Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 27 paź 2005, 19:52
Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 27 paź 2005, 20:01
polscy sportowcyaha najgorzej jest jak po popijawie mam na drugi dzień mecz
Tomachos
Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 27 paź 2005, 20:14
kulekfcb
Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 27 paź 2005, 20:32
Loco pisze:szczerze to ja od ostatniej libacji(po 20 kolejkach przestałem liczyć) mam obrzydzenie do wódki ale mam nadzieje ze do Andrzejek przejdzie . nie mam ulubionej wódki, pije to co jest aha najgorzej jest jak po popijawie mam na drugi dzień mecz
kaczy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 27 paź 2005, 20:48
jakbys wypił litr wódki to bys juz nie pisał na tym forum!!!z chrzesnym i jego kumplem jeszcze wychlaliśmy razem na trzech troche (bylo ze 2,7 litra ) .
Tomachos
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 paź 2005, 20:48
Indianin też tam byłkaczy pisze:wychlaliśmy razem na trzech troche (bylo ze 2,7 litra ) .
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 27 paź 2005, 21:00
kaczy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 27 paź 2005, 21:03
To ja MIAŁEM kolegę, który ciągle chodził nawalony, albo trzeżwiał. MIAŁEM bo pewnego razu jak zawsze tak się nawalił, że nie był w stanie nic zrobic. Wiem że nawalony spał sobie na podłodze. I nagle zaczął żygać, a że nie był w stanie nawet się ruszyć to się udusił swoimi żygami. I nikt nie mógł mu pomóc bo był sam w pokoju.kaczy pisze:To bylo gdzies na począdku wakacji . z chrzesnym i jego kumplem jeszcze wychlaliśmy razem na trzech troche (bylo ze 2,7 litra ) .
No wiec bylem juz konkretnie nawalony , to jeszcze poszliśmy se przyjarać lufe . Że moj organizm niedoświadczony i mlody , to nie czekalem 5 min , jak mnie chwycilo porządnie . to bylo okolo godz 3 , ledwo dobrze do luzka sie polozylem , i nagle zazygalem sie caly i calą pościel , nie moglem sie ruszyć , mialem wrażenie jaby śmierć mnie miala wziąść ze sobą . o 7 juz ktos mnie rozbudzil . Zrobiliśmy wtedy porządek w mieszkaniu ( a bylo to lokum mojej cioci) trzeba bylo wywalić poszwy i przescieradllo . A co gorsza o 9 mialem trening , jak juz wspominalem bylo to lato , okolo 30 stpniowa parowa z rana , a my mielismy przygotowanie do sezonu . trening trwal okolo 1,5 godziny i byl caly biegowy .
Yukasz
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 27 paź 2005, 21:04
Pieprzysz? Tak mało? Słabi jesteście.kaczy pisze:To bylo gdzies na począdku wakacji . z chrzesnym i jego kumplem jeszcze wychlaliśmy razem na trzech troche (bylo ze 2,7 litra ) .
Po 0,9 litra? Naprawdę słaby jesteś.kaczy pisze:No wiec bylem juz konkretnie nawalony
Konkretny gość z Ciebie.kaczy pisze: to jeszcze poszliśmy se przyjarać lufe
No co Ty. Po 0,9 litra? :Okaczy pisze:Że moj organizm niedoświadczony i mlody , to nie czekalem 5 min , jak mnie chwycilo porządnie .
I co dalej?kaczy pisze: to bylo okolo godz 3 , ledwo dobrze do luzka sie polozylem , i nagle zazygalem sie caly i calą pościel , nie moglem sie ruszyć , mialem wrażenie jaby śmierć mnie miala wziąść ze sobą
Snipp_

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 27 paź 2005, 21:07
Tomachos
Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 27 paź 2005, 21:17
kaczy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 27 paź 2005, 21:20
kaczy pisze:To bylo gdzies na począdku wakacji . z chrzesnym i jego kumplem jeszcze wychlaliśmy razem na trzech troche (bylo ze 2,7 litra ) .
No wiec bylem juz konkretnie nawalony , to jeszcze poszliśmy se przyjarać lufe . Że moj organizm niedoświadczony i mlody , to nie czekalem 5 min , jak mnie chwycilo porządnie . to bylo okolo godz 3 , ledwo dobrze do luzka sie polozylem , i nagle zazygalem sie caly i calą pościel , nie moglem sie ruszyć , mialem wrażenie jaby śmierć mnie miala wziąść ze sobą . o 7 juz ktos mnie rozbudzil . Zrobiliśmy wtedy porządek w mieszkaniu ( a bylo to lokum mojej cioci) trzeba bylo wywalić poszwy i przescieradllo . A co gorsza o 9 mialem trening , jak juz wspominalem bylo to lato , okolo 30 stpniowa parowa z rana , a my mielismy przygotowanie do sezonu . trening trwal okolo 1,5 godziny i byl caly biegowy .
kulekfcb
Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 27 paź 2005, 21:23
kaczy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 paź 2005, 21:23
opowieści z kryptykaczy pisze:Hehe u mnie jest podobna sytuacja jak u ciebie Twisted Evil
To bylo gdzies na począdku wakacji . z chrzesnym i jego kumplem jeszcze wychlaliśmy razem na trzech troche (bylo ze 2,7 litra ) .
No wiec bylem juz konkretnie nawalony , to jeszcze poszliśmy se przyjarać lufe . Że moj organizm niedoświadczony i mlody , to nie czekalem 5 min , jak mnie chwycilo porządnie . to bylo okolo godz 3 , ledwo dobrze do luzka sie polozylem , i nagle zazygalem sie caly i calą pościel , nie moglem sie ruszyć , mialem wrażenie jaby śmierć mnie miala wziąść ze sobą . o 7 juz ktos mnie rozbudzil . Zrobiliśmy wtedy porządek w mieszkaniu ( a bylo to lokum mojej cioci) trzeba bylo wywalić poszwy i przescieradllo . A co gorsza o 9 mialem trening , jak juz wspominalem bylo to lato , okolo 30 stpniowa parowa z rana , a my mielismy przygotowanie do sezonu . trening trwal okolo 1,5 godziny i byl caly biegowy .
zależy w jakim czasie, jak zaczęli ok 21 do 3 rano - to możliwe że wypił, ale tak jak pisze dalej - musiał być nawalonyTomachos pisze:jakbys wypił litr wódki to bys juz nie pisał na tym forum!!!
[*]Lukaz pisze:I nagle zaczął żygać, a że nie był w stanie nawet się ruszyć to się udusił swoimi żygami. I nikt nie mógł mu pomóc bo był sam w pokoju.
po 50 mlTomachos pisze:Cytat:
A kto napisał:
wychlaliśmy
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 paź 2005, 21:28
Nie! Bunt! Na stos z nim!kaczy pisze:Dobra spokoj !
A właśnie, że liczyłeś!kaczy pisze:Kutwa ! Ja nie liczylem ile wypilem tylko ile kupiliśmy .
Mentor
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio