Serbia i Słowacja to dla mnie dwaj najwięksi frajerzy tego turnieju (jak na razie). Serbowie to troszkę jak Chorwacja na MŚ 2002 - najpierw porażka z Meksykiem, potem mobilizacja, wygrana z Włochami a na koniec się podniecili i dostali w plecy z Ekwadorem, który o nic nie grał. Jutro też trzymam za Słowacją, któa choć na to ne zasłużyła to lubię niespodziankiDr.Football1 pisze:K...aaaaaaaaaaa !!! Co za dzien ! Najpierw Slowenia,a teraz Serbowie :mać: Oddalbym wszystkie pieniadze za to,ze pilkarze Antica rozniosa Australijczykow z palcem w tylku,a tu co ?! Zagrali jakby to byl mecz o puchar wojewody miasta Wachock,a obudzili sie na 5 min przed koncem jak juz bylo po ptokachZyc sie odechciewa,a jutro gra nastepna druzyna ktorej kibicuje...Slowacja




