Subkultury

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Czy identyfikowałeś/ identyfikujesz się z jakąś subkulturą?

Tak
10
37%
Nie
17
63%
Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Subkultury

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 12 lip 2006, 22:35

Zapewne większość osób w wieku młodzieńczym przechodzi bądź też przechodziła okres fascynacji jakąs subkultura, jest to etap chwilowy, bądz też przeradza się w jakąs dłuższa fascynacje, a czasami przeradza się nawet w sposób na życie.
Na kazda subkulture skałda się zawsze kilka rzeczy: ubiór,muzyka,sposób spedzania wolnego czasu, slang etc.
Teraz moje pytanie do forumowiczów, czy któryś zwaz identyfikuje się z jakąs grupa, jeśli tak, to czy miał przez to jakieś problemy. Może uważacie to za dziecinade i denerwują wybitnie jakies subkultury.
Wiem,ze Pisakk jest hipisem i często ma z tego powodu przykrość.Licze,ze nam coś o tym opowie.Niggaz jest tzw. technomułem, nawet jest na jednym filmiku z love parade, widać go jak gwiżdze jak pojebany

Sam zawsze chciałem być skinem, tylko głupio bym wyglądał na łyso ścięty, no i musiałbym troche przypakować,ale za to przynajmniej na dworcu nikt by mnie nie zaczepiał.

Zapraszam do gorącej dysputy.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 12 lip 2006, 22:45

'Piotrek' pisze:Wiem,ze Pisakk jest hipisem i często ma z tego powodu przykrość.Licze,ze nam coś o tym opowie

No więc dzieci na podwórku mnie wyzywają - jest tak odkąd pamiętam... :płacze: Gdy idę ulicą bezdomni rzucają we mnie papierkami i na mnie plują, a normalni ludzie przeklinają pod nosem dzień w którym się urodziłem :płacze: . Jak chcę od wszystkich odpocząć to uciekam do lasu, ale długo tam nie siedzę bo po jakimś czasie wszystkie wiewiórki obrzucają mnie orzechami i robią kupy pod moje stopy...Że niby "przypadkiem"... :płacze: Nie jest łatwo, oj nie jest...

Może Ewunia w TVN-u mnie wysłucha! :pray: :płacze:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 lip 2006, 23:10

Dobry temat. Aż nie mogę uwierzyć, że tak nie powstał wcześniej :o Brawo Kapitanie Planeto.

Subkultury są bardzo ciekawe o ile ma się styczność z ich przedstawicielami a nie samymi stereotypami krążacymi na ich temat. Niestety utarte schematy równie często bywają zgodne z prawdą jak i daleko od niej odbiegające z tego względu, że subkultury też uwoluują (w tym miejscu chciałbym pozdrowić serdecznie nasze forumowe pokemony). Generalnie to nawet jeżeli sami osobiście nie identyfikujemy się z żadną grupą to i tak zostaniemy do niej przez część osób przyporządkowani. Jedni dążą do tego, aby kłaść nacisk na odrębności i indywidualności a inni z kolei szukają podobieńst i próbują każdego zaszufladkować.

Tak w sumie to nie zawsze 'członkostwo' w subkulturze a dokładniej jej wybór jest sprawą zupełnie dobrowolną. To najbliższe otoczenie najbardziej wpływa na nas samych. Dlatego bardzo wiele zależy od preferencji naszych znajomych a także od takich czynników jak chociażby miejsce zamieszkania. W początkowym stadium poszukiwania swojego miejsca i odpowiedniej dla siebie subkultury (o ile oczywiście dana osoba jej szuka co nie jest przecież żadną regułą) sporą rolę odgrywa niestety aktualna moda. Robimy to co jest aktualnie modne i na czasie ... albo wprost przeciwnie, aby się wyróżnić. W obydwu przypadkach nasza postawa jest ściśle powiązana z obowiązującymi trendami. Generalnie jednak dotyczy to ludzi bardzo młodych. Później wyborów dokonujemy już bardziej świadomie kierując się innymi czynnikami.

Piotrek wymienił podstawowe elementy charakteryzujące subkultury tzn. ubiór, muzyka, sposób spędzania wolnego czasu i slang. IMHO u zdecydowanej większości osób nie da się jednoznacznie określić 'przynależności' kiedy elementy te nie występują w odpowiednio skrajnej formie. Podobnie jest w moim przypadku. To, że lubię ubierać się luźno i zdarza mi się kupić jakiegoś ciucha w skateshopie nie oznacza, że jestem skate'm. Przynajmniej nie powinno oznaczać, ale w dobie kiedy myślenie wychodzi z mody wszystko jest możliwe. Od małego mam 'przyjemność' mieszkać w blokowisku na dodatek dość daleko (jak na odległości w mieście) od centrum a co za tym idzie większość wolnego czasu (kiedy nie uczę się, nie czytam, nie siedzę przy kompie itp.) spędzam gdzieś pod blokiem. Dla wielu osób ten fakt wystarczy, aby wrzucić mnie do szufladki z napisem 'Blokersi'. Taki lajf. Kiedy jeszcze dowiedzą się, że 90% utworów muzycznych jakie słucham to polski HH to już w ogóle niektórzy wsadziliby mnie gdzieś do teledysku Płlomień 81. Najlepiej z jointem i policją w tle. Gdyby taki osobnik zechciał chwilę pomyśleć to może udałoby mu się wpaść na to, że dla mnie wyjście pod blok to identyczna sytuacja jak wyjście pod dom u mieszkającego na wsi czy też wyjście do centrum dla ... mieszkającego w centrum. Niby proste a jednak dla niektórych nieosiągalne wnioski. Tyle jednak stricte o mnie bo chyba nie to Was jednak interesuje.

Samo istnienie czegoś takiego jak subkultury oceniam zdecydowanie pozytywnie. Jeżeli istnieje spora grupa osób o podobnych zainteresowaniach i podobnym spojrzeniu na świat to dlaczego niby nie mieliby oni dążyć do dalszego uściślenia i 'zbliżenia'? Jak dla mnie wszelkie tego typu inicjatywy są jak najbardziej wskazane o ile dana subkultura nie istnieje przede wszystkim na zasadzie walki z inną. Czasem odnoszę wrażenie, że do tego się to sprowadza.

Oj tam nie piszę więcej. Temat jest rozległy i niepotrzebnie chyba poruszam tyle wątków jednocześnie. Dam Wam szansę się wypowiedzieć :P
Ostatnio zmieniony 12 lip 2006, 23:45 przez Mentor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 12 lip 2006, 23:34

Niggaz pisze: Dla wielu osób ten fakt wystarczy, aby wrzucić mnie do szufladki z napisem 'Blokersi'. Taki lajf. Kiedy jeszcze dowiedzą się, że 90% utworów muzycznych jakie słucham to polski HH to już w ogóle niektórzy wsadziliby mnie gdzieś do teledysku Płlomień 81. Najlepiej z jointem i policją w tle
I tu jest pies pogrzebany. Bo kążdego człówieka nalezy oceniac indywidulanie, ani wjebac go da jakiegoś worka z odpowiadającym nam napisem i dowidzenia.
W każdej grupie znajdzie się jakaś ciekawa osoba, nie zalezenie czy z nią 'symapatyzujemy' czy też nie.
Ja z własnego doświadczenie moge powiedzieć,że na kilku koncertach świętnie bawiłem się ze skinami, a oni wbrew opinią nie rozwalali koncertu,tylko tak jak inni przyszli sie pobawić. Wszystko zalezy od ludzi.
Niggaz pisze:. To, że lubię ubierać się luźno i zdarza mi się kupić jakiegoś ciucha w skateshopie nie oznacza, że jestem skate'm.
W Polsce to w ogóle z tymi skejtami pojechali.Nie wiem skąd wzieła się zależność HH=skejt.Ale ja moge się nie znać.

U mnie w mieście ostatnimi czasy(choc wydaje mi się,że nie tylko u mnie) najwięcej przybyło tych wszystkich rastamanów, czy tam jakoś inczej związnych z kulturą jamajską. Szkoda tylko,ze to wszystko kończy się na dreadach,jonitach i chwaleniu się obiema tymi rzeczami. A szkoda bo jamajsak kultura dużo głebsza jest i to nie tylko reggae i Bob Marley, ale tez dzięki Jamajce mamy ska,rocksteady,calypso itd. Głupio tak to wszystko spłycić.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 lip 2006, 23:41

'Piotrek' pisze:Głupio tak to wszystko spłycić.
To jest właśnie zasadnicza wada wynikająca z istnieja subkultur. Nie zawsze, ale bardzo często jest tak, że subkultury działają na zasadzie uwydatniania podobieństw. To właśnie wspólne cechy odgrywają największą rolę a szczególy są spychane na dalszy plan. Dlatego właśnie pozostając przy Twoim przykładzie znakomita większość 'nowych' rastamanów ogranicza się do fryzury i palenia. To im wystarczy, aby stać się częścią grupy a bardzo często właśnie ta przynależność jest celem. Zrozumienie samei idei czy też genezy trendu to już trudniejsza sprawa wymagająca przede wszystkim prawdziwego zainteresowania i chęci.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 12 lip 2006, 23:59

Z drugiej strony osoby,że tak powiem najbardziej 'zaangażowane' są bardzo często zamknite na inne poglądy, swoje uważając za niepodważalną świętość.

A przypominało mi sie która subkultura, o ile w ógle można tą grupe tak nazwać, mnie osobiście najbardziej drażni.
Są to wszelskiej maści byli narkomanmi,alkoholicy czy inne osoby z burzliwą przeszłościa, nie umiejace sobie w zyciu poradzić, które przeszły metamorfoze i za główny cel obrały sobie nawracanie ludzi, za pomocą religijnych piosenek wykonywanych w centrum miasta i gadanie totalnych bzdur. Mam nadzieje,że wiecie o co mi chodzi. Dawna zblazowana młodzież weszła na nową czystą droge zycia.

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 13 lip 2006, 0:06

'Piotrek' pisze:Szkoda tylko,ze to wszystko kończy się na dreadach,jonitach i chwaleniu się obiema tymi rzeczami


szkoda, żę głownie koncentruje sie własnie tylko i wyłacznie na jointach. Teraz to w suimie 70% młodzieży jest Rastafarai :roll: bo palą blanty. A ta kultura jak wspomniałeś, to głębokie przemyślenia, jakieś napewno ideologie, wierzenia religijne, dążenie do wyznaczonego celu, obraną wcześniej drogą. A czasami nawet dredy są tylko "tak sobie" bo nie mają co nowego z włosami zrobić. Dlatego większość ludzi, szczególnie starszej daty, patrzy na dzisiejszą młodzież w takich a nie innych kategoriach. Ubiera sie tak, to wpierdzielimy go tutaj, bo tutaj pasuje do inncyh. NIE patrzą na to, żę większa część młodzieży ubiera dane ciuchy po prostu z nie wiedzy albo z przypadkowości, albo dlatego, żę dane ciuchy im sie podobają.


Napewno są i tacy, którzy wiedzą od początku do końca co robią. Słuchają jakiejś muzyki, identyfikują sięz daną kulturą może nie w 100 % bo tak sie chyba nie da, ale co najmniej w 60 - 70%.
TO jeżeli ja raz ubiore koszulkę Molesty, i nie wiem spodnie Moro to jestem hip-hopowcem a na drugi dzień, jasne sztruksy i białe polo to techno przypał?? Naprawde teraz tylko po nielicznych widać, że reprezentują daną kulturę, szczególnie chyba widać to u jakis punkowców czy tych nie wiem nie znam sie, co chodzą na czarno ubrani robią irokezy i jakieś tam bzdety. Dla nich nie ważne czy jest ciepło czy zimno, czarny ubiór to mus, dziwne przekonanie, ale co tam. Respect dla nich :D

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 13 lip 2006, 0:16

kulekfcb pisze:aprawde teraz tylko po nielicznych widać, że reprezentują daną kulturę, szczególnie chyba widać to u jakis punkowców czy tych nie wiem nie znam sie, co chodzą na czarno ubrani robią irokezy i jakieś tam bzdety. Dla nich nie ważne czy jest ciepło czy zimno, czarny ubiór to mus, dziwne przekonanie, ale co tam. Respect dla nich
Z tymi czarnymi rzeczami to bardziej metale czy inne szatany.
Ale ten czarny ubiór w lato, to mi czasem naprawde imponuje.

Z tymi takimi,że sie wyraze najbardziej wyrazistymi punkami(szczególnie w łodym stadium) to jest często tak, jak to śpiewał pewien zespół- 'anarchia na główie, a głowie gówno'.

A od polówek to się odczep :)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 lip 2006, 0:17

ja np. się na czarno ubieram, ale w glanach nie chodzę latem [jak mój, pożal się Boże brat :lol: ] więc nie należę do tej grupy co kolega wyżej opisał :P

lubię posłychac Beastie Boys i tyle, z podobnych klimatów nic więcej nie toleruje. Luźne rzeczy też lubie założyć, ale na desce nie jeżdze :P

Irokezów sobie nie robie, na łyso sie nie golę, trawę zapalę od święta, czyli raczej się nie identyfikuje z żadną subkulturą.

