Rata przy kredycie o zmiennym oprocentowaniu może się znacznie zmienić.
Z drugiej strony - można też wziąć kredyt z ratami malejącymi, co też jest jakąś opcją.
Ładne miejsce
futbolowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 22 mar 2018, 0:00
Kluchman

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 22 mar 2018, 0:05
Dlaczego po 50m? Że za małe mieszkanie? W Krakowie ceny mieszkań na obrzezach miastach zaczynają się od 5tys/m, a w fajnych miejscach od 6/7tys, więc jakbyś chciała mieszkanie 70m to trzeba liczyć z umeblowaniem pewnie z 350-400tys, a takiego kredytu nikt mu nie da.
Chyba jedno z osiedli w Krakowie, które znam najmniej więc Ci nie pomogę.
DDK
Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 22 mar 2018, 0:09
Chodziło mi o kwestię dwóch pokoi. No, ale ja kalkuluję z dziećmi, więc jeśli mam kupować coś na lata, to zdecydowanie z uwzględnieniem tego, żeby nie mieszkać na kupie.DDK pisze:Dlaczego po 50m? Że za małe mieszkanie? W Krakowie ceny mieszkań na obrzezach miastach zaczynają się od 5tys/m, a w fajnych miejscach od 6/7tys, więc jakbyś chciała mieszkanie 70m to trzeba liczyć z umeblowaniem pewnie z 350-400tys, a takiego kredytu nikt mu nie da.
Chyba jedno z osiedli w Krakowie, które znam najmniej więc Ci nie pomogę.
futbolowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 22 mar 2018, 0:29
Ale Ty liczysz, że trzeba wydać jeszcze ze 100k zł na wykończenie, prawda?Slim91 pisze: https://www.otodom.pl/oferta/mieszkanie ... ml#gallery
No jakbym o sobie czytał.
Keres
cloner
Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 22 mar 2018, 1:37
Jasne, wygrałam życie
futbolowa
futbolowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 22 mar 2018, 9:47
Ciśniemy jej, bo nas nie słucha i nie chce iść po kredyt.
Na tym polega cała idea brania kredytu, nikt przecież nie przyjdzie z walizką pieniędzy i nie powie "hej, masz tu hajs, kup sobie mieszkanie i oddaj kiedy będziesz miał". Biorąc kredyt, nawet, gdy masz plan B, to i tak podejmujesz duże ryzyko. Każda inwestycja jest obarczona ryzykiem.
Piszesz, jakby cegły robiono z papieru. Bez przesady. Gwarantuję Ci, że choćbyś budował mając za sobą sztab specjalistów, to i tak zawsze coś wyjdzie nie tak, jak trzeba. A w rozrachunku końcowym, zawsze lepiej mieszkać w nowym bloku, bez dziur dla szczurów, karaluchów - przy rurach i kanalizacji. Bez zsypu w bloku. Bez krzywych ścian czy podłóg, bo się płyty w latach 70tych źle spasowały. Pogadaj z pierwszym lepszym glazurnikiem, czy woli kłaść płytki w starym bloku, czy w nowym. Nie wspominam już o doprowadzaniu do nowych budynków nowych mediów, garażu pod mieszkaniem, czy innych udogodnień.Kluchman pisze: - Deweloperzy i tak budują mieszkania z "kartonu". Poza ścianami nośnymi jakość i wytrzymałość wykorzystywanych materiałów często jest po prostu niska. Nie jestem specjalistą, ale trwałość tych budynków jest na pewno dużo niższa niż nawet bloków z "wielkiej płyty". Jaka będzie wartośc tego spłacanego całe życie mieszkania za 30 lat? Nie sposób przewidzieć.
Na wsi, nawet na odludziu, możesz trafić jakiegoś psychola, który będzie miał obok Ciebie działkę i będzie Ci notorycznie nawoził ją obornikiem, albo jakąś fermę drobiu, czy ośrodek dla uchodźców. Wszystko ma swoje plusy i minusy.Kluchman pisze: - Zakup mieszkania w bloku (w mieście takie zdecydowanie przeważają) to w sumie żadna atrakcja. Już tak mieszkałem przez 17 lat i nigdy się na to nie zdecyduję w mieszkaniu, które miałbym kupić. Wpływ na sąsiadów jest niewielki, a zawsze znajdzie się ktoś z hałaśliwymi dziećmi, pieskiem, skłonnością do imprezowania, albo majsterkowicz z wiertarką.
Tak się rozpędziłeś z tym marudzeniem, ze mam wrażenie, iż zaraz napiszesz "oddychanie jest problemem". No offence
Skoro masz takie plany, nie myślałeś, żeby sobie gdzieś wyjechać na jakąś wycieczkę, coś przeżyć lub zobaczyć?Kluchman pisze: - W związku z tym, że jak niektórzy z was wiedzą, nie planuję mieć w swoim życiu dzieci, nie mam żadnej presji na "stabilizację", czy tam bardziej "pozostawianie spadku". Zresztą biorąc pod uwagę, że emerytury są niewielkie, a przy obecnym systemie, gdy ja będę w "wieku emerytalnym", nie będzie ich wcale, trudno się dziwić, że rozwija się rynek tak zwanych odwróconych hipotek, gdzie bank i tak przejmuje te mieszkania za śmieszne pieniądze.
No tak, a wynajmując u kogoś, remontujesz/odnawiasz jemu mieszkanie, bo koniec końców jest to robione za "twoje" pieniądze.
Rojiblanco
Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 22 mar 2018, 10:51
Nikt Ciebie i Twoich dzieci do żadnych zobowiązań zmusić nie może. Jeśli masz ochotę to możesz odrzucić całość spadku. Jeśli chcesz możesz przyjąć całość - z wszelkimi długami. Domyślną opcja jest jednak coś innego - przyjmujesz z tak zwanym dobrodziejstwem inwentarza. Długi tylko do wysokości spadku.futbolowa pisze:A może niech dziecko samo decyduje, czy chce mieć na głowie takie zobowiązanie? Ja np. bym nie chciała.wloski pisze: Kolejny świetny argument, okazuje się, że spłacając "ten wieloletni" dług Twoje dziecko zostało "zabezpieczone" i będzie miało jakiś spadek, wynajmując mieszkanie może mieć tylko wspomnienia.
venomik
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 mar 2018, 11:08
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 22 mar 2018, 12:22
Penwie - dlatego podstawą jest minimalizacja ryzyka. A przede wszystkim minimalizacja tego jak bardzo zaboli czarny scenariusz. Z tym jest problem. Mam znajomych (i to niejednych), którzy wzięli kredyt na 25* lat i teraz wcale komfortu nie mają. Bo w razie większych niespodziewanych wydatków będą mieć gigantyczny problem. Zwłaszcza narzeczona mojego kolegi ze studiów niesamowicie panikuje.
venomik
Slim91
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emski » 23 mar 2018, 8:04
emski

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 23 mar 2018, 9:48
Napisz co i po ile wyliczyłeś.
Rojiblanco
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio