Co sądzicie o cenach gier komputerowych??? - Strona 6

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Jakie są ceny gier komputerowych?

Zbyt drogie
35
85%
W sam raz
3
7%
Zbyt tanie
3
7%
Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 12 sty 2008, 9:41

maestro pisze: jaka jest różnica?? czy w ogole jakaś jest? Kto powinien bardziej się wstydzić, ktoś kto wie, że źle robi ale nadal to robi czy ktoś kto źle robi ale nie zdaje sobie sprawy z powagi przestępstwa?? sami sobie odpowiedzcie. Postawa nr 2 nie jest wcale lepsza od postawy nr 1, wręcz przeciwnie
Maestro, postawa nr 2 jest z tego powodu lepsza,ze taka osoba jest krok bliżej do zmiany swojego nastawienia. Postawa 1 charakteryzuje się tym, ze gdyby nawet taka osoba posiadała pieniądze, to i tak by kradła, bo kupowac sie nie opłaca. Oczywsicie, obie postawy sa zle, ze wzgledu na to, ze zarówno jedni jak i drudzy kradna, choc w innym stopniu.

maestro pisze: świat nie koniecznie byłby lepszy, gdyby nagle piractwo zwalczono do zera. Wielu by na tym zyskało ale i wielu by straciło.
Tego nie rozumiem, świat z oczywsitego powodu byłby lepszy, bo skala kradzieży zdecydowanie by sie zmniejszyła. Wielu by tez napewno zyskało, zarówno wydawca jak i odbiorca(kazdy kto choć miał choc raz w rece oryginał gry/płyty wie jaka to jest różnica). A kto traci?

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 12 sty 2008, 13:16

Bienias pisze:Nie wiem jak jest teraz ale po przykladzie mojego kumpla nie wierze w wysokie kary finansowe dla zwyklych uzytkownikow takich jak my
To sobie nie wierz.
Posterunek policji w Myszkowie, informacje od jednej z tamtejszych policjantek:
Za nielegalne mp3 przy nalocie dostaje się złotówkę kary za sztukę. :>
Inna sprawa, czy komuś chce się to liczyć - trafisz na takiego, co Cię zrujnuje, albo na takiego, który Cię puści, jaki trafił się Twojemu sąsiadowi. Policjant policjantowi nierówny.
maestro pisze:trudno wymagać od nich setek złotych na gry.
To niech ich nie wydają, proste - jak długo dostęp do warezu i mułów będzie taki prosty, to się tego nie zwalczy. Albo jak długo na forach piłkarskich będą informacje dotyczące nielegalnych plików. :P
Dzieciak nie musi wydawać setek złotych - masz wigilię, wielkanoc, urodziny, imieniny, etc. Poza tym wielu wystarcza gra rocznie. Ci, którzy grają w wiele gier własnych rocznie, to w większości piraci właśnie.
maestro pisze:świat nie koniecznie byłby lepszy, gdyby nagle piractwo zwalczono do zera.
Nie rozumiem. ;) Straciliby złodzieje - nie mogliby kraść - i kto jeszcze?
Natomiast zyskaliby producenci - wybacz, ale wydaje mi się, że nic nie obchodzi twórców takiego FM, że ich produkt trafia do wielu, w sytuacji, gdy większość kradnie - nic im to nie daje, a biznes to forsa, a nie zadowolenie z ilości zadowolonych klientów, nie oszukujmy się.
Ktoś jeszcze by stracił? A kto by zyskał - producenci, którzy zarabialiby co najmniej tyle samo, a zapewnie i więcej - jakby taki Yukasz (sorry za przykład, ale jesteś najlepszym do porównania ;) ), który przyznał się do piracenia FM i stwierdził, że ta gra to nałóg, może i by wydusił z siebie tę niecałą stówę rocznie, żeby to kupić.

Awatar użytkownika
baziu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1757
Rejestracja: 02 lut 2006, 22:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ostr

Post Wyświetl pojedynczy post autor: baziu » 12 sty 2008, 13:22

Wilmore pisze:Za nielegalne mp3 przy nalocie dostaje się złotówkę kary za sztukę.

Z tym to się muszę zgodzić. Kolega dostał 8tyś zł kary jakieś 2-3 miesiące temu.

Wilmore pisze:To niech ich nie wydają, proste - jak długo dostęp do warezu i mułów będzie taki prosty, to się tego nie zwalczy
Ano i to jest sedno sprawy. Młody człowiek nie taktuje tego jak kradzież a na pewno nie zdaje sobie z tego sprawy, tylko jest podjarany że sobie ściągnął nówkę gierkę i zaoszczędził stówkę. A że jest ogólnie dostępne i właściciele takich stron nie są karani, to nigdy to nie zostanie zwalczone. I wiele ludzi ściągą i ściągać będzie.


Ja np ściągam film z internetu, jak mi się podoba to kupie oryginał a jak nie to usuwam i podobnie jest z grami, tyle tylko, że nówki człowiek nie kupi a zostawi sobie pirata.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 12 sty 2008, 14:15

Berele Lewartow pisze:
maestro pisze: jaka jest różnica?? czy w ogole jakaś jest? Kto powinien bardziej się wstydzić, ktoś kto wie, że źle robi ale nadal to robi czy ktoś kto źle robi ale nie zdaje sobie sprawy z powagi przestępstwa?? sami sobie odpowiedzcie. Postawa nr 2 nie jest wcale lepsza od postawy nr 1, wręcz przeciwnie
Maestro, postawa nr 2 jest z tego powodu lepsza,ze taka osoba jest krok bliżej do zmiany swojego nastawienia. Postawa 1 charakteryzuje się tym, ze gdyby nawet taka osoba posiadała pieniądze, to i tak by kradła, bo kupowac sie nie opłaca. Oczywsicie, obie postawy sa zle, ze wzgledu na to, ze zarówno jedni jak i drudzy kradna, choc w innym stopniu.
No nie wiem czy taka lepsza jest ta postawa druga bo to jest hipokryzja. Ile warte są słowa takiej osoby co namawia do przestrzegania prawa, mówi o ładzie i porządku na świecie po czym idzie w swoją stronę i postępuje zupełnie inaczej niż mówi bo też łamie to prawo? Dla mnie mniej niż zero :wink: I nie jest powiedziane że hipokryta mając więcej pieniędzy będzie kupował tylko oryginalne oprogramowanie bo on przez całe życie może gadać swoje a robić co innego. Weźmy takiego 'Mnicha' z 'Odwróconych' - odgrywa świętego bo chodzi do kościółka, modli się na każdym kroku, jeździ do Ziemi Świętej, nie pozwala bluźnić po czym wynajmuje morderców i zabija niewinne osoby :roll: To już 'wolę' innych bandziorów którzy nie afiszują się ze swoja religijnością lub w ogóle nie wierzą ale nie odgrywają świętych a którzy i takżę.
Nie jest też powiedziane że osoba z drugiego bieguna teraz nie pouczająca innych nawet gdy dorobi się fortuny zawsze będzie zdobywała wszystko nielegalnie. Już dla samego pudełka gdy te 100 czy 200 zł będzie dla niej warte tyle co nic może pójść i kupić oryginał. Nie można powiedzieć że na pewno zawsze tak będzie.
Wilmore pisze:jakby taki Yukasz (sorry za przykład, ale jesteś najlepszym do porównania Wink ), który przyznał się do piracenia FM i stwierdził, że ta gra to nałóg, może i by wydusił z siebie tę niecałą stówę rocznie, żeby to kupić.
Taa już wcześniej zauważyłem że spodobał ci się mój nick :roll: Jednak może nie zauważyłeś ale w tym temacie jesteś jedyną osobą (a przynajmniej nam się tu za taką przedstawiasz - osobę co nigdy nie złamała prawa, pewnie jesteś jedyny na świecie ale chwali się, chwali) która nie ma piratów w domu a inni (nie tylko ja) się do tego przyznają. Wszyscy oprócz ciebie na czele z tymi co najgłośniej krzyczą o przestrzeganiu prawa oraz z całą resztą stojącą po drugiej stronie barykady ma nielegalne programy/gry itp.


A co do policji to kilka lat temu mój kolega w gronie kolegów i trochę dalszych znajomych rozprowadzał gry któe albo sam ściągał albo jak noe mógł dostać to kupował z ogłoszenia w necie :P I policja namierzyła tego kolesia od którego on kupił dzięki czemu dotarli do mojego kolegi z tym że jemu nic nie zrobili a złożył tylko jakieś wyjaśnienia że nabył od tamtego gry. Ale słyszałem i takie przypadki że robili nalot na zwykłą osobę i ją naliczali...

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 12 sty 2008, 14:21

Yukasz pisze:Jednak może nie zauważyłeś ale w tym temacie jesteś jedyną osobą (a przynajmniej nam się tu za taką przedstawiasz - osobę co nigdy nie złamała prawa, pewnie jesteś jedyny na świecie ale chwali się, chwali) która nie ma piratów w domu a inni (nie tylko ja) się do tego przyznają.
Bo jestem jedyną osobą zapytaną o to bezpośrednio - sorry, z paru przyczyn nie mogę mieć piratów, a przede wszystkim - gram w jedną grę, słucham paru wykonawców, stać mnie na to, żeby te pare płytek sobie kupić. Zresztą, każdego stać, jak sobie odejmie na fajkach/drinku/innej pierdółce, a dołoży do gry. Poza tym nigdzie nie napisałem, że nigdy nie łamałem prawa, napisałem tylko, że od jakiegoś dłuższego czasu nie łamię. To duża różnica, spróbuj to pojąć.
A co do spodobania się nicka - jesteś idealnym przykładem zatwardziałego pirata, który nie przyjmuje innych argumentów i ma gdzieś prawo - idealny przykład, żeby zobrazować innym słowa w powyższym poście. :P

Inni tutaj po prostu stają po stronie ataku na piratów, albo po stronie piratów. Jak widzisz, toczy się dyskusja, musisz się tylko trochę wczytać w to, co tu ludzie piszą. Wiem, to męczy. ;)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 12 sty 2008, 14:41

Wilmore pisze:Jak widzisz, toczy się dyskusja, musisz się tylko trochę wczytać w to, co tu ludzie piszą.
Ty chyba sobie jakieś kpiny robisz :angry2: Ja mam się wczytać :?:
Wilmore pisze:Bo jestem jedyną osobą zapytaną o to bezpośrednio
:haha:
Wilmore pisze:z paru przyczyn nie mogę mieć piratów, a przede wszystkim - gram w jedną grę, słucham paru wykonawców, stać mnie na to, żeby te pare płytek sobie kupić.
To już ustaliliśmy że nie łamiesz prawa więc nie musisz sie powtarzać.
Wilmore pisze:Poza tym nigdzie nie napisałem, że nigdy nie łamałem prawa
Wyśmiałeś mnie jak przykładowo zapytałem się ciebie czy w zakazanym miejscu spożywałeś alkohol. Cały czas mnie wyzywasz od złodziei, przestępców a teraz wychodzi że sam jesteś przestępcą bo łamiesz prawo albo je łamałeś kiedyś.
Wilmore pisze:od jakiegoś dłuższego czasu nie łamię
Samochodem też pewnie jedziesz na drodze na której jest ograniczenie do 50 km/h maksymalnie 50? :roll: Jak nie to łamiesz prawo i masz je gdzieś więc jesteś przestępcą. No chyba że nie jeździsz samochodem... Bo dla mnie ktos przestrzega obowiązującej prędkości (nigdy jej nie przekroczył) po prostu nie potrafi jeździć bo się boi jechać szybciej a cała reszta mniej lub bardziej, częściej lub rzadziej łamie przepisy więc łamie i prawo.
Wilmore pisze:jesteś idealnym przykładem zatwardziałego pirata, który nie przyjmuje innych argumentów i ma gdzieś prawo - idealny przykład, żeby zobrazować innym słowa w powyższym poście. Razz
Teraz to już pojechałeś :zgon: Kilka postów wcześniej mówiłem że mam świadomość tego iż poprzez nielegalne oprogramowanie łamię prawo, mam tego świadomość a ty mi teraz wyskakujesz że jestem zatwardziałym piratem i nic do mnie nie dociera. Ja uważam że to jest złe ale nie tak złe jak kradzież gry ze sklepu a mimo to wiem że to jest łamaniem prawa. Więc mam świadomość że łąmię prawo czy nie :?: I rzeczywiście taki ze mnie pirat który w roku ściągnie jednego FM, kilka filmów i więcej niż kilka mp3 przez co można by rzec że jestem największym piratem z największych :roll:



Jeszcze nam powiedz co cię skłoniło do tego aby kupować legalne oprogramowanie itp :?: Czemu kiedyś łamałeś prawo a teraz nam opowiadasz ze jak dajmy na to 10-letnie dziecko nie ma pieniędzy to nie musi w nic grać :?: Może po prostu poszedłeś do pracy... :>

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 12 sty 2008, 14:56

Yukasz pisze:Cały czas mnie wyzywasz od złodziei, przestępców
Nie wyzywam, ja po prostu stwierdzam fakt - piracisz = kradniesz = jesteś przestępcą. Sorry, takie jest życie. Musisz się do tego przyzwyczaić, że jeśli ktoś bierze na poważnie Twoje przyznanie się do kradzieży gry, to w jego oczach możesz być aktywnym forumowiczem, inteligentnym, bystrym facetem, ale też zwykłym złodziejem, jak ktoś, kto wyrywa babciom torebki czy komuś wyjmuje komórkę z kieszeni. :)
Yukasz pisze: Samochodem też pewnie jedziesz na drodze na której jest ograniczenie do 50 km/h maksymalnie 50? Rolling Eyes
Nie jeżdżę wcale ;)
Yukasz pisze:Teraz to już pojechałeś Zemdlał
Tu nie chodzi o Twoją świadomość łamania prawa czy też o jej brak - tu chodzi o całkowite olewactwo w stosunku do przepisów - sorry, przyznajesz się do tego i z nutką wręcz romantyzmu mówisz, że nie będziesz płacił takich pieniędzy, że to za dużo dla Ciebie, wzruszające, już to pisałem.
Yukasz pisze:Ja uważam że to jest złe ale nie tak złe jak kradzież gry ze sklepu a mimo to wiem że to jest łamaniem prawa.
A czym się różni kradzież gry ze sklepu od ściągnięcia jej? Kradniesz to samo, masz ten sam produkt, kradniesz go tylko na inny sposób - ale nadal jesteś złodziejem.
I dobrze, że wiesz, że to łamanie prawa. Tyle że nadal sobie nic z tego nie robisz i złodziejem pozostajesz. Ergo masz prawo gdzieś.
Yukasz pisze: Jeszcze nam powiedz co cię skłoniło do tego aby kupować legalne oprogramowanie itp Question
Jedyną moją nielegalną grą był chyba Wolfenstein 3d. A i nie wiem, czy i to nie było wtedy już freeware :P
Co skłoniło? Przykładowo - Norton Antyvir jest chyba nie do złamania, mam co roku przedłużenie subskrypcji i fachową pomoc. Windows dodawany do każdego komputera mam darmowy, podstawowy, ale jest. Office mam teraz też podstawowy, bo za jakieś psie pieniądze z Media Markt, bodajże 99 złotych.
Wymieniać można długo, fakt jest jeden - jak się chce, to się ma oryginały. I się przestrzega prawo. Niektórym nie chce się wydać forsy na ceny oprogramowania (przyznaję, ceny są wywindowane na nieprzystające do naszych warunki zachodnie), no to ludzie kradną. Tyle że jak kradną, to niech się nie burzą, że są nazywani złodziejami :P
Yukasz pisze:Czemu kiedyś łamałeś prawo a teraz nam opowiadasz ze jak dajmy na to 10-letnie dziecko nie ma pieniędzy to nie musi w nic grać Question
A co to ma do siebie? Mógłbyś się równie dobrze zapytać - czemu kiedyś przekraczając prędkość opowiadam, że jak dajmy na to 10 letnie dziecko... I tym podobne pierdoły. Nigdzie nie napisałem, że miałem niegalny sprzęt do komputera - krewni w domu pracują w zawodzie narażonym na kontrolę, już miałem jedną lata temu, nie ma co ryzykować.
Yukasz pisze:Może po prostu poszedłeś do pracy... Łypiący
A może po prostu nie pracuję? ;) A mimo wszystko sobie te 100 złotych w ciągu roku odłożę (wybacz, to parędziesiąt groszy dziennie, musisz być koszmarnie biedny, skoro Cię nie stać), w rzeczywistości by mieć legalny, bezpieczny komputer na rok musisz wydać mniej, niż 300 złotych rocznie, wliczając FM. Powiedzmy, że złotówka dziennie. Nadal Cię nie stać?
Z własnego doświadczenia wiem, że jak już masz własny komputer, to z kieszonkowego możesz pokrywać podstawowe potrzeby swoje (o ile nie chcesz kupować rocznie tryliarda gier, tylko jedną-dwie-trzy).

Ceny gier są wysokie, racja, ale nie aż tak, żeby panikować. Poza tym, jeśli ktoś stoi po stronie tych, którzy twierdzą, że FM się nie zmienia, to może sobie kupić nawet rewelacyjnego moim zdaniem 2006 i tylko updatować. :]
Gdzieś, na innym forum, ktoś trafnie podsumował kwestię wysokich cen gier komputerowych - chcieć grać to móc grać LEGALNIE. ;)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 12 sty 2008, 15:09

Wilmore pisze:Nie wyzywam, ja po prostu stwierdzam fakt - piracisz = kradniesz = jesteś przestępcą.
Sorry ale ten fakt stwierdzasz na każdym kroku jakbyś miał z tego uciechę i coś by to ci dało. Może myślisz że to cos zmieni w moim postępowaniu a powtarzając to na każdym kroku (tylko do mojej osoby) sprawiasz wrażenie jakby było to dla ciebie tlenem niezbędnym do życia.
Wilmore pisze:Nie jeżdżę wcale Wink
No właśnie :lol2:
Wilmore pisze:przyznajesz się do tego i z nutką wręcz romantyzmu mówisz, że nie będziesz płacił takich pieniędzy, że to za dużo dla Ciebie, wzruszające, już to pisałem.
[k****] nie będę więcej gadał z osobami które ciągle mi coś wmawiają. Znajdź moją wypowiedź z nutką romantyzmu lub bez gdzie napisałem że nie będę kupował oryginalnego oprogramowania (mam nawet antywirusa oryginalnego młotku, to już coś :P ), gdzie napisałem gdziekolwiek cos o cenach gier, że to dla mnie za dużo itp. CZEKAM :!:
Wilmore pisze:A czym się różni kradzież gry ze sklepu od ściągnięcia jej? Kradniesz to samo, masz ten sam produkt, kradniesz go tylko na inny sposób - ale nadal jesteś złodziejem.
Setny raz nie będę pisał dlaczego tak uważam, ty nie musisz sie z tym zgadzać.


PS Pisakk zaraz zostaniesz wyzwany... a nie to tylko ja jestem zwyrodnialcem :lol:


EDIT:
Wilmore pisze:Nigdzie nie napisałem, że miałem niegalny sprzęt do komputera - krewni w domu pracują w zawodzie narażonym na kontrolę, już miałem jedną lata temu, nie ma co ryzykować.
Ciekawe czy byś tak samo śpiewał gdyby krewni pracowali w innym zawodzie. Gdyby moi pracowali w takim co twoi to nawet kartkę paieru miałbym z trzema paskami adidasa ale na pewno bym na nikogo nie mówił że jest złodziej - po prostu chcesz łamac prawo, to je łam. Ty poniesiesz konsekwencje, nic mi do tego bo nie będę nawracał innych. A już na pewno nie po czymś do czego zostałeś zmuszony (bo musiałeś kupować oryginały) a nie sam do tego doszedłeś.

I nie dostaję kieszonkowego, nie przystoi mi je brać w tym wieku :P
Ostatnio zmieniony 12 sty 2008, 15:17 przez Yukasz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 12 sty 2008, 15:17

Nie wiem czy nadazam za biegiem dyskusji.

