ani jakim cudem ale obudziłem się o 11 :shock: tak, tak jak nigdy :lol: i to we własnym łóżku. Na szczęście nie wyglądaęłm jak żaden z postaci przedstawionych przez Tomachosa :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 sty 2006, 18:02

Uchi_ pisze:U mnie sylwester udany, kaca oczywiście nie mam, bo wiem co trza robić.Zapewne Fieldy tyż nie
jakbyś zgadł, nie zdradzałem znanych mi sposobów, bo nikt nie pytał, a teraz taki Niggaz cierpi :lol:
Na pewno pomógł trening który od kilkunastu dni codziennie mi towarzyszył, aby forma przyszła w ten akurat ostatni dzień roku :lol:
Uchi_ pisze:Dochodzi moja koleżanka, która uprawiała seks oralny przy kilku osobach, nie przeszkadzając sobie nimi.Ogólnie sylwester spędziłem zajebiście miło,
no nie dziwię się :lol:
meecik_mks pisze:Miało być tylko piwko... ale kolega uraczył nas Balsamikiem nawet 2-ma do tego jakas cytrynówka, drinki, uboty... i z tego wszystkiego poleglem o 4-ej...
uboty, dobra rzecz, ale ja mniej skomplikowanie się bawiłem Balsam był, żubróweczki były, vóda - wiadomo, o browarach nie wspomne nawet, bo nie wypada :lol: żołądkowe, likiery [Tomachos wiesz w jakich proporcjach :D] winka nie winka, szampany. Reszty grzechów nie pamietam, ale coś jeszcze było.
Tomachos pisze:wiec chyba ten z kim sie zabawiała też nie miał kompleksów przed znajomymi
podejrzewam, że nie zwrócił na nich nawet uwagi
Uchi_ pisze:Chociaż patrząc na to, nie czułem się podniecony
a moze to ty byłes tym szczęśliwcem ? :roftl3:
W sumie zacąłem wczesnie bo około 15-16 i tak o 21 przyszedł mały kryzys, ale jak to zwykle bywa, 30 minut później już byłem zwarty i gotowy na zabawę. Nie wiem o której zlądowałem w łóżku, ani jakim cudem ale obudziłem się o 11 :shock: tak, tak jak nigdy :lol: i to we własnym łóżku. Na szczęście nie wyglądaęłm jak żaden z postaci przedstawionych przez Tomachosa :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”