Mogę w jeden dzień pojechac na koncert Mansona by po 24 h isć na kabaret Hrabi [co pewnie zdecydowana większość publiki Mansona uznałaby za jakieś zboczenie conajmniej]
'Piotrek' pisze:Z tymi czarnymi rzeczami to bardziej metale czy inne szatany.
pieszczochów żadnych nie noszę, choć osoby z najbliższego otoczenia jak najbardziej


mam 7 kotów, wszystkie całe i zdrowe. Zapraszam do tematu o zwierzątkach :wink:
Ostatnio zmieniony 13 lip 2006, 0:20 przez fieldy, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 13 lip 2006, 0:19

A koty jesz?

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 13 lip 2006, 0:22

'Piotrek' pisze:A od polówek to się odczep


no przepraszam bardzo, nie doczepiłem sie, bo sam nosze polówki :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 13 lip 2006, 0:49

'Piotrek' pisze:Z drugiej strony osoby,że tak powiem najbardziej 'zaangażowane' są bardzo często zamknite na inne poglądy, swoje uważając za niepodważalną świętość.
Bardzo często Ci najbardziej 'zaangażowani' to po prostu fanatycy. Określenia 'fantyk' proszę nie traktować negatywnie. Nie zawsze tak jest.

Co do ubierania się na czarno to :shock: Dają radę. To jest jeden z tych motywów, którego nie mogę do końca pojąć. To tak dyplomatycznie powiedziane. Zachęcę kogoś do dyskusji? :lol:

A fieldy nie jada kotów bo mają za mało % pewnie :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 lip 2006, 9:56

Niggaz pisze:A fieldy nie jada kotów bo mają za mało % pewnie
rozgryzł mnie :P
Niggaz pisze: Co do ubierania się na czarno to Shocked Dają radę. To jest jeden z tych motywów, którego nie mogę do końca pojąć. To tak dyplomatycznie powiedziane. Zachęcę kogoś do dyskusji?
moze kiedys ci brata na gg podesle to się go wypytasz jak to jest.
Ja od siebie moge dodac, że w reguły to nie tyle kwestia trzymania się pewnych zasad :P raczej kwestia przyzwyczajenia. Jeden lubi luźne ciuchy, drugi ciuchy w kolorze czarnym :P pewnie gryby luźle rzeczy w czymkolwiek przeszkadzały [jak czarne w upalne dni, bo przyznać musze łatwo nie jest :D] to i tak te luźne ubrania byłyby noszone.
zdarzaja się też takie sytuacje, ze osoba ubierająca się na czarno [tylko i wyłacnie] nie zakłada latem nic innego, bo po prostu nie ma :lol:

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 04 sie 2006, 17:40

Z tego wszystkiego wynika, że za młodu byłam panną-skate'm :D Jeea :peace:

Ale to wszystko przez to, że się wśród pięciu samców wychowywałam i z ich otoczeniem w dużej mierze przebywałam. W ten oto cudowny sposób tylko długie włosy odróżniały mnie od kuzyna, jak jako parka 12-latków lataliśmy z bejsbolami po jego osiedlu, albo "dewastowaliśmy" pomnik przy pomocy desek. Oczywiście obowiązkowo w cudownych ciuchach za dużych o conajmniej dwa rozmiary.
Zaczynam dostrzegać plusy tego, że kuzyni za ocean wyjechali, bo niewiadomo co by ze mnie wyrosło... :D
A tak - rodzice od trzech, czy czterech lat oddychają z ulgą, widząc, że jednak dziewczynką jestem :P

Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 04 sie 2006, 19:57

kulekfcb pisze:
'Piotrek' pisze:A od polówek to się odczep


no przepraszam bardzo, nie doczepiłem sie, bo sam nosze polówki :wink:
polówki są w modzie. szczególnie w paski :D co to stylu ubierania to jestem przykładem mieszanki np. idąc na impreze moge założyć gejowską polówke w paski i jeans, zaś za tydzień bluze z kapturem i adidasy... . Niektórzy twierdzą że taka mieszanka stylów jest do dupy a ja poprostu jestem zwykłym chłopakiem, który nie identyfikuje się z żadna subkulturą. Słucham zarówno HH jak i techno, pop też nie jest mi obcy. Jak wypije można mnie zaszuflatkować do subkultury wieśmaków słuchająch disco polo na wiejskich potańcówkach. a co jestem ze wsi i tak jestem fajny(żart... jestem super 8)) możecie mi zarzucać brak stylu ale ja jakoś nie odczuwam potrzeby identyfikacji z jakąś zasraną subkulturą!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”