Zgodzilismy sie juz ze piractwo to okradanie tworcow gier tak?Jedni to robia i jest im z ta swiadomoscia mniej lub bardziej zle.
Ta grupa dzieli sie na osoby z silna wola i postanowieniem poprawy ktora grupuje osoby ograniczajace w skrajnych przypadkach calkowicie rezygnujace z nabywania nielegalnego oprogramowania (piraci na odwyku) oraz na niewolnikow stale poglebiajacego sie konsumpcyjnego trybu zycia ktorzy piraca atoli z krwawiacym sercem (umoralnieni piraci).

Naprzeciwko nim staje duzo potezniejsza grupa osob korzystajacych z piratow najczesciej bez cienia refleksji odnosnie calej tej sprawy.Gro z nich doskonale zdaje sobie sprawe tudziez majaczy im gdzies na horyzoncie umyslu iz mniej lub bardziej moga wchodzic w konflikt z prawem albo wartosciami w duchu ktorych zostali wychowani.Jednakze zupelnie ten fakt nie ma na nich wplywu albo staraja usprawiedliwic sie sami przed soba - moze rowniez przed innymi - takimi czynnikami jak brak kasy latwa dostepnosc bo cala reszta piraci.Zdecydowana wiekszosc dochodzi do wniosku ze takie usprawiedliwienie jest wystarczajace.Nazwalbym ich zwolennikami piractwa czy wrecz jego milosnikami.
Podgrupy w tym segmencie sa zbyt liczne zatem nie bede ich analizowal.

Teraz dyskusja znajduje sie na torach: kto z was jest bez winy niech rzuci we mnie kamieniem.
Zaprawde bardzo sprytny jest to zabieg i paru osobom z grupy pierwsze potrafi zamknac usta.Nikt nie lubi byc nazywany hipokryta - slusznie lub nieslusznie - a takie oskarzenie juz zaczely sie pojawiac.
Moze byc goraco jeszcze :P

Chcialbym zauwazyc ze ankieta jest skonstruowana niezbyt fortunnie.Ceny gier nie moga byc zbyt drogie lub zbyt tanie.To tak na marginesie.

A Ty Maestro nie filozofuj tyle :P

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 12 sty 2008, 15:22

Yukasz pisze: Ciekawe czy byś tak samo śpiewał gdyby krewni pracowali w innym zawodzie.
Na pewno inaczej bym śpiewał, gdybym ja kradł, a Ty nie. ;)

Widzę, że się nie ustosunkowałeś nawet do (żal, że nie sam na nie wpadłem) szczątkowych wyliczeń w moim poprzednim poście - serio, jak się chce mieć oryginały, to groszową sprawą jest wykupienie tego. A jak nie stać, to niech się nie kupuje.

Natomiast co do Twoich próśb do mnie, to Polecam Ci to.
EoT

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 12 sty 2008, 16:32

Berele Lewartow pisze:maestro napisał:
jaka jest różnica?? czy w ogole jakaś jest? Kto powinien bardziej się wstydzić, ktoś kto wie, że źle robi ale nadal to robi czy ktoś kto źle robi ale nie zdaje sobie sprawy z powagi przestępstwa?? sami sobie odpowiedzcie. Postawa nr 2 nie jest wcale lepsza od postawy nr 1, wręcz przeciwnie

