Puchar Narodów Afryki (zbiorczy) - Strona 84

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8531
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 798
Lokalizacja: Blue Moon

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 16 sty 2022, 21:20

Cement pisze:
16 sty 2022, 21:12
też do konfliktów o pieniądze na linii zawodnicy - federacja danego kraju, a obecność gwiazd nieraz powoduje ferment w zespole.
Tutaj chyba właśnie wkracza efekt zrobienia kariery w Europie przez gości którzy wyrwali się z biedy. Wracają do tej Afryki i wydaje im się ze wszyscy powinni przed nimi kleczec, płacić i lechtac ich ego. Zajmują się wszystkim a nie grą i dobrem reprezentacji. Na efekty później nie trzeba długo czekać.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 16 sty 2022, 21:33

15 lat temu się mówiło że Afrykanie dzięki europejskiemu szkoleniu i przewadze fizycznej będą bić się o medale MŚ.

Minęło 15 lat a oni dalej skręcają sobie karki na mistrzostwach kontynentu...


Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8531
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 798
Lokalizacja: Blue Moon

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 16 sty 2022, 21:35

:haha: to do zwały się nadaje :haha:

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 16 sty 2022, 23:06

Grupa E

Wybrzeże Kości Słoniowej - Sierra Leone 2:2 (Haller 25' Pepe 65' - M. Kamara 55' A. Kamara 90+3')
Słonie zagrały dziś zdecydowanie lepiej aniżeli przeciwko Gwinei Równikowej, ale frajersko stracony gol w doliczonym czasie gry zadecydował o utracie punktów. Selekcjoner Beaumelle podjął dobrą decyzję o przemeblowaniu ofensywy w stosunku do pierwszego meczu i wystawieniu od pierwszej minuty Zahy i Pepe. Ten pierwszy od początku sprawiał obrońcom Sierra Leone duże kłopoty na lewej flance i wywalczył rzut karny, który zmarnował jednak w 13 min. Kessie (rozbieg na Simone Zazę i uderzenie na wysokości rąk bramkarza). Chwilę później piłkarz Milanu nie wykorzystał kolejnej sytuacji - piłkę wyłożył mu Haller, jednak Kessie uderzył nieczysto. Napór Słoni przyniósł efekt w 25 min. - Zaha zagrał kapitalne podanie do Hallera, a ten uderzeniem prostym podbiciem pokonał Kamarę. Sierra Leone zaczęło coś prezentować w ofensywie dopiero w ostatnim kwadransie. Najlepszej okazji nie wykorzystał Buya Turay, który po błędzie obrony w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać dobrze broniącego Sangare. Po przerwie Sierra Leone zagrało odważniej w ofensywie, angażując w ataki pozycyjne większą liczbę graczy i szybko przyniosło to efekt - Musa Kamara efektownym uderzeniem pod poprzeczkę wyrównał. Słonie zareagowały dobrze, ruszając do kolejnych ataków - w 66 min. po ładnie rozegranej akcji Pepe uderzeniem z rotacją tuż przy słupku przywrócił Iworyjczyków na prowadzenie. Po tym golu piłkarzom WKS grało się wyraźnie lepiej, stwarzali sobie kolejne sytuacje bramkowe - Kessie niecelnie podciął piłkę nad bramkarzem, w stuprocentowej sytuacji fatalnie spudłował rezerwowy Hamed Traore, a w jeszcze jednej sytuacji Kei Kamara wybił piłkę tuż sprzed bramki Sierra Leone. Niewykorzystane sytuacje zemściły się - w doliocznym czasie gry po złym podaniu głową do bramkarza Sangare starał się nie dopuścić do rzutu rożnego, i choć złapał piłkę, wypuścił ją pod nogi rywala, a rezerwowy Alhaji Kamara niemal już upadająć wpakował piłkę do bramki. Co gorsza, Sangare doznał kontuzji, a limit zmian był wyczerpany, w efekcie do bramki musiał wejść Aurier - a Sierra Leone miało rzut rożny i trzeba było drżeć o wynik. Na szczęście nic się już nie stało i z 4 punktami Iworyjczycy są pewni awansu.

Algieria przez mocno przyfrajerzyła - obrońcy tytułu przegrali 0:1 z Gwineą Równikową po golu zdobytym w końcówce przez Estebana. Algierczycy w meczu ze Słoniami będą potrzebowali zwycięstwa do awansu.

Tabela grupy E po dwóch kolejkach:
1. Wybrzeże Kości Słoniowej 4 pkt., 3:2
2. Gwinea Równikowa 3 pkt., 1:1
3. Sierra Leone 2 pkt., 2:2
4. Algieria 1 pkt., 0:1

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 18 sty 2022, 20:42

Grupa A

Republika Zielonego Przylądka - Kamerun 1:1 (Rodrigues 53' - Aboubakar 39')
Remis wystarczył Nieposkromionym Lwom do wygrania grupy, przybliża też Cape Verde do awansu z trzeciego miejsca. W 1. połowie wyspiarze trzymali się całkiem dobrze, nie dając się zepchnąć do zbyt głębokiej obrony, choć oczywiście inicjatywa byłą po stronie Kamerunu, który miał sytuacje bramkowe - w 17 min. piłka nieco przypadkowo (po rykoszecie) trafiła w polu karnym do Aboubakara, który wolejem uderzył mocno, ale nad bramką. Przez długi czas dobrze zorganizowana obrona Cape Verde nie dawała się zaskoczyć, lecz w 39 min. zasłonięty Vozinha skapitulował po uderzeniu Aboubakara, dla którego był to piąty gol w turnieju - trudno sobie wyobrazić, aby nie zdobył korony króla strzelców turnieju. Po przerwie Cape Verde niespodziewanie wyrównało - Kenny Rocha Santos wpadł w pole karne i dograł w tempo do Garry'ego Rodriguesa, który efektownym uderzeniem piętą umieścił piłkę w siatce. Choć remis zapewniał Kamerunowi pierwsze miejsce w grupie, Nieposkromione Lewy przed własną publicznością walczyły ambitnie, do samego końca atakując i dążąc do zdobycia zwycięskiego gola. Najlepszą sytuację zmarnował Aboubakar - niepewny w tym turnieju Vozinha odbił piłkę przed siebie, prosto pod nogi kameruńskiego snajpera, ten uderzył jednak bez przyjęcia nad bramką. Mimo kolejnych wrzutek w pole karne i stałych fragmentów gry Vozinha nie dał się już pokonać.

Końcowa tabela grupy A:
1. Kamerun 7 pkt., 7:3
2. Burkina Faso 4 pkt., 2:2
3. Republika Zielonego Przylądka 4 pkt., 2:2
4. Etiopia 1 pkt., 2:6


Grupa B

Malawi - Senegal 0:0
Bezbramkowy remis to niewątpliwie sukces Płomieni, i to osiągnięty w niezłym stylu - Malawi nie ograniczało się do murowania bramki, a w 1. połowie miało świetne fragmenty gry. W pierwszych minutach przeważał Senegal, który kilka razy zagroził bramce strzeżonej przez Charlesa Thomu, który zastąpił w tym meczu Kakhobwe. Malawi odgryzło się w 16 min. - po stracie Senegalczyków na własnej połowie potężnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Khuda Muyaba, piłka poszybowała niewiele ponad poprzeczką. Choć inicjatywa i posiadanie piłki były po stronie Senegalu ,to w ostatnim kwadransie Malawi nękało faworyzowanego rywala szybkimi wypadami ofensywnymi, w których nieźle pokazywali się m.in. Muyaba i Mhone. Po przerwie Senegal przycisną, zdeterminowany, by przełamać obronę Płomieni. W 49 min. po wrzutce z rzutu wolnego głową uderzył Abdou Diallo, jednak Thomu zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. W 59 min. Idrissa Gueye zdecydował się na strzał z rzutu wolnego z bocznego sektora boiska, zmuszając do wysiłku bramkarza Malawi. Napór Senegalu trwał, a wypady ofensywne Malawi były rzadkie. W 72 min. po dośrodkowaniu z prawego skrzydła efektownym szczupakiem uderzył Pape Gueye, obok słupka. Kilka minut później po jednym z nielicznych w 2. połowie groźnych ataków Malawi uzyskało rzut karny, ale arbiter po obejrzeniu powtórek anulował tę decyzję. Sytuacja dość kontrowersyjna, bo kontakt był, ale trudno powiedzieć, czy wystarczający na karnego i czy ewentualny faul nie zaczął się przed polem karnym (myślę, że arbiter wybroniłby się z każdej decyzji). Ostatecznie podopieczni rumuńskiego selekcjonera Mario Marinicy dowieźli bezbramkowy remis do końca i mają spore szanse na wyjście z grupy z trzeciego miejsca.

Tabela końcowa grupy B (zwracam uwagę, że najskuteczniejsza drużyna zajęła ostatnie miejsce :mrgreen:):
1. Senegal 5 pkt., 1:0
2. Gwinea 4 pkt., 2:2
3. Malawi 4 pkt., 2:2
4. Zimbabwe 3 pkt., 3:4

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 18 sty 2022, 21:29

Wiele wskazuje na to, że Thomas Partey opuści z powodu wyjazdu na PNA okrągłe 0 spotkań w Premier League :P

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 sty 2022, 0:03

Grupa C

Ghana - Komory 2:3 (Boakye 64' Djiku 77' - Ben Nabouhane 4' Mogni 62' 85')
Cóż to była za historia! Świetny, choć nieco szczęśliwy występ Komorów, które do maksimum wycisnęły w tym meczu swój potencjał i wykorzystały słabą postawę Czarnych Gwiazd. Pierwszy gol padł już w 4 min., kiedy to najbardziej znany gracz Komorów, występujący w Crvenej Zvezdzie Ben Nabouhane, przy biernej postawie obrońców Ghany przymierzył przy prawym słupku. Choć Ghana przejęła inicjatywę, to uderzenia Czarnych Gwiazd były albo niecelnie, albo zbyt lekkie by zaskoczyć Ben Boinę. Bramkarz Komorów musiał opuścić boisko w 26 min. z powodu urazu po tym, jak Andre Ayew zaatakował go wyprostowaną nogą, ale piłkarz Al Sadd obejrzał za ten brutalny atak czerwoną kartkę, stawiając Ghanę już w bardzo trudnej sytuacji (tylko wygrana dawała im nadzieję na awans). Komory broniły się skutecznie, a po przerwie podwyższyły wynik - występujący w 3. lidze francuskiej napastnik Mogni zakręcił obrońcami Ghany i uderzeniem po ziemi zmieścił piłkę przy słupku. Wydawało się, że wobec słabej postawy Ghany w ofensywie to zamknie mecz, ale w 64 min. rezerwowy bramkarz Ali Ahamada popełnił błąd źle wychodząc do piłki, a Boakye trafił głową do pustej bramki. Kilkanaście minut później Djiku wyrównał strzałem z bliskiej odległości i historyczna pierwsza wygrana w turnieju finałowym PNA zaczęła uciekać Komorom. Ghana odsłoniła się jednak, próbując ataków większą liczbą graczy, co dawało reprezentantom archipelagu więcej miejsca. W 85 min. przeprowadzili świetną akcję, jak w masło wchodząc w ghanijską obronę, a Mogni został bohaterem niewielkiego państewka między Madagaskarem a wybrzeżem Afryki. Co więcej, dzięki korzystnym rozstrzygnięciom w grupach D i E trzy punkty wystarczyły Komorom do awansu do 1/8 finału, gdzie zagrają z Kamerunem.

Tabela końcowa grupy C:
1. Maroko 7 pkt., 5:2
2. Gabon 5 pkt., 4:3
3. Komory 3 pkt., 3:5
4. Ghana 1 pkt., 3:5



Grupa E

Wybrzeże Kości Słoniowej - Algieria 3:1 (Kessie 22' Sangare 39' Pepe 54' - Bendebka 73')
Wreszcie dobry występ Iworyjczyków, którzy byli dziś zdecydowanie lepsi od broniącej tytułu Algierii w meczu, którego się obawiałem. Na szczęście uraz Sangare z meczu przeciwko Sierra Leone okazał się niezbyt poważny i powrócił on do bramki, natomiast na skutek lekkiej kontuzji mecz musiał rozpocząć na ławce świetnie spisujący się w poprzednim spotkaniu Zaha. Algieria, pomimo dużych nazwisk w ofensywie, była wyjątkowo bezzębna, a i Słonie wolno się rozkręcały - w efekcie w pierwszym kwadransie w grze obu drużyn brakowało płynności. Iworyjczycy mieli dobrą okazję w 8 min., kiedy to po wycofaniu piłki spod linii bramkowej przez Konana nieczysto trafił w nią Pepe. W 22 min. Słonie objęły prowadzenie - Gradel, Pepe i Kessie świetnie rozegrali akcję prawą flanką, wykończył ją uderzeniem bez przyjęcia piłkarz Milanu. W 39 min. Aurier szybko rozegrał rzut wolny, świetną wrzutką odnajdując Sangare, a ten nieatakowany głową podwyższył wynik. Po przerwie podopieczni Patrice'a Beaumelle kontynuowali ofensywną grę- na bramkę M'Bolhiego sunął atak za atakiem. W 51 min. świetnej okazji nie wykorzystał Pepe, którego strzał obronił nogą algierski golkiper, ale w 54 min. nie było już wątpliwości - piłkarz Arsenalu uderzeniem przy słupku nie dał szans doświadczonemu bramkarzowi reprezentacji Algierii. Słonie grały już na dużym luzie i wydawało się, że posypią się kolejne gole, ale Algieria trochę się ogarnęła. Lisy Pustyni zdołały wywalczyć rzut karny (moim zdaniem nieco wątpliwy), ale Riyad Mahrez mocnym uderzeniem trafił w słupek. W 73 min. po ekwilibrystycznym zgraniu Mandiego w polu karnym bramkę dla Algierii zdobył głową rezerwowy Bendebka i obrońcy tytułu ruszyli do ataku. Aktywny był Mahrez, starał się też wprowadzony na boisko po przerwie Slimani, ale kolejne gole dla piłkarzy z Maghrebu już nie padły. W doliczonym czasie gry po kontrze Słoni do siatki trafił jeszcze Haller, ale ze spalonego. Dzięki zwycięstwu Iworyjczycy wygrywają grupę E i w 1/8 finału zmierzą się z Egiptem.

Końcowa tabela grupy E:
1. Wybrzeże Kości Słoniowej 7 pkt., 6:3
2. Gwinea Równikowa 6 pkt., 2:1
3. Sierra Leone 2 pkt., 2:3
4. Algieria 1 pkt., 1:4

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 21 sty 2022, 0:38

Boakye ten z Górnika? No ale beka :lol2:

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15887
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4001
Kibicuję: AC Milan

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 21 sty 2022, 10:17

Kiedyś Ghana to była siła a teraz widzę cienko przeda

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3478

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 21 sty 2022, 12:38

Zapowiada się bardzo ciekawa faza pucharowa, już w 1/8 mecze dostaniemy mecze Nigeria - Tunezja oraz Wybrzeże Kości Słoniowej - Egipt. Biorąc pod uwagę wnikliwą analizę drabinki turniejowej oraz kadr poszczególnych drużyn, trzymam kciuki za Nigerię oraz WKS (niech będzie nawet taki finał!). Tak niepragmatycznie liczę oczywiście, że Republika Zielonego Przylądka coś namiesza. Nie są bez szans, strzelili w grupie więcej bramek niż Senegal.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 21 sty 2022, 12:40

matt_ pisze:
21 sty 2022, 12:38
Nie są bez szans, strzelili w grupie więcej bramek niż Senegal.
:lol2: :rydzyk:
Dobre.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3478

Puchar Narodów Afryki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 21 sty 2022, 12:43

cloner pisze:
21 sty 2022, 12:40
:lol2: :rydzyk:
Dobre.
Ten Senegal to taki Villarreal 2005-06, tylko na tym turnieju mogło się to udać :D

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 23 sty 2022, 22:10

1/8 finału

Burkina Faso - Gabon 1:1 (Traore 28' - Guira 90+1'-sam.), karne 7:6
Rumaki zasłużenie awansowały do ćwierćfinału PNA, w przekroju całego spotkania były dziś bowiem lepsze od Gabonu, który nadal radził sobie bez Aubameyanga - parę dni temu opuścił on Kamerun. W dość wyrównanej 1. połowie oglądaliśmy lepsze fragmenty gry ze strony obu zespołów - początkowo inicjatywa była po stronie Gabonu, później lepsze było Burkina Faso, które zmarnowało rzut karny (Bertrand Traore huknął w poprzeczkę). W 28 min. to właśnie Rumaki objęły prowadzenie - Bertrand Traore dostał świetne podanie z głębi pola i strzałem od słupka pokonał Amonome, który chyba nieco zbyt wcześnie wyszedł z bramki. Gabończycy umieścili piłkę w siatce tuż przed przerwą, ale gol Boupendzy, który efektownie nawinął obrońcę w polu karnym, nie został uznany z powodu spalonego. W 64 min. Gabończycy mieli kolejną okazję, ale nie potrafili wykorzystać straty Rumaków na ich połowie, a w 66 min. stracili Obissę, który obejrzał drugie żółtko za faul taktyczny. Burkina Faso miało kilka sytuacji do zamknięcia meczu, najlepszej nie wykorzystał Bertrand Traore, który w 75 min. przegrał pojedynek z Amonome. Kiedy wydawało się, że słabnący Gabon nic już nie zdziała, po rzucie rożnym główkował Manga, a piłka odbiła się jeszcze od Guiry i wylądowała w siatce. Grające w przewadze liczebnej Burkina Faso zachowało więcej sił na dogrywkę - zmęczony Gabon bazował w ofensywie już tylko na pojedynczych indywidualnych zrywach. Z kolei Rumaki w 2. połowie dogrywki miały kilka sytuacji, ale Amonome świetnymi interwencjami ratował swój zespół. W emocjonującym konkursie jedenastek Gabończycy spudłowali w dwóch ostatnich jedenastkach, co kosztowało ich wynik.

Nigeria - Tunezja 0:1 (Msakni 47')
Może nie sensacja, ale jednak niespodzianka - zdziesiątkowana koronawirusem reprezentacja Tunezji pokonała świetnie spisujących się w fazie grupowej Nigeryjczyków, którzy, pomimo dużych nazwisk, razili dziś bezradnością w ofensywie. W pierwszych 45 minutach inicjatywa była po stronie Super Orłów, ale nie wynikały z tego sytuacje bramkowe, brakowało decydujących podań otwierających drogę do bramki dla Awoniyiego czy Iheanacho. Po przerwie defensywnie nastawieni Tunezyjczycy niespodziewanie objęli prowadzenie - doświadczony kapitan Msakni, od lat kasujący petrodolary w Katarze, oddał kąśliwy strzał po koźle sprzed pola karnego, a odchodząca piłka po rękawicy Okoye wylądowała w siatce (mimo wszystko nigeryjski bramkarz mógł zrobić więcej). Utrata gola nie odmieniła jednak obrazu gry ofensywnej Nigerii - kolejne ataki pozycyjne rozbijały się o tunezyjskie zasieki. Na boisko weszli Olayinka i Iwobi, ale ten drugi już po kilku minutach wyleciał z boiska za nadepnięcie na kostkę rywala. Tunezyjczycy mogli zamknąć mecz, ale w 75 min. Okoye obronił dobry strzał sprzed pola karnego w wykonaniu rezerwowego Slitiego. Bezradna w ataku Nigeria miała poważną szansę na wyrównanie dopiero w doliczonym czasie gry, kiedy Umar Sadiq w sytuacji sam na sam uderzył obok dalszego słupka. Orły Kartaginy, które w fazie grupowej poniosły dwie porażki, dowiozły wynik do końcowego gwizdka i zagrają w ćwierćfinale z Burkina Faso - będzie to powtórka ćwierćfinału z PNA 2017, kiedy Rumaki wygrały 2:0.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 sty 2022, 20:47

1/8 finału

Gwinea - Gambia 0:1 (Musa Barrow 71')
Debiutująca na PNA Gambia kontynuuje swoją piękną przygodę - po zdobyciu siedmiu punktów w grupie Skorpiony ograły faworyzowaną Gwineę. Pierwsza połowa nie nadawała się do oglądania, obie drużyny grały długimi lagami z pominięciem drugiej linii, najczęściej zagrania te były niecelne. Dopiero w 38 min. miała miejsce pierwsza sytuacja bramkowa z prawdziwego zdarzenia - gwinejski napastnik Mohamed Bayo uderzał dwa razy, najpierw został zablokowany, a jego dobitkę obronił skracający kąt Baboucarr Gaye. Kilka minut później sytuacją odpowiedziała Gambia, po szybkiej kontrze Ebrima Darboe uderzył obok dalszego słupka. Po przerwie pod obiema bramkami działo się nieco więcej, jednak dysponująca większym potencjałem Gwinea nie potrafiła zdominować meczu. Dobrze zorganizowani podopieczni belgijskiego selekcjonera Toma Saintfieta objęli prowadzenie w 71 min. - Musa Barrow, jeden z najbardziej znanych reprezentantów Gambii, dostał świetne prostopadłe podanie i wykorzystał sytuację sam na sam z Aly Keitą. Dopiero utrata gola popchnęła Gwineę do przejęcia inicjatywy i zepchnięcia Gambijczyków do obrony. Sytuacja debiutanta w PNA stała się trudna po czerwonej kartce dla rezerwowego Yusuphy Njie. Gambijczycy bronili się coraz głębiej, a w doliczonym czasie gry omal nie stracili gola – w 91 min. najpierw piłka odbiła się od zewnętrznego słupka bramki Gaye, po czym powróciła w pole karne, a przy drugim uderzeniu bramkarz niemieckiej Koblencji efektowną paradą odbił futbolówkę na poprzeczkę. Gambia dowiozła wynik do końca i odniosła historyczny sukces.

W ćwierćfinale Gambijczycy zmierzą się zapewne z Kamerunem, który prowadzi z grającymi w dziesiątkę Komorami 1:0. Jutro bardzo ciekawie zapowiada się mecz Senegal - Republika Zielonego Przylądka.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3478

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 25 sty 2022, 18:18

Republika Zielonego Przylądka już w 9 po czerwonej dla bramkarza, ale dzielnie się trzymają mimo przewagi Senegalu.

BTW Realizator pokazywał powtórkę i spóźnił się na gola Senegalu, kwintesencja PNA :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”