Maestro, postawa nr 2 jest z tego powodu lepsza,ze taka osoba jest krok bliżej do zmiany swojego nastawienia. Postawa 1 charakteryzuje się tym, ze gdyby nawet taka osoba posiadała pieniądze, to i tak by kradła, bo kupowac sie nie opłaca. Oczywsicie, obie postawy sa zle, ze wzgledu na to, ze zarówno jedni jak i drudzy kradna, choc w innym stopniu.
Wybacz ale w praktyce bardzo małe znaczenie ma to, co myśli osoba prezentująca postawe nr 2. Może sobie myśleć, że robi źle ale co z tego, skoro za chwile ściągnie sobie gre albo kupi pirata. Dla producenta osoba ta jest takim samym złodziejem jak postawa nr 1 i będzie nim tak długo, aż nie wprowadzi swoich przemyśleń w życie. Na chwilę obecną, ta osoba nie jest ani o jeden kroczek przed pozostałymi piratami. Oszukuje jedynie samą siebie i pragnie sobie tłumaczyć, że jest odrobinę lepsza, że kradnie 'w innym stopniu' ( Mniejszym? :shock: ) ale w praktyce, można się spierać, czy czasem nie jest odwrotnie ;) Bo jeśli robisz coś źle i jesteś tego świadom, to pod jakim względem jesteś lepszy od kogoś, kto robi źle i nie jest świadom? Masz czystsze sumienie?? Z piracenia rezygnują tylko Ci, których na to stać, nie ważne czy prezentujesz postawe 1 czy 2. Jedna nie jest lepsza od drugiej tak długo, aż za myślami nie idą czyny. Jeśli ktoś zacznie kupować oryginały, dopiero wtedy może powiedzieć, że postawił krok ku pozytywnej zmianie swojego postępowania ;)
Berele Lewartow pisze:maestro napisał:
świat nie koniecznie byłby lepszy, gdyby nagle piractwo zwalczono do zera. Wielu by na tym zyskało ale i wielu by straciło.

Tego nie rozumiem, świat z oczywsitego powodu byłby lepszy, bo skala kradzieży zdecydowanie by sie zmniejszyła. Wielu by tez napewno zyskało, zarówno wydawca jak i odbiorca(kazdy kto choć miał choc raz w rece oryginał gry/płyty wie jaka to jest różnica). A kto traci?
Wilmore pisze:Nie rozumiem. Wink Straciliby złodzieje - nie mogliby kraść - i kto jeszcze?
Natomiast zyskaliby producenci - wybacz, ale wydaje mi się, że nic nie obchodzi twórców takiego FM, że ich produkt trafia do wielu, w sytuacji, gdy większość kradnie - nic im to nie daje, a biznes to forsa, a nie zadowolenie z ilości zadowolonych klientów, nie oszukujmy się.
Ktoś jeszcze by stracił? A kto by zyskał - producenci, którzy zarabialiby co najmniej tyle samo, a zapewnie i więcej - jakby taki Yukasz (sorry za przykład, ale jesteś najlepszym do porównania Wink ), który przyznał się do piracenia FM i stwierdził, że ta gra to nałóg, może i by wydusił z siebie tę niecałą stówę rocznie, żeby to kupić.
Na początku zastrzegam, że nie chodzi mi o to, że piractwo szerzy dobro na świecie, bo tak nie uważam i z góry stałbym na straconej pozycji ale zawsze są dwie strony medalu. Zyskaliby producenci- ok.Czy zyskaliby odbiorcy? W jaki sposób, jeśli musieliby słono płącić za oprogramowanie, gry itp? Stracą tylko złodzieje ale pamiętaj Piotrku, że połowę ludzkości (albo i większość) należałoby nazwać tymi złodziejami- oni by stracili. Zastanów się chwile... Nagle Twój dysk staje się pusty. Tracisz wszystkie mp3, tracisz office (a potrzebujesz coś tam zmontować do szkoły w wordzie czy powerpoincie). Ba, tracisz całego windowsa, bo też wielu ma pirackie wersje. Siadasz sobie w fotelu i co z tego masz poza czystym sumieniem i stratą 50zł jeśli przypadkiem zechcesz posłuchać nowej płyty ulubionego zespołu?? Oczywiście da się bez tego wszystkiego żyć ale czy nie uważasz, że życie stałoby się przeraźliwie nudne, a świat cofnąłby się o kilka lat (światek komputerowy o jeszcze więcej), ale za to Billy Gates stałby się multitryliarderem :] Piszesz kazdy kto choć miał choc raz w rece oryginał gry/płyty wie jaka to jest różnica - oczywiście, że jest różnica ale dla ludzi ważniejsza jest różnica w cenie. Fajnie jest mieć w ręce własnego oryginała ale czy piractwo jest czy by go nie było, to większość ludzi nie potrzyma tego oryginała, bo jest za drogi. Kto jeszcze straci oprócz nastoletniego gracza? Ano setki tysięcy ludzi straci źródło utrzymania, bo piractwo to biznes. Zły biznes, bo kosztem innych ale jednak. Piractwo wyrosło już na taką skalę, że gdyby teraz je zlikwidować całkowicie, to świat by się po prostu cofnął, popadł w skrajność, a skrajność nie jest dobra. Pomyśl, jakie skutki w chwili obecnej poniosłoby za sobą całkowite zniknięcie piractwa, gdyby po prostu całe pirackie oprogramowanie świata nagle wyparowało. Nie mógłbyś mi nawet odpisać na posta :P Świat nie jest czarny albo biały i to nie tak, że stracą złodzieje i cacy. Takim złodziejem jestem ja, być może Ty, jest nim Yukasz, Twój sąsiad I Twoja Stara. Byłoby legalnie ale czy przeciętnemu Kowalskiemu byłoby lepiej? czy on też by zyskał? Dla mnie odpowiedź jest prosta.
Wilmore pisze:Dzieciak nie musi wydawać setek złotych - masz wigilię, wielkanoc, urodziny, imieniny, etc. Poza tym wielu wystarcza gra rocznie. Ci, którzy grają w wiele gier własnych rocznie, to w większości piraci właśnie.
Gra rocznie?? Faza :] Pozwól palaczowi spalić tylko paczkę rocznie :]
Twoje wyliczenia z cyklu 'jak nazbierać na jedną grę rocznie' nikogo nie przekonają, bo jedna gra rocznie na przeciętnym dysku twardym to tylko kropla w morzu (potrzeb). Walka z piractwem za pomocą jednej oryginalnej gry rocznie jest mało sensowna i mało skuteczna. Chcąc zwalczać piractwo pełną gębą, potrzeba znacznie więcej niż 100zł rocznie na jednego, oryginalnego FMa. Dla wielu 'potrzeby' są znacznie większe ;)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 12 sty 2008, 16:59

hrabi pisze:I tak ogolnie odnosnie jeszcze postu Maesotro o tym jakoby gry byly skierowane glownie do dzieci/ludzi mlodych. Wiekszosc glosnych hitow z ostatnich paru miesiecy sklasyfikowane jest przez PEGI jako 16+. W tym wieku jest juz wiele mozliwosci zarobku ;] Nie mowiac juz o oszczedzaniu Razz I z tym, ze gry skierowane sa do mlodziezy tez sie zgodzic nie moge. Ktos kto pisze takie rzeczy musi sobie kompletnie nie zdawac sprawy ilu "starych" ludzi siedzi chociazby w takim World of Warcraft Razz
Naiwniak :P Gdyby w grę 18+ grały jedynie osoby pełnoletnie, zysk z tej gry byłby o kilkadziesiąt % niższy dla producenta. Oczywiście jest wielu starych graczy ale śmiem twierdzić, że zdecydowana większość, to wiek szkolny i producentom bardzo to odpowiada. Nie są głupi i doskonale wiedzą kto kupi grę nawet, jeśli na pudełku pojawi się 18+. Przemysł gier komputerowych opiera się głównie na młodzieży w wieku szkolnym. Kto w praktyce przestrzega kategorii wiekowych?

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 12 sty 2008, 17:16

Hrabi ma racje Maestro.

Producenci juz dawno sie zorientowali gdzie jest kasa.Naturalnie jest u rodzicow ktorzy kupuja gry swoim dzieciom.Zdecydowanie wieksza jest jednak u ludzi doroslych a dokladniej u pokolenia ktore wychowalo sie na Commodore Atari czy Amidze a teraz ma dwadziescia czy trzydziesci pare lat i samo na siebie zarabia.Wlasnie oni sa tak zwanym "targetem" :wink:
Mowimy tutaj o krajach wysoko rozwinietych gdzie bardzo mocna jest widoczna tak zwana klasa srednia ktora moze sobie pozwolic na 3 samochody komputer konsole nowej generacji i przynajmniej jedna orginalna gre jak nie tygodniowo to przynajmniej miesiecznie.W Polsce tego tak nie widac bo u nas orginaly maja ceny na poziomie zachodniej Europy i zarobki duzo nizsze niz w tejze Europie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”